Ostatnie dyskusje:
  • Tomasz Aleksandrowicz: Heroiczny bój o wolność i dobrobyt ciemiężonych dzieci
        (Komentarzy: 118)   Ostatni: Ciconia Ciconia Ciconia Ciconia w dniu 03/22/2010 01:55
  • Jakub Wozinski: Z czego żyje libertarianin
        (Komentarzy: 352)   Ostatni: qatryk w dniu 03/22/2010 00:53
  • Zasady komentowania
        (Komentarzy: 22)   Ostatni: Ciconia Ciconia Ciconia Ciconia w dniu 03/20/2010 23:33
  • więcej...

    Krzysztof Nowak: Wołanie o współpracę…

    W dzisiejszym Wall Street Journal pojawiła się informacja o planach brytyjskiego Premiera, Gordona Browna w stosunku do sytuacji gospodarczej. Premier wysuwa propozycję objęcia przez Europe przywództwa w walce z kryzysem, oraz budowie nowego systemu monetarnego. Wyraził również nadzieję, że jest to możliwość zacieśnienia współpracy z USA. Według Premiera wysiłki mające na celu ożywienie gospodarki przyniosą dwukrotnie większe efekty jeśli państwa będą współpracować ze sobą i razem dążyć do stabilizacji gospodarczej. Nie obyło sie rzecz jasna bez zapewnień o wprowadzeniu nowych, jak najbardziej zbawiennych regulacji, jak na przykład zwiększenie przejrzystości działań instytucji finansowych. Elementem planu ma byc również walka z rajami podatkowymi, którą politycy od dawna propagują. Co ciekawe pan Brown przestrzegał państwa przed inicjowaniem polityki protekcjonizmu. Jak powiedział – historia uczy nas,że protekcjonizm jest polityka zniszczenia, strachu i ostatecznie nie chroni nikogo.
    Przeczytaj całość »

    Adam Duda: O czym zwolennicy systemu papierowego pieniądza nie mówią głośno – polemika

    Trystero, z którym ostatnio lubuje toczyć polemiki, po raz kolejny napisał wpis o złocie i po raz kolejny, moim zdaniem, się myli lub przedstawia sytuacje w krzywym zwierciadle.

    Pierwszy akapit:

    Ze standardem złota jest jeden podstawowy problem – jest tak wiarygodny, jak silna jest wola społeczeństw i polityków do respektowania standardu złota. O tej słabości standardu złota jego zwolennicy milczą z oczywistych powodów.

    Otóż, równie dobrze można podać inny przykład… Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Adam Duda.
    2 komentarzy »

    Krzysztof Nowak “Ken Schoolland w Sosnowcu – moja relacja”

    Na zaproszenie Polsko – Amerykańskiej Fundacji Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego na cykl wykładów przybył znany amerykański ekonomista Ken Schoolland , profesor Hawaii Pacific University , który prowadząc wykłady na całym święcie prezentuje zalety wolnego rynku, oraz rozlicza błędy polityki interwencjonizmu. Na polskim rynku już od dawna dostępna jest jego książka pt. Przygody Jonatana, przetłumaczona na ponad 50 języków powieść dla młodzieży, z której mogą dowiedzieć się jak funkcjonuje wolna od państwa gospodarka.
    Przeczytaj całość »

    Trystero: O czym zwolennicy standardu złota nie mówią głośno?

    Ze standardem złota jest jeden podstawowy problem – jest tak wiarygodny, jak silna jest wola społeczeństw i polityków do respektowania standardu złota. O tej słabości standardu złota jego zwolennicy milczą z oczywistych powodów.

    Otóż standard złota ma być odpowiedzią na nieodpowiedzialną politykę monetarną banków centralnych i rządów. W standardzie złota rolę kreatorów polityki monetarnej, zgodnie ze światłym zamierzeniem przedstawicieli Szkoły Austriackiej, przejmą górnicy złota w Peru, USA, RPA, Rosji, Australii i Chinach. To przecież dużo rozsądniejsze by o globalnym poziomie cen decydował rozwój górnictwa złota, sytuacja polityczna w państwach produkujących złoto, łut szczęścia (w postaci odkrycia nowych złóż surowca), pech (w postaci gigantycznego wybuchu w kopani) lub rozwój technologiczny (pozwalający tworzyć sztuczne złoto), a nie decyzje bankierów centralnych.
    Przeczytaj całość »

    Stanisław Michalkiewicz: Wszystko zrozumieć, to wszystko wybaczyć

    Pan profesor Jerzy Żyżyński, zaszczycając mnie artykułem polemicznym, zaapelował o „odrobinę skromności” i „wielką ostrożność” w wypowiadaniu się w sprawach, „na których się nie znam”. Na początek wytknął mi nazwanie Johna Meynarda Keynesa „baronem”, przypisując mi intencję ironiczną i utrzymując, że ten brytyjski ekonomista był „lordem”. Wyjaśniam więc z całą skromnością, na jaką w tej sprawie mogę się zdobyć, że tytuł „lorda” nie jest samodzielny. Oznacza on, że osoba mająca tytuł księcia, hrabiego, wicehrabiego, markiza, czy barona, jako szlachcic zasiada w Izbie Lordów. Keynes był baronem (baron Keynes of Tilton), więc w tej intytulacji nie ma niczego ironicznego. Ponieważ nie jestem docentem, więc przytłoczenie mnie autorytetem jest sprawą dziecinnie łatwą. Z argumentacją natomiast jest już nieco trudniej. Keynes dowodził – podkreśla pan profesor – że „rynek sam z siebie rodzi problemy i wymaga kontroli oraz korekt za pomocą polityki pieniężnej i fiskalnej”. Że rynek stwarza problemy – to wiadomo, bo życie w ogóle stwarza mnóstwo problemów. Ta okoliczność zachęca wielu ludzi przekonanych o własnej kompetencji, do kontrolowania i korygowania życia – w tym również życia gospodarczego. Milton Friedman, laureat Nobla z ekonomii, przypisywał takim ludziom pychę, w dodatku – nieuzasadnioną, bo twierdził, że nikt nie ma dostatecznej wiedzy, by naprawdę kontrolować gospodarkę. Zatem – tylko markują kontrolę, a tak naprawdę – mozolnie pchają rzekę. Nie można wykluczyć, że miał na myśli m.in. Keynesa, bo był jego ostrym krytykiem.
    Przeczytaj całość »

    Ken Schoolland: “Otwarcie na imigrację: strach, odwaga i etyka”

    Ilekroć mam tremę przed wykładem na temat imigracji, myślę o odwadze samych imigrantów.

    Odwaga

    Myślę o ogromnej odwadze, która jest potrzebna żeby uciec przed prześladowaniami, zostawić wszystko co znane za sobą i ryzykować wrogość zupełnie obcej kultury po to, aby odnaleźć wolność i szanse na lepsze życie. Myśl o tej odwadze dodaje mi otuchy. O ile łatwiej jest mówić do przyjaźnie nastawionych słuchaczy, niż wystawiać swoje życie na niebezpieczeństwa w rozklekotanej łódce zmagającej się z burzami, piratami i rekinami. Albo przedzierać się przez zasieki i błąkać wiele dni po pustyni, bez wody, w temperaturach powyżej 45ºC.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Ken Schoolland.
    1 komentarz »

    Łukasz Kowalski: Myśli dość uczesane: Dobre zasady są po to, żeby się ich trzymać 2 – Większe dobro czy mniejsze zło (niekonieczne)

    Niniejszy tekst można potraktować jako ciąg dalszy dyskusji, do której włączyłem się artykułem Dobre zasady są po to, żeby się ich trzymać. Spróbuję odnieść się do komentarzy, które pojawiły się po jego publikacji na portalu Liberalis.pl (Łukasz Kowalski, Dobre zasady są po to, żeby się ich trzymać, http://liberalis.pl/2008/09/22/lukasz-kowalski-dobre-zasady-sa-po-to-zeby-sie-ich-trzymac/) oraz zasygnalizować kilka wątków związanych z tematem prawa każdego człowieka do życia.
    Przeczytaj całość »

    Szymon Chrupczalski “Prawa własności a ochrona środowiska”

    Problem przekształcania i ochrony środowiska można rozłożyć na elementarne zagadnienia ekonomiczne regulowane prawnie: koszty zewnętrzne, dobra wspólne, użycie rzadkich zasobów oraz planowanie w czasie. Szkoła austriacka, podobnie jak szkoła chicagowska, krytykuje podejście do środowiska naturalnego oparte na ekonomii Pigou, lecz wychodzi z innych założeń niż nurt neoklasyczny law and economics.

    Po pierwsze efektywność musi być rozumiana prakseologicznie, czyli jako indywidualne poszukiwanie celu, a nie jako maksymalizowanie wartości. Z punktu polityki gospodarczo-prawnej, tzw. społeczna efektywność powinna być oceniania w zakresie, w jakim instytucje prawne ułatwiają spójność pomiędzy rezultatami jakie chcą osiągnąć podmioty gospodarcze a środkami, jakie dobierają sobie do wyznaczonych celów.

    Przeczytaj całość »

    Stefan Blankertz: Murray N. Rothbard, myśliciel wolności

    Wśród przedstawicieli politycznej „normalności“, którzy utrzymują, iż bronią wolności rynku pod względem ekonomicznym, jako pewnik obowiązuje aktualnie twierdzenie: rynek jest wprawdzie efektywny, jednakże poprzez działania zewnętrzne konieczne jest zagwarantowanie mu zasad etycznych, takich jak odpowiedzialność, sens i zamysł prawny, tolerancja oraz współczucie. Odpowiednie instytucje państwowe powinny gwarantować i zabezpieczać te zasady.

    To konserwatywno – liberalne stwierdzenie zakwestionował amerykański ekonomista i polityk, Murray N. Rothbard. Jego podstawowa teza brzmiała następująco: wolność rynku jest samowystarczalną zasadą polityczno – etyczną.
    Przeczytaj całość »

    Lawrence W. Reed: Siedem błędów ekonomicznych

    Pewien komentator wiadomości zauważył, że „na każde pół tuzina ekonomistów przypada zazwyczaj mniej więcej sześć różnych wizji polityki.”

    Wydaje się, że rzeczywiście tak jest! Jeśli ekonomia jest „nauką”, to dlaczego ignoruje precyzję, pewność oraz względną jednomyślność opinii, które charakteryzują tak wiele innych nauk – na przykład fizykę, chemię i matematykę?
    Skoro prawa ekonomii i ludzkiego działania istnieją i są niezmienne, dlaczego więc ekonomiści przedstawiają całą gamę spraw o kluczowym znaczeniu, nie kierując się żadnymi regułami? Ekonomista A walczy o obniżenie podatków, podczas gdy ekonomista B preferuje ich wzrost. Ekonomista C przekonuje o ochronie taryf celnych, zaś Ekonomista D domaga się wolnego handlu. Kolejny ekonomista proponuje socjalizację, jemu zaś sprzeciwia się jeszcze inny, który z kolei popiera gospodarkę rynkową. Doprawdy, jeżeli jest cokolwiek, co do czego wszyscy ekonomiści są zgodni, to chyba tylko fakt, że nie zgadzają się ze sobą.
    Przeczytaj całość »

    Krzysztof “Critto” Sobolewski: Libertarianie pro-life

    Zwolennicy obrony życia od chwili poczęcia stanowią wśród libertarian dosyć dużą grupę: 1/3 w Ameryce, w innych krajach (np. w Polsce) proporcje mogą być nawet korzystniejsze. Ponieważ i ja zaliczam się do tej grupy – więc postaram się opisać tą grupę, jej podstawy oraz zasady.

    Frakcje pro-life

    Grupa pro-liferów dzieli się, przede wszystkim, na dwie mniejsze frakcje: umiarkowaną i radykalną. Tak naprawdę, są między nimi różnice większe, niż między lewicą a prawicą oraz niż między ‘ciepło’ a ‘zimno’. Podczas gdy to, co nas łączy, to niechęć do aborcji, czyli zabijania nienarodzonych, tym, co nas dzieli jest traktowanie tego zjawiska, i jego odnoszenie do naszego ideału ładu społecznego.
    Przeczytaj całość »

    cynik9: Gun control, wariaci i socjalizm

    gun control – niezwykle rozciągliwe określenie oznaczające różne stopnie przeszkód prawnych na drodze obywatela do wejścia w posiadanie broni palnej. Notorycznie nadużywane przez socjalistów w celu dalszej erozji indywidualnych swobód obywatelskich.

    Niebezpieczni wariaci są wśród nas, nie da się tego ukryć.

    Jak ten 17-letni młodzieniec z Winnenden koło Stuttgartu który w swojej dawnej szkole urządził masakrę zabijając w sumie 15 osób. Albo jak szaleniec który kilka godzin przed tragedią w Winnenden zabił 10 osób w Alabamie. Są to wydarzenia tragiczne, emocjonalne, porażające bezsensownością przemocy i rozlewu krwi. Ich przyczyny są skomplikowane, psychologiczne, socjologiczne, środowiskowe. Nie podejmujemy się tutaj nawet pobieżnie dotknąć tematu.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: cynik9.
    8 komentarzy »

    Michał Wolski: Walka z wiatrakami, czyli o politykach i pozornych reformach edukacji

    W ciągu ostatnich tygodni znów rozgorzała dyskusja na temat reformy edukacji. Po przedstawieniu przez Katarzynę Hall, Minister Edukacji Narodowej, planu tejże reformy, w mediach na nowo zaczęto przedstawiać argumenty za i przeciw. Zmiany w szkolnictwie są potrzebne – to nie ulega wątpliwości. Jednak szczerze wątpię, czy zaproponowany plan zmian idzie w dobrym kierunku. Także medialna dyskusja wokół planowanego pakietu reform nie dotyka, moim zdaniem, istoty problemu.

    Po roku 1989 mieliśmy do czynienia z dwiema reformami. Pierwsza, która notabene dotyczyła też mojego rocznika, zmieniła programy nauczania (m.in. wprowadzono na listy lektur zakazane do tej pory książki takie jak Inny świat Grudzińskiego, Mistrz i Małgorzata Bułchakowa czy Folwark zwierzęcy Orwella) i zlikwidowała przymusową maturę z matematyki. Z perspektywy czasu, można tę reformę nazwać kosmetyczną.
    Przeczytaj całość »

    Jakub Bożydar Wiśniewski: Zło dóbr publicznych

    Po co nam sektor publiczny? Po to, by wytwarzał nam dobra publiczne. A co to są dobra publiczne? To, rzecz jasna, takie dobra, które wytworzyć potrafi tylko sektor publiczny.

    Aby nie ulegać majakom tych próżnych tautologii, warto przyjrzeć się kwestii bliżej. Zwłaszcza wtedy, gdy „służba publiczna” stara się gwałtownie rozdąć sektor publiczny w imię – a jakże – dobra publicznego.
    Przeczytaj całość »

    Krzysztof “Critto” Sobolewski: O problemach społecznych i ich rozwiązywaniu w kontekście wolnościowym

    Jako libertarianin klasyczny nie wierzę w sens działalności charytatywnej i społecznej państwa. W wolnym społeczeństwie, rolę tą mogą spełniać Z POWODZENIEM różne fundacje, organizacje, zrzeszenia kościelne, wspólnotowe, zakładane przez dobrych milionerów, stowarzyszenia sąsiedzkie, dzielnicowe i miejskie, organizacje ogólnokrajowe, kasy mikropożyczkowe i wielkie firmy ubezpieczeniowo-zapomogowe. Wszystko to jest możliwe – gdy mamy wolność, aby to robić.

    Ktoś mógłby powiedzieć, iż to za mało – ale ja się absolutnie nie zgodzę. Po pierwsze, wiele z wymienionych przeze mnie organizacji funkcjonuje również w naszym, zniewolonym świecie, odnosząc całkiem spore sukcesy w swojej działalności. Poza tym, jednym z elementów zniewolenia naszego świata jest narzucanie przez rządy podatków, w tym przypadku – podatków od darowizn, które, jeśli dotyczą również wydatków na dobrowolną opiekę społeczną, mogą zniechęcać do tego rodzaju działalności. Kolejny raz, rządy stają się częścią problemu, a nie rozwiązania.
    Przeczytaj całość »