Ostatnie dyskusje:
  • Kel Thuz: Koncepcje organizacji resortów siłowych w państwie minimum
        (Komentarzy: 100)   Ostatni: LBM w dniu 03/12/2010 11:06
  • Konrad Piwowarski: Libertariańska krytyka klasycznego liberalizmu
        (Komentarzy: 5)   Ostatni: LBM w dniu 03/11/2010 13:37
  • Łukasz Kowalski: Związek zawodowy samozatrudnionych właścicieli
        (Komentarzy: 14)   Ostatni: LBM w dniu 03/11/2010 02:46
  • więcej...

    Wiktor Banaszewski: Czy warto dzisiaj bronić polityki?

    WSTEP I PODSTAWOWE ZALOZENIA

    Niniejsza praca stanowi próbe rozwazenia kwestii: Czy warto dzisiaj bronic polityki? Problem ten jest wspólczesnie bardzo zywotny, a kazda odpowiedz na postawione pytanie wskazuje jakies stanowisko wobec fundamentalnych zagadnien, zwiazanych nie tylko z wizja spoleczenstwa, ale siegajacych takze podstaw etyki. Rozwazenie tematu nie jest zadaniem latwym, ze wzgledu na epistemologiczne problemy zwiazane z wartosciowaniem i etyka. Czy mozna obiektywnie stwierdzic, ze cos jest dobre albo zle? Czy mozna mówic o obiektywnych wartosciach? Pytania te sa trudne, mimo to podejmiemy sie analizy waznej kwestii polityki i tego, czy warto jej bronic.
    Zaczniemy od ustalenia definicji polityki oraz sposobu wartosciowania, którym bedziemy sie poslugiwali. Spotkac sie mozna z wieloma definicjami polityki, zarówno w jezyku codziennym, jak i naukowym. Wiekszosc ze stosowanych znaczen tego slowa zwiazana jest z panstwem i wladza; my tez pójdziemy w tym kierunku. To bedzie podstawa do sformulowania nastepujacej definicji polityki:
    Przeczytaj całość »

    Stephan Blankertz: Żadnej tolerancji dla nietolerancji

    Niezależnie od tego, czy nazwiemy je „równoległym społeczeństwem”, „pod- czy antykulturą”, „mniejszością społeczną” czy „państwem w państwie” z politycznego punktu widzenia nasuwa się cały czas to samo pytanie: Co powinno i co może ze strony większości w ramach tzw. integracji zostać wniesione do kultury jak i do struktur prawnych i socjalnych mniejszości? I odwrotnie: W jakim stopniu każda mniejszość powinna zachować swoją odmienność? Pytanie to wydaje się szczególnie ważne w kontekście problemu wywodzącej się z tych grup przestępczości.
    Przeczytaj całość »

    Karl Hess: Spektrum Lewicy i Prawicy.

    Kiedyś, dawno temu, zobaczyłem polityczny kompas w kształcie koła. Na górno-środkowej części umieszczona była szara strefa liberalno-konserwatywnego państwa opiekuńczego. Przemieszczając się dalej w lewo lub prawo, wkraczało się do miejsc zwiększającego się etatyzmu (komunizmu lub faszyzmu) aż obie strony ostatecznie spotkały się w obszernym regionie libertarianizmu (dobrowolny, zdecentralizowany sąsiedzko, zarówno socjalistyczny jak i rynkowy). To koło pomogło mi zrozumieć świat prezentowany przez dzisiejszych polityków i media – gdzie zarówno lewicowa jak i prawicowa ekstrema była tak samo zła. Niezdecydowany środek był wzorcem establishmentu, miejscem gdzie mógłbym nazwać siebie prawicowym libertarianinem i nadal wziąć pod ramię dużą część radykalnej lewicy. Wtedy to Rothbard zmienił moje pojęcie o lewicy i prawicy, a Konkin zamieszał w mojej głowie książką „Dear America” (1975). Karl Hess natomiast, złożył to wszystko razem. Dalsza treść to właśnie fragmenty książki Hessa, niewybaczalnie długo nie wznawianej w wydruku.[*]
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Karl Hess.
    1 komentarz »

    Wally Conger: Definiowanie lewicowego libertarianizmu.

    Blogosfera opublikowała wiele znakomitych dyskusji w ciągu ostatnich paru dni o tym co jest Lewicą, a co Prawicą w libertariańskim uniwersum. B.W. Richardson zastanawia się na przykład czy wszyscy możemy być obustronni. “Co jest “lewicą” a co “prawicą” zdaje się zmieniać wraz z upływem czasu,” pisze Richardson. “Może wszyscy mimo wszystko jesteśmy obustronni. Prawdziwie odwieczną kwestią wydaje się być więc kwestia ‘jednostka kontra państwo’. Za każdym razem gdy jakaś osoba stoi koło mnie, wierzę, że jest przeciwna tej bezkształtnej formie biurokracji,”. Stanowisko Richardsona jest wspaniałe, dlatego też polecam wam abyście sprawdzili je sami.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Wally Conger.
    46 komentarzy »

    Maciej Miąsik: WOŚP kultem?

    Nie ukrywam, że nie przepadam za Wielką Orkiestra Świątecznej Pomocy, szczególnie w dniu tzw. Finału. Nie, nie mam nic przeciwko prywatnej charytatywności – to przecież model idealny – mam jedynie sporo zastrzeżeń do tej konkretnej organizacji. Od pewnego czasu lansuję też pogląd, że cała otoczka Orkiestry w dniach Finału i Przystanku Woodstock spełnia sporo znamion kultu destrukcyjnego, niekoniecznie o religijnym charakterze (bo nie tylko takie kulty istnieją).

    Przeczytaj całość »

    Stefan Blankertz: Zdemaskowany. Wysokie zarobki są zasłużone.

    Mit 7

    Prawie żaden z tematów nie doprowadza ludzi do takiego szału jak ten dotyczący zarobków „tych tam, na górze”. Prominenci, politycy i kapitaliści szybko pakowani są do jednego wspólnego worka i pojawiają się generalne wątpliwości dotyczące tego, czy oni naprawdę zasłużyli na to, co zarabiają. Niektórzy, interesujący się polityką stają nawet w obronie swoich faworytów oświadczając, iż w sektorze gospodarczym zarobiliby „o wiele więcej”. A cóż „oni” robią w tej sprawie? Niewiele, tak się przypuszcza, może z wyjątkiem piłkarzy, którzy przecież ostatecznie ciężko trenują.
    Przeczytaj całość »

    Ron Paul: Wszystko oprócz pełnego ujawnienia jest nieakceptowalne

    Ostatniego tygodnia nowa ustawa o audycie rezerwy federalnej została przedstawiona w senacie. Niektórzy z popierających moją ustawę HR1207 oraz również istniejącego kompana z senatu, ustawę S.604 byli nieco zakłopotani z tego powodu. Tak czy siak ta nowa legislacja nie jest zbyt dużym zagrożeniem dla naszych starań.

    W czasie gdy ekonomia zamieniła się w szambo ludzie szukają odpowiedzi – nie tylko z powodu utraconych oszczędności na Wall Street ale również przez utracone domy na Main Street. Dzięki wielu problemom przed którymi stajemy, FED oraz jej władza nad ekonomią zostaje poddana analizie. To zamieniło się w duży polityczny nacisk na kongres. Ze wszystkimi republikanami z izby reprezentantów oraz ponad połową demokratów będących współsponsorami, ustawa HR1207 ma ogromne ponadpartyjne poparcie. Dla Waszyngtonu byłoby to bardzo nieszczere gdyby po tych wszystkich obietnicach transparencji nie poparł on idei przyświecających HR1207. Jak ktokolwiek może ze zdrową głową wykłócać się na rzecz z jednej strony większej transparencji rządu i jednocześnie bronić sekretności rezerwy federalnej?
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Ron Paul.
    2 komentarzy »

    Zawadiackie dziedzictwo to „charakterek” KoLibra

    Z Jackiem Spendlem rozmawiamy o inwazji KoLibra na inne państwa, libertarianizmie i autonomii Śląska

    Goniec Wolności: Czy aktualnie zakładasz oddział KoLibra w USA?

    Jacek Spendel: Interesująca propozycja, jednak obawiam się, że nie jest to możliwe. Rynek organizacji konserwatywnych, libertariańskich oraz tych próbujących łączyć oba nurty jest tutaj tak nasycony, że ciężko byłoby znaleźć dla nas miejsce. Bardzo budujące jest to, że wszystkie te nurty od „Ko” do „Liber” zgodnie współpracują, czego wielkim przykładem był wrześniowy marsz podatników na Waszyngton, w którym wzięło udział pół miliona depozytariuszy ognia wolności. Wracając do spraw KoLibra w Ameryce, to chciałbym się pochwalić, że zapoczątkowałem relację z siostrzaną względem nas, pod kątem działalności, organizacją Students for Liberty. Jest to młoda inicjatywa wyrosła na kampanii Rona Paula, zarazem jednak bardzo aktywna i pełna wigoru — czyli tego, czego nam obecnie trochę brakuje. To, w jakim kierunku pójdzie współpraca na linii KoLiber-SFL zależy przede wszystkim od działań Zarządu Głównego.
    Przeczytaj całość »