William Anderson

William Anderson: Siedem błędów ekonomicznych

W 1980 roku zacząłem interesować się ekonomią. Ponieważ jako student wyższej uczelni radziłem sobie marnie z tym przedmiotem, tak naprawdę nie wiedziałem nic o myśli ekonomicznej, z wyjątkiem różnych ludowych opowiastek, które krążyły w gazetach. Jednakże wybory prezydenckie w 1980 roku, ostatnie, podczas których dyskutowano o aktualnych zagadnieniach ekonomicznych, takich, jak znaczenie „prawa rynku Saya”, wzbudziły moje zainteresowanie.

(Nie musimy się więcej niepokoić o to, że politycy rzucą nam intelektualne wyzwanie. W imię „pobudzania” gospodarki postanowili oni zaoferować nam jako politykę gospodarczą to, co Robert Higgs nazywa „wulgarnym Keynesizmem”.)

W 1981 roku zacząłem prenumerować miesięcznik „The Freeman”, z którym zaznajomił mnie ekonomista William H. Peterson. W kwietniu owego roku wiodącym artykułem był tekst „7 błędów ekonomicznych” autorstwa młodego profesora nazwiskiem Lawrence Reed, który obecnie jest prezesem FEE. Sam artykuł był prosty. W odróżnieniu od tego, co można by przeczytać w najnowszym wydaniu amerykańskiego Economic Review, ta publikacja rzeczywiście miała sens. Co więcej, częściowo jej głębia tkwiła w prostocie; był tu komentarz, który prezentował zasady myśli ekonomicznej w sposób, który nie tylko był spójny, ale też obalał ogromną większość współczesnej literatury ekonomicznej, która wydaje się rozkoszować jednym błędem za drugim.

Chociaż artykuł „7 błędów ekonomicznych” ukazał się prawie trzy dekady temu, niemniej jednak ma on obecnie znaczenie większe niż kiedykolwiek. Dlatego też przez kolejnych siedem tygodni będę analizować każdy z tych błędów. Każdy błąd zestawiać będę z aktualną polityką rządową, by wykazać, że te błędy nadal nam towarzyszą, a nawet są nam narzucane, ze szkodą dla każdego, kto czyta te słowa.

W tym tygodniu zajmę się wprowadzeniem i zagadnieniami wstępnymi. Reed przedstawia to w następujący sposób:

Po pierwsze, ekonomia po prostu nie jest fizyką, chemią, albo matematyką. Jest to badanie ludzkiego działania, zaś ludzie nie są zaprogramowanymi robotami. Tak, pewne niezmienne prawa natury naprawdę istnieją, ale jedno z nich jest takie, że ludzie – wszyscy i każdy z osobna – są organizmami kierowanymi wewnętrzną motywacją, twórczymi, interesownymi. Można ich uszeregować od łagodnego do wybuchowego, od potulnego do śmiałego, od zadowolonego z siebie do ambitnego, od zdolnego do nie-aż tak-zdolnego. Jak zauważył ponad dwieście lat temu Adam Smith, „Na wielkiej szachownicy ludzkiego społeczeństwa każdy element ma swą własną zasadę ruchu, zupełnie inną od tego, co władza ustawodawcza chciałaby mu narzucić.”

Owa nieodłączna zmienność może z łatwością zrodzić rozdźwięk pośród tych, którzy się jej przyglądają, i równie łatwo zadać kłam przewidywaniom tych, którzy są wystarczająco śmiali, by uzasadniać zaistniałą sytuację w sposób matematyczny.

W tych dwóch akapitach Reed zdołał zająć się kilkoma truizmami dotyczącymi myśli ekonomicznej – truizmami, które wydają się umykać uwadze większości zawodowych ekonomistów (niestety). Pierwszy jest taki, że naprawdę istnieją „niezmienne” prawa ludzkiego działania, co oznacza, że są też niezmienne prawa ekonomii. Dlatego też dobra ekonomia ma być aprioryczna, jeśli chodzi o sposób analizowania przez nas zjawisk ekonomicznych. Mianowicie, kiedy rządy usiłują stosować politykę taką, jak kontrole cen, które naruszają prawa ekonomii, wiemy już jakie będą rezultaty.

Po drugie, wysiłki akademickich ekonomistów, by ująć wszystkie zjawiska ekonomiczne w postaci równań matematycznych, są w najlepszym wypadku niewłaściwe, zaś w najgorszym – szkodliwe. Zastosowanie matematyki w ten sposób nie tylko sprawia, że trudniej jest zrozumieć przedkładane przez ekonomistów argumenty, ale także oznacza, że wnioski, jakie zostaną wyciągnięte, będą prawdopodobnie niewłaściwe, biorąc pod uwagę fakt, że zazwyczaj ludzkie działanie nie przebiega z matematyczną precyzją. (jak kiedyś napisał Henry Hazlitt, jeżeli matematyczne równanie nie jest dokładne, to jest ono „oszustwem”.)

Tak więc, kiedy będę przytaczać tekst „7 błędów ekonomicznych”, będziemy mogli również dokładnie zobaczyć, w jaki sposób aktualni decydenci naruszają podstawowe zasady logiki ekonomicznej. Sądzę, że będzie to interesujące.

William Anderson
***
Tłumaczenie: Karolina Jurak.
Tekst pochodzi ze portalu Fundacji PAFERE.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *