Ostatnie dyskusje:
  • Jakub Wozinski: Z czego żyje libertarianin
        (Komentarzy: 354)   Ostatni: qatryk w dniu 03/22/2010 12:20
  • Tomasz Aleksandrowicz: Heroiczny bój o wolność i dobrobyt ciemiężonych dzieci
        (Komentarzy: 118)   Ostatni: Ciconia Ciconia Ciconia Ciconia w dniu 03/22/2010 01:55
  • Zasady komentowania
        (Komentarzy: 22)   Ostatni: Ciconia Ciconia Ciconia Ciconia w dniu 03/20/2010 23:33
  • więcej...

    Wiktor Banaszewski: Sprawiedliwość, odwet i kara śmierci

    Abstrakcyjna wartość Sprawiedliwości używana jest przez ludzi od samych początków istnienia cywilizacji. Przez wieki była rozumiana na bardzo wiele sposobów: od babilońskiego prawa talionu, przez mozaistyczno-chrześcijańską szeroko pojętą „prawość i szlachetność”, do współczesnych koncepcji „sprawiedliwości społecznej”, a dany sposób postrzegania Sprawiedliwości zawsze stanowił fundamentalny czynnik ustrojów i relacji społecznych. Często ów termin kojarzony bywa z zemstą i z karą, zwłaszcza w kontekstach „wymierzania sprawiedliwości” i „czynienia zadość sprawiedliwości”. Jednak nie oddaje to w pełni istoty tej wartości. Czy można sformułować taką definicję Sprawiedliwości, którą każdy człowiek, uznający prawo samoposiadania, będzie w stanie zaakceptować, bez względu na swą wiarę (albo jej brak) i upodobania? Nie będę się zagłębiał w istotę Sprawiedliwości i nie będę próbował narzucić żadnego „jedynie słusznego” jej rozumienia, ale podam interpretację tej wartości, którą będę się posługiwał w niniejszym tekście. Można tautologicznie stwierdzić, że sprawiedliwe są te działania, które nie są niesprawiedliwe i z całą pewnością można też uznać, że niesprawiedliwe są takie czyny, które naruszają ludzkie prawa wynikające z samoposiadania (czyli niesprawiedliwa jest agresja [w rozumieniu libertariańskim]). Stąd mianem działań sprawiedliwych będę określał te, które nie naruszają niczyich praw, czyli niełamiące Prawa Naturalnego.
    Przeczytaj całość »

    Robert Gwiazdowski: Podatki są przerzucalne!!!

    Z ekonomicznego punktu widzenia doniosłe znaczenie ma zjawisko przerzucalności podatków. Przerzucenie podatków należy do najpopularniejszych reakcji podatnika na opodatkowanie. „Bezpośrednim odruchem opodatkowanego jest zamiar podniesienia ceny towaru lub usług, które sprzedaje, co najmniej o wysokość straty wywołanej podatkiem” – pisał na początku XX wieku Adam Krzyżanowski. We współczesnych społeczeństwach demokratycznych fakt przerzucalności podatków nie jest jednak zbyt eksponowany, a przeciwnie jest on raczej skrywany. „Informacja ta – pisał JKM – powinna być utajniona przed społeczeństwem demokratycznym, w przeciwnym razie społeczeństwo większością głosów zażąda redukcji podatków”. Nie ma się co temu dziwić. W demokracji do władzy dochodzą często politycy przekonujący biedniejszą większość o konieczności opodatkowania jakiejś bogatszej mniejszości. Zważywszy jednak, że wszystkie podatki są przerzucalne, to głosowanie przez biednych za wyższym opodatkowaniem bogatych jest równoznaczne z opodatkowaniem samych siebie. Zrozumiawszy to, biedniejsza większość musiałaby zasadniczo zrewidować swoje preferencje wyborcze.
    Przeczytaj całość »

    Aleksander Ściborek: Krach interwencjonizmu

    W obecnych czasach media dudnią o wielkim kryzysie kapitalizmu, politycy prześcigają się w wymyślaniu kolejnych pomysł na interwencjonizm. Czy to jednak prawda?

    Keynes wiecznie żywy, czyli jak zrujnować gospodarkę

    Dziś za wzór nieraz stawia się „ekonomistę” Johna M. Keynesa. Każdy kto jest studentem ekonomi, jest indoktrynowany teoriami Keynesa. Jak jest w istocie?
    Tak na prawdę, Keynes to szaleniec który nie stworzył żadnych nowych teorii. Jak zauważył Rothbard, Keynes powielał tylko teorie które kiedyś pozwalały odróżnić ekonomistę od ekonomicznego wariata. Oczywiście teorie które głosił Keynes należały do tej drugiej kategorii.
    Przeczytaj całość »

    Michał Wolski: Co po kryzysie?

    Rozważanie na temat możliwych dróg rozwoju sytuacji.

    Kryzys finansowy w Stanach Zjednoczonych zaskoczył establishment. Wszelkiej maści specjaliści zarzekają się, że nikt nie był w stanie przewidzieć tego, co nastąpiło. Mówił o tym nawet Alan Greenspan, były wieloletni szef FED, przed komisją amerykańskiej Izby Reprezentantów. Nie trzeba dodawać, że są po powszechnie powtarzane kłamstwa, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. O możliwości kryzysu i jego realnych przyczynach mówili na przestrzeni ostatnich lat liczni ekonomiści ze Szkoły Austriackiej. Poruszali tą kwestię także inni naukowcy i publicyści. Kilkanaście miesięcy temu w Internecie (np.: w serwisie Google Video) nawet film „Money as a debt” (Pieniądze jako dług) mówiący o słabości obecnie istniejącego systemu finansowo-bankowego. W sytuacji, kiedy rządy i banki centralne poszczególnych państw mnożą sposoby „wyjścia z kryzysu” warto zastanowić się nad możliwymi scenariuszami rozwoju sytuacji.
    Przeczytaj całość »

    Alan Greenspan: Złoto i wolność gospodarcza

    Histeryczna wręcz nienawiść do „standardów złota” łączy interwencjonistów państwowych wszelkiego rodzaju. Wydaje się wręcz, że to oni, jaśniej i wyraźniej niż sami zwolennicy gospodarki wolnorynkowej wyczuwają, iż złoto i wolność gospodarcza są niepodzielne, że standard złota jest atrybutem gospodarki wolnorynkowej, i że są one od siebie wzajemnie uzależnione i zdane jedno na drugie.
    Przeczytaj całość »

    Karol Korczak: O istocie dóbr publicznych

    Targ, jak sama nazwa tłumaczy, służy za miejsce wymiany. Wymienia się tu towary i słowa, ludzi i zwierzęta. Tylko dzięki Targowi zachowuje swą wartość pieniądz Zielonego Kraju; a przecież i tak nie wszyscy uznają owe antyczne banknoty. Tu, w ruinach największego gmachu, dokonuje się sądów i stanowi prawo – na ile zechce kto uznać te spotkania głów poszczególnych rodów i zarządców farm za rzeczywisty sąd i legislaturę. Są w księgach zdjęcia prawdziwych instytucji państwa, budynków i tłumów ludzkich – wielkich, olbrzymich. Więc znam różnicę. Nie ma państwa w Zielonym Kraju. – Państwo – powiada Daniel – jest maszyną homeostatyczną. Reaguje na zmiany warunków wewnętrznych i zewnętrznych. Dba o zachowanie struktury powiązań łączących swe składniki oraz o ich sumaryczną przydatność do realizacji różnych celów w różnych sytuacjach dla potrzeb owej struktury. Raz ustanowione, ginie jedynie w akcie mordu. Nigdy nie wyzwala tych, których wzięło w niewolę. Nigdy nie zaprzestaje wysiłków wzmocnienia struktury. Czy widzisz już, co leży u kresu tej ścieżki? Czy widzisz to PAŃSTWO? – Tu Daniel pochyla się nad rozmówcą. – Nigdy, nigdy nie będziemy mieli go w Kraju; to byłby koniec.

    Jacek Dukaj, Extensa
    Przeczytaj całość »

    Paweł Toboła-Pertkiewicz: Szacunek dla Rona Paula

    „Na niwie ekonomii, najdonioślejszymi wydarzeniami dwudziestego wieku z pewnością były: odejście od parytety złota oraz utworzenie potężnego banku centralnego. W ten sposób, Stany Zjednoczone popadają w głęboki kryzys, pociągając za sobą wiele krajów świata”.
    Przeczytaj całość »

    Piotr Romaniak: Przegrana generacja

    Spotkałem niegdyś włoskiego profesora, gorliwego anarchokapitalistę, który w chwili szczerości wyznał, że jedyne czego nie jest pewien w kwestii anarchokapitalistycznego państwa, to czy należy do niego dążyć na drodze pokojowej, czy też rewolucji. O ile stan braku państwa, ew. minimalnego jest niezwykle atrakcyjną opcją i możemy zastanawiać się, jak wspaniała byłaby to sytuacja, o tyle jednak nie wolno nam ignorować kosztu transformacji. Nazbyt często opieramy się bowiem na przekonaniu, że po zniesieniu państwa automatycznie lądujemy w stanie docelowym ignorując niezwykle bolesny okres ‘pomiędzy’.
    Przeczytaj całość »

    Jan M. Fijor: Czekając na kryzys

    Wbrew optymizmowi krajowych autorytetów, kryzys amerykański nie jest zjawiskiem lokalnym i Polska nie jest na niego uodporniona. Jest to kryzys uniwersalny i dotyczy, dominującego w większości rozwiniętych krajów świata modelu rządzenia opartego na utopii państwa opiekuńczego.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Jan M. Fijor.
    4 komentarzy »

    Robert Gwiazdowski: Leszczyński, Smith i Pan Bóg – czyli o cudzie gospodarczym, który ma wymodlić lewica

    W GW z 18-19 października Adam Leszczyński w artykule „Lewica, kryzys i szuflada” przy pomocy kilku cytatów, między innymi z mojego artykułu „Krach socjalizmu na Wall Street” w Rzeczpospolitej z 10 października i broni tezy że „kryzys kapitalizmu to szansa dla lewicy – jeżeli będzie miała własne wiarygodne propozycje”. Konstatuje jednak, jak się nie mylę z pewnym smutkiem, że „na razie lewica ogranicza się do narzekania na zły system”. Tymczasem nie ma w tym nic szczególnego. W kwestiach gospodarczych lewica zna bowiem jedynie trzy rozwiązania: uspołecznić środki produkcji (to z Marksa), dodrukować więcej pieniędzy i/lub zwiększyć zakres kontroli „państwa” nad gospodarką (to z Keynesa)
    Przeczytaj całość »

    Kamil Szostak: Przy wieczorze…

    Wróciłem nareszcie z wykładów, które rozpoczęły się o 9 rano (minus godzina na dojazd), po napełnieniu żołądka usiadłem przed komputerem i uruchomiłem niezwłocznie lisa, a tu? Na stronie konserwatyzm.pl, kolega Adam Danek opublikował jakiś tekst o Dmowskim i realnie istniejących bytach. Przy okazji doczepił się do tego nieszczęsnego liberalizmu, jako że jest zajadłym wrogiem rewolucji etc. etc. . O co tym razem poszło? O materializm oczywiście. Materializm w kontekście nowej (wtedy) koncepcji uprawiania polityki wg Dmowskiego, który przecie był liberałem i dążenie do osiągnięcia jakiegoś celu politycznego uważał za zwykły targ. Wszelkie środki, które tylko prowadzą co celu (czyli osiągnięcia wyżej nieokreślonego interesu narodowego) są pożyteczne przez co dobre. Cóż za obrzydliwość i relatywizm. Taka postawa zakrawa wręcz na swoisty, uwaga, libertynizm!
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Kamil Szostak.
    4 komentarzy »

    Ron Paul “Wolność w kolorze złota”

    Wraz z opadnięciem kurtyny olimpiady zdumiewa mnie, jak pewne rzeczy ulegają zmianom co każde cztery lata. Wielu Amerykanów było szczęśliwych z powodu emocji, jakich mogli doświadczyć śledząc przed telewizorem zmagania olimpijskie w Pekinie oraz słuchając jak spiker nostalgicznie wspomina czasy, kiedy to Związek Radziecki był największym rywalem Stanów Zjednoczonych w walce o olimpijskie złoto. Był to taki czas, że nie do pomyślenia było, iż rząd tak potężny jakim był Związek Radziecki, mógł rozpaść się, a jednak tak się stało. Jak na ironię to, co było siłą Związku Radzieckiego okazało się jego słabością, bo żaden kraj, żaden system ekonomiczny, nie jest w stanie przetrwać pod miażdżącym ciężarem, jakim jest centralne planowanie.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Ron Paul.
    Brak komentarzy »

    “Nie wierz w nic” .. wywiad z Robertem A. Wilsonem

    Kolejny materiał, który niestety w polskich warunkach nijak nie może się obejść bez kilku słów wprowadzenia. No bo kto z Was słyszał o Robercie Antonie Wilsonie? Jeśli nie jesteś fanem undergroundowego science-fiction (m.in. “lIluminatus! Trilogy”, “Schrodinger’s Cat Trilogy”, “Mask of the lIIuminati”) teorii spiskowych (“Everything Is Under Control”), zwolennikiem semantyki Korzybskiego, neurolingwistycznego programowania (“Quantum Psychology”), anarcho-indywidualistą (“T.S.O.G. The Creature That Ate the Constitution”) czy jak kto woli “prawicowym hippisem”, to są marne szanse, że kiedykolwiek natknąłeś się na to nazwisko.
    Tymczasem Bob Wilson to obok, Timothy Leary’ego, Williama Burroughsa i Kena Kesey’a (z którymi był zresztą blisko zaprzyjażniony) jedna z najważniejszych postaci (post)hippisowskiej kontrkultury.
    Urodzony w Irlandii profesor fizyki i psychologii wraz z innymi enfantes terribles amerykańskiego środowiska naukowego wstrząsnął w latach lO-tych establishmentem pokazując, że z buntu się nie wyrasta. I choć od tamtego czasu minęło ponad trzydzieści lat Papa Bob nadal nie spuszcza z tonu.
    Wywiad ten może sprawiać wrażenie nieco chaotycznego, ale gdy rozmawia się ze swoim ulubionym autorem zasiadając na werandzie jego kalifornijskiego domu i popija chłodną Margeritę trudno jest zachować właściwą redaktorską postawę… :)
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: wywiady.
    10 komentarzy »

    Jan M. Fijor: Szpital na perypetiach

    Od dłuższego już czasu, prezydent Polski, bądź co bądź państwa dobrej średniej wielkości, zamieszkałego przez blisko 39 milionów ludzi, którzy muszą jeść, pić, gdzieś mieszkać, pracować, odpoczywać, a niekiedy też korzystać z opieki medycznej powiedział, że szpitale nie mogą przynosić zysku, bo tak będzie lepiej.

    Przeczytaj całość »

    Zbigniew Jankowski “DEMOKRACJA – ucieczka z europejskiej cywilizacji”

    Jak wynika z badań antropologii kultury, każde hierarchicznie zorganizowane społeczeństwo tworzy mity, które umożliwiają ludziom gloryfikację swojej struktury społecznej i czczenie elity władzy. Zachodnia cywilizacja przemysłowa posiada w swej spuściźnie również szereg mitów, które warunkują jej istnienie. Jednym z największych i najbardziej wysławianych jest mit demokracji, która etymologicznie oznacza rządy ludu. Paradoksalnie jednak obywatele współczesnych społeczeństw przemysłowych są świadkami, dokonującego się poza ich kontrolą i bez ich akceptacji, tzw. „procesu globalizacji”, czyli budowy największej w historii totalitarnej struktury władzy, nazwanej przez samych jej twórców Rządem Świata. Bankier James Paul Warburg, doradca prezydenta Roosevelta, oświadczył dobitnie przed ponad pięćdziesięcioma laty, że „Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Świata stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia”.(1) James Paul Warburg był synem czołowego eksperta bankowości XX wieku, głównego architekta Systemu Rezerw Federalnych oraz założyciela Rady Stosunków Międzynarodowych, wpływowej antydemokratycznej organizacji politycznej, sponsorowanej najhojniej przez zagorzałych orędowników tworzenia globalnej machiny władzy, członków potężnej dynastii przemysłowo-finansowej the Rockefellers, zarządców systemu produkcji i dystrybucji najważniejszego surowca energetycznego, od którego zależy istnienie i prosperita współczesnej cywilizacji przemysłowej.
    Przeczytaj całość »