Ostatnie dyskusje:
  • Kel Thuz: Koncepcje organizacji resortów siłowych w państwie minimum
        (Komentarzy: 96)   Ostatni: smootnyclown w dniu 03/11/2010 23:03
  • Konrad Piwowarski: Libertariańska krytyka klasycznego liberalizmu
        (Komentarzy: 5)   Ostatni: LBM w dniu 03/11/2010 13:37
  • Łukasz Kowalski: Związek zawodowy samozatrudnionych właścicieli
        (Komentarzy: 14)   Ostatni: LBM w dniu 03/11/2010 02:46
  • więcej...

    Jan M. Fijor ”Żądza władzy”

    Posłowie prawicowej opozycji PiS, wspierani przez liberalny obóz rządzący PO-PSL domagają się wprowadzenia zakazu palenia tytoniu w miejscach publicznych. Powód? No, właśnie…

    Zdrowie

    Oficjalnie powodem proponowanego rozwiązania – zdaniem posła prawicy Tadeusza Cymańskiego, jednego z głównych promotorów ustawy zakazującej palenia tytoniu w miejscach publicznych – jest troska o zdrowie Polaków. Papierosy szkodzą, fakt, wie to każde dziecko. Jednakże na liście światowej organizacji zdrowia (WHO) czynników najbardziej skracających życie, tytoń zajmuje dopiero miejsce szóste. Przed nim jest: stres, otyłość, cholesterol, narkotyki i coś tak jeszcze. Jeśli zatem chcemy najtańszym kosztem poprawić zdrowotność Polaków, dlaczego nie skupić się raczej na czynnikach najgroźniejszych. Przecież można by na początek nakazać ograniczenie spożycia wieprzowiny, jaj, masła i innych produktów tłuszczowych w miejscach publicznych. Jeśli i to by nie pomogło, można by wprowadzić taki zakaz również we własnym domu, a później zakaz produkcji wyrobów powodujących otyłość oraz wzrost poziomu cholesterolu. To oczywiście utopia. Człowiek musi coś jeść nawet wtedy, gdy to coś mu szkodzi. Jedzenia nie możemy z życia wyeliminować. Co innego z papierosami. Bez papierosów można żyć. Zamiast więc ograniczać palenie papierosów stopniowo, można zakazać produkcji i sprzedaży wyrobów tytoniowych od razu i w ogóle. Tym bardziej, że palenie nie tylko niszczy zdrowie palących, szkodzi także osobom towarzyszącym, powoduje straty materialne (pożary) i wywołuje nałóg. Zastanówmy się zatem, dlaczego posłowie nie postulują całkowitej likwidacji tytoniu? Toż to dopiero Polacy byliby zdrowi!
    Przeczytaj całość »

    Zbigniew Jankowski “Plutokracja – najdroższa orgia w historii”

    Jedną z podstawowych i niekwestionowanych prawd zachodniej kultury i jednocześnie fundamentalnych tez kapitalizmu jest przekonanie, że interes jednostki i egoistyczne postępowanie człowieka ostatecznie służą dobru publicznemu. Dogmat ten jest wielkim skarbem współczesnej filozofii, a wszelkie próby podejmowania polemiki na ten temat skazywane są, niczym herezje, na potępienie i wzgardę. Marzenie o wielkim, nieograniczonym bogactwie i podziw dla niego stanowią ważną część ideologicznego ekwipunku każdego ambitnego i „dobrze” wykształconego obywatela Zachodu. Kult „wolnorynkowego” bogactwa ma ciekawą, choć rzadko upublicznianą historię.
    Przeczytaj całość »

    Wywiad z Wendy McElroy

    Wendy McElroy – pierwsza dama współczesnego indywidualistycznego feminizmu, autorka kilkunastu książek w tym XXX A Woman’s Right to Pornography, Sexual Corectness. The Gender-Feminist Attack on Woman, Queen Silver. The Godless Girl, The Debates of Liberty. An Overview of Individualist Anarchism, 1881-1908, oraz licznych artykułów publikowanych w tak różnorodnych periodykach jak The New Libertarian, Marie Claire, Penthouse i National Review (lektura obowiązkowa amerykańskich neo-konserwatystów). Redaktorka naczelna wortalu ifeminist.com, pracownik naukowy Independent Institute oraz aktywna blogerka. Wywiad przeprowadzony w 1999 roku przez Alberto Mingardiego.
    Przeczytaj całość »

    Zbigniew Jankowski “AMERYKANIZM – ideologia intelektualnej prostytucji”

    „Marksizujący postmoderniści, zieloni, antyglobaliści, rozbrojeniowcy i pacyfiści, antyimperialiści, antykapitaliści, ekolodzy, orędownicy pokoju i antyrasiści są (…) towarzyszami drogi (…) antyamerykanizmu, wojującego islamu i antysemityzmu” – takimi treściami inspiruje swych czytelników w sposób nieprzejednany jedna z najpłodniejszych wylęgarni talentów polskiego piśmiennictwa korporacyjnego, opiniotwórczy magazyn „Wprost”, który zdecydował się w roku 2007 wydać wspominki PRL-owskiej propagandy. Najwyraźniej komuś w redakcji łezka w oku się zakręciła.(1)

    Choć słownik języka polskiego nie mówi nam nic na temat „antyamerykanizmu”, neologizm ten okazał się funkcjonalnym elementem żargonu publicystycznego w agresywnej technice perswazji, której celem jest wytworzenie społecznej aprobaty dla panującego systemu ekonomicznego i usankcjonowanej globalnej hierarchii.
    Przeczytaj całość »

    Ludwik R. Papaj “Związkowcy vs Lobbyści – a sędziuje Lewiatan”

    Jeden z moich ostatnich artykułów był cytowany na pardon.pl i odpowiedział na niego mój serdeczny znajomy Przemysław Ziemichód w swoim texcie Dyktatura kapitału – polemika. Autor próbował bronić zasadności związków zawodowych, twierdząc, że Polska odbiega od europejskich standardów uzwiązkowienia, a pozycja i liczebność organizacji walczących o prawa pracownicze nieustannie spada, w przeciwieństwie na przykład do siły przebicia lobbystów. Strajki stanowią pewną manifestację siły, zaś związki zawodowe są istotą obywatelskiej demokracji deliberatywnej.
    Przeczytaj całość »

    Olgierd A. Sroczyński ”Bazar Europa”

    Genialny ekonomista austriacki Ludwig von Mises określał rynek jako demokrację konsumentów, “gdzie każdy pens daje prawo głosu”. Twierdzenie to możemy również – a wręcz musimy – odwrócić, powtarzając za Platonem charakterystykę demokracji jako “bazaru ustrojów”, na którym demokrata wybiera sobie aktualnie pasujący mu styl życia, imając się jednocześnie wszystkiego i będąc w efekcie nikim.
    Przeczytaj całość »

    Maciej Dudek “Władca hektarów”

    Każda ideologia przy odrobinie konsekwencji może zamienić się w swoje zaprzeczenie. Nie inaczej jest z libertarianizmem.

    W recepcji każdej chyba idei wskazane jest zachowanie pewnego luzu.

    Kiedy nadajemy pewnym założeniom status dogmatu, który nie podlega dyskusji – ryzykujemy, że ślepe trzymanie się tego dogmatu doprowadzi nas w rejony, których wcale nie chcielibyśmy oglądać.

    Przez parę ostatnich dni uczestniczyłem w dyskusji na Forum Libertariańskim gdzie prezentowano poglądy o pełnej władzy (sic!) właściciela nad wszystkim, co znajduje się na jego terenie.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Maciej Dudek.
    4 komentarzy »

    Jan M. Fijor ”Czy rząd wie lepiej?”

    Formalnie pieniądze złożone na Otwartych Funduszach Emerytalnych należą do ich właścicieli i państwu wara od nich. Rząd jednak nie może się powstrzymać od rządzenia, stąd co rusz pojawia się jakiś problem; byle tylko utrudnić ludziom życie.

    Od pewnego czasu OFE prowadzą z rządem i regulatorami, mniej lub bardziej otwartą wojnę o szerszy dostęp do rynków i parkietów zagranicznych. Tym pierwszym marzy im się, aby w 2015 roku OFE mogły lokować na zagranicznych parkietach do 30 procent swoich zasobów. Rząd oczywiście nie chce się zgodzić.
    Przeczytaj całość »

    Patryk Bąkowski: Program, manifest, traktat i karta

    Ponoć Platon kiedyś stwierdził:
    “rozumny sąd polega w równej mierze na dostrzeganiu różnic między rzeczami podobnymi oraz podobieństw między rzeczami różnymi”
    Przeczytaj całość »

    Per Bylund „Nazwa – nie czyn”

    Psychologia oraz „psychologia przeciętnego Kowalskiego” mogą wywoływać dość sporą frustrację, a jednocześnie są ciekawe i co najmniej dezorientujące. Wszyscy posiadamy pewne przekonania, które uważamy za oczywiste prawdy. Często reagujemy emocjonalnie i z wielką stanowczością, nawet jeśli trwające ułamek sekundy racjonalne zastanowienie udowodniłoby, że nasz odruch jest absolutnie błędny. Tym niemniej mnóstwo ludzi, jeśli nie wszyscy, reaguje na pewne rzeczy automatycznie, w żaden sposób nie opierając się na racjonalnym myśleniu, logice, a nawet na faktach. To nic innego tylko odruchy, nie związane z niczym wartościowym, zdające unosić się w przestrzeni – mimo to wciąż do twojej dyspozycji, kiedy ich potrzebujesz.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Per Bylund.
    2 komentarzy »

    Zbigniew Jankowski “„PEAK OIL” – w Disneyland zabawa skończona”

    Niewiele pojęć wywarło większy wpływ na sposób postrzegania historii i ocenę kultury przez społeczeństwa Zachodu niż idea postępu. Rozwój gospodarczy był wiodącym tematem politycznych dyskusji i propagandowych manipulacji. Usprawiedliwiano nim niejednokrotnie decyzje działań wojennych. Wkład w postęp naukowy honorowano zaszczytnymi wyróżnieniami. Idea postępu cywilizacyjnego stanowiła jeden z ważniejszych motywów wychowawczych i celów, jakie stawiały przed sobą zinstytucjonalizowane systemy edukacji, nadzorowane przez państwa przemysłowe. W zachodniej koncepcji cywilizacyjnego postępu nie trudno jest dostrzec jednak wyraźne cechy typowej irracjonalnej dewocji. W jaki sposób bowiem wytłumaczyć można fakt, że społeczeństwa Zachodu, tak bezkrytycznie poświęcone celowi cywilizacyjnego rozwoju, rozumieją tak nie wiele – by nie powiedzieć prawie nic – na temat cywilizacyjnego upadku? Nasuwa się też refleksja, czy gloryfikowany rozwój cywilizacyjny jest w istocie spełnieniem racjonalnych potrzeb ludzkich, czy też odgrywa rolę zniewalającego kultu? Czy cywilizacja, którą współtworzymy, jest – niczym bóg – nieskończona, czy też, wręcz przeciwnie, ma racjonalne ograniczenia i uwarunkowania, których rozpoznanie może przyczynić się do zmiany jakości naszej tragicznej już egzystencji?
    Przeczytaj całość »

    Jan M. Fijor ”Refleksje nad podatkiem liniowym”

    Kością niezgody między PO a pozostałymi partiami staje się znowu system podatkowy PIT. Rządząca PO jest za podatkiem liniowym, opozycja, a najsilniej PiS i LiD, za progresywnym. Problem w tym, że jeśli politykom naprawdę zależy na dobrobycie Polaków, podatek liniowy służy temu celowi znacznie lepiej niż podatek progresywny.
    Przeczytaj całość »

    Olgierd A. Sroczyński ”Profesora Sadurskiego z retoryką zabawy”

    Publicystykę profesora Sadurskiego czytać bardzo lubię, ponieważ mimo jasnej – i co tu dużo ukrywać, całkowicie przeciwnej wobec mojej – deklaracji ideologicznej, posiada pewną nieosiągalną dla tabunów publicystów kulturę wypowiedzi i klasę, co pozwala podejść do jego twórczości bez uprzedzeń, a właściwie z dużą dozą życzliwości. Mimo wszystko jednak w pewnych sytuacjach profesor zdaje się o tym zapominać i zasłona ideologii każe mu się zapędzać w bardzo nieodpowiednie okolice.
    Przeczytaj całość »

    Ludwik R. Papaj ”Bajka o rozwoju”

    Niniejszy text stanowi głęboką refleksji na temat książki Amartya Sena „Rozwój i wolność”. Moje podejście do zagadnienia różni się od klasycznego, w którym porównuje się myśli autora z autorytetami dziedziny. Ostrzegam, że w pracy nie pojawią się tacy powszechnie cytowani klasycy filozofii społecznej jak Francis Fukuyama czy Robert Nozick. Bezpośrednią przyczyną takiej decyzji jest perspektywa z jakiej podejmuję temat. Postanowiłem zaatakować Amartya Sena ad personam.

    Przeczytaj całość »

    Jacek Sierpiński ”BDSM przed sądem”

    Wolność wypowiedzi w Polsce wygląda niestety tak, że można zostać oskarżonym – a możliwe, że i skazanym – za przedstawianie czegoś, co samo w sobie wcale nie jest karalne. Ostatnio przekonał się o tym pewien pan, który założył stronę internetową ze zdjęciami i filmikami o tematyce BDSM i zaczął sobie na niej zarabiać. Po jakimś czasie prokuratura oskarżyła go o przestępstwo z art. 202 par. 3 kk – rozpowszechnianie “treści pornograficznych związanych z prezentowaniem przemocy”.
    Przeczytaj całość »