Ostatnie dyskusje:
  • Zasady komentowania
        (Komentarzy: 22)   Ostatni: Ciconia Ciconia Ciconia Ciconia w dniu 03/20/2010 23:33
  • Kevin Carson: Mutualizm – wprowadzenie
        (Komentarzy: 4)   Ostatni: FatBantha w dniu 03/20/2010 21:14
  • Jakub Wozinski: Z czego żyje libertarianin
        (Komentarzy: 350)   Ostatni: FatBantha w dniu 03/20/2010 21:11
  • więcej...

    Jakub Bożydar Wiśniewski – Jak pomagać potrzebującym? Krótka refleksja osobista.

    Zgodnie ze stanowiskiem nazywanym priorytaryzmem, w pierwszej kolejności powinno się pomagać tym, którzy znajdują się w najgorszej sytuacji materialnej. Biorąc pod uwagę obowiązywanie prawa malejącej użyteczności krańcowej, nie należałoby uznawać, że jest to stanowisko nierozsądne – prawdopodobnym jest, że pomoc dla tych, których najbardziej podstawowe potrzeby nie są zaspokojone, przyniesie bardzo znaczny wzrost społecznej użyteczności, dużo większy, niż na przykład dawanie kosztownych prezentów milionerom.

    Uznawszy jednak, co stoi powyżej, zadać należy kluczowe w tym kontekście pytanie: jak pomagać tym najbardziej potrzebującym i kto miałby się tym zająć? Zgodnie z rozróżnieniem Oppenheimera mamy tu do wyboru dwie opcje: opcję polityczną, czyli opartą na przymusowej redystrybucji, oraz opcję ekonomiczną, opartą na dobrowolności i kontraktowości lub charytatywności. Pierwszą z tych opcji są w stanie bezpośrednio realizować jedynie politycy oraz urzędnicy, pośrednio zaś wyborcy, drugą natomiast jest w stanie realizować każdy, niezależnie od wieku, stanu i zasobności portfela.
    Przeczytaj całość »

    Adam Krukowski “Skarb państwa mógł stracić”

    “Policjanci CBŚ zatrzymali w podgorzowskim Deszcznie czterech Lubuszan, którzy szykowali transport aż 3 mln sztuk papierosów bez polskiej akcyzy za zachodnią granicę. Skarb państwa mógł stracić na tym blisko 2 mln zł.”
    To nagłówek artykułu o przemytnikach papierosów z portalu gazeta.pl. Jestem wściekły ilekroć widzę to zdanie – “skarb państwa mógł stracić” i temu co ono oznacza chcę poświęcić ten wpis. Słownik języka polskiego PWN podaje następujące wyjaśnienia odnośnie znaczenia słowa „strata”:
    1. «to, co się przestało posiadać; też: fakt, że się przestało coś posiadać» Z tego jasno wynika, że stratę poniósł przedsiębiorca (lub jak go nazywa państwo-przemytnik), bo to jego okradziono z własności. Posiadał 15 000 kartonów, po czym brutalnie mu je odebrano, do tego dostanie pewnie nie małą karę finansową.
    2. «w przedsiębiorstwie: wielkość, o którą uległy zmniejszeniu własne fundusze»
    Państwo nie jest przedsiębiorstwem. Jest zarządcą terytorium, organizatorem. Przedsiębiorcami w normalnym ustroju są tylko i wyłącznie ludzi, nie jakiś „ponadczłowieczy” twór, mimo to nie mógł ponieść straty na handlu papierosami, bo przecież niczego mu nie ukradziono.

    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Adam Krukowski.
    1 komentarz »

    Antoni Wiech: Czy przemoc da się urynkowić?

    Podstawa praktyczna liberarianizmu to tak naprawdę urynkowienie usług przemocy. To główna kość niezgody między libertarianizmem, a resztą ruchów wolnorynkowych.

    Sympatyzuję z liberarianizmem, ale postanowiłem zabawić się w adwokata diabła i sprawdzić czy ten rynek, rzeczywiście kieruje się (albo kierowałby się) się takimi samymi wolnorynkowymi prawami jak inne sfery gospodarcze.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Antoni Wiech.
    8 komentarzy »

    Jakub Wozinski: Z czego żyje libertarianin

    Najważniejszą rzeczą dla libertarianina powinna być zgodność czynów z własnymi słowami. W dzisiejszym pół-komunistycznym świecie nie jest to łatwe, szczególnie gdy chodzi o zdobywanie środków na własne utrzymanie. Wyjątkowo ważna jest zatem postawa teoretyków wolności – na nich spoczywa moralny obowiązek nie pobierania żadnych pieniędzy od lewiatana.
    Przeczytaj całość »

    Samuel E. Konkin III “Odpowiedź na krytykę Rothbarda”

    Tekst pochodzi ze „Strategii Nowego Sojuszu Libertariańskiego” („Strategy of New Libertarian Alliance”), nr 1 z 1 maja 1981, s. 11-19. Jest on odpowiedzią na krytykę Rothbardowską „Nowego Manifestu Libertariańskiego” (NLM, „New Libertarian Manifesto”), która jest dostępna tutaj. Jeśli ktokolwiek natrafi na replikę Rothbarda, będę wdzięczny za informację. Tekst drugiej edycji NLM jest dostępny tutaj, z kolei „Agorystyczną Teorię Klas” autorstwa Wally’ego Congera rozwijająca myśl Konkina znaleźć można tutaj. Aby dowiedzieć się więcej o Konkinie, zobacz prywatny hołd, jaki złożył mu powieściopisarz J. Neil Schuman tutaj.

    Gwałtowny atak, jaki przypuścił Murray N. Rothbard, na mój NLM jest na swój sposób orzeźwiający; nie jestem pewien czy nawet sam wziąłbym na serio swoje pierwsze poważne próby napisania mniej lub bardziej spójnej teorii, gdyby nie wywołały one z lasu prof. Rothbarda. Jakby nie było, Rothbard i jego neoromantyczna wizja Idei – niemal jako stających w szranki szlachetnych rycerzy w zbrojach i czarnoksiężników więżących piękne księżniczki – była inspiracją i wsparciem dla wielu, jeśli nie większości, z nas, aktywistów libertariańskich, a już z pewnością dla mnie samego.
    Przeczytaj całość »

    Maciej Dudek: OdSiebie.com: “przyjmowali nielegalne oprogramowanie” – klucz do sprawy

    Opadły już nieco emocje związane z zatrzymaniem właścicieli serwisu OdSiebie.com, można zatem pokusić się o pewne analizy.

    W momencie pojawienia się informacji o zatrzymaniu dominowały opinie o jego niezasadności, obecnie zdaje się przeważać teza, że zatrzymanie zgodne jest z obowiązującym prawem.

    O ile pierwsza reakcja była przedwczesna, o tyle aktualne opinie są, według mnie, niezasadne.

    Domorośli oskarżyciele podnoszą argumenty, że skoro – jak twierdzi policja – zatrzymani “wiedzieli”, że przechowywane przez użytkowników na serwerach OdSiebie.com to kopie “pirackie” i “nie usuwali” tych danych, pomimo, że byli o nich “informowani” to ich postępowanie jest naganne, zastosowanie środków karnych jest “uzasadnione”, sami sobie winni itd.
    Przeczytaj całość »

    Jakub Woziński: Burżuje i przedsiębiorcy

    Aby być prywatnym przedsiębiorcą, nie wystarczy posiadać własną firmę. Prywatny przedsiębiorca to człowiek, który ma w sobie wystarczająco dużo ambicji i moralności, aby z usług państwa korzystać tylko w absolutnej konieczności.

    Istnienie państwa jest faktem, przed którym w pewnych sytuacjach jesteśmy postawieni bez możliwości wyboru. Przykładowo, nie sposób jest prowadzić firmę czy po prostu – zwyczajnie egzystować bez korzystania z państwowych dróg i chodników. Podobną sytuację mamy na rynku sądowniczym, w usługach policyjnych oraz obronnych. Na szczęście jednak wiele jest branży, w których mamy możliwość, ograniczonego wprawdzie, ale zawsze wyboru między usługami oferowanymi przez państwo oraz osoby prywatne. Dla zobrazowania tego możemy się posłużyć wyborem, jaki mają konsumenci pomiędzy państwową pocztą, a prywatnymi firmami kurierskimi. Osoba postępująca w sposób moralny powinna zawsze wybrać, nawet przy nieco wyższych cenach, firmę prowadzoną przez prywatnego przedsiębiorcę. Nawet jeśli państwowa poczta nie otrzymuje żadnych specjalnych subsydiów na walkę z konkurencją, jej zysk zbudowany został na nieuczciwym kapitale pochodzącym z grabieży. A czy handel ze złodziejem nie jest żerowaniem na krzywdzie okradzionego?
    Przeczytaj całość »

    Robert Murphy ”Kryzys, o którym nie słyszeliście: 1920-21” cz.2

    Po zakończeniu I wojny światowej amerykańscy urzędnicy znaleźli się w dość ponurej sytuacji. Wysokość długu federalnego poszła ostro w górę z powodu wydatków wojennych, a roczna stopa inflacji cen konsumpcyjnych skoczyła od zakończenia wojny znacznie powyżej 20 procent. Aby przywrócić równowagę fiskalną i rozsądne ceny, władze realizowały coś, co dziś szokuje nas jako niesamowicie “okrutna” polityka. W ciągu zaledwie jednego roku budżetowego (1920-1921), poziom wydatków federalnych został obniżony z 18,5 miliardów dolarów do 6,4 miliardów dolarów, czyli o 65 procent. Budżet cięto także przez kolejne dwa lata, tak że w roku budżetowym 1922 wyniósł on 3,3 miliarda dolarów.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Robert Murphy.
    Tagi:, , .
    Brak komentarzy »

    Olgierd Sroczyński: Ratowanie świata przed faszystami – komentarz

    Po dwóch tekstach na temat znęcania się współczesnego systemu politycznego nad Obozem Narodowo-Radykalnym, a ściślej po dyskusji jaka się na ich temat wywiązała na portalu Liberalis, którego redakcja zdecydowała się je opublikować, konieczny jest komentarz wyjaśniający dlaczegóż to taki a nie inny temat został przez autora wybrany i cóż takiego autor miał na myśli.
    Przeczytaj całość »

    Robert Murphy ”Kryzys, o którym nie słyszeliście: 1920-1921” cz.1

    Jeśli chodzi o diagnozowanie przyczyn Wielkiego Kryzysu i przepisanie odpowiedniego lekarstwa na naszą obecną recesję, eksperci i ekonomiści z największych szkół zwykle spierają się o dwa rodzaje interwencji. Będący za rozbudowaną rolą rządu keynesiści, tacy jak np. Paul Krugman, opowiadają się za ogromnymi bodźcami fiskalnymi, to jest zwiększeniem deficytu budżetowego do wypełnienia luki powstałej po obniżeniu popytu. Z drugiej strony, monetaryści chcący rządu ograniczonego, którzy idą za leseferystyczną tradycją reprezentowaną przez Miltona Friedmana, wierzą, że Rezerwa Federalna powinna z kolei rzucić na rynek więcej pieniędzy, gdyż w przeciwnym razie gospodarka znajdzie się w depresji. Obie strony są jednak zgodne w twierdzeniu, że czymś strasznym, zarówno dla rządu, jak i FED-u, byłoby stanie z założonymi rękami i zwyczajne pozwolenie, po doświadczeniach z kryzysem giełdowym i katastrofą w sektorze mieszkaniowym, na działanie sił rynkowych zgodnie z ich naturalnym biegiem.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Robert Murphy.
    1 komentarz »

    Krzysztof Pochmara: Ideowo podchmieleni piwosze

    Grupa internautów i piwoszy (a w końcu, jak twierdził niedawno pewien znany polityk, każdy internauta lubi “pociągać z butelki z piwem”), wzięła się za ratowanie Browaru Czarnków…

    Znalazł się on ponoć pod kreską i Agencja Nieruchomości Rolnych chce się go pozbyć. Piwosze oprotestowali tę decyzję i zorganizowali w Sieci kampanię w obronie “ostatniego państwowego browaru”.
    Przeczytaj całość »

    Jacek Sierpiński: Parytet dobry na wszystko

    Jeśli komuś się wydaje, że pomysł wprowadzenia parytetu płci w polskim Sejmie, sejmikach i radach gmin jest maksymalnie idiotyczny, to jest w błędzie. Okazuje się, że Kongres Kobiet Polskich jest ostoją męskiego szowinizmu w porównaniu z rządzącą we Francji centroprawicową (!) partią UMP, która przedstawiła ostatnio projekt ustawy nakazującej wprowadzenie parytetu płci w zarządach prywatnych spółek notowanych na giełdzie (a nawet niektórych pozagiełdowych). I to parytetu znacznie mocniejszego, bo mającego stopniowo wzrastać od co najmniej 20% kobiet w zarządach w ciągu 18 miesięcy od ewentualnego wejścia ustawy w życie do co najmniej 50% w 2015 r. Jak można zrozumieć z informacji prasowej, liczba mężczyzn w zarządach nie będzie zabezpieczana parytetem.
    Przeczytaj całość »

    Wojciech Mann: Dokąd zmierza Europa? Przyszły dyktator.

    „Nie pozwólmy sobie wmówić, że jesteśmy przeciw Europie. Jesteśmy przeciwko europejskiemu superpaństwu, ale zdecydowanie jesteśmy za rozsądnie zintegrowaną, wolną i efektywną Europą.”

    Václav Klaus

    W maju 2009 roku zafascynowany instytucją prezydenta Stanów Zjednoczonych, niemiecki minister spraw wewnętrznych Wolfgang Schaeuble mówi: „Europa potrzebuje prezydenta, który byłby wyłaniany w europejskich wyborach przez obywateli. Tak jak prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki”. Pisały o tym nawet polskie media, np. Interia.pl 31 maja 2009 roku.
    Przeczytaj całość »

    Olgierd Sroczyński: Świat uratowany przed faszystami – part two

    Jakoś w codziennym zabieganiu ominęła mnie informacja o odwołaniu debaty o ONR na Uniwersytecie Gdańskim, ale raczej nic straconego. Nie ma w niej niczego specjalnie zaskakującego, a poza tym blog ten wcale nie służy podawaniu gorących newsów tylko wyzłośliwianiu się na rzeczywistość w chwilach znudzenia.

    Wyborcza popisała się (jak zwykle) profesjonalizmem, zamieszczając jako ilustrację do artykułu o ONR zdjęcie dwóch najbardziej znanych – i to z imienia i nazwiska – członków Falangi, acz nie będziemy się do tego czepiać, gdyż trudno wymagać od raczej ciężko orientującego się nawet w meandrach kpiny i ironii red. Sandeckiego posiadania tak skomplikowanych umiejętności jak odczytywanie napisów ze zdjęć. IAczkolwiek wiadomo za co mu w GW płacą – pod piórem red. Sandeckiego, podane jego wiele pozostawiającym do życzenia stylem informacje nadają się jeszcze bardziej do indoktrynowania ludu na najbardziej prawdziwe wyznanie wiary, niż to zwykle w wyborczej bywa. “Aktywiści ONR noszą ogolone głowy, wojskowe buty i uniformy i chętnie pozdrawiają się hitlerowskim gestem wyciągniętej ręki” – groza! Przeczytaj całość »