Ostatnie dyskusje:
  • Jakub Wozinski: Z czego żyje libertarianin
        (Komentarzy: 354)   Ostatni: qatryk w dniu 03/22/2010 12:20
  • Tomasz Aleksandrowicz: Heroiczny bój o wolność i dobrobyt ciemiężonych dzieci
        (Komentarzy: 118)   Ostatni: Ciconia Ciconia Ciconia Ciconia w dniu 03/22/2010 01:55
  • Zasady komentowania
        (Komentarzy: 22)   Ostatni: Ciconia Ciconia Ciconia Ciconia w dniu 03/20/2010 23:33
  • więcej...

    Filip Paszko: Bo człowiek się liczy

    Z góry przepraszam wszystkich, którzy chcieliby kolejnej notki, komentującej bieźące wydarzenia polityczne. Jakoś nudzą mnie ostatnio strasznie te tematy, bo i ile razy można słuchać, że PiS oskarża PO, a PO PiS? Że znowu nas okradają i będzie podwyżka na prowadzenie biur poselskich? Albo że stu policjantów unieszkodliwiło (bez strat własnych, czy wyrządzania szkód okolicy) ponad 700 kiboli, uzbrojonych po zęby w kije, pały, noże, kamienie i wiele, wiele innych. Powiedziałbym, że aż nóż się w kieszeni otwiera, ale to raczej banan na gębie się tworzy. No więc jeszcze raz przepraszam, ponieważ zajmę się w tym wpisie sprawą trochę bardziej z pogranicza idei polityczno-gospodarczych.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Filip Paszko.
    11 komentarzy »

    Stephan Blankertz: Punkt widzenia: sukces porażki

    Co zawdzięczamy 1968?

    My, dzieci roku 1968

    Spójrzmy dzisiaj na zdjęcia z demonstracji protestacyjnych z lat 60-tych, bądź też tylko na zdjęcia pierwszych lepszych młodych ludzi z tamtego okresu, a rzuci nam się w oczy niewiarygodny wręcz konformizm. Zaskoczy to każdego, kto chroni i pielęgnuje mgliste wspomnienie kolorowego, zbuntowanego społeczeństwa, w którym wielu odkrywało i eksponowało swoją indywidualność, w którym chciano się bronić przed naciskiem konformizmu mas społecznych. Co prawda różnice zauważyć można w ubiorze z tamtego okresu, ale co dziwne, nie w fizjonomii twarzy społeczeństwa 68 roku w relacji do osób żyjących w innych epokach.
    Przeczytaj całość »

    Rafał Lorent: Dyskryminacja jest ok !

    Problem dyskryminacji jest modnym tematem od lat. Setki gadających głów, dyskusje w radiu, bannery, inicjatywy, stowarzyszenia, reportaże, materiały filmowe, rezolucje PE. Jednak mało kto zadaje sobie pytanie, czym właściwie jest dyskryminacja. Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć.

    Na początek powinniśmy pozbyć się podejścia wartościującego. Załóżmy na czas lektury tego artykułu, że dyskryminacja nie jest ani “dobra” ani “zła”, lecz postarajmy się przeanalizować samo zjawisko. Zjawisko dyskryminacji wiąże się ściśle z pojęciem wykluczenia Z wykluczeniem mamy do czynienia wówczas, gdy zachodzi sytuacja swoistego odizolowania jednostki od grupy, braku akceptacji dla niej, ograniczenie możliwości aktywności społecznej. Jest to niejako banicja społeczna. Na tak rozumiane wykluczenie składa się między innymi wykluczenie strukturalne (miejsce zamieszkania – np: wieś), wykluczenie fizyczne (inwalidztwo, podeszły wiek) oraz wykluczenie normatywne, polegające na wyłączeniu z grupy za łamanie pewnych ustalonych norm. Chodzi tu min. o alkoholizm, używanie narkotyków, konflikt z prawem, samotność a niekiedy także o płeć, narodowość, wygląd, przekonania itp.
    Przeczytaj całość »

    cynik9: Teoria czarnej skrzynki

    czyli jak do tego doszło

    Im głębiej świat pogrąża się w kryzysie tym więcej pytań daje się zauważyć na rozmaitych forach dyskusyjnych, a ostatnio nawet i w mediach, o przyczynę tej degrengolady. Ludzie są wyraźnie zaskoczeni, trochę przestraszeni a przede wszystkim skołowani mataczeniem władz. Przecież miało być już dawno po kryzysie który zdaniem ekspertów od samego początku był “ograniczony” oraz “pod kontrolą”.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: cynik9.
    1 komentarz »

    Stephan „Jeżeli głosowałeś, nie możesz narzekać”

    Nie ma nawet znaczenia, że nie głosowałeś na osobę, która w wyniku danych wyborów faktycznie objęła władzę – głosując w tych wyborach akceptujesz grę zwaną demokracją. Tak więc – niezależnie od tego, czy człowiek, na którego głosowałeś, wygra, czy przegra – już uznałeś, że zwycięzca wyborów będzie w legalny sposób robił to, na cokolwiek przyjdzie mu ochota, bo rzekomo wyborcy jako kolektyw dali mu na to swój „mandat”.
    Przeczytaj całość »

    Llewellyn H. Rockwell: Mit “dobrego rządu”

    Im mniej rządu, tym lepiej dla społeczeństwa. Jednym z największych i najbardziej trwałych błędów klasycznych liberałów była wiara w „dobry rząd“, rząd, który czyni „co czynić powinien“.

    Aby pokryć zapotrzebowanie społeczeństwa, nie ma nic, co może uczynić rząd, a co nie mogłoby bezsprzecznie lepiej zostać dokonane i zrealizowane przez rynek. Następne, równie rzeczowe spostrzeżenie: żadne państwo, na które przeniesione zostanie zadanie wykonania rzekomo czegoś niezbędnego i koniecznego, nie ograniczy się tylko do danej rzeczy. Rozciągnie się i rozszerzy do takich rozmiarów, na jakie pozwoli opinia publiczna.
    Przeczytaj całość »

    Robert Gwiazdowski: O wilkach i wolności

    Podczas debaty Davida Friedmana i Grzegorza Kołodki, która odbyła się w szkole Koźmińskiego, nasz były minister finansów porównał wskaźniki redystrybucji dochodu (które są jednym z podstawowych kryteriów oceny wielkości rządu) z tempem wzrostu gospodarczego, inflacją, współczynnikiem śmiertelności niemowląt i długości życia, stwierdzając, że nie ma pod tym względem różnic pomiędzy państwami w których stopa redystrybucji jest skrajnie różna. A zatem, konkludował, nie można stwierdzić, że rząd ograniczony jest lepszy od nieograniczonego z punktu widzenia zapewnienia obywatelom odpowiednich warunków życia. Zapomniał tylko o jednym: o wolności!!! I o jej konsekwencjach. Pan profesor podkreślił, że w krajach, w których jest większy poziom redystrybucji tempo wzrostu gospodarczego wcale nie jest wyższe, za to niższy jest poziom zróżnicowania społecznego. To prawda, ale za to ciągle ci sami są na szczycie drabiny społecznej i ci sami na dole. A w państwach, w których dywersyfikacja społeczna jest większa, ci z dołu częściej wspinają się po drabinie awansu na najwyższe jej szczeble. To nam daje wolność.
    Przeczytaj całość »

    Jerzy Ponimirski: Sushi i muszelki (rola pieniądza i banków w teorii kapitału)

    Średnioskomplikowany model Murphyego wioski produkującej i konsumującej sushi (za Instytutem Misesa) można rozbudować o inne ciekawe wynalazki…

    Przypowieść Murphy’ego nie uwzględnia, że tubylcy ułatwili sobie planowanie wprowadzając pieniądz – i płacą za ryż, ryby, łódki z siecmi i pracę muszelkami… Pieniądz ma tę fajną właściwość, że wyrażając w nim wartość okazuje się, co warto produkować, a czego nie. Rynek się sam reguluje dzięki cenom – to one pokazują nadmiary i niedobory towarów. To właśnie ceny regulują rynek, a nie jakaś niewidzialna ręka. Smith prawdopodobnie był
    Przeczytaj całość »

    Jan M. Fijor: Skandynawia za mniej niż 500 euro (I)

    Z całej tej wyprawy najtańszy jest prom. Płyniemy na trasie Gdynia – Karlskrona – koszt przewozu samochodu i dwóch osób to ok. 1100 zł, razem ze śniadaniem; rzecz jasna…szwedzki stół. Zatankowaliśmy w Gdyni po 4,75 zł za litr, co w stosunku do cen szwedzkich nam daje oszczędność rzędu 85 groszy na litrze.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Jan M. Fijor.
    1 komentarz »

    Rafał Lorent: Ayn Rand – Źródło

    Ayn Rand, czyli tak naprawdę Alicja Rosenbaum była rosyjską Żydówką. W wieku 9 lat postanowiła, że zostanie pisarką. Była świadkiem rewolucji 1917 roku; w 1921 rozpoczęła studia nad historią i filozofią w Piotrogrodzie. W 1924 roku zbiegła do Ameryki. Nie wdając się w szczegóły biograficzne – Rand stworzyła filozofię zwaną obiektywizmem, będącą jednym z “nurtów” libertarianizmu, obok minarchizmu i anarchokapitalizmu.
    Przeczytaj całość »

    Rafał Modzelewski: List otwarty do Baracka Obamy

    Nowy Prezydent USA, pierwszy raz o takim kolorze skóry, o takim drugim imieniu i o takiej religii, w stosunku do tradycyjnych amerykańskich prezydentów rzecz jasna. Właściwie chyba tylko tyle zmieniło się w stosunku do poprzedniego prezydenta, co jest ekwiwalentem wymiany znaczka firmowego w starym samochodzie- silnik pozostaje ten sam.

    Z racji dość irytujących, a jednak popularnych poglądów na nowego potusa(president of the United States) poglądów, zamieszczam list otwarty do Baracka Obamy na moim skromnym blogu. Gdyby było to powtórzenie po raz n’t jak to lud amerykański wybrał zmiany, jak to John McCain okazał się człowiekiem z klasą, a Barack Obama, nową wspaniałą perspektywą wyrażoną hasłem „yes we can”, byłoby to obrazą inteligencji czytelników.

    Przeczytaj całość »

    Robert Gwiazdowski: Edukacja podatkowa

    Jakiekolwiek postulaty zmiany systemu podatkowego kontrowane są pytaniem: a gdzie takie rozwiązania są stosowane? I na nic zdają się argumenty, że zanim w roku 1798 w Wielkiej Brytanii nie wprowadzono podatku dochodowego to też go nigdzie wcześniej nie było. Podobnie zresztą jak nie było nigdzie VAT-u, zanim go nie wprowadzono we Francji w roku bodajże 1954. Wszystkie podatki są złe – jak słusznie zauważył Jeane Baptiste Say. Jedne bardziej, inne mniej. Ale złe. Sam fakt, że jakiś podatek istnieje, wcale nie oznacza, jego automatycznej legitymizacji. Aczkolwiek niektórzy powiadają, że stare podatki są jak starzy myśliwi – czynią najmniej szkód w lesie, a to dlatego, że ludzie się do nich przyzwyczaili, nauczyli się z nimi żyć i je… omijać. Ale prowadząc debatę podatkową warto wiedzieć, co inni o podatkach i ekonomii pisali przed nami.
    Przeczytaj całość »

    Jacek Sierpiński: Kto państwem walczy, od państwa ginie

    Tegoroczne egzaminy na aplikacje prawnicze zdało wyjątkowo mało kandydatów. Przykładowo, egzamin na aplikację adwokacką zdało zaledwie 11,7% osób, które do niego przystąpiły. Oczywiście, przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości, którego urzędnicy decydowali o treści pytań egzaminacyjnych nie mają sobie nic do zarzucenia i twierdzą, że powodem tak słabego wyniku jest wyłącznie niski poziom zdających.

    Można jednak wątpić, czy aby rzeczywiście poziom ten w sensie bezwzględnym jest aż tak niski. Bo przecież w poprzednich trzech latach, od wejścia w życie reformy przeforsowanej przez PiS,
    Przeczytaj całość »

    Sheldon Richman: Libertarianizm – lewica, czy prawica?

    Moim zdaniem polityka ma formę linii prostej, a nie okręgu. Linia ta rozciąga się od skrajnej prawicy, gdzie znajdziemy (historycznie) monarchię, dyktaturę i inne formy absolutnych rządów. Na skrajnej prawicy prawo i porządek oznaczają prawo władcy i porządek, który służy jego interesom, a nie bumelanckim robotnikom, podporządkowanym uczniom czy starcom, którzy są całkowicie lojalni lub też zindoktrynowani. Zarówno Józef Stalin, jak i Adolf Hitler, byli dyktatorami prawicowymi, mimo pojawiania się socjalistycznych elementów w obu tych reżimach. Skrajna lewica, jak można logicznie wywnioskować, reprezentuje całkowicie inne dążenia. Lewica była opozycją wobec koncentracji władzy i bogactw i zamiast tego proponowała dystrybucję władzy do jak największej grupy osób.

    Karl Hess, “Dear America”
    Przeczytaj całość »

    Marcin Strzelczyk: Ostatnich gryzą psy

    Tym razem będzie bez rozwlekłych wstępów. Wpis jest o przyczynach i przebiegu obecnego kryzysu. Forma pamiętnikarskiej analizy ekonomicznej. Pamiętnikarskiej ponieważ chce sobie zapisać swoje własne przemyślenia na ten temat, głównie w celu sprawdzenia za X czasu czy to co napisałem się miało sens/potwierdziło się. To co znajduje się poniżej jest wynikiem kompilacji kilku dedykowanych temu tematowi modułów ze studiów, czytaniu oddzielnych analiz i na okrasę przekopywaniem się przez internetowe analizy komentatorów gospodarczych (tutaj podziękowania dla Trystero za podrzucenie w jednym z wpisu ciekawych linków).

    Cząstkę konkluzji wrzucę na początek, z tego prostego powodu, że pozwoli to przejrzyściej poprowadzić wywód. Otóż, ogólnie rzecz ujmując obecny kryzys jest wynikiem wielu czynników,

    Przeczytaj całość »