Ostatnie dyskusje:
  • Zasady komentowania
        (Komentarzy: 18)   Ostatni: FatBantha w dniu 03/20/2010 21:16
  • Kevin Carson: Mutualizm – wprowadzenie
        (Komentarzy: 4)   Ostatni: FatBantha w dniu 03/20/2010 21:14
  • Jakub Wozinski: Z czego żyje libertarianin
        (Komentarzy: 350)   Ostatni: FatBantha w dniu 03/20/2010 21:11
  • więcej...

    Krzysztof Pochmara: A im to lotto!

    Polacy emocjonują się 40-milionową kumulacją w lotto, gdy tymczasem Tusk udowadnia, że można nad wyraz łatwo zdobyć i wydać znacznie większe kwoty.

    Plan jest prosty: wygrywasz w demokratycznych wyborach, zostajesz premierem, a potem – hulaj dusza, piekła nie ma! Za 4 lata u władzy będzie Twoja polityczna konkurencja, a więc byłbyś skończonym frajerem, gdybyś wziął się za spłacanie zadłużenia “Najjaśniejszej Rzeczypospolitej”. Im więcej rozdasz chleba, igrzysk i wyborczej kiełbasy, tym trudniej będzie rządowi kolejnej kadencji związać koniec z końcem, więc zamiast spłacać – zadłużasz, zadłużasz, zadłużasz…
    Przeczytaj całość »

    Maciej Miąsik “Broń – kwestie fundamentalne”

    Zacznijmy od pierwszej kwestii fundamentalnej, która bardzo rzadko pojawia się w dyskusji na temat prawa obywateli do posiadania broni palnej, zazwyczaj kręcej się wokół obrony osobistej. Chodzi mianowicie o skuteczne narzędzie do obrony przez tyranią państwa. Ojcowie Założyciele USA nie darmo umieścili prawo do posiadania broni w drugiej poprawce do konstytucji USA, w Karcie Praw (nie mylić z socjalistycznym potworkiem, czyli Kartą Praw Podstawowych UE), która potwierdzała prawa posiadane przez obywateli i faktycznie niezależne od zapisu w Konstytucji. Prawo do posiadania broni jest jedynym skutecznym mechanizmem, który pozwala obywatelom przeciwstawić się tyranii państwa.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Maciej Miąsik.
    Tagi:.
    1 komentarz »

    Hubert Kaczmarczyk “Friedrich August von Hayek jako krytyk pojęcia sprawiedliwości społecznej”

    Artykuł 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej stanowi, iż „ Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”. Nie ulega wątpliwości, że zasada sprawiedliwości społecznej, stanowiąca rodzaj konstytucyjnej klauzuli generalnej, nie wyznacza samodzielnie kierunków i treści rozwiązań konkretnych problemów społecznych i zabezpieczeń socjalnych obywateli. Zasada sprawiedliwości społecznej nie powinna być rozumiana jako podstawa do ustalenia określonego modelu ekonomicznego. Z drugiej strony zasada ta jednak formułuje pewne kryteria brzegowe, które powinny być respektowane przez ustawodawcę. Istnieje więc, dostrzegane przez niektórych myślicieli, zagrożenie formułowania przez ustawodawcę kryteriów sprawiedliwego traktowania formułowanych arbitralnie, w sposób narzucający określoną wizję stosunków społecznych. Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie krytycznych poglądów Friedricha Augusta von Hayeka wobec konstytucyjnej zasady sprawiedliwości społecznej.
    Przeczytaj całość »

    Frank Chodorov: Wypróbujmy kapitalizm

    Kapitalizm to rodzaj porządku społecznego, w którym prawo do posiadania oraz korzystania z rzeczy wyprodukowanych ludzkim wysiłkiem jest prawnie i zwyczajowo uznane za nienaruszalne prawo producenta.

    Poza kilkoma historycznymi wyjątkami, w społeczeństwach z przewagą prymitywnych sposobów produkcji, kapitalizm nie miał prawa funkcjonować. Przywilej – mechanizm polityczny przenoszący prawo własności z pracowników na nie-producentów – w różnym stopniu przeważał w ubiegłych stuleciach; we współczesnych czasach mechanizm ten wykorzystywany jest w celu całkowitego zniszczenia kapitalizmu.
    Przeczytaj całość »

    Krzysztof “Critto” Sobolewski: “Ochrona” danych osobowych, czy raczej coś innego – krytyka państwowego podejścia

    Jak to już stwierdziłem w wielu esejach — machina państwowa to twór, który ciągle musi udowadniać swoją “niezbędność” dla jednostek i tworzonych przez nie społeczeństw. Dlatego też, stara się ona najpierw podsuwać swoje “rozwiązania” dla istniejących problemów (na ogół – gorsze niż sam problem, patrz “wojna z narkotykami” jako odpowiedź na wzrost narkomanii); jeśli problemy są nieistniejące – to machina państwowa je wymyśli. Jak natomiast uczy historia – ustalone przez nią ‘rozwiązania’ będą, prędzej czy później, narzucone SIŁĄ PRZYMUSU, którą ona dysponuje, i której używa bardzo chętnie, jeśli jednostki i składające się z nich społeczeństwo temu nie przeciwdziałają. Tak właśnie jest w przypadku cały czas popularnego i nośnego tematu “ochrony danych osobowych”.
    Przeczytaj całość »

    Zbigniew Jankowski “Narkotyki w Ameryce – LSD”

    W roku 1959 jeden z największych kalifornijskich dzienników San Francisco Chronicle opublikował informację, że armia Stanów Zjednoczonych wynagrodzi kwotą 150 dolarów każdego, kto zgodzi się eksperymentalnie zażyć nowy, mało znany wówczas środek farmaceutyczny o nazwie LSD 25. Wśród chętnych do skorzystania z tej wyjątkowej oferty byli m.in. poeta Allen Ginsberg i 24-letni, nieznany jeszcze nikomu pisarz, Ken Kesey, któremu okazja ta posłużyła za inspirację do napisania najsłynniejszej powieści swojego życia „Lotu nad kukułczym gniazdem”. Książka poruszyła tłumy. Uznawana dziś za klasykę amerykańskiej literatury biła rekordy popularności, tak samo jak obsypana Oskarami jej późniejsza filmowa adaptacja, reżyserowana przez debiutującego w Hollywood czeskiego reżysera Milosa Formana.
    Przeczytaj całość »

    Krzysztof “Critto” Sobolewski: O tym, czym państwa nie są , a udają, że są

    Obecne pa ństwa, aby uzyskać legitymację i poparcie zarówno społeczeństwa, jak i poszczególnych jednostek, uciekają się do wielu trików i przywdziewają różne maski, które mają zakryć ich prawdziwe oblicze.

    Po pierwsze, państwa bardzo chętnie udają organizacje charytatywne, organizacje “społeczne”: zapewnianie opieki medycznej i socjalnej, “bezpłatna” edukacja, itd. Należy jednak odrzucić te zasłony i spojrzeć wgłąb: JAK wyglądałaby organizacja dobroczynna, jakimi by kierowała się pobudkami, jakie miałaby cechy ???? przede wszystkim, organizacja charytywna — PRAWDZIWA organizacja charytatywna cieszy się z sytuacji, gdy ludzie, którym ona pomaga osiągają sukcesy, a ona sama — przestaje być potrzebna. Celem działania organizacji charytatywnej jest, tak naprawdę, UNIEZALEŻNIENIE ludzi od udzielanej prezz siebie pomocy.
    Przeczytaj całość »

    Zbigniew Jankowski “11 września i planowanie Nowego Porządku Świata”

    Każdy, komu starcza moralnej odwagi, by zgłębić racjonalne przyczyny zniszczenia budynku 7 kompleksu World Trade Center, jakiego dokonano późnym popołudniem 11 września 2001 r., ma szansę z przejrzystą klarownością zrozumieć, co miał na myśli Franklin Delano Roosevelt, gdy mówił, że „w polityce nic nie dzieje się przypadkiem”.

    Nie przypadkiem analiza zniszczenia budynku 7 nie znalazła się w raporcie rządowej komisji badającej przyczyny katastrof lotniczych 11 września. I też nie przypadkowemu a tym bardziej nie niespodziewanemu atakowi arabskich terrorystów władze imperium amerykańskiego zawdzięczają pretekst do rozpoczęcia nowej epoki historii cywilizacji przemysłowej, przedstawionej opinii publicznej jako „wojna z terroryzmem”.
    Przeczytaj całość »

    Jaś Skoczowski “Z cyklu pytań głupich: czy komunista może być indywidualistą?”

    Tak, może, jeśli jest indywidualistą takim, jakim był Stirner (Max Stirner, facet o wysokim czole i ciekawych poglądach, polecam wikipedię), a to oznacza, że jest skrajnym indywidualistą. Na kilka sposobów być nim może. Raz, jako skrajny indywidualista kieruje się po prostu nieograniczonym żadnymi hamulacami etycznymi czy estetycznymi gustem, jest zboczeńcem i lubi dzielić z innymi różne rzeczy. To pomijamy, to za proste i dawno życzliwie obśmiane przez własnościowców (propertarian – tak, drodzy libertarianie, przezywamy was w internetach). Ale można inaczej – oto ma egoista cel, by się dobrze bawić. Jeść, pić, kochać, płodzić i tworzyć, czyli wszystko, co mu potrzeba. Uważa jednoczesnie, że ludzie będą gotowi dać od siebie wszystko, co dają radę tylko dać i zamierza do tego się przyłączyć. I potem każdy będzie mógł brać, o ile tylko robił. Do tego dochodzi i wymóg skierowany do innych, by kompletnie niezdolnych do pracy zaopatrywać też w ten sposób.
    Przeczytaj całość »

    Ron Paul: Irak czy gospodarka?

    “Jaki wpływ na inne obecne sprawy ma wojna w Iraku?” – jest to często zadawane mi pytanie, zwłaszcza że Amerykanie stają się coraz bardziej świadomi tego, że coś złego dzieje się z gospodarką. Trudność z jaką to pytanie jest często stawiane wiąże się z wyobrażeniem jakoby bylibyśmy w stanie rozdzielić takie zagadnienia bądź odizolować koszty wojny w arbitralnie wyznaczonych obszarach, takich jak bezpieczeństwo narodowe bądź stosunki międzynarodowe. Wojna to wszechobejmująca aktywność rządowa. Wpływ wojny na naszą zdolność do obrony przed przyszłymi atakami oraz na pozycję Ameryki w świecie jest zaledwie ułamkiem całkowitego efektu jaki wojna wywiera na nasz kraj i na politykę jego rządu.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Ron Paul.
    Brak komentarzy »

    Sheldon Richman: Regulacja: prawda i manipulacja

    Dlaczego nie istnieje coś takiego jak nieregulowany rynek

    Ogromna większość ludzi uważa, że obowiązkiem rządu jest regulacja rynku. Jedyną alternatywą dla rynku w ten sposób kontrolowanego, jak twierdzą, jest bowiem rynek którego nie dotykają żadne prawidła ani regulacje. Na pierwszy rzut oka dychotomia ta wydaje się rozsądna: albo się rynek reguluje, albo nie.

    Idąc za powszechną opinią, iż coś, co jest całkowicie puszczone na żywioł, a więc nieuregulowane musi być ex definitione złe, zwolennicy kontroli rządu nad gospodarką dowodzą, że totalnie wolny rynek należy natychmiast zlikwidować. Ten punkt widzenia dobrze ilustrują bliźniacze rzeźby znajdujące się przed frontonem siedziby Federalnej Komisji Handlu w Waszyngtonie, jedna od strony Constitution Avenue, druga od Pennsylvania. Dzieła te, które nawiasem mówiąc zwyciężyły w ogłoszonym przez rząd w latach New Dealu konkursie, przedstawiają człowieka w momencie dramatycznej walki, z użyciem wszystkich sił, o to, by okiełznać dzikiego konia i nie pozwolić mu narobić szkód w tym szale.
    Ponieważ tak naprawdę porównanie handlu do narowistego konia jest błędne – handel jest czymś zupełnie przeciwnym: dobrowolną i spokojną wymianą dóbr i usług z korzyścią dla wszystkich stron transakcji – cel, jaki przyświecał administracji Roosevelta staje się nad wyraz jasny.
    Przeczytaj całość »

    Fred Reed: Inne czasy i obyczaje

    Szuflowanie piasku wbrew nadchodzącej fali

    Gdy dumam nad naszą osobliwie niezrównoważoną cywilizacją, zdolną umieścić wózki golfowe na Marsie, ale niezdolną dorównać poezji skąpanego w błocie Londynu epoki elżbietańskiej, zastanawiam się, dlaczego właśnie tacy jesteśmy. Pod względem technologicznym Stany Zjednoczone są przewspaniałe – Ateny fizyki półprzewodnikowej. Mimo to wielkie orkiestry umierają niewysłuchane, nie mamy Szekspira ani Dantego – ani pojęcia o tym, dlaczego moglibyśmy ich potrzebować, a religijność albo jest przytłumiona, albo przejawia się w sposób opryskliwy i wrogi. Dlaczego?
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Fred Reed.
    1 komentarz »

    Krzysztof “Critto” Sobolewski: Dążenie do kariery i sukcesu jako metoda SAMOREALIZACJI człowieka i rodziny i zagrożenie dla MACHINY PAŃSTWOWEJ

    Czy wiesz, iż dążąc do kariery (nie urzędowej) i sukcesu zawodowego jesteś zagrożeniem dla machiny państwowej, i dlatego właśnie ona cię nie lubi ? To dlatego właśnie ludzie biznesu tak często atakowani są przez etatystyczne media i twórców filmowych. To dlatego pokazywani są jako bezduszne automaty do robienia pieniędzy.

    Ludzie “robiący karierę” lepiej niż inni dostrzegają ZŁO machin pańtswowych. TO ICH najbardziej dotykają i bolą nieżyciowe regulacje. TO IM podatki zabierają najwięcej pieniędzy. TO ONI mają najwięcej do stracenia na skutek państwowych wybryków wokół gospodarki. Ludzie kariery to NATURALNY WRÓG machiny państwowej — i dlatego ona, i jej sługi tak ich nie lubią.
    Przeczytaj całość »

    Sheldon Richman: Biografia Bastiata

    Frédéric Bastiat (1801-1850) to postać, której należy się poczesne miejsce w kronikach ekonomii politycznej. Bastiat, członek The French Liberal, zwolennik leseferyzmu, szkoły ekonomistów, do której należał wielki J. B. Say, posługiwał się jednocześnie logiką, klarownością i błyskotliwym dowcipem, by umożliwić pełniejsze zrozumienie tego, czym jest społeczeństwo, koniunktura gospodarcza i wolność. W cyklu krótkich esejów i pamfletów oraz w traktacie o ekonomii politycznej Bastiat nauczał, w opozycji do Rousseau, że w świecie społecznym panuje naturalny harmonijny porządek, który wyłania się z wolnej wymiany usług pomiędzy ludźmi, mającej na celu zaspokajanie nieograniczonych potrzeb za pomocą ograniczonych zasobów.
    Skutkiem tego jest równomierny wzrost materialnego dobrobytu wszystkich ludzi. Bastiat pisał, że ingerencja w tę wolność oraz wynikające z niej własność i konkurencja, sprawia, iż ludzie stają się zarówno biedniejsi, jak i uciśnieni. Dzieje się tak, ponieważ ingerencja uniemożliwia jednostkom twórcze działanie, którego inaczej by się one nie podjęły. Owocem powstrzymanej w ten sposób kreatywności jest „to, czego nie widać” w każdym akcie interwencji.
    Przeczytaj całość »

    Stephan Blankertz: Formy państwa: Mona i Demo

    Demokracja czy monarchia?

    Hans Hermann Hoppe rzucił w dyskusji, że monarchia nie jest wprawdzie dobra, ale lepsza niż demokracja: monarcha działa jak właściciel, który chroni swoją własność i odpowiednio do tego ma dłuższą preferencję czasową niż demokratycznie wybrany przedstawiciel państwa.

    Jednak:

    Po pierwsze: czy długa preferencja czasowa per se (łac. sama z siebie) jest lepsza? Stalinowskie i maoistowskie koncepcje rozwoju stawiają na bardzo długie preferencje czasowe (wszystko dla budowy przyszłego dobrobytu). Dlatego ludzkość obecnie głoduje, a do tego nic się z ową budową nie dzieje. Przeczytaj całość »