Liberalis » 5 kwietnia 2008

Daily Archives: 5 kwietnia 2008

Natalia Dueholm

Natalia Dueholm „Dlaczego edukacja domowa? „

Published by:

Rodzice są odpowiedzialni za swoje dzieci. To na nich spoczywa w pierwszym rzędzie obowiązek ich uczenia. Jeśli nie czują się na siłach mogą posyłać je do szkół. Wielu rodziców jest jednak w stanie poradzić sobie samemu, ba, są nawet pedagogami i nauczycielami. Dlaczego więc nie mieliby mieć do tego prawa? Przykład: małżeństwo – fizyk i mgr filologii polskiej. Czy taka para nie może uczyć swoich dzieci w domu (tato przedmiotów ścisłych, a mama humanistycznych)? Jeżeli sytuacja materialna rodziny pozwala mamie na zostanie w domu, może ona uczyć w dowolnych godzinach, a tato w weekendy lub po pracy. W przypadku rodziców bezrobotnych, sprawa wydaje się jeszcze łatwiejsza. Poza tym, o czym zapominają przeciwnicy tego typu uczenia, rodzice-edukatorzy domowi często korzystają z pomocy innych rodziców-edukatorów. Nie ma więc mowy o tym, że dzieci bywają niedouczone z jakiegoś przedmiotu, czy że brakuje im kontaktu z rówieśnikami. Wszystko jest zresztą kwestią organizacji. A organizacja czasu w szkołach domowych jest o wiele bardziej efektywna niż w szkołach (nie marnuje się go na dyscyplinowanie uczniów, sprawdzanie obecności, przechodzenie z klasy do klasy, etc.).
Continue reading

Krzysztof "Critto" Sobolewski

Krzysztof „Critto” Sobolewski, ” Sprywatyzować Urzędy Pocztowe i Uwolnić Usługi Pocztowe !!”

Published by:

Monopol urzędów pocztowych na rozsyłanie listów jest jedną z pozostałości czasów feudalnych i totalitarnych, podobnie jak koncesje rtv czy telekomunikacyjne. Są państwowymi molochami, które nie tylko, że w wielu przypadkach są niewydajne, ale sposób ich istnienia jest sprzeczny z zasadami wolnego społeczeństwa.

Na całym świecie działa sieć poczt kurierskich, przesyłających np. przesyłki składające się z książek, paczek z ulotkami, itd. Działają błyskawicznie i bez zarzutu.

Każdy porządny hipermarket ma swój własny transport, który dostarcza zakupione tam _duże gabarytowo_ towary bezpośrednio pod drzwi klienta – czy będzie to sprzęt hi-fi, czy meble czy coś innego.
Continue reading

Stanisław Górka

Stanisław Górka „Kolej na kolej!”

Published by:

Ekolodzy mogą być zadowoleni i święcić symboliczny sukces w swej kampanii lobbingu na rzecz interwencjonizmu i protekcjonizmu państwowego w transporcie. 15 kwietnia uruchomiono pierwszą linię kolejową… w kosmosie! Tak, to nie pomyłka. Kolej, podobnie jak i na Ziemi, pojawia się w kosmosie wcześniej niż samochody. W ten sposób udowodniono wyższość kolei nad samochodami i to wyższość nie byle jaką, bo o około 354 kilometry.

Z drugiej jednak strony libertarianie i inni przeciwnicy aktywnego państwa mają również powody do zadowolenia. Otóż zdarzenie to po raz kolejny wykazało, że kolej w ogóle i budowa nowych linii kolejowych w dzisiejszych czasach nie może się obyć bez kolosalnych dotacji z budżetu państwa. Otóż nowa, kosmiczna linia kolejowa na zawrotnej wysokości jest zarazem linią o w pełni kosmicznej, zawrotnej cenie. Wybudowany dotychczas odcinek mierzy 44 stopy (13,4 m). Sam pojazd szynowy (The International Space Station’s Mobile Transporter) kosztował 190 mln USD. USA w ogóle najdynamiczniej od czasów Lincolna (lata 60 XIX w.) zwiększa wydatki budżetowe i planowana jest budowa jeszcze ponad 95 metrów – całość rozbudowana do 109 m (356 stóp) będzie kosztowała ok. 800 mln dolarów USA. Tak, tak, to nie chochlik drukarski – sto dziewięć metrów za osiemset milionów dolarów! A my tu w Polsce z Millerem i Belką i naszymi problemami. Prędkości uzyskiwane na nowej kolei w pełni potwierdzają nie tylko libertariańską krytykę kolei, ale i np. antypatie Korwin-Mikkego i jego umiłowanie samochodów. Kosmiczna kolej działa z prędkością bynajmniej nie kosmiczną – maksymalnie jeden cal (2,54 cm) na sekundę, to jest niecałe 92 metry na godzinę! Nie podano średniej prędkości, jednak podano, że pierwsza podróż długości 5 metrów (17 stóp) trwała pół godziny, zaś w trakcie drugiej, długości 22 metrów osiągnięto już prędkość jednego cala na sekundę.
Continue reading