Ostatnie dyskusje:
  • Kel Thuz: Koncepcje organizacji resortów siłowych w państwie minimum
        (Komentarzy: 100)   Ostatni: LBM w dniu 03/12/2010 11:06
  • Konrad Piwowarski: Libertariańska krytyka klasycznego liberalizmu
        (Komentarzy: 5)   Ostatni: LBM w dniu 03/11/2010 13:37
  • Łukasz Kowalski: Związek zawodowy samozatrudnionych właścicieli
        (Komentarzy: 14)   Ostatni: LBM w dniu 03/11/2010 02:46
  • więcej...

    Krzysztof Pochmara: Firmom lepiej w Zimbabwe

    Co i raz propaganda sukcesu rządu Tuska z hukiem zderza się z brutalną rzeczywistością. Niestety, okazuje się ona znacznie mniej elastyczna niż percepcja elektoratu.

    Polska pod rządami Donalda Tuska (liberała, który obiecał nam irlandzki cud gospodarczy) w klasyfikacji krajów przyjaznych podatkowo zajęła właśnie miejsce 151. ze 183 (“Rzeczpospolita“). W żadnym z krajów UE przedsiębiorcom nie jest gorzej, niż nad Wisłą, gdzie przedsiębiorcy płacą 40 różnych podatków, co zajmuje im rocznie średnio 395 godzin (jak wiadomo, time is money) i pozbawia 42,3% zysku. Dla porównania, w obśmiewanej, despotycznej Rosji firmy płacą podatków raptem 11…
    Przeczytaj całość »

    Jakub Woziński: Czeski Balcerowicz

    3 listopada prezydent Czech Vaclav Klaus podpisał Traktat Lizboński i tym samym, jak się dziś wydaje, dał przyzwolenie na budowę Europejskiego Państwa. Choć wielu osobom mogło się wydawać, że bezkompromisowy i rzutki Klaus jeszcze raz zagra uniokratom na nosie, uważnym obserwatorom jego polityki scenariusz zdarzeń był znany od samego początku.

    Wszystko zaczynało się tak dobrze: już w 1989 roku Klaus, tak jak w Polsce Leszek Balcerowicz, został ministrem finansów pierwszego niekomunistycznego rządu. W 1992 roku, po zwycięstwie w wyborach jego partii ODS, został nawet premierem. Wszystko to robiło ogromne wrażenie, gdyż Klaus wydawał się osobą bezprecedensową. Nikt wcześniej nie zajmował tak wysokiego stanowiska w jakimkolwiek rządzie, wygłaszając jednocześnie równie śmiałe opinie prorynkowe, a nawet libertariańskie. W 1990 roku został pierwszym wschodnioeuropejskim członkiem Mont Pelerin Society. Słynął z wypowiedzi takich, jak np. „Trzecia droga do najszybszy sposób do znalezienia się w Trzecim Świecie” lub „Zrozumiałem, że nie ma czegoś takiego jak ‘publiczny interes’”. Jego książka „Renaissance: The Rebirth of Liberty In the Heart of Europe” została wydana przez amerykański Cato Institute i pozwoliła mu uzyskać miano bodajże najwybitniejszego europejskiego libertarianina.
    Przeczytaj całość »

    Filip Paszko: MindFuck #3

    Włodek wydał nowy numer MindFuck’a. Kto siedzi w polskim środowisku libertariańskim, ten powinien wiedzieć, czym ten MindFuck jest – wiem to nawet ja, choć sam świadomie jakiś czas temu odciąłem się od tego środowiska (pomijam tutaj ziomków z Warszawy, z którymi nie angażuję się ostatnio w stowarzyszeniu, ale to już z braku czasu). W każdym bądź razie przeczytałem już prawie całego MindFuck’a i pora teraz na kilka moich wniosków i ciekawskich spostrzeżonek.

    Numer zaczyna się wielkim tekstem Bryan’a D. Caplana na temat działalności hiszpańskich anarchistów w ichniejszej wojnie domowej. Nie mam najmniejszej wiedzy na ten temat, więc nie chcę dyskutować w tym temacie. Ograniczę się tylko do tego, że tekst niedługo zawiśnie na stronie Włodka, a wraz z nim – anarchistyczna odpowiedź (cokolwiek dziwne określenie, zważywszy, że Caplan to też anarchista).
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Filip Paszko.
    7 komentarzy »

    Stefan Blankertz: Zdemaskowany. Koncerny napędzają pomoc dla krajów rozwijających się.

    Mit 6

    Wszyscy ludzie wokół noszą tanie t-shirty „made in Thailand“. Nie zajmując się zupełnie ironią związaną z tym zagadnieniem, wielu denerwuje się gorączkowo faktem, że źli kapitaliści przenoszą przemysł tekstylny do krajów Trzeciego Świata, aby tam zlecać produkcję t-shirtów lokalnym mieszkańcom za głodowe wręcz wynagrodzenie. Ohydni, odrażający wyzyskiwacze! Ale mało tego: szkodzą oni nie tylko krajom Trzeciego Świata, ale również nam, tutaj. Albowiem ci właśnie źli kapitaliści poprzez swoją tchórzliwą „ucieczkę kapitału” niszczą również lokalny rynek pracy i dlatego winni są wysokim wskaźnikom bezrobocia, a tym samym również wysokim dodatkowym kosztom wynagrodzenia.
    Przeczytaj całość »

    Wojciech Mann: Czwarta Rzesza UE

    To jest żaba. A to jest zbiornik z ciepłą wodą. Gdyby teraz żaba znalazła sie w gorącej wodzie, natychmiast z niej wyskoczy. To logiczne. To rzeczywiście ją boli.
    Kiedy żaba znajdzie się w zimnej wodzie, siedzi w niej. Gdyby teraz temperatura wzrastała bardzo powoli, żaba niczego nie zauważy. Gdy woda dojdzie do staniu wrzenia, żaba będzie już całkiem martwa.
    Przeczytaj całość »

    Łukasz Konsor: Przeżuwacze danych

    Przepisy, zalecenia, formularze, statystyki, przepisy do przepisów, standardy, schematy, normy, patenty…Ta świetnie zorganizowana „zaraza zwana biurokracją”, że posłużę się tutaj cytatem, przeżywa obecnie okres swojej świetności. Niewątpliwie wejście Polski do UE ujawniło nowe pola ekspansji dla rozochoconej armii biurokratów.

    Istotę biurokraty określić można jako byt pasożytniczy żerujący na komórce społecznej wypracowującej zysk w celu pozbawienia obywatela, przy pomocy państwowego aparatu przymusu, części jego dochodów. Innymi słowy, biurokrata jest paserem działającym w świetle prawa. Za skradzione obywatelom pieniądze biurokraci mnożą swoje byty w postaci kolejnych stanowisk w kolejnych urzędach gdzie mają szansę wymyślać kolejne zapisy prawne mające na celu usankcjonowanie kolejnych aktów kradzieży.
    Przeczytaj całość »

    Murray Rothbard “Konkin o strategii libertariańskiej”

    Dobrze, że wydano (w mniej lub bardziej uporządkowanej formie) „Nowy Manifest Libertriański” – łatwiej jest go teraz ocenić i skrytykować. Do tej pory swoją wizję Konkin wyrażał głównie w licznych atakach na swoich ideologicznych przeciwników, w tym na mnie*. Okazuje się, że postawa Sama Konkina przypomina pod wieloma względami sytuację marksistów. Tak jak marksiści są bardziej przekonujący, krytykując istniejącą formę społeczeństwa, niż jeśli chodzi o przedstawianie swoich mglistych i raczej absurdalnych wizji komunistycznej przyszłości, tak Konkin jest o wiele bardziej konsekwentny w swojej krytyce obecnego ruchu libertariańskiego niż w zarysowaniu swojej własnej pozytywnej agorystycznej wizji. To oczywiście nie przypadek. Po pierwsze, o wiele łatwiej krytykować wady obecnych instytucji niż zaoferować przekonującą alternatywę, a po drugie znacznie lepiej jest być w ataku.
    Przeczytaj całość »

    Krzysztof Pochmara: Kaganiec na internautów

    Nie od dziś Internet jest solą w oku władzy. Nie mogąc go skutecznie kontrolować i opodatkować, zbiurokratyzowane rządy wypowiadają mu wojnę.
    Kagańce dla internautów przygotowują ostatnio i władze europejskie (dyrektywą o odcinaniu Sieci niepokornym użytkownikom), i polski rząd (planując blokowanie nielegalnych stron).

    Obydwa pomysły mają jeden wspólny mianownik – działania władzy mają odbywać się poza wymiarem sprawiedliwości. Strony internetowe blokować mają sami dostawcy, opierając się na liście sporządzanej przez UKE, policję, służby specjalne i Ministerstwo Finansów (!). Również użytkowników do odcięcia wskazywać będą urzędnicy. Rzecznik policji, Mariusz Sokołowski – rozgarnięty niczym policjant z pierwszego lepszego dowcipu o mundurowych – uspokaja, że “prawa obywatelskie nie będą zagrożone, bo policja będzie blokować jedynie strony z nielegalnymi treściami“.
    Przeczytaj całość »

    Jakub Woziński “Oś wolności”

    Jednym z najpowszechniej dziś stosowanych modeli w filozofii polityki jest wykres posługujący się czterema ekstremami: liberalizmem, konserwatyzmem, libertarianizmem oraz etatyzmem. Występują w nim dwie osie: pierwsza wskazuje na poparcie  dla wolności ekonomicznej, druga dla wolności osobistej. Zwolennikami jak największej wolności w obydwu wymiarach są wedle autorów wykresu libertarianie, jak najmniejszej – zwolennicy etatyzmu. Za prymatem wolności osobistej obstają lewicowcy (liberałowie), a za prymatem wolności ekonomicznej – konserwatyści. Czy taki podział rzeczywiście oddaje charakter poglądów na wolność?
    Przeczytaj całość »

    Zbigniew Jankowski “PR – przywódcza sekta industrializmu”

    Wiosną 2009 r. Związek Firm Public Relations opublikował List Otwarty, który powstał w proteście przeciwko „deprecjonowaniu działań PR w debacie publicznej” i „zrównywaniu ich z propagandą”. Oświadczenie było na tyle poważne, że uzyskało wyrazy poparcia ze strony nie tylko organizacji branżowych i biznesowych ale – co warte podkreślenia – również środowisk naukowych. Z listu można było dowiedzieć się, że „public relations to działania wykluczające posługiwanie się kłamstwem. Jeśli ktoś wprowadza opinię publiczną w błąd, manipuluje lub tuszuje rzeczywistość, nie prowadzi działań PR. Public relations opiera się bowiem wyłącznie na prawdzie i zakłada uczciwą i rzetelną komunikację na temat prowadzonych działań”.[1] Krótko mówiąc: „Brave New World”.
    Przeczytaj całość »

    Wojciech Mann: Reinhard Heydrich z grobu się śmieje – chamstwo i atak na Vaclava Klausa.

    Unia Europejska to przede wszystkim zniewolenie narodów i narzucenie im władzy z Brukseli i Strasburga. Obecnie jednym z głównych celów – na drodze do którego kamieniem milowym jest traktat lizboński – jest degradacja roli parlamentów narodowych i narodowej władzy wykonawczej do roli zarządców samorządów posłusznych woli Unii.
    Przykładem takiego działania był brutalny, bezczelny i faszystowski atak, którego ofiarą był prezydent Czech Vaclav Klaus.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Wojciech Mann.
    3 komentarzy »

    Robert Gwiazdowski: Pakiet teleinwigilacyjny

    Parlament Europejski pracuje nad nową Dyrektywą Telekomunikacyjną, nazywaną „Pakietem Telekomunikacyjnym”.

    Tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, w całej Europie (także w Polsce) wybuchły protesty przeciwko zapisom „Pakietu” pod hasłem Blackout Europe.

    Na jednym z ostatnich głosowań w poprzedniej kadencji Parlamentu Europejskiego w dniu 5 maja 2009 roku wprowadzono do „Pakietu” słynną poprawkę 138/46. Mówiła ona wprost: „żadna restrykcja nie może być nałożona bez uprzedniego wyroku sądu – z wyjątkiem zagrożenia publicznego” (czyli np. aktów cyberterroryzmu, nawoływania do popełnienia poważnego przestępstwa, szerzenia podofilii itp.)
    Przeczytaj całość »