<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Antydemokrata &#8211; Wróg publiczny nr 1, wywiad z Hansem Hermannem Hoppe</title>
	<atom:link href="http://liberalis.pl/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://liberalis.pl/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/</link>
	<description>Czym jest wolność? Jak ją osiągnąć? Różne perspektywy na odwieczną ideę.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 22 Mar 2010 00:55:39 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Stefan Blankertz: Hoppe – kontrowersje. Przeciwko totalitarnej treści. &#124; Liberalis</title>
		<link>http://liberalis.pl/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/comment-page-1/#comment-12635</link>
		<dc:creator>Stefan Blankertz: Hoppe – kontrowersje. Przeciwko totalitarnej treści. &#124; Liberalis</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 May 2009 04:37:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://qatryk.nazwa.pl/liberalis/polski/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/#comment-12635</guid>
		<description>[...] wywiad z Hansem-Hermannem Hoppe (w numerze 41 ef) - polskie tlumaczenie wywiadu znajduje sie tutaj   Opublikowano w: Stephan Blankertz.   Pomóż otagować nam wpisy. Wpisz poniżej proponowany [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] wywiad z Hansem-Hermannem Hoppe (w numerze 41 ef) &#8211; polskie tlumaczenie wywiadu znajduje sie tutaj   Opublikowano w: Stephan Blankertz.   Pomóż otagować nam wpisy. Wpisz poniżej proponowany [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Robert</title>
		<link>http://liberalis.pl/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/comment-page-1/#comment-6760</link>
		<dc:creator>Robert</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Aug 2008 14:23:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://qatryk.nazwa.pl/liberalis/polski/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/#comment-6760</guid>
		<description>Komentarz do wypowiedzi Nazgul: Nazgul przedstawił poglądy typowego lumpenintelektualisty</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Komentarz do wypowiedzi Nazgul: Nazgul przedstawił poglądy typowego lumpenintelektualisty</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Hans Hermann-Hoppe &#171; Fuzja kultur i tradycjonalizm integralny</title>
		<link>http://liberalis.pl/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/comment-page-1/#comment-130</link>
		<dc:creator>Hans Hermann-Hoppe &#171; Fuzja kultur i tradycjonalizm integralny</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Sep 2007 19:10:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://qatryk.nazwa.pl/liberalis/polski/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/#comment-130</guid>
		<description>[...] źródło:liberalis.pl [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] źródło:liberalis.pl [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: jaś skoczowski</title>
		<link>http://liberalis.pl/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/comment-page-1/#comment-129</link>
		<dc:creator>jaś skoczowski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Jun 2007 13:23:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://qatryk.nazwa.pl/liberalis/polski/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/#comment-129</guid>
		<description>prawa własności nie są za darmo. prawa własności trzeba egzekwować. państwa patrymonialne rozpadały sie niezwykle łatwo, pomimo usilnych prób ich utrzymania. a powstałe na ich miejsce państwa stanowe służyły zapobieżeniu rozpadowi. najbardziej rozdrobniony obszar - Cesarstwo Niemieckie, ostatecznie wpadł w łapy najpierw Francji, a potem Prus. naruszenia praw własności przedsiębiorców na całym świecie w dobie tzw. kapitalizmu doprowadziły w zasadzie do regulacji rynku w kierunku &quot;socjalnym&quot;.

jak dla mnie, to nie jest bardzo szokującym stwierdzenie, że ład własnościowy Hoppego jest co najwyżej dobrym materiałem do libertariańskich sesji masturbacyjnych. także zbiorowych.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>prawa własności nie są za darmo. prawa własności trzeba egzekwować. państwa patrymonialne rozpadały sie niezwykle łatwo, pomimo usilnych prób ich utrzymania. a powstałe na ich miejsce państwa stanowe służyły zapobieżeniu rozpadowi. najbardziej rozdrobniony obszar &#8211; Cesarstwo Niemieckie, ostatecznie wpadł w łapy najpierw Francji, a potem Prus. naruszenia praw własności przedsiębiorców na całym świecie w dobie tzw. kapitalizmu doprowadziły w zasadzie do regulacji rynku w kierunku &#8220;socjalnym&#8221;.</p>
<p>jak dla mnie, to nie jest bardzo szokującym stwierdzenie, że ład własnościowy Hoppego jest co najwyżej dobrym materiałem do libertariańskich sesji masturbacyjnych. także zbiorowych.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Apfelmann</title>
		<link>http://liberalis.pl/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/comment-page-1/#comment-128</link>
		<dc:creator>Apfelmann</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 Jun 2007 20:42:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://qatryk.nazwa.pl/liberalis/polski/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/#comment-128</guid>
		<description>Stan naturalny jest bardzo starym pojęciem filizofii metafizycznej. Pisali o nim wszyscy klasycy liberalizmu, wielu konserwatystów a nawet socjaliści. Pierwszą osobą która korzystała z tego pojęcia był PLATON zerknij może Nazagulu do pierwszego tomu &quot;Społeczeństwa otwartego...&quot; Poppera. Idea ta wynika z deewolucji i niszczenia się ustrojów i społeczeństw w czasie. Jeśli ulegają one ciągłej degradacji aby je ratować trzeba wracać do korzeni. H. H. Hoppe radykalizuje tą myśl chce cofnąć prawodastwo do pierwszych społeczności rolniczych sprzed powstania państwa. Takie wspólnoty rolnicze naprawdę istniały co widać u Polibiusza. Główną różnicą między Hoppe i Platonem jest to że Platon szukał najstarszego państwa  a Hoppe czasu tuż przed podbojem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Stan naturalny jest bardzo starym pojęciem filizofii metafizycznej. Pisali o nim wszyscy klasycy liberalizmu, wielu konserwatystów a nawet socjaliści. Pierwszą osobą która korzystała z tego pojęcia był PLATON zerknij może Nazagulu do pierwszego tomu &#8220;Społeczeństwa otwartego&#8230;&#8221; Poppera. Idea ta wynika z deewolucji i niszczenia się ustrojów i społeczeństw w czasie. Jeśli ulegają one ciągłej degradacji aby je ratować trzeba wracać do korzeni. H. H. Hoppe radykalizuje tą myśl chce cofnąć prawodastwo do pierwszych społeczności rolniczych sprzed powstania państwa. Takie wspólnoty rolnicze naprawdę istniały co widać u Polibiusza. Główną różnicą między Hoppe i Platonem jest to że Platon szukał najstarszego państwa  a Hoppe czasu tuż przed podbojem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Nazgul</title>
		<link>http://liberalis.pl/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/comment-page-1/#comment-127</link>
		<dc:creator>Nazgul</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Apr 2007 15:58:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://qatryk.nazwa.pl/liberalis/polski/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/#comment-127</guid>
		<description>&quot;ale o stanie najlepszym, czyli naturalnym&quot; - Buhah stan najlepszy czyli naturalny.  Te słowa nie mają jednego znaczenia. Naturalnym jest coś takiego, co jest obecne nie tylko w wydumanej ideii. Ew będzie istnieć kiedyś tam.
Naturalnym stanem lasu jest ten gdy nikt go nie sadzi, ścina pielęgnuje. - stan taki istniał, istnieje i może istnieć. W przeciwieństwie do wersji naszego autora zaczerpniętej z filozofii Hobbesa (która odnosiła się do monarchizmu absolutnego)
Proponował bym się dedukować z znaczenia słów.

&quot;A’propos wojen to dzisiaj są one prowadzone w “naszym (obywateli) imieniu” przez oczywiście pokojowo nastawione państwa demokratyczne, za nasze pieniądze. Ale nie, to przecież średniowieczne monarchie i wojny szlachty o skrawek ziemi kosztowały życie miliony ludzi. A te średniowieczne czołgi i armaty to już w ogóle - tyle kasy na nie szło. &quot; - No wiesz, Hitler i Stalin demokratami nie byli. Wilhelm II, Franciszek Józef również. Chyba coś znowu nie tak z wiedzą.
Wojny były i będą. Od 50lat mamy w europie pokój - licząc do Bałkan - to najdłuższy okres pokoju kiedykolwiek na tym kontynencie.
A to że rycerska kopia zabija mniej niż czołg to winna technologi a nie demokracji...

&quot;Demokracja jest super! Peace&amp;love&quot;- rzekłeś. Tylko w końcu w demokracji mogła powstać idea Peace&amp;Love, która w dodatku była na tyle silna aby ją zakończyć.


&quot;Niespecjalnie widać, żeby większa liczba magistrów przynosiła większą “mądrość”(jest tego jakaś jednostka?), nie mówiąc już dobrobycie.&quot;
Nie? no co Ty?

 &quot;Ale taki stan bynajmniej nie wynika z polityki naszego kochanego, demokratycznego państwa. &quot; To wynika raczej stany naszej postPRL gospodarki. Takie &quot;wady&quot; naprawia się dziesiątkami lat. Nie martw się, dziś nie pracują już MacDonaldzie z przymusu a dla funtów. Cóż wrócą za 10 lat...

&quot;Odnośnie wybitnych jednostek zmieniających historię: jakoś dziwnym trafem tak to się na ogół w procesach historycznych dzieje, że idee powstają w głowach jednostek, a następnie są aplikowane ludowi.&quot; - błąd jest prawie odwrotnie - trzeba było czytać dokładnie. Najpierw jakieś idee przenikają społeczeństwo a później ktoś je krystalizuje w doktrynie. Przykład - reformacja - to nie wymysł Lutra tylko wynik  mistycznego fermentu skutkującego wieloma wystąpieniami już przed Lutrem i po Lutrze. Zwiglli w Szwajcarii, Luter w rzeszy, Monteskiusz  także w Rzeszy- naraz, bez kontaktu i niemal identyczne idee.

 &quot;Niemożliwe, że nagle wszyscy nie wpadają na ten sam pomysł, a jednak.&quot;- nie wpadają. To wybitne jednostki trafiają z ideami we właściwy moment. Ale te idee nie biorą się powietrza tylko z otaczającej rzeczywistości. Nawet najlepszy pomysł padnie jeśli będzie na niego za wcześnie. np w Xw nikogo nie zainteresowała by deklaracja praw człowieka.

 &quot;Jak ktoś gra pod publikę i właśnie “definiuje” nastroje społeczne to się nazywa populista albo polityk z chętka na koryto, a nie ideowiec.&quot; To druga strona tego samego medalu. :)


&quot;Socjalizm “sformalizowanym dążeniem do wpływu na własne państwo”. &quot; - robotnika.

&quot;Oj tak, niewątpliwie. Takiego wpływu na państwo to ludzie nigdy nie mieli! &quot; - masz racje nie mieli.

&quot;Ja bym to raczej określił wzrostem liczby hołoty nie potrafiącej zadbać o swoje życie, łykającej sprytnie przygotowane hasełka. &quot;Widać jak hołoto łyknełeś chasełka UPR. Nieuczku kochany socjalizm jest hasłem wykształconych robotników, i inteligentów którzy doskonale dawali sobie radę w życiu. I dlatego też uważali, że mają te same prawa co reszta. Odmawiano im ich, więc ruch radykalizował się w komunizm...

&quot;Socjaldemokracja rodziła się właśnie wśród cwanych analfabetów umysłowych vel socjalistów/demokratów i innego badziewia.&quot; - ot typowa głupia inwektywa gimnazjalisty...
Oszczędź Pan c.d.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;ale o stanie najlepszym, czyli naturalnym&#8221; &#8211; Buhah stan najlepszy czyli naturalny.  Te słowa nie mają jednego znaczenia. Naturalnym jest coś takiego, co jest obecne nie tylko w wydumanej ideii. Ew będzie istnieć kiedyś tam.<br />
Naturalnym stanem lasu jest ten gdy nikt go nie sadzi, ścina pielęgnuje. &#8211; stan taki istniał, istnieje i może istnieć. W przeciwieństwie do wersji naszego autora zaczerpniętej z filozofii Hobbesa (która odnosiła się do monarchizmu absolutnego)<br />
Proponował bym się dedukować z znaczenia słów.</p>
<p>&#8220;A’propos wojen to dzisiaj są one prowadzone w “naszym (obywateli) imieniu” przez oczywiście pokojowo nastawione państwa demokratyczne, za nasze pieniądze. Ale nie, to przecież średniowieczne monarchie i wojny szlachty o skrawek ziemi kosztowały życie miliony ludzi. A te średniowieczne czołgi i armaty to już w ogóle &#8211; tyle kasy na nie szło. &#8221; &#8211; No wiesz, Hitler i Stalin demokratami nie byli. Wilhelm II, Franciszek Józef również. Chyba coś znowu nie tak z wiedzą.<br />
Wojny były i będą. Od 50lat mamy w europie pokój &#8211; licząc do Bałkan &#8211; to najdłuższy okres pokoju kiedykolwiek na tym kontynencie.<br />
A to że rycerska kopia zabija mniej niż czołg to winna technologi a nie demokracji&#8230;</p>
<p>&#8220;Demokracja jest super! Peace&amp;love&#8221;- rzekłeś. Tylko w końcu w demokracji mogła powstać idea Peace&amp;Love, która w dodatku była na tyle silna aby ją zakończyć.</p>
<p>&#8220;Niespecjalnie widać, żeby większa liczba magistrów przynosiła większą “mądrość”(jest tego jakaś jednostka?), nie mówiąc już dobrobycie.&#8221;<br />
Nie? no co Ty?</p>
<p> &#8220;Ale taki stan bynajmniej nie wynika z polityki naszego kochanego, demokratycznego państwa. &#8221; To wynika raczej stany naszej postPRL gospodarki. Takie &#8220;wady&#8221; naprawia się dziesiątkami lat. Nie martw się, dziś nie pracują już MacDonaldzie z przymusu a dla funtów. Cóż wrócą za 10 lat&#8230;</p>
<p>&#8220;Odnośnie wybitnych jednostek zmieniających historię: jakoś dziwnym trafem tak to się na ogół w procesach historycznych dzieje, że idee powstają w głowach jednostek, a następnie są aplikowane ludowi.&#8221; &#8211; błąd jest prawie odwrotnie &#8211; trzeba było czytać dokładnie. Najpierw jakieś idee przenikają społeczeństwo a później ktoś je krystalizuje w doktrynie. Przykład &#8211; reformacja &#8211; to nie wymysł Lutra tylko wynik  mistycznego fermentu skutkującego wieloma wystąpieniami już przed Lutrem i po Lutrze. Zwiglli w Szwajcarii, Luter w rzeszy, Monteskiusz  także w Rzeszy- naraz, bez kontaktu i niemal identyczne idee.</p>
<p> &#8220;Niemożliwe, że nagle wszyscy nie wpadają na ten sam pomysł, a jednak.&#8221;- nie wpadają. To wybitne jednostki trafiają z ideami we właściwy moment. Ale te idee nie biorą się powietrza tylko z otaczającej rzeczywistości. Nawet najlepszy pomysł padnie jeśli będzie na niego za wcześnie. np w Xw nikogo nie zainteresowała by deklaracja praw człowieka.</p>
<p> &#8220;Jak ktoś gra pod publikę i właśnie “definiuje” nastroje społeczne to się nazywa populista albo polityk z chętka na koryto, a nie ideowiec.&#8221; To druga strona tego samego medalu. <img src='http://liberalis.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>&#8220;Socjalizm “sformalizowanym dążeniem do wpływu na własne państwo”. &#8221; &#8211; robotnika.</p>
<p>&#8220;Oj tak, niewątpliwie. Takiego wpływu na państwo to ludzie nigdy nie mieli! &#8221; &#8211; masz racje nie mieli.</p>
<p>&#8220;Ja bym to raczej określił wzrostem liczby hołoty nie potrafiącej zadbać o swoje życie, łykającej sprytnie przygotowane hasełka. &#8220;Widać jak hołoto łyknełeś chasełka UPR. Nieuczku kochany socjalizm jest hasłem wykształconych robotników, i inteligentów którzy doskonale dawali sobie radę w życiu. I dlatego też uważali, że mają te same prawa co reszta. Odmawiano im ich, więc ruch radykalizował się w komunizm&#8230;</p>
<p>&#8220;Socjaldemokracja rodziła się właśnie wśród cwanych analfabetów umysłowych vel socjalistów/demokratów i innego badziewia.&#8221; &#8211; ot typowa głupia inwektywa gimnazjalisty&#8230;<br />
Oszczędź Pan c.d.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: jedi</title>
		<link>http://liberalis.pl/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/comment-page-1/#comment-126</link>
		<dc:creator>jedi</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Apr 2007 19:50:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://qatryk.nazwa.pl/liberalis/polski/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/#comment-126</guid>
		<description>Pan wszechwiedzący Nazgul nie rozumie chyba, że Hoppe nie mówi o stanie obecnym, ale o stanie najlepszym, czyli naturalnym (&quot;niestniejącym lalalandzie&quot;). Jak więc widać nierozumienie tego, co się czyta jest dość powszechne, bo niestety Nazgul nie jest odosobniony. Taka forma współczesnego analfabetyzmu.
A&#039;propos wojen to dzisiaj są one prowadzone w &quot;naszym (obywateli) imieniu&quot; przez oczywiście pokojowo nastawione państwa demokratyczne, za nasze pieniądze. Ale nie, to przecież średniowieczne monarchie i wojny szlachty o skrawek ziemi kosztowały życie miliony ludzi. A te średniowieczne czołgi i armaty to już w ogóle - tyle kasy na nie szło. Demokracja jest super! Peace&amp;love
Niespecjalnie widać, żeby większa liczba magistrów przynosiła większą &quot;mądrość&quot;(jest tego jakaś jednostka?), nie mówiąc już dobrobycie. Co z tego, że magister pracuje dzisiaj w McDonaldzie i nie musi się nawet umieć podpisać, bo i po co to to do pakowania hamburgerów? Ale taki stan bynajmniej nie wynika z polityki naszego kochanego, demokratycznego państwa. A skąd!
Odnośnie wybitnych jednostek zmieniających historię: jakoś dziwnym trafem tak to się na ogół w procesach historycznych dzieje, że idee powstają w głowach jednostek, a następnie są aplikowane ludowi. Niemożliwe, że nagle wszyscy nie wpadają na ten sam pomysł, a jednak. Jak ktoś gra pod publikę i właśnie &quot;definiuje&quot; nastroje społeczne to się nazywa populista albo polityk z chętka na koryto, a nie ideowiec.
Socjalizm &quot;sformalizowanym dążeniem do wpływu na własne państwo&quot;. Oj tak, niewątpliwie. Takiego wpływu na państwo to ludzie nigdy nie mieli! Ja bym to raczej określił wzrostem liczby hołoty nie potrafiącej zadbać o swoje życie, łykającej sprytnie przygotowane hasełka. Socjaldemokracja rodziła się właśnie wśród cwanych analfabetów umysłowych vel socjalistów/demokratów i innego badziewia.
Oszczędź Pan c.d.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pan wszechwiedzący Nazgul nie rozumie chyba, że Hoppe nie mówi o stanie obecnym, ale o stanie najlepszym, czyli naturalnym (&#8220;niestniejącym lalalandzie&#8221;). Jak więc widać nierozumienie tego, co się czyta jest dość powszechne, bo niestety Nazgul nie jest odosobniony. Taka forma współczesnego analfabetyzmu.<br />
A&#8217;propos wojen to dzisiaj są one prowadzone w &#8220;naszym (obywateli) imieniu&#8221; przez oczywiście pokojowo nastawione państwa demokratyczne, za nasze pieniądze. Ale nie, to przecież średniowieczne monarchie i wojny szlachty o skrawek ziemi kosztowały życie miliony ludzi. A te średniowieczne czołgi i armaty to już w ogóle &#8211; tyle kasy na nie szło. Demokracja jest super! Peace&amp;love<br />
Niespecjalnie widać, żeby większa liczba magistrów przynosiła większą &#8220;mądrość&#8221;(jest tego jakaś jednostka?), nie mówiąc już dobrobycie. Co z tego, że magister pracuje dzisiaj w McDonaldzie i nie musi się nawet umieć podpisać, bo i po co to to do pakowania hamburgerów? Ale taki stan bynajmniej nie wynika z polityki naszego kochanego, demokratycznego państwa. A skąd!<br />
Odnośnie wybitnych jednostek zmieniających historię: jakoś dziwnym trafem tak to się na ogół w procesach historycznych dzieje, że idee powstają w głowach jednostek, a następnie są aplikowane ludowi. Niemożliwe, że nagle wszyscy nie wpadają na ten sam pomysł, a jednak. Jak ktoś gra pod publikę i właśnie &#8220;definiuje&#8221; nastroje społeczne to się nazywa populista albo polityk z chętka na koryto, a nie ideowiec.<br />
Socjalizm &#8220;sformalizowanym dążeniem do wpływu na własne państwo&#8221;. Oj tak, niewątpliwie. Takiego wpływu na państwo to ludzie nigdy nie mieli! Ja bym to raczej określił wzrostem liczby hołoty nie potrafiącej zadbać o swoje życie, łykającej sprytnie przygotowane hasełka. Socjaldemokracja rodziła się właśnie wśród cwanych analfabetów umysłowych vel socjalistów/demokratów i innego badziewia.<br />
Oszczędź Pan c.d.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Grzegorz</title>
		<link>http://liberalis.pl/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/comment-page-1/#comment-125</link>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Apr 2007 19:44:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://qatryk.nazwa.pl/liberalis/polski/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/#comment-125</guid>
		<description>Panie Nazgul, ile to jest 2 plus 2 razy 2 ?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Nazgul, ile to jest 2 plus 2 razy 2 ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paprota</title>
		<link>http://liberalis.pl/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/comment-page-1/#comment-124</link>
		<dc:creator>Paprota</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Apr 2007 19:25:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://qatryk.nazwa.pl/liberalis/polski/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/#comment-124</guid>
		<description>Nazgulu! Skoro możesz wykopać z roboty prezydenta, to zwolnij Kaczyńskiego!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nazgulu! Skoro możesz wykopać z roboty prezydenta, to zwolnij Kaczyńskiego!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Nazgul</title>
		<link>http://liberalis.pl/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/comment-page-1/#comment-123</link>
		<dc:creator>Nazgul</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Apr 2007 18:48:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://qatryk.nazwa.pl/liberalis/polski/2007/04/01/wywiad-z-hansem-hermannem-hoope/#comment-123</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Hoppe: W systemie opartym na naturalnym porządku, wszystkie dobra, każdy skrawek ziemi czy wody, są w posiadaniu jakiegoś prywatnego właściciela lub grupy właścicieli. W takim systemie nie istnieje coś takiego jak własność „publiczna”, nie ma podatków, nie ma państwa ani monopolu jurysdykcji.&lt;/blockquote&gt;
Pierwsze zdanie i juz debilizm. A kiedy był taki naturalny stan? Nawet średniowieczu były wspólne grunty gminy i pana, tudzież wspólne użytkowanie ziemi, urzędy i grunty &quot;państwowe&quot; - np drogi, zamki itp. W miastach będą to łaźnie, place targowe, mury obronne itp.
Wszystkie utrzymywane z podatków. W starożytności bylo jeszcze gorzej, ponieważ wszystkie tzw budowle publiczne  były utrzymywane z wspólnej kasy.

Ot jak ideologia zaćmiła komuś rozum...

&lt;blockquote&gt;Wszyscy właściciele są powiązani splątaną siecią wzajemnych umów. Bezpieczeństwo – prawo i porządek – są wytwarzane, podobnie jak każde inne dobra, w ramach sąsiedzkiej kooperacji lub dostarczane przez wyspecjalizowane przedsiębiorstwa, w szczególności przedsiębiorstwa ubezpieczeniowe lub agencje arbitrażowe.&lt;/blockquote&gt;
Czyli w naszym &quot;naturalnym&quot; aczkolwiek nie istniejącym lalalandzie...

&lt;blockquote&gt;
Według Pańskiej analizy w systemach demokratycznych niepożądane bodźce coraz bardziej obniżają poziom moralności i hamują gospodarkę.&lt;/blockquote&gt;
Nasza moralność zdecydowanie sie obniża. Mamy po czterdzieściokrotność więcej zajazdów, płonących stosów tudzież wojen jednego szlachetki z drugim o kawał miedzy.

&lt;blockquote&gt;
Skutkiem rozwoju demokratycznego państwa opiekuńczego oraz „publicznej oświaty i wychowania” ogłupienie i infantylizacja mas zaszły już tak daleko, że konserwatysta, liberał czy libertarianin łatwo mogą poddać się rozpaczy. &lt;/blockquote&gt;
To się dało zauważyć. Ludzie byli mądrzejsi jak w Polsce było 80 lat temu 30% analfabetów. Wiadomo im więcej magistrów, tym społeczeństwo głupsze....
Kiedyś było cool. Wystarczyło się umieć podpisać i było się gość...

&lt;blockquote&gt;Jednak masy zawsze i wszędzie są ociężała, tępe, głupie i niezdolne wydobyć z siebie żadnej oryginalnej (wcześniej nieistniejącej) myśli.&lt;/blockquote&gt;
 Ja myślę, ze ktoś tak tępy, tudzież ograniczony nie powinien udzielać wywiadów.
a)chrześcijaństwo - bynajmniej nie elitarna religia. Jakoś nie pamiętam &quot;elity&quot; wśród XII apostołów. A ten Jezus to pewnie jakiś zakamuflowany senator.
b) z drugiej strony - faszyzm - zapewne A.H należał do genialnej elity narodu Niemieckiego.
c)Deklaracja praw człowieka i obywatela. Pewnie to wymyśliła szlachta z klerem. A Bastylia to się sama zburzyła.
d)Nawet socjalizm nie?
e)solidarność to też nie ruch społeczny???
Ogólnie pomysł, że jakoby wszystko zależało od jednostek jest typowym przedszkolnym błędem w historii. Teza jakoby było potrzeba &quot;kilku rewolucjonistów&quot; pomija podstawowy aspekt - żaden genialny plan czy idea nie wypali bez odpowiedniego klimatu w społeczeństwie. Wypalają te, które są &quot;definicją&quot; nastrojów społeczeństwa.
Tak więc socjalizm w XIX jest &quot;sformalizowanym&quot; dążeniem do polepszenie losu środowiska robotników i ich dążeniem do wpływu na własne państwo. 100lat wcześniej, żaden Marks, Lenin czy Castro nic by nie osiągnęli.

&lt;blockquote&gt;Ale niewolnik z gułagu nie jest własnością prywatną lecz publiczną. Właściciel niewolników jest zainteresowany aby zachować swój kapitał.&lt;/blockquote&gt;
Standardowy murzynie! Widzisz jesteś jeszcze &quot;gorszym&quot; niewolnikiem niż kiedyś. Kiedyś ktoś o Ciebie dbał!!! A teraz nie dość, że robisz to jeszcze państwowo... Wniosek prosty przywróćmy niewolnictwo dla wolności!!!
Czyli jak teraz mogę wykopać z roboty prezydenta, to mam większy mniejszy wpływ na swoje państwo niż jak &quot;byłem&quot; chłopem pańszczyźnianym.
itd itp...:)
Może c.d.n...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Hoppe: W systemie opartym na naturalnym porządku, wszystkie dobra, każdy skrawek ziemi czy wody, są w posiadaniu jakiegoś prywatnego właściciela lub grupy właścicieli. W takim systemie nie istnieje coś takiego jak własność „publiczna”, nie ma podatków, nie ma państwa ani monopolu jurysdykcji.</p></blockquote>
<p>Pierwsze zdanie i juz debilizm. A kiedy był taki naturalny stan? Nawet średniowieczu były wspólne grunty gminy i pana, tudzież wspólne użytkowanie ziemi, urzędy i grunty &#8220;państwowe&#8221; &#8211; np drogi, zamki itp. W miastach będą to łaźnie, place targowe, mury obronne itp.<br />
Wszystkie utrzymywane z podatków. W starożytności bylo jeszcze gorzej, ponieważ wszystkie tzw budowle publiczne  były utrzymywane z wspólnej kasy.</p>
<p>Ot jak ideologia zaćmiła komuś rozum&#8230;</p>
<blockquote><p>Wszyscy właściciele są powiązani splątaną siecią wzajemnych umów. Bezpieczeństwo – prawo i porządek – są wytwarzane, podobnie jak każde inne dobra, w ramach sąsiedzkiej kooperacji lub dostarczane przez wyspecjalizowane przedsiębiorstwa, w szczególności przedsiębiorstwa ubezpieczeniowe lub agencje arbitrażowe.</p></blockquote>
<p>Czyli w naszym &#8220;naturalnym&#8221; aczkolwiek nie istniejącym lalalandzie&#8230;</p>
<blockquote><p>
Według Pańskiej analizy w systemach demokratycznych niepożądane bodźce coraz bardziej obniżają poziom moralności i hamują gospodarkę.</p></blockquote>
<p>Nasza moralność zdecydowanie sie obniża. Mamy po czterdzieściokrotność więcej zajazdów, płonących stosów tudzież wojen jednego szlachetki z drugim o kawał miedzy.</p>
<blockquote><p>
Skutkiem rozwoju demokratycznego państwa opiekuńczego oraz „publicznej oświaty i wychowania” ogłupienie i infantylizacja mas zaszły już tak daleko, że konserwatysta, liberał czy libertarianin łatwo mogą poddać się rozpaczy. </p></blockquote>
<p>To się dało zauważyć. Ludzie byli mądrzejsi jak w Polsce było 80 lat temu 30% analfabetów. Wiadomo im więcej magistrów, tym społeczeństwo głupsze&#8230;.<br />
Kiedyś było cool. Wystarczyło się umieć podpisać i było się gość&#8230;</p>
<blockquote><p>Jednak masy zawsze i wszędzie są ociężała, tępe, głupie i niezdolne wydobyć z siebie żadnej oryginalnej (wcześniej nieistniejącej) myśli.</p></blockquote>
<p> Ja myślę, ze ktoś tak tępy, tudzież ograniczony nie powinien udzielać wywiadów.<br />
a)chrześcijaństwo &#8211; bynajmniej nie elitarna religia. Jakoś nie pamiętam &#8220;elity&#8221; wśród XII apostołów. A ten Jezus to pewnie jakiś zakamuflowany senator.<br />
b) z drugiej strony &#8211; faszyzm &#8211; zapewne A.H należał do genialnej elity narodu Niemieckiego.<br />
c)Deklaracja praw człowieka i obywatela. Pewnie to wymyśliła szlachta z klerem. A Bastylia to się sama zburzyła.<br />
d)Nawet socjalizm nie?<br />
e)solidarność to też nie ruch społeczny???<br />
Ogólnie pomysł, że jakoby wszystko zależało od jednostek jest typowym przedszkolnym błędem w historii. Teza jakoby było potrzeba &#8220;kilku rewolucjonistów&#8221; pomija podstawowy aspekt &#8211; żaden genialny plan czy idea nie wypali bez odpowiedniego klimatu w społeczeństwie. Wypalają te, które są &#8220;definicją&#8221; nastrojów społeczeństwa.<br />
Tak więc socjalizm w XIX jest &#8220;sformalizowanym&#8221; dążeniem do polepszenie losu środowiska robotników i ich dążeniem do wpływu na własne państwo. 100lat wcześniej, żaden Marks, Lenin czy Castro nic by nie osiągnęli.</p>
<blockquote><p>Ale niewolnik z gułagu nie jest własnością prywatną lecz publiczną. Właściciel niewolników jest zainteresowany aby zachować swój kapitał.</p></blockquote>
<p>Standardowy murzynie! Widzisz jesteś jeszcze &#8220;gorszym&#8221; niewolnikiem niż kiedyś. Kiedyś ktoś o Ciebie dbał!!! A teraz nie dość, że robisz to jeszcze państwowo&#8230; Wniosek prosty przywróćmy niewolnictwo dla wolności!!!<br />
Czyli jak teraz mogę wykopać z roboty prezydenta, to mam większy mniejszy wpływ na swoje państwo niż jak &#8220;byłem&#8221; chłopem pańszczyźnianym.<br />
itd itp&#8230;:)<br />
Może c.d.n&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
