Ostatnie dyskusje:
  • Kel Thuz: Koncepcje organizacji resortów siłowych w państwie minimum
        (Komentarzy: 100)   Ostatni: LBM w dniu 03/12/2010 11:06
  • Konrad Piwowarski: Libertariańska krytyka klasycznego liberalizmu
        (Komentarzy: 5)   Ostatni: LBM w dniu 03/11/2010 13:37
  • Łukasz Kowalski: Związek zawodowy samozatrudnionych właścicieli
        (Komentarzy: 14)   Ostatni: LBM w dniu 03/11/2010 02:46
  • więcej...

    Patryk Bąkowski “Nigdy więcej czyli Milton i Ben dwa bratanki”

    Znalazłem właśnie sobie ciekawy artykuł z 2005 roku kiedy to nijaki Ben Bernanke obejmował po nijakim Alanie Greenspanie stołek w FEDzie. Z uwagi na to co się dzieje dziś artykuł jest bardzo zabawną formą rozrywki. Otóż w skrócie chodzi o to jak to Ben uczył się fachu studiując kryzys lat 30. No i tak Ben chwali się jak to wziął sobie do serca Miltonową teorie tego kryzysu.
    Zacznijmy jednak od najpiękniejszego cytatu z tego artykułu:

    W czasie obchodów 90-lecia urodzin Miltona Friedmana w 2002 roku Ben Bernanke zwrócił się do jubilata (wówczas będąc jednym z członków zarządu Fed): – Co do Wielkiego Kryzysu, ma pan całkowitą rację – to my jesteśmy temu winni. Bardzo nam przykro. Dzięki panu nigdy więcej tego nie zrobimy.

    Dobre. Naprawdę mocna rzecz. To co dzieje się dziś to zapewne ta wstrętna niewidzialna ręką Adama Smitha.
    Przeczytaj całość »

    Mateusz Machaj “Ekonomiczna kartka z podręcznika”

    W tym tygodniu po raz kolejny napomkniemy o ekonomicznych mitach. Tym razem pragnę krótko powiedzieć o propagandzie, jaka jest rozpowszechniana przez znanego ekonomistę Paula Samuelsona.

    Mowa o znanym podręczniku z ekonomii, jaki odniósł oszałamiający sukces na całym świecie i jaki jest najlepszym sprzedającym się akademickim pisadłem traktującym o zasadach funkcjonowania gospodarki. Jego autorem jest znakomity profesor Paul Samuelson, mistrz lewicowego myślenia i instrumentalnego traktowania człowieka, nauczyciel na prestiżowej uczelni MIT. Jego podręcznik zawiera oczywiście standardowe absurdy, jakie oferuje ekonomia keynesowska np. takie jak “paradoks zapobiegliwości”, który ma sugerować, że nie opłaca się oszczędzać, bo szkodzi to gospodarce i pomniejsza to dochód. A tymczasem to oszczędności sprawiają, że można rozbudowywać strukturę kapitałową. Oszczędności są źródłem funduszy, jakie wspomagają uruchamianie inwestycji w sprawnie funkcjonującej gospodarce rynkowej. Keynesiści chcą wspomagać inwestycje drukiem pieniądza i sztuczną ekspansją kredytową, a jedyne do czego to prowadzi to do cyklu koniunkturalnego, który jak wiadomo kończy się recesją. Im bardziej prymitywne społeczeństwo, tym mniej oszczędza i więcej konsumuje dzisiaj. Jeśli wiem, że będzie padał deszcz jutro, to zrezygnuję z przyjemności opalania się i zacznę się martwić długim okresem, dlatego zbuduję sobie dach. Zrezygnuję z czegoś dzisiaj w imię lepszego bytu jutro. Keyensiści twierdzą, że to jest złe, bo zamiast się opalać i mieć przyjemność, zaczynam cudować, a “w długim okresie to wszyscy będziemy martwi”. Proponują, żebyśmy się dalej opalali, a dach się sam zbuduje poprzez drukowanie banknotów i depozytów.
    Przeczytaj całość »

    Jacek Sierpiński: “Chiny, Unia Europejska i JKM”

    Przy okazji dyskusji na temat Tybetu Janusz Korwin-Mikke porównał na swoim blogu Chiny z Unią Europejską, sugerując, że Chiny jako państwo są bardziej cywilizowane i wolnościowe. Oto cały cytat:
    “Tybet jest obecnie pod okupacją państwa – zgoda: absolutnie nie idealnego – ale uznającego cywilizowane zasady, jak np. wolny rynek i kara śmierci dla morderców – podczas gdy Polska ma zostać połknięta przez państwo dopiero się tworzące, a już do cna zbiurokratyzowane, przyznające sobie prawo do kontrolowania całego handlu i produkcji, mojego pożywienia, nauczania, zabijania mnie (p/n “euthanazji”) – państwa, przy którym nawet III Rzesza jawi się jako państwo względnie liberalne”.
    Z całym szacunkiem dla Pana Janusza, ale muszę stwierdzić, że pisze on po prostu bzdury. W Chińskiej Republice Ludowej nie ma żadnego wolnego rynku. Pomijając Hongkong (w którym mieszka mniej niż 1% mieszkańców ChRL), wolność gospodarcza jest tam – ogólnie rzecz biorąc – o wiele bardziej ograniczona niż w większości państw UE. Łatwo to sprawdzić choćby w powszechnie uznawanych rankingach wolności gospodarczej Fundacji Heritage i Instytutu Frasera – instytucji w żaden sposób nie kojarzonych z socjalizmem, lewactwem ani Unią Europejską.
    Przeczytaj całość »

    Thomas L. Knapp ”Związki zawodowe: część rynku?”

    Ten artykuł można potraktować jako wyjątek w temacie związków zawodowych. Podczas gdy jestem w stanie zrozumieć niechęć do związków zawodowych jako takich, czuję się zobowiązany wskazać błędy w myśleniu ich przeciwników.

    Od czego zacząć? Przypuszczam, że moglibyśmy najpierw przyjrzeć się powodom owej niechęci. „Idea związków zawodowych” – możemy czasem usłyszeć – „ jest dla leseferysty wyjątkowo odrażająca”
    Przeczytaj całość »

    Ludwik R. Papaj ”Big brother?”

    Neil Young śpiewał kiedyś „Rockin` in a free world” jednak gdy słucham piosenki nieodparcie mam wrażenie, że jej tytuł ma symboliczny sens – niczym „God save a queen” hymn punkowców, który miał nosić nazwę „No future”. Wystarczy posłuchać słów, aby się przekonać. My zaś, tak jak autor, żyjemy w świecie który, jak się mniema przeszedł zarówno wszystkie rewolucje jak i ostatnią wojnę.

    W naszym wspaniałym wolnym świecie końca jednak coś się zmienia, przykładem może być wznowione ostatnio reality show Big brother. Przypomnijmy sobie jakie klimaty panowały, gdy ten nowy rodzaj programów dopiero zaczął się pojawiać na świecie i w Polsce. Różne „autorytety” (w Polsce Andrzej Wajda, Krzysztof Zanussi i Jerzy Kawalerowicz,) w tym także władze państwowe i jej agencje atakowały nową formę rozrywki.
    Przeczytaj całość »

    Krzysztof “Critto” Sobolewski ” Będąc przeciwnikiem przymusowej służby wojskowej, jestem ABOLICJONISTĄ.”

    Współczesna przymusowa służba wojskowa nie różni się niczym od niewolnictwa (osoby zainteresowane odsyłam do mojego eseju “O niewolnictwie XX wieku”). W związku z tym, również sprzeciw wobec istnienia tejże “służby” nie różni się NICZYM od sprzeciwu wobec niewolnictwa. Podejście antyniewolnicze nazywano dawniej “ABOLICJONIZMEM”.
    Przeczytaj całość »

    Ludwik R. Papaj ”Najdłuższa wojna w historii”

    Wojna stuletnia. Wojna trzydziestoletnia. II Wojna Światowa. Wiele już wojen się rozpoczynało, tonęło w morzu krwi i kończyło się, pomimo wysiłku płatnerzy, szalonych dowódców i interesu przemysłu zbrojeniowego. Celem współczesnych wojen nie jest to by zwyciężyć – lecz jedynie by trwały i było o nich głośno. Czas na walkę ze złowrogimi, odbierającymi człowieczeństwo narkotykami.
    Przeczytaj całość »

    Mikołaj Barczentewicz: Prawo do palenia, czy prawo własności?

    Zainspirowany tekstem Ninosa Maleka pt. “Where There’s Smoke, You Don’t Have to Be” zamieszczonym na Mises.org, postanowiłem napisać coś na ten temat.

    Na początku chciałbym zaznaczyć, że jestem osobą niepalącą, co więcej – wcale nie lubię biernie wdychać papierosowego dymu, więc trudno posądzić mnie w tej kwestii o stronniczość (na rzecz palących oczywiście).
    Przeczytaj całość »

    Mateusz Machaj “Nonleseferyzm, nonsens, a może po prostu nonkonformizm?”

    Niedawno miałem przyjemność przeczytać w czasopiśmie “Dziś” artykuł pana Przemysława Sieradza “Przeciwko kapitalistycznej globalizacji”. Kolejny lewicowy manifest nie różni się zasadniczo od swoich poprzedników. Występuje przeciwko kapitalizmowi, podważa ekonomiczne prawdy i tradycyjnie przypina wszystkim politykom plakietki neoliberalizmu.

    Pozwolę sobie napomknąć, że miałem okazję dowiedzieć się, że Andrzej Olechowski to “najbardziej znany oprócz Leszka Balcerowicza” polski neoliberał. Śmiem również napomknąć, iż rzekomo Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy to wielkie instytucje, które służą bezdusznym ideom koncepcji wyzysku. Jeszcze zaś ciekawsza wydaje się interpretacja finansowego kryzysu, jaki dotknął w 1997 roku kraje azjatyckie. Według autora świadczy to o nietrwałości i niestabilności kapitalizmu jako porządku ekonomicznego. Jakież to szczęście, że wspaniała egalitarna Kuba i cudowna indyjska władza prowadząca równościową politykę redystrybucji zdołały uchronić mieszkańców krajów jakimi rządzą przed liberalizmem.
    Przeczytaj całość »

    Olgierd A. Sroczyński ”Pour le Roi (et Hoppe)”

    Wstęp

    Książkę Hansa Hermanna Hoppe “Demokracja – bóg, który zawiódł” można bez wątpliwości nazwać kontrowersyjną, jako że trudno przypomnieć sobie inne dzieło z kręgu Szkoły Austriackiej, które zdobywszy taką popularność, jednocześnie nadal budzi emocje i stanowi przyczynek do nierzadko zaciętych dyskusji. Autor niniejszego tekstu zalicza się do radykalnych zwolenników koncepcji wypracowanych przez Hoppego, stąd też czuje się w obowiązku prowadzić polemikę z argumentami wysuwanymi przeciwko nim.
    Przeczytaj całość »

    Ludwik R. Papaj ”Wolnościowe programowanie umysłu”

    Czy nie często dajesz się zwariować? Czas się nieco uspokoić, zwolnić o pół tempa i czytać ten tekst naprawdę powoli. Niektórzy przyzwyczajają się, że tekst za tekstem niczym rozpędzająca się maszyna po szynach pędzi nasza uwaga. Gdy widzisz kolejne litery zlewające się w słowa i kolejne słowa zlewające się w zdania możesz się zastanawiać jak dobrze by było, gdyby ktoś niskim basowym głosem powoli i z prawdziwym namaszczeniem czytał ci ten tekst, podczas gdy ty słuchałbyś wszystkich słów i instrukcji relaksując się coraz bardziej. Im bardziej się zastanawiasz jak bardzo było by to przyjemne tym bardziej możesz się uspokoić, gdyż wiesz, że każda kolejna chwila niesie za sobą coraz większą ciekawość co będzie dalej, a to pozwala ci śledzić tekst z powiększającą się uwagą.
    Przeczytaj całość »

    Ludwik R. Papaj ”Społeczeństwa wolnościowe”

    Nie musimy być liberałami gospodarczymi i walczącymi wolnościowcami, aby zastanawiać się nad tymi samymi sprawami. Może nam się zdawać, że gdy czytamy kolejny tekst o ekonomii i kryzysach lub wyższości ładu monarchicznego i tradycji lub o depenalizacji przestępstw bez ofiar i nowym ładzie ekologicznym i społecznym czegoś nam brakuje. Tym o czym właśnie myślimy jest spójna wizja tego, co już się stanie gdy wreszcie zwycięży prawda i zdrowy rozsądek. Dlatego gdy w pewnym momencie rzeczy dziać się zaczynają w naszej głowie to staje się tak dlatego, że w naszych myślach widzimy lepszy ład. Możesz być liberałem lub konserwatystą, anarchistą libertynem lub zatwardziałym tradycjonalistą – oto przed tobą niczym za szerokim otworzeniem okna pojawiają się w świetle ranka kolejne świato-obrazy. Realizuj swoją własną utopię.
    Przeczytaj całość »

    Igor Belczewski: Infoanarchizm to marksizm?

    Takim sformułowaniem raczył określić go p. Andrzej Pilipiuk. Nie chcę zbytnio rozpisywać się na temat pojęcia „własności” intelektualnej. Jeżeli kogoś interesuje ten temat proszę poszukać tekstu p. Mateusza Machaja z „Opcji na Prawo”, dotyczącego właśnie o „własności” intelektualnej. Jest to czysto logiczny wywód, więc emocje można odłożyć na bok.

    Wracając do p. Pilipiuka i „infomarksizmu”, przyznam szczerze, że zdumiało mnie to porównanie, zwłaszcza z klawiatury tak dobrego i rzeczowego pisarza. Początkowo może wydawać się ono prawdziwe: przecież w infoanarchizmie każda, dajmy na to, książka zostaje niejako „uwspólniona” tak jak w marksizmie „uwspólniane” były wszystkie środki do i efekty pracy.
    Przeczytaj całość »

    Mateusz Machaj “Najważniejszy jest kapitalizm!”

    Na ostatnim spotkaniu w Sztokholmie prezydenci i premierzy krajów z całego świata narzekali, że na świecie występują ogromne dysproporcje majątkowe między krajami biednymi a bogatymi. W szczycie uczestniczyło 11 krajów, miedzy innymi Polska, zaś premier Francji Jospin ładnie skomentował zjazd: “Uczestnicy mają różne doświadczenia, ale wszyscy wywodzą się z centrolewicy”. Z czego się wywodzą nie ma to jednak większego znaczenia, lecz z pewnością wszyscy zdają się nie rozumieć, jakie jest źródło biedy.

    Zaskakująca jest niekonsekwencja socjalistów, wylewających na nas potok egalitarnych pomysłów, które ocierają się o koncepcje autorytarne. Na przykład pomysł kontroli przepływów finansowych jest bezpośrednią inspiracją z działań Adolfa Hitlera, ponieważ to III Resza jako jeden z pierwszych krajów w historii wypowiedziała wojnę swobodnemu przemieszczaniu się kapitałów. Zresztą, jak ktoś słusznie zauważył, faszyzm, nazizm, komunizm i socjalizm to tylko kłótnia w rodzinie. Wracając jednak do niekonsekwencji współczesnej lewicy, warto zwrócić uwagę na to, że jej przedstawiciele przyznają, że kraje kapitalistyczne są znacznie bogatsze i mają wyższą stopę życia niż III Świat. Jednakże z ogromną pasją potrafią krytykować ten system, oparty na zasadach wolności i prawa własności, ale przecież niewątpliwie to właśnie ten system doprowadził do tak wielkiego bogactwa całego zachodniego świata. Znienawidzone kolejne rewolucje przemysłowe były wielkim krokiem do dobrobytu. Spostrzeżenie dobre, ale skojarzenia przyczyn i wyciągnięcia wniosków brak.
    Przeczytaj całość »

    Ludwik R. Papaj ”Bajka o konserwatystach”

    Dawno, dawno temu ludzie chodzili na czterech nogach i mieszkali na drzewach. Do czasu kiedy jeden nie wstał na dwie nogi i nie zszedł z drzewa. Za nim podążyli także inni, a na końcu kobiety. Kilku zostało na drzewach bo byli leniwi. Tych ludzi nazywamy konserwatystami. To też dobrze tłumaczy czemu większość z nich nie wierzy w teorię ewolucji.

    Dawno temu, gdy świat był całością i nie znano jeszcze teleskopu, gatunek ludzki chodził na czterech nogach i żył na drzewach niczym jedna wielka rodzina. W rodzinie źle się działo, bo od zawsze były spory. Jeden z nich dotyczył zejścia z drzewa celem poszukania na ziemi pożywienia, które wciąż spadało z drzew na których mieszkali pierwotni ludzie. Niestety pierwszych śmiałków porwali i rozszarpali wilcy, dlatego też większość starszych członków rodziny stwierdziła, że prędzej umrą z głodu niż ich nogi staną na ziemi.
    Przeczytaj całość »