Ostatnie dyskusje:
  • Karol ”Zal” Zalewski: Wolność, kultura, cenzura: Spojrzenie na kulturę z punktu widzenia ekonomisty
        (Komentarzy: 2)   Ostatni: Dobrze Urodzony w dniu 09/10/2010 00:11
  • Stefan Sękowski: Josiah Warren – ojciec chrzestny amerykańskiego anarchoindywidualizmu
        (Komentarzy: 2)   Ostatni: fender w dniu 09/06/2010 18:08
  • Katarzyna Wozinska: Libertarianizm – konsekwentnie za życiem
        (Komentarzy: 75)   Ostatni: jaś skoczowski w dniu 09/06/2010 16:34
  • więcej...

    Roderick T. Long „Zmierzch i upadek systemu prawa prywatnego w Islandii”

    History is philosophy teaching by examples. – Bolingbroke

    Wielu wolnościowców jest zaznajomionych z systemem prywatnego prawa, który dominował na Islandii w okresie Wolnej Wspólnoty (930-1262). Mechanizmy rynkowe a nie rządowy monopol na użycie siły stanowiły tam zachętę do współpracy i utrzymania porządku.

    W zarysie podstawowe cechy tego systemu wyglądały następująco: władza ustawodawcza spoczywała w rękach Zgromadzenia Powszechnego (althingi); ustawodawcami byli naczelnicy (godhar; l. poj. godhi) reprezentujący członków zgromadzenia (thingmenn; l. poj. thingmadhr [ang. Assemblyman]). Każdy Islandczyk był związany z jakimś naczelnikiem – czy to bezpośrednio poprzez bycie członkiem zgromadzenia, czy też pośrednio przez przynależenie do gospodarstwa, na którego czele stał jakiś członek zgromadzenia. Naczelnictwo (godhordh) stanowiło własność prywatną, którą można było kupić i sprzedać. Przedstawicielstwo było raczej kwestią wyboru niż miejsca zamieszkania. Członek zgromadzenia mógł zmienić naczelnika (zmieniając jednocześnie odbiorcę płaconych przez siebie należności) bez konieczności przenoszenia się do innego okręgu. Wynikająca stąd konkurencja pomiędzy naczelnikami służyła utrzymywaniu ich w ryzach.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Gustave de Molinari „Utopia wolności: LISTY DO SOCJALISTÓW”

    Utopia wolności
    LISTY DO SOCJALISTÓW
    (L’Utopie de la Liberté: Lettres aux Socialistes – 1848)
    autorstwa „Marzyciela”
    [Gustave de Molinari, 1819 - 1912]
    Tłum. Karol Hess

    I.

    Jesteśmy adwersarzami i cel, do którego zmierzamy jak dotąd jest ten sam. Co jest wspólnym celem ekonomistów i socjalistów? Czy nie jest to społeczeństwo, gdzie produkcja wszystkich dóbr potrzebnych do utrzymania i upiększania życia będzie tak obfita, jak to możliwe i gdzie dystrybucja tych samych dóbr pomiędzy tych, którzy je stworzyli poprzez swoją pracę, będzie tak sprawiedliwa jak to możliwe? Czy może być nasz wspólny ideał, poza wszystkim różnicami między szkołami, być ujęty w tych dwóch słowach: „obfitość” i „sprawiedliwość”?

    Taki, nikt pośród was nie może zaprzeczyć, jest nasz wspólny cel. My tylko osiągamy ten cel różnymi ścieżkami; wy postępujecie wedle niejasnego i jak dotąd nieokreślonego kalania organizacji pracy, podczas gdy my postępujemy wzdłuż szerokiej i dobrze znanej szosy wolności. Każdy z nas próbuje przewodzić w pociągu wahającym się i odruchowo sięgającym społeczeństwa, które szuka na horyzoncie, ale na próżno, słupa światła, które prowadziło przedtem niewolników faraona do Ziemi Obiecanej.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Zbigniew Jankowski „Narkotyki i imperialna mobilizacja w obronie pokoju”

    Jarosław Jakimczyk, dziennikarz magazynu „Wprost”, zaniepokoił niedawno czytelników portalu money.pl swoim doniesieniem z frontu „wojny z narkotykami” w Afganistanie, którą ujrzał na własne oczy. Przerażony sytuacją, jaką dostrzegły jego rozpalone miłością do Ameryki dziennikarskie zmysły, pisał tak: „Miejscowi baronowie narkotykowi szczodrze finansują talibów w zamian za ochronę opiumowych interesów. Talibowie uzyskują w ten sposób środki finansowe niezbędne do zakupu broni i sprzętu wojskowego.” Amerykanie mają, jak na cowboyów przystało, ciężkie zadanie, zwłaszcza, że efekty ich działań „widoczne staną się dopiero po latach” – daje słowo reporter, bowiem „Amerykanie, którym zależy na trwałym pokoju w Afganistanie (…) muszą o tym wiedzieć, mając bogate doświadczenie w walce z kartelami narkotykowymi w Kolumbii”. (1)
    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Jan Kowalski: Lewica a odpowiedzialność

    Ponieważ na temat 14-letniej Alicji i jej dziecka wypowiedziały się już wszystkie żywe i martwe autorytety pora na prostego chłopa wyrabiającego pańszczyznę na zagonach Wspólnej Polityki Rolnej.

    Bojownicy z prawa i lewa nawzajem obrzucają się winą za całe zamieszanie wokół 14-latki. Obie strony nie mają racji. Za cały ten wrzask odpowiedzialne bowiem są tylko dwie osoby. Alicja i jej tajemniczy wielbiciel, gdyby nie ich wspólna decyzja sprzed trzech miesięcy cała sprawa nie zaistniała by w mediach i te musiał by zająć się kręgami w moim zbożu wydeptanymi przez psa ( lewica wieży że to kosmici).
    Przeczytaj całość »

    Tagi:
    Opublikowano w: Jan Kowalski.
    20 komentarzy »

    Olgierd A. Sroczyński „Antyrasizm bez ograniczeń”

    „Najlepszą rzeczą jest zachować umiar” – miał mawiać prawodawca ateński Solon, wyrażając prostym i jakże prawdziwym zdaniem jedną z najbardziej podstawowych mądrości Starożytnych. To proste i genialne stwierdzenie zostało w czasach późniejszych zastąpione innym, mówiącym, że co prawda niedostatek jest faktycznie zły, ale nadmiar nikomu zaszkodzić nie powinien. Nie oznacza to jednak, że straciło na aktualności – wręcz przeciwnie, obserwując poczynania tych, którzy drugą maksymą się kierują, ma się nadal nieodparte uczucie żalu pomieszanego z rozbawieniem. A to wszystko z braku pewności czy to jeszcze na poważnie, czy może już ukryta kamera.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Patryk Bąkowski „Ewolucja hierarchii”

    Patrząc powierzchownie nie ma problemu z ocenieniem tego czy hierarchia w społeczeństwie współgra z ideą współpracy czy też nie. Można stwierdzić że przecież inaczej być nie może – zawsze jesteśmy uwikłani w jakiś system hierarchiczny – zawsze zależymy od kogoś, działając musimy uwzględniać cały szereg powiązań między ludźmi. Rzecz nie do odrzucenia. Jeżeli powiedzielibyśmy teraz że współpraca nie jest możliwa w zhierarchizowanym środowisku zwyczajnie musielibyśmy pominąć cały skomplikowany system powiązań międzyludzkich.
    Więc mógłbym zasadniczo na tym skończyć – niezależnie od tego w jakim świecie żyjemy aby współpracować potrzebujemy jakiejś bazy powiązań i zależności międzyludzkich bez której współpraca kończyłaby się prawdopodobnie na kontaktach między dwoma, trzema jednostkami a o jakiejkolwiek synergii moglibyśmy pomarzyć.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Karol Korczak „Zakażeni hierarchią”

    Hierarchia…spotykamy uporządkowanie ról społecznych wszędzie, aczkolwiek szczególnie dużo jest jej w dwóch współczesnych instytucjach: we władzach państwowych i w kościołach. Dlaczego te elementy społeczeństwa pozostają tak silnie zhierarchizowane i jaki ma to związek z resztą społeczeństwa?

    Częściowo sprawę wyjaśnia Christian Michel w świetnym eseju pt. Koniec Wojowników. Przytacza wyniki badań nad kulturą europejską autorstwa Jerzego Dumezila, z których wynika, że od zawsze indoeuropejskie ludy dzieliły funkcje społeczne na produkcję, sprawy wojskowe i religię. Stwierdza następnie, że z pewnych powodów ostatnie dwie funkcje były uważane za ważniejsze. Przez lata warstwy uprzywilejowane, czyli wojownicy bądź kapłani walczą o zachowanie swojej dominującej pozycji, i całkiem nieźle się to udaje. Na tej podstawie autor stawia własną hipotezę co do przyczyn powstania Państwa:

    Rdzeniem stosunku władzy jest, jak zauważyliśmy odnośnie Pierre’a Clastresa, stosunek długu. Ale natura społeczności zmienia się, gdy zmianie ulega „kierunek” długu. Jeśli stosunek długu wiedzie od wodza do społeczeństwa, jak w społecznościach prymitywnych, to społeczność pozostaje niepodzielna. Ci, którzy cieszą się prestiżem uzyskiwanym z wodzostwa – włączywszy w to regalia urzędu, wyróżniające tatuaże, specjalne szaty, nie wspominając szacunku u kobiet wyrażonego w powodzeniu seksualnym – muszą płacić. Ta wzajemność nie niszczy jednolitości społeczności, nie wiąże się też z żadnym podporządkowaniem czy rozłamem na klasy. „Chcesz prestiżu? Ile chcesz nam zapłacić za nasze oznaki szacunku?”. Władza polityczna zostaje ustanowiona wówczas, gdy stosunek długu zostaje odwrócony, gdy zapłata bierze początek w społeczności i kieruje się ku rządowi. Początkowo władza jest egzekwowana wobec tych spoza społeczności, którzy zostali podbici. Ujarzmienie Innego oznacza narzucenie daniny. Potem wyłania się .
    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Kacper Gis „Kilka uwag o hierarchii”

                „Hierarchia” – tyle się o niej słyszy, zarówno dzisiejsze, jak i przeszłe czasy są pełne zróżnicowanych hierarchii dotyczących rozmaitych dziedzin. Co konkretnie oznacza termin „hierarchia”?

                Według Słownika Wyrazów Obcych PWN hierarchia ma dwa znaczenia – jest to „ustopniowanie stanowisk lub władz urzędniczych, wojskowych, kościelnych itp. Od najwyższych do najniższych”. Drugie znaczenie to „kolejność rzeczy, zagadnień itp. według ich ważności”[1].

                W obu przypadkach hierarchię spotyka się powszechnie. Liczne stopnie stanowisk, przywileje i obowiązki z nimi związane występują nie tylko w organizacjach państwowych, ale i takich, które z państwem nie mają nic wspólnego. W stowarzyszeniach, zgrupowaniach, związkach, małych grupach…Również w internecie: czyż administratorzy i moderatorzy na stronach i forach internetowych nie stoją wyżej nad zwykłymi użytkownikami? Mają więcej uprawnień i obowiązków, ale to oni decydują. Zwykli użytkownicy muszą się dostosować, jeśli nie chcą, taki administrator może użyć wobec nich jakiegoś narzędzia represji (np. skasować czyjś wpis). Inny użytkownik tak zrobić nie może, musi odwołać się do kogoś wyżej, musi zaakceptować fakt, że ktoś stoi wyżej i może podjąć taką, a nie inną decyzję. To samo z szacowną stroną, na którą artykuł piszę – ktoś ustalił ten cały „Karnawał Postów”, jego założenia, czas oddania prac i tematykę. Ktoś, kto mógł to zrobić. Ja nie mogę wyedytować strony i zmienić tematyki prac, dostosowuję się do decyzji pomysłodawców i wykonawców projektu. Oni też zdecydują, czy dopuścić mój tekst, czy nie – w tym wypadku są do tego uprawnieni.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:
    Opublikowano w: Kacper Gis.
    Brak komentarzy »

    Zbigniew Jankowski „NARKOTERRORYZM – model amerykańskiego bezprawia”

    W styczniu 1986 r., w ramach szeroko zakrojonego programu promowania globalnej strategii rządzenia, prezydent Ronald Reagan oświadczył swojemu narodowi, że „powiązania rządów satelitów sowieckich takich, jak Kuba czy Nikaragua, z międzynarodowym przemytem narkotyków i terroryzmem stają się coraz bardziej widoczne. To podwójne zło – przemyt narkotyków i terroryzm – stanowi najbardziej podstępne i niebezpieczne zagrożenie, z jakimi ma dziś do czynienia zachodnia półkula”. Kilka miesięcy wcześniej, „współudział rządów komunistycznych w handlu narkotykami”, sekretarz stanu, George Shultz określił jako „element szerzej praktykowanego modelu międzynarodowego bezprawia, jakiego dopuszczają się państwa komunistyczne, a który – jak widzieliśmy – polega na wspieraniu międzynarodowego terroryzmu i innych form zorganizowanej przemocy, wymierzonej przeciwko rządom prawa”. Asystent sekretarza stanu, Elliott Abrams stwierdził na spotkaniu Rady Stosunków Międzynarodowych w 1986 r., że „utrzymanie demokracji i zwalczanie groźby ‘narkoterroryzmu’ są ze sobą nierozerwalnie związane”.                                    
    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Filip Paszko „Czyją w końcu winą jest inflacja?”

    Tak sobie właśnie przeczytałem informację, jakoby politycy miłościwie nam panującej partii przekonywali, że inflacja w Polsce jest w całości winą NBP, a rząd nie ma z tym nic wspólnego.

    Tzn. ma – jak twierdzi Paweł Olszewski, skarbnik klubu PO, byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie działania rządu, dzięki którym umocnił się złoty. Gdy przeczytałem te słowa, podzielę się z Wami odczuciami, najnormalniej w świecie mi ulżyło. Uff, pomyślałem sobie, jak to dobrze, że rząd się troszczy o moje pieniądze. Jeszcze tylko tego ćwoka z NBP wyabortować i będzie pięknie.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:
    Opublikowano w: Filip Paszko.
    1 komentarz »

    Olgierd A. Sroczyński „Prawo do pluralizmu”

    Siódmy grudnia 1976 roku. Trzy małżeństwa – Viking i Anna Maria Kjeldsen, Arne i Inger Busk Madsen, oraz Hans i Ellen Pedersen – otrzymują decyzję Trybunału Praw Człowieka w sprawie skarg, jakie złożyli w latach 1971-72 przeciwko rządowi Danii.

    Oburzeni rodzice stwierdzali, że narzucony przez duńskie obowiązek tzw. edukacji seksualnej jest sprzeczny z Artykułem 2 Protokołu nr 1 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z 1952 roku, głoszącym że „(…) uznaje prawo rodziców do zapewnienia wychowania i nauczania zgodnie z ich własnymi przekonaniami religijnymi i filozoficznymi.”

    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    List od Rona Paula

    Drodzy Sympatycy,

    Ostatnie 17 miesięcy należały do najbardziej pasjonujących i obfitujących w wydarzenia w moim życiu. Razem, Ty i ja rozpropagowywaliśmy ideę wolności, której od dziesięcioleci amerykańska polityka nie doświadczyła. Nie byłem pewien czy kraj już jest na nią gotów. Okazało się jednak, że Amerykanie czekali na tę właśnie ideę już od dłuższego czasu.

    Zostałem obdarzony najlepiej doinformowanymi, oczytanymi i entuzjastycznymi kandydatami jakiejkolwiek kampanii prezydenckiej, która miała miejsce. Wasze niezwykłe wysiłki na rzecz organizacji i zbieraniu funduszy przyciągnęły uwagę milionów Amerykanów i zszokowały chyba każdego w świecie polityki i mediów. Wciąż nie mogę uwierzyć, że dokonaliście tak świetnej roboty.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:
    Opublikowano w: Ron Paul.
    Brak komentarzy »

    Zbigniew Jankowski „Wolna pralnia brudnego rynku”

    „Wyobraźmy sobie typowy weekend w Nowym Yorku. – donosił kiedyś PBS Frontline – Eskperci szacują, że przynajmniej jeden procent mieszkańców tego miasta (tj. ponad 80.000 osób) wydaje około 200 dolarów na nielegalne używki. Daje to w sumie 16 mln dolarów tygodniowo albo 832 mln rocznie. Jest to jednak zaledwie jedno, pojedyncze miasto New York City”. to prawdziwy odlot. Ale przede wszystkim finansowy.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Jan Kowalski: Moralność unikania danin publicznych

    Czasem w dyskusjach zwolennicy kolektywizmu zarzucają rolnikom a ostatnio Irlandczykom niewdzięczność wobec państwa/Wspólnot Europejskich. Piszą ” nabrali kasy a nie chcą nic wpłacać” – to nieetyczne.

    Czy unikanie danin przy jednoczesnym maksymalnym wykorzystywaniu pieniędzy odebranych przez innym faktycznie jest niemoralne ?
    Przeczytaj całość »

    Tagi:
    Opublikowano w: Jan Kowalski.
    3 komentarzy »

    Rafał Lorent „Libertarianizm – lekcja czwarta”

    Ostatnio zajmowaliśmy się historią wolnej myśli w pigułce. Została zarysowana perspektywa historyczna wolnościowej filozofii od starożytnych Chin aż po świat współczesny, ze szczególnym uwypukleniem najważniejszych nazwisk i dzieł. Tym razem zajmiemy się moralnością libertarianizmu, które to pojęcie – choć pozornie wygląda na wewnętrznie sprzeczne – jest istotne w zrozumieniu czym tak naprawdę jest libertarianizm. Ciężko bowiem powiedzieć o kimś, kto nie przestrzega moralności opartej na trzech podstawowych zasadach (patrz: lekcja pierwsza), że jest libertarianinem.
    Przeczytaj całość »

    Tagi: