Wiktor Banaszewski: Sprawiedliwość, odwet i kara śmierci
31 października, 2008 — kapronAbstrakcyjna wartość Sprawiedliwości używana jest przez ludzi od samych początków istnienia cywilizacji. Przez wieki była rozumiana na bardzo wiele sposobów: od babilońskiego prawa talionu, przez mozaistyczno-chrześcijańską szeroko pojętą „prawość i szlachetność”, do współczesnych koncepcji „sprawiedliwości społecznej”, a dany sposób postrzegania Sprawiedliwości zawsze stanowił fundamentalny czynnik ustrojów i relacji społecznych. Często ów termin kojarzony bywa z zemstą i z karą, zwłaszcza w kontekstach „wymierzania sprawiedliwości” i „czynienia zadość sprawiedliwości”. Jednak nie oddaje to w pełni istoty tej wartości. Czy można sformułować taką definicję Sprawiedliwości, którą każdy człowiek, uznający prawo samoposiadania, będzie w stanie zaakceptować, bez względu na swą wiarę (albo jej brak) i upodobania? Nie będę się zagłębiał w istotę Sprawiedliwości i nie będę próbował narzucić żadnego „jedynie słusznego” jej rozumienia, ale podam interpretację tej wartości, którą będę się posługiwał w niniejszym tekście. Można tautologicznie stwierdzić, że sprawiedliwe są te działania, które nie są niesprawiedliwe i z całą pewnością można też uznać, że niesprawiedliwe są takie czyny, które naruszają ludzkie prawa wynikające z samoposiadania (czyli niesprawiedliwa jest agresja [w rozumieniu libertariańskim]). Stąd mianem działań sprawiedliwych będę określał te, które nie naruszają niczyich praw, czyli niełamiące Prawa Naturalnego.
Przeczytaj całość »
