Liberalis » 3 sierpnia 2012

Daily Archives: 3 sierpnia 2012

Piotr Pieniążek

Piotr P. Pieniążek: Jak biologia może zainspirować (austriackiego) ekonomistę?

Published by:

Jak biologia może zainspirować (austriackiego) ekonomistę?*

Metodologia szkoły austriackiej, a przynajmniej ta w wydaniu Misesa (2007), odznacza się swą oryginalnością na tle wciąż dominującego paradygmatu. Przypomnijmy, że bazuje na koncepcji dualizmu metodologicznego, mówiącego, że badając wszelkie interakcje katalaktyczne należy posłużyć się introspekcją i sformułować podstawowe kategorie ludzkiego działania, a następnie – przyjmując odpowiednie założenia – drogą dedukcji wywieść rezultaty określonych posunięć. Jak więc widzimy, w takim podejściu żadne – ilościowe – dane historyczne nie będą rozstrzygające dla konkretnego sporu ekonomicznego. Mogą co najwyżej inspirować. Należy zaznaczyć, że Mises, wychodząc z założenia, że w ludzkim działaniu nie ma stałych, nie formułował żadnych twierdzeń ilościowych, toteż jego podejście jest bardzo spójne. Jednakże dla niego, formułowanie tez o charakterze ilościowym w naukach przyrodniczych jest w pełni uprawnione, ponieważ, jak uważał, na ich łonie można przeprowadzić eksperyment, a więc takie doświadczenie, w którym kontrolujemy wszystkie możliwe czynniki, dzięki czemu możemy określić siłę oddziaływań każdego z nich w jakimś zamkniętym systemie. O ile więc na zjawiska związane z ludzkim działaniem wpływ ma tak wiele zmiennych, że nie tylko trudno zmierzyć ich siłę, ale w ogóle trudno je wszystkie wymienić, o tyle na zjawiska przyrodnicze rzekomo wpływa skończona i policzalna liczba zmiennych, spośród których wszystkie możemy ująć w jakieś ramy i zmierzyć. Wydaje się to jednak wątpliwym założeniem. Po drugie, jak Mises sobie świetnie zdawał sprawę, bo dawał temu wielokroć dowód na kartach swych dzieł, człowiek jest, zgodnie z pogańską wizją świata, integralną częścią przyrody. Dlaczego więc do badania przynajmniej niektórych jego działań, tam gdzie, wspierając się wiedzą o koniecznych związkach apriorycznych, chcemy ustalić pewne relacje ilościowe, o których wiedza jest dla nas użyteczna, nie zaaplikować metod badań przyrodniczych, a więc obserwacji, pomiaru i szacunku? Widzimy więc, że dualizm metodologiczny jest niezwykle trudny do utrzymania, o czym oprócz tytułu jego opus magnum – Ludzkiego Działania – mogą świadczyć niektóre wnioski ewolucjonisty-Misesa, np. ten odnośnie podziału zastosowań rachunku prawdopodobieństwa na klas i jednostkowych w zależności od materii badania, czy ten implikujący punktualizm w opozycji do gradualizmu, jakoby pomiędzy działaniem, a nie-działaniem, czyli bezwiedną reakcją na impuls, nie było żadnej ewolucji, co sugeruje, że w historii naturalnej z mechanicznie reagującego na bodźce homunkulusa wykształcił się nagle stuprocentowy homo-agens. O dziwo, z tym zaskakującym, bo nieintuicyjnym wnioskiem trudno się nie zgodzić w świetle wyników dotychczasowych badań (zobacz Wróbel 2011) przypisujących homo-sapiens monopol na działanie, którego zajście jest warunkowane stworzeniem przez agenta umysłowej, oderwanej od bezpośrednio postrzeganej rzeczywistości, reprezentacji swoich (i być może cudzych) przyszłych potrzeb i zachowań. Jednakże ostatnie wstępne obserwacje (zob. Viegas 2012) wskazują, że te zasadnicze skokowe-jakościowe charakterystyki nie wyróżniają człowieka na tle innych gatunków; traci więc on tym samym swoją wyjątkowość wyłączności na działanie. Uprawdopodabnia to hipotezę o fałszywości prostej, dwumianowej wersji dualizmu metodologicznego i otwiera drzwi przed, po pierwsze: podejściem prakseologicznym do badania zachowań, przynajmniej niektórych, gatunków zwierząt, a po drugie: do  biologicznego spojrzenia na procesy społeczne. W dalszej części tego raczej spekulatywnego – bo nie dającego ostatecznych odpowiedzi – eseju zajmę się tą drugą kwestią, prezentującą alternatywę wobec cierpiącej na prognostyczne niedomagania metodologii szkoły austriackiej oraz empirycznych porażek przewidywań opartych na ortodoksyjnym, głównonurtowym podejściu do ekonomii.
Continue reading