Ostatnie dyskusje:
  • Stefan Sękowski: Josiah Warren – ojciec chrzestny amerykańskiego anarchoindywidualizmu
        (Komentarzy: 2)   Ostatni: fender w dniu 09/06/2010 18:08
  • Katarzyna Wozinska: Libertarianizm – konsekwentnie za życiem
        (Komentarzy: 75)   Ostatni: jaś skoczowski w dniu 09/06/2010 16:34
  • Karol ”Zal” Zalewski: Wolność, kultura, cenzura: Spojrzenie na kulturę z punktu widzenia ekonomisty
        (Komentarzy: 1)   Ostatni: pawel w dniu 09/05/2010 13:45
  • więcej...

    Anarch: Z frontu walki o socjalizm albo smert!

    Nie, szanowny Czytelniku, nie będzie to tekst o wyborach w Polsce, w której w zasadzie o socjalizm nie trzeba walczyć tylko zadecydować czy będzie miał on wąsy i bryle czy niski wzrost i kota.

    Są ciekawsze miejsca od grajdołka nad Wisłą. Jak Wenewuzela na przykład.

    W latyfundium pana Czaweza ostatnio nie dzieje się dobrze. Jeden z największych producentów ropy (Wenewuzela jest w pierwszej dziesiątce), posiadający również ogromne złoża gazu, jest jedynym krajem Ameryki Łacińskiej w stanie recesji. W maju inflacja wzrosła tam do 21% a ceny żywności podrożały o 41% w skali rocznej.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:
    Opublikowano w: Anarch.
    14 komentarzy »

    Anarch: Jak to się robi w Santander

    Dzisiaj chciałem opowiedzieć Ci, szanowny czytelniku, o pewnej krainie, w której mam zamiar pewnego pięknego dnia zamieszkać.
    Zacznę od tego, że cała moja kolumbijska rodzinka to z dziada pradziada i krwi i kości Santanderianos czyli mieszkańcy Santander. Za każdym razem jak odwiedzam Kolumbię wybieramy się na rodzinną farmę, gdzie mogę sobie popracować trochę jako vaquero (kowboj), rozładować (wspólnie z pewnym słynnym wegetarianinem) pięć ton piachu z 50-letniej ciężarówki forda, pomalować ogrodzenie czy poprzenosić ciężkie bale z miejsca A do miejsca B… Mogę też podoić krowy ale tego zajęcia unikam ze względów estetycznych.
    Wieczorem, po ciężkiej pracy popijając zimne piwko i wylegując się w hamaku przy profesjonalnie rozpalonym przez podróżnika z wegetarii ogniu słuchamy sobie rodzinnych opowieści.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:
    Opublikowano w: Anarch.
    3 komentarzy »

    Anarch: Pedofil Jej Królewskiej Mości

    Pamiętam to jak wczoraj. To był największy gil jakiego w życiu udało mi się wydłubać z nosa! Byłem z siebie taki dumny, że zacząłem się z nim obnosić po całej piaskownicy. Jacek, ten z czerwoną łopatką założył się ze mną, że wydłubie większego, i zaczął dłubać czerwoną łopatką w nosie (kiedy spotkałem go po latach, powiedział mi, że dłubał tak zawzięcie, że do dzisiaj ma kawałek łopatki wbity w lewą półkulę mózgową, przez co męczą go koszmary że pracuje przy łopacie).
    Przeczytaj całość »

    Tagi:
    Opublikowano w: Anarch.
    2 komentarzy »

    Anarch: Chiński kapitalizm

    Mao (ten od much Tse Tse Tung Tung) napisał czerwoną książeczkę – pierwszy chiński erotyk. W książecce tej opowiada o brygadzie Chujwenbinów, która bohatersko opanowuje pekińską dzielnicę czerwonych latarni (stąd właśnie czerwona książeczka). Chujwenbini istnieli naprawdę i byli elitarną grupą stęczycieli (późniejszych strażników rewolucji seksualnej), którzy nastręczali się obywatelom Pekinu (a potem całych Chin), zmuszając ich do całkowitego posłuszeństwa i oddania. Tego co następowało potem nie mogę opisywać przed jedenastą bo jeszcze jakieś zabłąkane dziecię przeczyta i skrzywi sobie psychikę. Zresztą nie wspominam o tym żeby opisywać grzeszną rozpustę a po to, żeby zapełnić czymś początek wstępu.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:
    Opublikowano w: Anarch.
    8 komentarzy »