Ostatnie dyskusje:
  • Karol Korczak: Teorie praw własności w wolnorynkowym anarchizmie
        (Komentarzy: 4)   Ostatni: kapron w dniu 03/12/2010 20:50
  • Kel Thuz: Koncepcje organizacji resortów siłowych w państwie minimum
        (Komentarzy: 107)   Ostatni: LBM w dniu 03/12/2010 20:24
  • Łukasz Kowalski: Związek zawodowy samozatrudnionych właścicieli
        (Komentarzy: 17)   Ostatni: SzLZ w dniu 03/12/2010 20:15
  • więcej...

    Carlos Rodríguez Braun: Od Dobrego Samarytanina do Robin Hooda

    Niesprawiedliwe sposoby gromadzenia dóbr zawsze stały otworem przed ludźmi, i wielu ludzi z nich korzystało. Jednak postęp możliwy jest tylko tam gdzie stawia się im tamę. Jeśli w dzisiejszych czasach możliwe jest wyżywienie aż sześciu miliardów ludzi, to tylko dlatego, że droga do prosperity prowadzi nie przez kradzieże czy rabunki, ale coś znacznie bardziej korzystnego: produkcję na rynku.

    Reguły panujące na rynku są skomplikowane. Złodziej, aby się wzbogacić potrzebuje tylko przemocy, podczas gdy handlowiec bydła potrzebuje znacznie więcej: choćby porządku i sprawiedliwości, czyli umożliwienia mu dokonywania bezpiecznych transakcji. Rynek nie kieruje się ‘prawem dżungli’ — jest wprost przeciwnie: prawo dżungli panuje tam gdzie brakuje rynku. Pokojowa wymiana dóbr i zabezpieczenie prawa własności jest znacznie bardziej wydaje niż szerząca się kradzież. Jednak wielu krytykuje bogatych niezależnie od sposobu w jaki doszli do wielkiego bogactwa, tak jakby wszyscy postępowali nielegalnie. Najwyraźniej powiedzenie George’a Bernarda Shawa „Jestem panem, żyję z okradania biednych” nadal rządzi światem, choć jest nieprawdziwe.
    Przeczytaj całość »

    Robert Gwiazdowski: Żaróweczki

    Nie znam się na technologii, ale jeśli to prawda, co ostatnim (33) numerze Forum przedrukowało z austriackiego pisma Profil, to członków Komisji Europejskiej, którzy głosowali za tym rozwiązaniem trzeba zamknąć albo w domu wariatów za niebezpieczną dla zdrowia głupotę, albo w więzieniu za korupcję.

    Od września 2009 roku wchodzi w życie zakaz wprowadzania do obrotu w krajach UE tradycyjnych żarówek 100-watowych i mocniejszych. W przyszłym roku zacznie obowiązywać zakaz dotyczący żarówek 75-watolwych, za dwa lata żarówek 60-watowych a we wrześniu 2012 wszelkich tradycyjnych żarówek.
    Przeczytaj całość »

    Filip Paszko: Libertariański społecznik

    Nie tak dawno włodarze Warszawy postanowili pozbyć się kupców z KDT. Nie obyło się bez wykorzystywania policji, o czym wie chyba każdy, kto czyta gazety i ogląda telewizję, nie wspominając już o Internecie. Choć sprawą tą media żyły kilka dobrych dni, nie udało mi się znaleźć żadnego komentarza do tej sytuacji, który mógłby prezentować libertariański punkt widzenia. Prawdę mówiąc wcale się nie dziwię – polscy libertarianie chętnie sobie popiszą pod czyimś tekstem, ale żeby samemu napisać jakiś tekst, by pod nim podyskutować, to już nie bardzo jest komu. Ten tekst również nie ma na celu prezentowania jakiegokolwiek libertariańskiego stanowiska, bo i skąd takie wziąć?, w kwestii Kupieckich Domów Towarowych. Choć napiszę tutaj, co ja sądzę na ten temat, nie będzie to głównym tematem tego tekstu. Główny temat zawrę na końcu, w nadziei, że świeżo przeczytany, sprowokuje dyskusję.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Filip Paszko.
    28 komentarzy »

    Zbigniew Jankowski “Narkotyki w Ameryce (3) – kokaina”

    Już coraz mniej ludzi pamięta, że Południowa Floryda była kiedyś spokojnym i bezpiecznym zakątkiem Stanów Zjednoczonych. Były takie czasy.

    Połączony koleją z lądem południowy skraj Florydy, Key West, przyciągał artystów i pisarzy. To tu w roku 1928 Ernest Hemingway pisał „Pożegnanie z bronią”. Tu powstawała powieść „Komu bije dzwon” i „Śniegi Kilimandżaro”. Także w Key West Tennessee Williams pracował w roku 1947 nad sztuką „Tramwaj zwany pożądaniem”. Miami było zacisznym miejscem wakacyjnego wypoczynku, ze względu na spokój ulubionym głównie przez turystów w wieku emerytalnym.  Miasto było bezpieczne. W latach 50. jeden radiowóz policyjny patrolował nocą ulice Miami na obszarze wielkości nowojorskiej Long Island. Nie znaczy to jednak, że w mieście nic się nie działo. Floryda była zawsze dogodnym miejscem przemytu. Tędy wiodły szlaki handlarzy broni, uciekinierów i imigrantów. Tędy też przemycano narkotyki.
    Przeczytaj całość »

    Stefan Blankertz: Zdemaskowany. Dumpingowe płace są ludzkie.

    Mit 5

    Między nami są źli ludzie, którzy za pracę nie płacą tego, co jest godziwe. Zatem konieczna jest interwencja państwa i zmuszenie złych pracodawców, aby tym, którzy i tak już niewiele zarabiają, nie płacili mniej, a oni sami nie „siedzieli” w naszych kieszeniach jako osoby korzystające z pomocy społecznej….

    Uwaga, stop! Gdyby podnoszono wynagrodzenia w wyniku działań państwowych, wtedy zaproponowałbym jednak, aby podnieść wynagrodzenia nie tylko tym, którzy zarabiają najmniej, ale wszystkim. Wtedy wszystkim nam mogłoby się wieść znacznie lepiej.
    Przeczytaj całość »

    Krzysztof “Critto” Sobolewski: Wściekłe krowy, wściekły problem — wolnościowe podejście do praw konsumenta

    Wściekłe krowy i epidemia BSE (o ile naprawdę mają takie rozmiary, media znane są ze skłonności do przesady) są BARDZO POWAŻNYM problemem. W różnych środowiskach, również w środowisku wolnościowym toczą się dyskusje JAK zapobiegać tego rodzaju problemom — i, zależnie od wyznawanych wartości — JAKICH metod używać.

    Choć problem jest tak poważny, NIE usprawiedliwa on ingerencji państwowej. To znaczy: NIE usprawiedliwia on działań, które miałyby na celu stworzenie rozbudowanego, biurokratycznego aparatu. JAK NAJBARDZIEJ usprawiedliwia podjęcie przez państwo minimum kroków przeciw nieuczciwym producentom, w ramach ochrony “życia, wolności i własności”. jednak badaniem itd. powinny zajmować się niezależne organizacje (NIE firmy).
    Przeczytaj całość »

    Chidem Kurdas: Czy regulacje zatrzymają przyszłych Madoffów? W żadnym razie!

    Bernard Madoff spadł z nieba zwolennikom regulacji rynków finansowych. Jest powszechnie znaną postacią na Wall Street, a przyznał się do oszukania swoich klientów na niebotyczną kwotę 50 miliardów dolarów. Dzisiaj na salonach podaje się jako mądrość do wierzenia, a opinię tę wałkują w dodatku wszystkie media, że takie finansowe nieszczęścia nie zdarzyłyby się, gdyby ustanowiono rządowe instytucje kontrolne.
    Nowi okupanci Kongresu i Białego Domu jako głównego winowajcę wskazują palcem deregulację i oczekuje się, że zwiększą kompetencje i środki leżące w gestii rządowych kontrolerów. Komentatorzy sprawę Madoffa przytaczają jako argument przeciwko wolnemu rynkowi. „Długi, partyzancki eksperyment z deregulacją rynków finansowych zawiódł całkowicie” oświadczył Tim Rutten w „Los Angeles Times”. „Skandal Madoffa powinien nas ocucić” napisał Arthur Levitt w „Wall Street Journal”, wzywając do zwiększenia regulacji sektora doradztwa inwestycyjnego.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Chidem Kurdas.
    5 komentarzy »

    Zbigniew Jankowski “Narkotyki w Ameryce (2) – marihuana”

    Jednym z pierwszych miejsc w Ameryce, gdzie pojawiła się marihuana, były najgęściej zaludnione dzielnice miasta Nowy Jork. „Trafiła tam m.in. dzięki muzykom, którzy sprowadzili zwyczaj palenia na północ wraz z wielką falą nowej „gorącej” muzyki, wymagającej od artystów wyjątkowych umiejętności, zwłaszcza w sferze improwizacji. W regionach przyległych do meksykańskiej granicy i w miastach portowych słyszy się już od pewnego czasu, że „najgorętsze” efekty swojej gry muzycy uzyskują z pomocą marihuany” – pisali w roku 1937 Hary Anslinger i Courtney Ryley Cooper. Jednym z powodów popularności tego nowego zwyczaju, jak odnotowali urzędnicy państwowi, było to, że marihuana miała „zadziwiająco ożywczy wpływ na zmysły artystów”.
    Przeczytaj całość »

    Stefan Blankertz: Zdemaskowany. Maklerzy, spekulanci i inne potwory.

    Mit 3

    Nikt nie lubi maklerów. Ci, którzy poszukują mieszkania bądź domu, aby dokonać zakupu lub coś wynająć, nienawidzą maklerów, gdyż przez nich ceny są wyższe. Ci, którzy chcą wynająć bądź sprzedają powierzchnie mieszkalne, nienawidzą maklerów, bowiem myślą, że właśnie przez nich dostaną mniej pieniędzy. Czyż nie jest to świetne życie: są oni opłacani przez wszystkich (kupujących i wynajmujących oraz sprzedających i najemców) i nic, absolutnie nic, nie muszą za to robić.
    Przeczytaj całość »

    Zbigniew Jankowski “Narkotyki w Ameryce (1)”

    Tradycja konsumpcji narkotyków w Stanach Zjednoczonych przeszła dwie bardzo odmienne fazy, odzwierciedlające dwa całkowicie różne wyobrażenia na temat używek, jakie wykreowane zostały przez społeczeństwo amerykańskie w odmiennych etapach swojego rozwoju. Po okresie wielkiego zauroczenia i euforii towarzyszącej narkotykom w XIX w. nastała era prześladowań, restrykcji i nietolerancji, prowadząca do długiej i kosztownej wojny, którą ludność, nadzorowana przez instytucję państwa przemysłowego, zdecydowała się posłusznie popierać i wspólnie finansować.
    Przeczytaj całość »

    Robert Gwiazdowski: Qui bono?

    Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan złożyła do Trybunału Konstytucyjnego skargę na nowelizację ustawy o Otwartych Funduszach Emerytalnych. Zdaniem Lewiatana ustawa narusza zasady konkurencji i jest sprzeczna z regulacjami unijnymi.
    Zaskarżone zostały przepisy ustawy przewidujące, że maksymalna wysokość opłaty pobieranej przez OFE będzie zmniejszona do 3,5% już od 2010 roku, a nie od 2014 roku.
    Zdaniem Jeremiego Mordasewicza „firmy” (podkreślenie moje) nie będą miały dostatecznie długiego czasu na dostosowanie działalności do zmian w sposobie ich finansowania. To zaś zagrozi stabilności całego rynku. Przeczytaj całość »

    Jacek Sierpiński: Parytet, czyli walka o stołki

    Od pewnego czasu w polskim życiu publicznym trwa dyskusja o ewentualnym wprowadzeniu parytetu płci na listach wyborczych. Kongres Kobiet Polskich zamierza zbierać podpisy pod obywatelskim projektem ustawy zmieniającej ordynacje wyborcze w taki sposób, aby na listach wyborczych do Sejmu, sejmików wojewódzkich i rad gmin kobiety musiały obowiązkowo stanowić co najmniej 50% kandydatów. Poparcie dla idei parytetu wyrażają znani konstytucjonaliści, tacy jak profesorowie Piotr Winczorek i Wiktor Osiatyński, pozytywnie wyrazili się o niej prezydent Lech Kaczyński i przywódcy Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
    Przeczytaj całość »

    Wywiad z Andym Eyschenem

    Jaki cel mają pana częste podróże do wielu krajów?

    Mam osobisty cel, aby odwiedzić każdy kraj na świecie, to jeden powód. Drugim powodem jest, że jestem P. T. (Permanentnym Turystą), odwiedzanie wielu krajów bardzo mnie cieszy. Trzeci powód to poszukiwanie okazji do robienia pieniędzy, gdziekolwiek mogą być odnalezione.

    Czy czerpie pan więcej satysfakcji ze zmian miejsca zamieszkania?

    Mieszkałem i pracowałem w ponad tuzinie krajów. Jest to jedyna droga, by naprawdę poznać dany kraj, jego mieszkańców, jego kulturę i tradycje, jego jedzenie i cechy charakterystyczne. Jako doraźny turysta, rzadko osiągasz wystarczająco głęboki ogląd danego kraju i jego funkcjonowania. Wybór, w którym kraju zamieszkać (nigdy nie dłużej, niż przez 6 miesięcy w roku) jest zwykle uzależniona od tego, nad jakimi projektami pracuję.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Andy Eyschen.
    5 komentarzy »

    Per Bylund: Jak państwo opiekuńcze skorumpowało Szwecję

    Starsze osoby w Szwecji mówią, że bycie „szwedzkim“ oznacza, iż należy dbać o samego siebie, troszczyć się o swoją osobę i nie pozostawać ciężarem dla innych. Niezależność i ciężka praca były powszechnym pojmowaniem przyzwoitego życia oraz wpływały na ogólne ujęcie moralności. Było tak przed niespełna stu laty.
    Moja nieżyjąca już babcia pielęgnowała stwierdzenie, iż z tym światem wyszło coś nie tak. Była dumna z tego, że nigdy nie prosiła nikogo o pomoc, że zawsze mogła liczyć na siebie i swego męża oraz że oboje byli w stanie przez całe swoje życie zatroszczyć się o rodzinę. Jestem szczęśliwy, że ten honor pozostał nienaruszony do budzącego respekt wieku 85 lat, kiedy zmarła. Nigdy dla nikogo nie była ciężarem.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Per Bylund.
    Tagi:.
    23 komentarzy »

    Stefan Blankertz: Zdemaskowany. A światło ciągle się pali

    Mit 2

    Z pewnością już kiedyś przydarzyło się to Państwu: ktoś w Waszym otoczeniu twierdził, że istnieje możliwość wyprodukowania żarówek, które wiecznie by się paliły. Ale nie chcą tego sami producenci, bowiem zarabiają oni tylko wtedy, kiedy żarówki się psują i pojawia się potrzeba zakupienia nowych.
    Przeczytaj całość »