<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jacek Sierpiński &#8220;O tak zwanej &#8216;własności intelektualnej&#8217; i patentach na oprogramowanie&#8221;</title>
	<atom:link href="http://liberalis.pl/2007/03/15/jacek-sierpinski-o-tak-zwanej-wlasnosci-intelektualnej-i-patentach-na-oprogramowanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://liberalis.pl/2007/03/15/jacek-sierpinski-o-tak-zwanej-wlasnosci-intelektualnej-i-patentach-na-oprogramowanie/</link>
	<description>Czym jest wolność? Jak ją osiągnąć? Różne perspektywy na odwieczną ideę.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 22 Mar 2010 11:20:07 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Staszek27</title>
		<link>http://liberalis.pl/2007/03/15/jacek-sierpinski-o-tak-zwanej-wlasnosci-intelektualnej-i-patentach-na-oprogramowanie/comment-page-1/#comment-6055</link>
		<dc:creator>Staszek27</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 11:01:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://qatryk.nazwa.pl/liberalis/polski/2007/03/15/jacek-sierpinski-o-tak-zwanej-wlasnosci-intelektualnej-i-patentach-na-oprogramowanie/#comment-6055</guid>
		<description>Zgłośmy patent na uniokonstytucję, a wtedy oni nie będą mogli jej ratyfikować. Przepraszam, zapomniałem, że to UE tworzą państwa, a te intepretują prawo jak im akurat pasuję.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgłośmy patent na uniokonstytucję, a wtedy oni nie będą mogli jej ratyfikować. Przepraszam, zapomniałem, że to UE tworzą państwa, a te intepretują prawo jak im akurat pasuję.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Karoll</title>
		<link>http://liberalis.pl/2007/03/15/jacek-sierpinski-o-tak-zwanej-wlasnosci-intelektualnej-i-patentach-na-oprogramowanie/comment-page-1/#comment-6024</link>
		<dc:creator>Karoll</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Jul 2008 17:13:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://qatryk.nazwa.pl/liberalis/polski/2007/03/15/jacek-sierpinski-o-tak-zwanej-wlasnosci-intelektualnej-i-patentach-na-oprogramowanie/#comment-6024</guid>
		<description>&gt;&gt;Jak ktos sam zacznie byc okradany ze swojej wiedzy, pracy, pomysłów, może zrozumie. Mam wrazenie ze tylko takie osoby nie rozumieją tematu i jeszcze muszą prawo auttorów podważac, dyskutowac.

Hmmm... Ośmielę się jednak podyskutować.

Prawo do kopiowania wynika z aktu publikacji przez kogoś danych informacji, czyli udostępnienia jej komuś z własnej woli. Po sprzedaży płyty czy książki staje się ona własnością tej osoby, która ją kupiła i uważam, że jest to bardziej oczywiste i naturalne niż sytuacja, w której może on robić z nią wszystko poza skopiowaniem jej. 

Jeśli autorzy są bardziej przekonani do słuszności praw autorskich niż reszta, to również jest to naturalne. Człowiek dąży z natury do osiągnięcia jak największej własnej korzyści. Artysta może walczyć o prawo autorskie, ale może też zwiększyć swoją popularność przez staranie się, aby efekty swojej twórczości zaprezentować jak największej ilości osób. Cóż bardziej się do tego nadaje, jak nieograniczone kopiowanie? Gdyby nie prawo autorskie, wszyscy twórcy byliby gorącymi zwolennikami kopiowania i parskaliby śmiechem, gdyby ktoś nazwał to kradzieżą - bo kopiowanie zwiększałoby ich dochody, zamiast zmniejszać, jak to się dzieje obecnie.

Inna sprawa, jaki interes w ustanawianiu prawa autorskiego mają rządzący. Czemu pragną, by dobra kultury były rzadko dostępne i drogie? Aby móc niecywilizowanej gawiedzi lansować własne, jedynie słuszne wartości przez tak zwane ministerstwo kultury. To takie proste.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&gt;&gt;Jak ktos sam zacznie byc okradany ze swojej wiedzy, pracy, pomysłów, może zrozumie. Mam wrazenie ze tylko takie osoby nie rozumieją tematu i jeszcze muszą prawo auttorów podważac, dyskutowac.</p>
<p>Hmmm&#8230; Ośmielę się jednak podyskutować.</p>
<p>Prawo do kopiowania wynika z aktu publikacji przez kogoś danych informacji, czyli udostępnienia jej komuś z własnej woli. Po sprzedaży płyty czy książki staje się ona własnością tej osoby, która ją kupiła i uważam, że jest to bardziej oczywiste i naturalne niż sytuacja, w której może on robić z nią wszystko poza skopiowaniem jej. </p>
<p>Jeśli autorzy są bardziej przekonani do słuszności praw autorskich niż reszta, to również jest to naturalne. Człowiek dąży z natury do osiągnięcia jak największej własnej korzyści. Artysta może walczyć o prawo autorskie, ale może też zwiększyć swoją popularność przez staranie się, aby efekty swojej twórczości zaprezentować jak największej ilości osób. Cóż bardziej się do tego nadaje, jak nieograniczone kopiowanie? Gdyby nie prawo autorskie, wszyscy twórcy byliby gorącymi zwolennikami kopiowania i parskaliby śmiechem, gdyby ktoś nazwał to kradzieżą &#8211; bo kopiowanie zwiększałoby ich dochody, zamiast zmniejszać, jak to się dzieje obecnie.</p>
<p>Inna sprawa, jaki interes w ustanawianiu prawa autorskiego mają rządzący. Czemu pragną, by dobra kultury były rzadko dostępne i drogie? Aby móc niecywilizowanej gawiedzi lansować własne, jedynie słuszne wartości przez tak zwane ministerstwo kultury. To takie proste.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: qatryk</title>
		<link>http://liberalis.pl/2007/03/15/jacek-sierpinski-o-tak-zwanej-wlasnosci-intelektualnej-i-patentach-na-oprogramowanie/comment-page-1/#comment-5997</link>
		<dc:creator>qatryk</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Jul 2008 21:15:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://qatryk.nazwa.pl/liberalis/polski/2007/03/15/jacek-sierpinski-o-tak-zwanej-wlasnosci-intelektualnej-i-patentach-na-oprogramowanie/#comment-5997</guid>
		<description>eee. 1. Czytając takie teksty utwierdzam sie w przekonaniu że szkoła publiczna to uczy tylko powtarzania mantr jedynie słusznych poglądów. Masz mój drogi zdecydowanie problem z czytaniem ze zrozumieniem.
2. Rozróżnij własność intelektualna od prawa autorskiego - wyobraź sobie że co innego to powielanie czyjegoś dzieła jest czym innym niż podpisywanie się pod tym dziełem.
3. Jak nie masz ochoty dzielić się z ludźmi swoją twórczością to zachowaj ją dla siebie. Naprawdę nikt cie nie zmusza do tego abyś wyjawiał mi swoje myśli i pomysły. Jednak tak samo ty nie zmuszaj mnie abym nie korzystał z mojej własności według mojego uznania.
4. Z gramatyką i ortografia to tez chyba w szkołach nie za bardzo sobie radzą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>eee. 1. Czytając takie teksty utwierdzam sie w przekonaniu że szkoła publiczna to uczy tylko powtarzania mantr jedynie słusznych poglądów. Masz mój drogi zdecydowanie problem z czytaniem ze zrozumieniem.<br />
2. Rozróżnij własność intelektualna od prawa autorskiego &#8211; wyobraź sobie że co innego to powielanie czyjegoś dzieła jest czym innym niż podpisywanie się pod tym dziełem.<br />
3. Jak nie masz ochoty dzielić się z ludźmi swoją twórczością to zachowaj ją dla siebie. Naprawdę nikt cie nie zmusza do tego abyś wyjawiał mi swoje myśli i pomysły. Jednak tak samo ty nie zmuszaj mnie abym nie korzystał z mojej własności według mojego uznania.<br />
4. Z gramatyką i ortografia to tez chyba w szkołach nie za bardzo sobie radzą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Rozgardiasz</title>
		<link>http://liberalis.pl/2007/03/15/jacek-sierpinski-o-tak-zwanej-wlasnosci-intelektualnej-i-patentach-na-oprogramowanie/comment-page-1/#comment-5995</link>
		<dc:creator>Rozgardiasz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Jul 2008 20:23:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://qatryk.nazwa.pl/liberalis/polski/2007/03/15/jacek-sierpinski-o-tak-zwanej-wlasnosci-intelektualnej-i-patentach-na-oprogramowanie/#comment-5995</guid>
		<description>Jak można nie rozróżniać i nie rozumiec, że wykorzystując cudzy pomysł, CZYLI CUDZĄ PRACE, WŁASNOŚĆ, własnosc intelektualną bez zgody, albo czasem bez opłat - NARUSZA SIE PRAWO?? Jakl moze na nie rozumieć ŻE AUTOR MA DO TEGO PRAWO??!!! tak samo jak ktos kto sam zrobil sobie meble do ogrodu, uszył sukienke, cokolwiek??!! Pomysły musza byc o tyle bardziej chwonione bo SA UNIKATOWE I ZASŁUGUJĄ PRZEZ TO NA OCHRONE PRAWNĄ. Dla mnie to oczywista oczywistość i nie ma nic wspolnego ani z lewicą ani z prawicą, a jedynie ze sprawnie funkcjonującymi półkulami prawą i lewą... mózgowymi...  Inaczej CZEMU SAMI NIC NIE WYMYSLACIE I NIE UDOSTĘPNIACIE ZA DARMO, JESZCZE ZYJCIE Z TEGO!! NO, ŚMIAŁO... ;) Niestety, praewda jest tpaka ze zrządzą na prawo własnosci intelektualnej odbiovcy bo maja obowiązki, autorzy tylko dlatego ze i tak w sporym stopniu ich sie okrada, prawa są łamane, itd.
Problem jako-taki stanowią jedynie opcje jednoczesnie wymyslonych pomysłów, ale prawo to rozwiązuje praw3em pierwszeństwa i trudno, takl musi byc. Nie da sie i nigdy nie bedzie idealnego rozwiązania, ale NALEŻY pilnować, dbać i prezestrzegac prawa do własnosci intelektualnej, czy nam sie to podoba czy nie. Moze tym co maja za płytkĄ WYOBRAZIE POMOZE WCZUCIE SIE, ŻE SAMI COS WEYMYSLILI? Że im sie udałoi stworzyc cos nowatorskiego, a tu wpada ktokolwiek i kazdy uwaza sie ze moze z tym robic co chce, jak i kiedy chce, naweet ze jest jego, nie musi nic udowadniac, kazdy mozse byc nazwany autorem przed i po tym, kazdy moze z tego korzystac, i nikogo nie obchodzi ile nad tym sie pracowało, ile kosztowało wykonanie, nasze prawa, ale KAZDY oczywiscie chce za darmo i bezprawnie z tego korzystać. Niefajnie, co nie? Nie wyobrażam sobie żeby np.moje zdjęcia, moją prace, wiedze w temacie, ktos wykorzystywal i BRAŁ JAK SWOJE i świat stanie na głowie w dniu, w którym zacznie sie przyzwalac na to bez zgody autora i poszanowania jego pracv. Podobnie muzyka, książki, film, scenariusze, pomysły, patenty, biznesy. To wlasnie pomaga, a nie szkodzi regulować rynek. Jak ktos sam zacznie byc okradany ze swojej wiedzy, pracy, pomysłów, może zrozumie. Mam wrazenie ze tylko takie osoby nie rozumieją tematu i jeszcze muszą prawo auttorów podważac, dyskutowac.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak można nie rozróżniać i nie rozumiec, że wykorzystując cudzy pomysł, CZYLI CUDZĄ PRACE, WŁASNOŚĆ, własnosc intelektualną bez zgody, albo czasem bez opłat &#8211; NARUSZA SIE PRAWO?? Jakl moze na nie rozumieć ŻE AUTOR MA DO TEGO PRAWO??!!! tak samo jak ktos kto sam zrobil sobie meble do ogrodu, uszył sukienke, cokolwiek??!! Pomysły musza byc o tyle bardziej chwonione bo SA UNIKATOWE I ZASŁUGUJĄ PRZEZ TO NA OCHRONE PRAWNĄ. Dla mnie to oczywista oczywistość i nie ma nic wspolnego ani z lewicą ani z prawicą, a jedynie ze sprawnie funkcjonującymi półkulami prawą i lewą&#8230; mózgowymi&#8230;  Inaczej CZEMU SAMI NIC NIE WYMYSLACIE I NIE UDOSTĘPNIACIE ZA DARMO, JESZCZE ZYJCIE Z TEGO!! NO, ŚMIAŁO&#8230; <img src='http://liberalis.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Niestety, praewda jest tpaka ze zrządzą na prawo własnosci intelektualnej odbiovcy bo maja obowiązki, autorzy tylko dlatego ze i tak w sporym stopniu ich sie okrada, prawa są łamane, itd.<br />
Problem jako-taki stanowią jedynie opcje jednoczesnie wymyslonych pomysłów, ale prawo to rozwiązuje praw3em pierwszeństwa i trudno, takl musi byc. Nie da sie i nigdy nie bedzie idealnego rozwiązania, ale NALEŻY pilnować, dbać i prezestrzegac prawa do własnosci intelektualnej, czy nam sie to podoba czy nie. Moze tym co maja za płytkĄ WYOBRAZIE POMOZE WCZUCIE SIE, ŻE SAMI COS WEYMYSLILI? Że im sie udałoi stworzyc cos nowatorskiego, a tu wpada ktokolwiek i kazdy uwaza sie ze moze z tym robic co chce, jak i kiedy chce, naweet ze jest jego, nie musi nic udowadniac, kazdy mozse byc nazwany autorem przed i po tym, kazdy moze z tego korzystac, i nikogo nie obchodzi ile nad tym sie pracowało, ile kosztowało wykonanie, nasze prawa, ale KAZDY oczywiscie chce za darmo i bezprawnie z tego korzystać. Niefajnie, co nie? Nie wyobrażam sobie żeby np.moje zdjęcia, moją prace, wiedze w temacie, ktos wykorzystywal i BRAŁ JAK SWOJE i świat stanie na głowie w dniu, w którym zacznie sie przyzwalac na to bez zgody autora i poszanowania jego pracv. Podobnie muzyka, książki, film, scenariusze, pomysły, patenty, biznesy. To wlasnie pomaga, a nie szkodzi regulować rynek. Jak ktos sam zacznie byc okradany ze swojej wiedzy, pracy, pomysłów, może zrozumie. Mam wrazenie ze tylko takie osoby nie rozumieją tematu i jeszcze muszą prawo auttorów podważac, dyskutowac.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jacek Sierpiński &#187; Blog Archive &#187; Światowy Dzień Monopolu Intelektualnego</title>
		<link>http://liberalis.pl/2007/03/15/jacek-sierpinski-o-tak-zwanej-wlasnosci-intelektualnej-i-patentach-na-oprogramowanie/comment-page-1/#comment-2682</link>
		<dc:creator>Jacek Sierpiński &#187; Blog Archive &#187; Światowy Dzień Monopolu Intelektualnego</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Apr 2008 12:26:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://qatryk.nazwa.pl/liberalis/polski/2007/03/15/jacek-sierpinski-o-tak-zwanej-wlasnosci-intelektualnej-i-patentach-na-oprogramowanie/#comment-2682</guid>
		<description>[...] Zwolennicy pewnej szczególnej formy monopolu, nazywanej przez nich &#8220;własnością intelektualną&#8221; obchodzą dzisiaj jej światowy dzień. Myślę, że z tej okazji warto przypomnieć argumenty przeciwko tej formie monopolu przedstawione jakiś czas temu przez Stephana Kinsellę, Mateusza Machaja, a także mnie samego. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Zwolennicy pewnej szczególnej formy monopolu, nazywanej przez nich &#8220;własnością intelektualną&#8221; obchodzą dzisiaj jej światowy dzień. Myślę, że z tej okazji warto przypomnieć argumenty przeciwko tej formie monopolu przedstawione jakiś czas temu przez Stephana Kinsellę, Mateusza Machaja, a także mnie samego. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
