Nikt rozsądny nie będzie twierdził, że niewolnictwo w naszych czasach nie istnieje. W temacie celowo pomijam kraje totalitarne, bo ich zrównanie z niewolnictwem jest oczywiste, i to w dodatku tradycyjne niewolnictwo wyglądać może jak wczasy w porównaniu z morderczym koszmarem REŻIMU.
W wielu państwach określających się jako “demokratyczne” istnieje przymus wojskowy — niewolnictwo czystej wody, którego nikt nie ukrywa. “Dobrowolność”, z jaką wszyscy młodzi mężczyźni (w niektórych krajach także kobiety) w odpowiednim wieku i, na ogół, odpowiedniego zdrowia (opłaca się być jak najbardziej chorym) idą do specjalnych zakładów zwanych “koszarami”, gdzie są trzymani ponad rok (gdzieniegdzie dłużej) polega na tym tylko, że jeśli ktoś nie pójdzie sam, zostanie zaciągnięty siłą. Korzystanie przez państwo z przymusowej pracy żołnierzy w czasie pokoju jest oczywistą formą niewolnictwa (nawet jeśli za zapłatą, to i tak pod przymusem) a w czasie wojny przypomina walki gladiatorów (najgorszą, obok galer, formę niewolnictwa). Poświęciłem temu osobne eseje, do których czytania zachęcam [1].
Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że w prawie wszystkich państwach demokratycznych istnieje inna forma niewolnictwa – bardziej subtelna, z której nie każdy zdaje sobie sprawę. Tą formą niewolnictwa są PODATKI, a tym, co je reguluje, SYSTEMY PODATKOWE.
Przeczytaj całość »