Liberalis » Blog Archives

Author Archives: kapron

Jakub Bożydar Wiśniewski

Jakub Bożydar Wiśniewski: Metafora zniszczonej elektrowni

Published by:

Bryan Caplan broni w swojej książce pt. „The Myth of the Rational Voter” zdroworozsądkowej rzekomo tezy, iż eksperci, w przeciwieństwie do laików, mają jednak na ogół rację w odniesieniu do kwestii, którymi zawodowo się zajmują. Ciekaw jestem, jak w związku z tym odniósłby się on do zjawiska pojawiających się nagminnie w następstwie każdej wielkoskalowej katastrofy obwieszczeń „ekspertów”, jakoby „paradoksalnie” jej skutki mogły wyjść gospodarce dotkniętego obszaru na dobre. Casus niedawnego tsunami w Japonii nie jest oczywiście od tego zjawiska odstępstwem. O rzekomo korzystnym wpływie efektów kataklizmu na „krajowy wzrost” i „globalny popyt” pisze np. popularny lewicowy portal informacyjny The Huffington Post; w podobnym tonie wypowiedział się także w wywiadzie dla telewizji CNBC Larry Summers, były dyrektor narodowej rady ekonomicznej przy Białym Domu i były rektor Uniwersytetu Harvarda.
Continue reading

Michał Gozdera

Michał Gozdera: Kilka uwag dotyczących 100% rezerwy od depozytów bankowych

Published by:

W odpowiedzi na krytykę propozycji 100% rezerwy ze strony zwolenników teorii wolnej bankowości postaram się wyjaśnić jasno i klarownie parę spraw.

Po pierwsze propozycja 100% rezerwy dotyczy tylko i wyłącznie bankowości depozytowej. W przypadku bankowości kredytowej (inwestycyjnej) rezerwa może sobie wynosić nawet 0%. To już zależy od banku. Na czym polega różnica miedzy tymi dwoma rodzajami bankowości.

Bankowość depozytowa polega na tym, że klienci wpłacają pieniądze do malutkich prywatnych skrytek albo jednej wielkiej skrytki, w której miesza się banknoty albo sztabki. Bank gwarantuje im bezpieczne przechowanie i obiecuje nie pożyczać środków tam zgromadzonych. Ludzie jedynie oczekują ochrony a nie inwestycji. W ramach tej bankowości mogą istnieć czeki czy przelewy i będzie to polegało na zwyczajnym przeniesieniu własności. O tym jednak może decydować jedynie właściciel a nie bankier. Taka działalność oczywiście będzie się wiązała z pewnymi kosztami i brakiem oprocentowania. W przypadku bankowości nie następuje przeniesienie własności na bankiera.
Continue reading

Roderick T. Long

Roderick T. Long: Poza patriarchalizmem. Libertariański model rodziny.

Published by:

Rodzina: Przyjaciel czy wróg?

Rodzina jest jedną z kwestii, która różni libertarian od konserwatystów. Uogólniając, konserwatyści mają tendencję do oceniania prywatnych zgrupowań – rodzinę, kościół, spółdzielnie – jako nadburcie wolności przeciw państwu. Niektórzy konserwatyści podważają potrzebę istnienia silnego aparatu państwowego, jednakże nalegają oni, aby aparat ten zamiast wypierać bądź zastępować prywatne zgrupowania, działał na ich korzyść. Libertarianie natomiast uznają raczej prywatne zgromadzenia – rodzinę, kościół, spółdzielnie – same w sobie jako zagrożenia wobec autonomii oraz rozważają interwencję państwa jako gwarancję wolności przeciw uciskającym tendencjom w prywatnych zgrupowaniach. Niektórzy libertarianie starają się obalić te zrzeszenia, jednak chcą, by były podwładne państwu – tak jak konserwatyści chcą, by państwo było podporządkowane prywatnym zrzeszeniom.
Continue reading

Tibor R. Machan

Tibor R. Machan: Dlaczego prawa zwierząt nie istnieją?

Published by:

Od 1991 roku dyskutowałem na temat praw zwierząt i ich wyzwoleniem. Dyskurs ten pojawił się, gdyż napisałem pracę ,,Czy zwierzęta mają prawa?”, po tym jak mój współpracownik, Tom Regan, opublikował książkę w wydawnictwie Univeristy of California, ,,Przypadek praw zwierząt”. Pisywałem na temat teorii praw naturalnych, odkąd napisałem swoją pracę doktorską na ten temat, i pomyślałem, że muszę wyjaśnic tę całą sprawę praw zwierząt.

Moim argumentem było, w zasadzie, prawa nie są rzeczami, które ssaki inne niż ludzie mogłyby mieć. Czy zwierzęta mogłyby mieć poczucie winy, być winione, czuć żal i mieć wyrzuty sumienia; czy mogłyby przepraszać lub cokolwiek w tym stylu? Nie, i to był najważniejszy punkt mojej tezy: nie są, jak my, moralnymi ośrodkami, nawet największe małpy.
Continue reading

Jacek Sierpiński

Jacek Sierpiński: Prezes UKE nakazuje miastu cenzurę

Published by:

Rok temu, gdy trwały prace nad ustawą o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, sejmowa komisja zajmująca się projektem tej ustawy poprosiła Biuro Analiz Sejmowych o opinię dotyczącą zgodności z Konstytucją RP artykułu 7, ust. 4 pkt. 3 owego projektu. Punkt ten dotyczył przypadku, kiedy jednostka samorządu terytorialnego (np. gmina) zamierza świadczyć na swoim terenie usługę dostępu do Internetu za darmo lub po cenie niższej od rynkowej i uzyskuje w tym celu zgodę Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, wydaną w trybie decyzji. Brzmiał zaś następująco:
Continue reading

Włodzimierz Gogłoza

Włodzimierz Gogłoza: Państwo w poglądach Ayn Rand – zarys krytyki

Published by:

I. Ayn Rand (1905-1982) to niewątpliwie jedna z najważniejszych postaci współczesnego ruchu wolnościowego, która w znacznym stopniu przyczyniła się do odrodzenia i zradykalizowania klasycznego liberalizmu w drugiej połowie XX wieku [1]. Nie bez powodu pierwsze studium historyczne poświęcone narodzinom amerykańskiego libertarianizmu zatytułowane jest It Usually Begins With Ayn Rand [2]. Osiągające wielomilionowe nakłady powieści oraz liczne eseje filozoficzne Miss Logiki, jak nazywają ją zwolennicy rozwiniętego przez nią systemu filozoficznego – obiektywizmu, stanowiły (i stanowią) dla licznych rzesz libertarian, w tym także wielu czołowych teoretyków tego nurtu (jak np. J. Hospers, T. Machan, R. Childs, Jr., L. i M. Tannehill), pierwszy kontakt ze współczesną myślą wolnościową. Jakkolwiek nie ulega wątpliwości, iż libertarianizm ukształtowałby się jako samodzielny nurt filozofii politycznej i bez jej udziału – wielu protoplastów współczesnej myśli wolnościowej doszło do podobnych wniosków niezależnie od Rand (F. Chodorov, R. Lefevre, M. Rothbard), a często i w oparciu o odmienne, czy wręcz przeciwne jej przesłanki (R. Nozick, J. Narveson, D. Friedman, J. C. Lester) – jest równie niezaprzeczalnym, iż bez niej nurt ten zwłaszcza w krajach anglosaskich byłby znacznie słabszy, zarówno pod względem osobowym (liczebność) jak i intelektualnym [3].
Continue reading

Daniel Carter wywiady

Gdyby Stirner był saksofonistą – wywiad z Danielem Carterem

Published by:

Opowiedz mi o swoim anarchizmie…

Daniel – Cóż, terminy anarchia, anarchizm i anarchista mają dla mnie nieco odmienne znaczenie niż dla większości osób. Podejrzewam, iż większość osób słysząc słowo “anarchia” ma na myśli, jakieś szalone zamieszki, siłowe obalenie rządu i inne wydarzenia tego rodzaju, a to nie do końca odpowiada temu, co to ten termin sobą reprezentuje. Być może to pomieszanie wynika z faktu, iż część osób, które używa tego terminu w odniesieniu do własnych działań dopuszcza się tego rodzaju akcji. Kto wie…
Moje zainteresowanie anarchizmem sięga szkoły średniej. Miałem wówczas rosyjskiego nauczyciela, nie pamiętam teraz czy używał on tego terminu, ale jakoś nakierował mnie ku idei, iż nie jest nam potrzebne państwo, ani też ludzie, mówiący nam co jest dobre, a co złe i w jaki sposób powinniśmy postępować. Gdzieś na obrzeżach tego rodzaju idei czai się pogląd o potrzebie obalenia rządu, co wielu ludzi postrzega jako zdradę kraju. Ja jednak sądzę, iż anarchizm nie jest wcale taki odległy od demokracji w jej idealnym znaczeniu. Ba, idea wolnych stowarzyszeń, w których ludzie, czy to indywidualnie, czy też zbiorowo decydują na temat tego, czego naprawdę chcą, wydaje się być zdecydowanie bardziej demokratyczna, niż demokracja, którą mamy teraz. Wiele osób tego nie dostrzega i nie sposób je za to winić. Ja jednak z jakiegoś względu związałem się z tą ideą, być może właśnie dlatego, iż wywołuje ona takie nieporozumienia. Możliwe nawet, że w czasach mojej młodości, gdy pierwszy raz się z nią zetknąłem miała ona jeszcze ostrzejszą wymowę i mało kto kojarzył ją z demokracją. Ja jednak uważam, iż prawdziwy sens demokracji, czy nawet idee Ojców Założycieli [USA] niewiele odbiegają od anarchizmu.
Continue reading

Bartek Dziewa

Bartek Dziewa: Prosty pomysł na usprawnienie naszego systemu politycznego

Published by:

Czemu nie to i w takim razie, co?

Wkroczyliśmy w czasy, w których nie możemy już tłumaczyć faktu, że mamy tak gówniany ustrój polityczny brakiem realnej alternatywy. Nie sposób już mówić, że to brak możliwości technicznych każe nam oddać najważniejsze decyzje w ręce wąskiej grupy ludzi. Nie jesteśmy już w stanie wmawiać sobie, że koszty dopuszczenia do głosu większej ilości obywateli są wyższe niż straty związane z tym, że ta wąska grupa ludzi wydaje nasze pieniądze wedle własnego widzimisię. Wkroczyliśmy w czasy, w których powinniśmy jasno opowiedzieć się za demokracją lub oligarchią [1].
Continue reading

Ludwik R. Papaj

Ludwik R. Papaj: Wprowadzenie do Szkoły Austriackiej

Published by:

Szkoła Austriacka zajmuje się ekonomią i filozofią społeczną. Uznając każdego człowieka za przedsiębiorcę zakłada racjonalność ludzkich działań i uznaje kapitalizm za konieczny fundament zdrowego społeczeństwa.

Za protoplastów Szkoły Austriackiej i szerzej – całej współczesnej ekonomii – należy uznać hiszpańskich scholastyków z Salamanki. Wbrew utartym poglądom, że scholastyka nic nie wniosła w świat nauki należy zauważyć, iż sformułowała ona po raz pierwszy prawo podaży i popytu oraz badała inne prawidłowości społeczne. Kolejnym znaczącym przełomem była XVIII wieczna praca Richarda Cantilliona „Ogólne rozważania nad prawami handlu”, która uprzedziła słynne „O Bogactwie narodów” Adama Smitha stawiając podobne tezy. Jean Baptiste Say rozwijał młodą dziedzinę ekonomii twierdząc, że podaż tworzy popyt (prawo Saya) oraz podkreślał, że ekonomia nie polega na gromadzeniu danych, lecz na opisie zjawisk. Ostatnią postacią, którą warto wspomnieć jest niedoceniany często F. Bastiat, doskonały publicysta min. uczący, że rozbicie szyby mimo, iż przynosi korzyść szklarzowi prowadzi do ubożenia społeczeństwa.
Continue reading

Kel Thuz

Kel Thuz: 10 słabych stron wolnego rynku

Published by:

Konieczne jest wymienienie 10 słabych stron wolnego rynku, które całkowicie dyskwalifikują go jako pożądany system społeczno-gospodarczy:

1. Niewyobrażalny dobrobyt dla każdego
– w warunkach wolnego rynku nawet najbardziej szeregowy robol i fizol zarabiają taką kasę, że mogą utrzymać niepracującą żonę i 6 dzieci na przyzwoitym poziomie. To oczywiście jest niedopuszczalne, gdyż skazuje kobiety na wyzysk jako kury domowe, a dzieci rozpuszcza w zgniłym materializmie.
Continue reading

Michał Mielniczuk

Michał Mielniczuk: RPP lub NP

Published by:

Ruch Poparcia Palikota, Nowoczesna Polska. Czy to, aby na pewno nowy gracz na naszej scenie politycznej? Czy to faktycznie całkiem nowa formacja, która proponuje innowacyjną wizję Polski? Załóżmy, tak jak się ogólnie zakłada, że faktycznie jest to coś nowego, że Partia Pana Palikota, jest czymś w rodzaju trampoliny dla niego i dla jego popleczników by wybić się na pierwsze miejsca w ławach sejmowych i kształtować obraz polskiej polityki. Można przyjąć, że Janusz Palikot, miał dość funkcji nadwornego błazna w Platformie Obywatelskiej i szykując ten plan od dawna, skorzystał z okazji, gdy pozycja partii rządzącej osłabła, by wypłynąć na szerokie wody i mówiąc w przenośni rozwinąć skrzydła. Co jednak, jeśli to wszystko to fortel? Janusz Palikot od początku zapowiadał, że choć oczywiście PO mu się bardzo nie podoba, jest zbyt rozwlekła i nie działa tak, jakby on tego chciał, to nie chce jej szkodzić. No właśnie. Chciałbym wysnuć pewną tezę, która może mieć znamiona teorii spiskowej, jednakże może coś w niej być.
Continue reading

Rosa Slobadinsky Voltairine de Cleyre

Voltairine de Cleyre, Rosa Slobadinsky: Indywidualistka i komunista – dialog

Published by:

IndywidualistkaNasz gospodarz jest obecnie zajęty więc poprosił mnie bym sama się Panu przedstawiła, ale zaraz, zaraz czy nie mieliśmy już okazji się spotkać? Czy to nie Pan jest tym komunistycznym prelegentem, który przemawiał podczas wczorajszego spotkania na Blank Street?
Komunista – Pani twarz również wydaje mi się znajoma.
IndywidualistkaZapewne widział mnie Pan podczas wczorajszego albo podobnego spotkania. Cieszę się, że będziemy mieli okazję porozmawiać, gdyż Pańskie przemówienie dowodziło, iż jest Pan nie lada myślicielem. Być może….
Komunista – Ach tak, już Panią poznaję. To pani jest tą zwolenniczką kapitalistycznego anarchizmu!
IndywidualistkaKapitalistycznego anarchizmu? Cóż skoro tego Pan sobie życzy, niech tak będzie. Etykietki nie mają dla mnie znaczenia. Nie straszne mi są słowa. A zatem postanowione – kapitalistyczny anarchizm.
Komunista – Cóż wysłucham Panią, nie sądzę jednak by zdołała mnie Pani przekonać do swoich idei. Od którego elementu swojej Trójcy Świętej chce Pani zacząć – od uwolnienia ziemi, pieniędzy czy konkurencji?
IndywidualistkaPozostawiam decyzję Panu.
Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski: Ofensywa rządu w dziedzinie prokreacji

Published by:

Rząd podjął kolejną ofensywę. Tym razem „społeczno-cywilizacyjną”.

A dokładniej to chyba prokreacyjną. Oczywiście nie chodzi o to, że ministrowie zaczną robić dzieci. Zaczną jedynie budować żłobki dla dzieci, żeby było je gdzie zostawiać, gdy ich rodzice i dziadkowie pod ekonomicznym przymusem wprowadzonym przez rząd, będą w pracy zarabiali na podatki na pensje dla ministrów.

Młody człowiek wchodzący właśnie w wiek produkcyjny i reprodukcyjny szuka pracy. I ją znajduje. Jego pracodawcę stać na zapłacenie za jego pracę 3.600 zł. miesięcznie. Ale brutto. Z tych 3.600 zł. (czyli wartości „podaży” jego pracy) młody człowiek otrzyma do kieszeni ok. 2.000 zł. Resztę (1.600 zł.) przejmie państwo w postaci zaliczki na PIT i „składek ubezpieczeniowych”. Z tymi 2.000 zł wyruszy on na zakupy. Zapłaci więc jeszcze VAT i akcyzę oraz częściowo proporcjonalną wartość wszystkich innych podatków, opłat, składek itp., które sprzedawcy udało się wrzucić w koszty swojej działalności.
Continue reading

Kamil Szostak

Kamil Szostak: O mitologizacji

Published by:

Jedną z większych i poważniejszych cechą ustroju d***kratycznego jest zjawisko, które nazwałbym mitologizacją. Mitologizacja ma swe ufundowanie w typowo ludzkich uwarunkowaniach do uschematyczniania świata, a raczej zeń jego recepcji (na zasadzie, iż żeby poznać byt, trzeba zbudować wokół niego teorie). Mitologizacja służy przeciętnemu człowiekowi, ale też ludziom, których przyjęło się nazywać intelektualistami. I nie byłoby w tym nic niebezpiecznego – gdyby nie władza ludu, która czyni z mitologizacji centralny – jak się wydaje – punkt podparcia dla pasożytniczej strony d***kracji. Słowem, takie patrzenie na świat staje się łatwą pożywką dla polityczno-ekonomicznych elit, które – zbyt często – jedynie dzięki niej są w stanie umocnić i utrzymać swą nadrzędną wobec narodu pozycję. A ponadto, [właśnie] dzięki niej niej stają się elitami, czego jaskrawym wręcz przykładem może być kariera p. Andrzeja Leppera, który na fali rolniczego niezadowolenia z ich partykularnej sytuacji ekonomicznej, został wyniesiony do Parlamentu, a gdy już tam się dostał.. wyzyskiwał tą idee, ile tylko się da[1]. Ów niezadowolenie rolników było/jest podsycane głównie przez mit, biednej wsi. Biedna wieś oznacza, iż gospodarstwa polskie wymagają ciągłej opieki spolegliwego urzędnika państwowego, że ciągle trzeba nie inwestować (z budżetu) i dotować, bo przeto każdy obywatel na tym korzysta etc. Tak jak każdy mit, idea, myśl tak i ta ma swe źródło w rzeczywistości obiektywnej. Ten zapewne wziął się stąd, iż po 89′ tzw. PGR masowo upadały i popadały w (dosł.) ruinę. Cóż, o ile nie można temu zaprzeczyć, o tyle nie można rozciągać tej historycznej sytuacji na przyszłość. Do tego, przeto, gdyby ten wolny rynek – o którym mówiono i głoszono, że się go wprowadza – zadziałał, to PGR mogły by z powodzeniem stanąć na nogi i stać się wydajnymi przedsiębiorstwami. Czemu tak się nie stało, Czytelnik winien już wiedzieć.
Continue reading

Włodzimierz Gogłoza

Włodzimierz Gogłoza: Niewolnictwo, praca najemna wolność – Wordsworth Donisthorpe o radykalnych konsekwencjach kapitalizacji pracy

Published by:

I. Wordsworth Donisthorpe (1847-1914), angielski prawnik, wynalazca, publicysta, jeden z najbardziej zasłużonych dla rozwoju myśli wolnościowej autorów, jest dziś niemal zupełnie zapomniany nie tylko przez historyków idei, ale i samych libertarian. Wzmianki o nim i jego poglądach pojawiają się w wolnościowej literaturze rzadko i zazwyczaj ograniczają się do przywołania tytułów jego prac w przypisie. W przeszło dwudziestu publikacjach historycznych Libertarian Alliance dokumentujących rozwój libertarianizmu w Wielkiej Brytanii nazwisko Donisthorpe’a pojawia się tylko kilka razy i to na marginesie rozważań na temat poglądów innych współczesnych mu wolnościowców. Tymczasem w czasach swojej aktywności publicystycznej uchodził on za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli radykalnego indywidualizmu. Jego liczne prace były szeroko komentowane nie tylko w wysokonakładowych pismach codziennych, ale także najbardziej prestiżowych periodykach naukowych, w tym The Journal of Political Economy, The Economic Journal czy The International Journal of Ethics, zaś niektóre z jego idei zyskały uznanie tak wybitnych postaci ówczesnej nauki i polityki jak Thomas H. Huxley, premier William E. Gladstone, czy John E. Cairnes (ekonomista uznawany za ostatniego z wybitnych przedstawicieli klasycznej ekonomii politycznej). Celem niniejszego opracowania jest przypomnienie sylwetki i dokonań tego niesłusznie zapomnianego proto-libertarianina oraz przedstawienie jednego z jego najgłośniejszych postulatów, oryginalnego rozwiązania tzw. „kwestii robotniczej” – idei kapitalizacji pracy.
Continue reading