Category Archives: Jakub Woziński

Jakub Woziński

Jakub Wozinski: Rothbard na lewicy

Published by:

Zrozumienie czym w Stanach Zjednoczonych była Zimna Wojna, jest dla Polaków trudne ze względu na zaabsorbowanie ich własną, złożoną historią. Choć nominalni członkowie Imperium Zła i żołnierze armii, która miała wywołać III wojnę światową, Polacy starali się czynić aktywną dywersję. Chociaż po drugiej stronie Żelaznej Kurtyny stali jeszcze niedawni przyjaciele Stalina, którzy mogli kraj nad Wisłą zamienić w zgliszcza przy pomocy jednego rozkazu, wśród niepodległościowo nastawionych Polaków zwyciężyła postawa wolnościowa. Identyczną postawę w Stanach Zjednoczonych Murray Rothbard przypłacił wieloletnim ostracyzmem.

Dzisiejszy obraz Ameryki tworzy przede wszystkim postępujące upaństwowienie kolejnych działów gospodarki (jak chociażby ostatnia „reforma” służby zdrowia). Ameryka nie przypomina już dziś dawnej oazy wolnego rynku pośród zbiurokratyzowanego świata, lecz, począwszy od Wojny Secesyjnej, jest rządzona przez najpotężniejsze w świecie państwo, które wywołuje wojny, narzuca swoją dominację oraz kontroluje cały światowy system finansowy. Z kraju, składającego się z samorządnych libertariańskich wspólnot, na przestrzeni ostatnich dwóch wieków uczyniono supermocarstwo.
Continue reading

Jakub Woziński

Jakub Wozinski: Kryzys szansą dla Grecji

Published by:

Gdy na ulicach Aten i Salonik trwały starcia z policją, komentatorzy polskich stacji informacyjnych doszukiwali się przyczyn zaistniałej sytuacji w złym wykorzystaniu środków unijnych oraz w korupcyjnej mentalności południowców. Wymieniono też kilka innych przyczyn, ale tylko ukradkiem wspomniano, że winny jest także rząd.
Grecja to od dłuższego czasu kraj będący w nieustannym strajku. Pracy odmówiła już niemal każda branża. Potęgujące zadłużenie państwa rządy wywołały wśród ludzi irytację, która przelała się na gwałtowne starcia z policją. Myli się jednak ten, kto nazywa greckie zamieszki starciem społeczeństwa z rządem. W istocie mamy tu do czynienia z konfliktem wewnątrz Lewiatana. Pewna grupa jego funkcjonariuszy postanowiła poszukać oszczędności w określonych sektorach, których beneficjentami są inni funkcjonariusze – strajkujący.
Continue reading

Jakub Woziński

Jakub Wozinski: Wędrówki ludów

Published by:

Historia Polski potwierdza tezę, że większość państw tworzy się na zasadzie podboju. Bojowniczo usposobione grupy osób lub plemiona atakują dane terytorium i tworzą na nim swoją administrację przy użyciu miejscowych kolaborantów. Kim są najeźdźcy tworzący Unię Europejską i skąd przychodzą?

Aby lepiej zrozumieć procesy mające miejsce we współczesnej Europie, sięgnijmy po przykłady z przeszłości. Najlepszym z nich jest w naturalny sposób świetnie predysponowana do rolnictwa delta Eufratu i Tygrysu. Na uprawiających tam od lat ziemie rolników napadało w historii wiele plemion: wpierw przyszli Babilończycy, potem Amoryci, Asyryjczycy, Arabowie, Medowie, Persowie, Macedończycy, Partowie, Mongołowie, Seldżucy, Tatarzy i wreszcie Turcy. Nie inaczej rzecz się miała na terenie dzisiejszych Włoch. Najeżdżali je kolejno: Grecy, Rzymianie, Ostrogoci, Lombardowie, Frankowie i Niemcy.
Continue reading

Jakub Woziński

Jakub Wozinski: JKM na bezdrożach legalizmu

Published by:

Na stronie “Najwyższego Czasu!” pojawił się tekst JKM na temat pomniejszenia esbeckich emerytur:
. Po raz tysięczny chyba JKM popełnia swój standardowy błąd: twierdzi, że co obiecane, musi dotrzymane. Całkowita zgoda z tym założeniem, ale jedynie w przypadku jednostek i nie-złodziei. Jednakże w przypadku państwa mamy do czynienia i ze złodziejem i z grupą jednostek, która powołuje się na absurdalną “umowę społeczną.” Powtórzmy więc dobitnie Panu JKM: Kontrakty zawarte z państwem i wymuszone przez państwo nie są i nie mogą być wiążące. Można je zrywać i nie wypełniać do woli.
Continue reading

Jakub Woziński

Jakub Wozinski: Z czego żyje libertarianin

Published by:

Najważniejszą rzeczą dla libertarianina powinna być zgodność czynów z własnymi słowami. W dzisiejszym pół-komunistycznym świecie nie jest to łatwe, szczególnie gdy chodzi o zdobywanie środków na własne utrzymanie. Wyjątkowo ważna jest zatem postawa teoretyków wolności – na nich spoczywa moralny obowiązek nie pobierania żadnych pieniędzy od lewiatana.
Continue reading

Jakub Woziński

Jakub Woziński: Burżuje i przedsiębiorcy

Published by:

Aby być prywatnym przedsiębiorcą, nie wystarczy posiadać własną firmę. Prywatny przedsiębiorca to człowiek, który ma w sobie wystarczająco dużo ambicji i moralności, aby z usług państwa korzystać tylko w absolutnej konieczności.

Istnienie państwa jest faktem, przed którym w pewnych sytuacjach jesteśmy postawieni bez możliwości wyboru. Przykładowo, nie sposób jest prowadzić firmę czy po prostu – zwyczajnie egzystować bez korzystania z państwowych dróg i chodników. Podobną sytuację mamy na rynku sądowniczym, w usługach policyjnych oraz obronnych. Na szczęście jednak wiele jest branży, w których mamy możliwość, ograniczonego wprawdzie, ale zawsze wyboru między usługami oferowanymi przez państwo oraz osoby prywatne. Dla zobrazowania tego możemy się posłużyć wyborem, jaki mają konsumenci pomiędzy państwową pocztą, a prywatnymi firmami kurierskimi. Osoba postępująca w sposób moralny powinna zawsze wybrać, nawet przy nieco wyższych cenach, firmę prowadzoną przez prywatnego przedsiębiorcę. Nawet jeśli państwowa poczta nie otrzymuje żadnych specjalnych subsydiów na walkę z konkurencją, jej zysk zbudowany został na nieuczciwym kapitale pochodzącym z grabieży. A czy handel ze złodziejem nie jest żerowaniem na krzywdzie okradzionego?
Continue reading

Jakub Woziński

Jakub Woziński: Czeski Balcerowicz

Published by:

3 listopada prezydent Czech Vaclav Klaus podpisał Traktat Lizboński i tym samym, jak się dziś wydaje, dał przyzwolenie na budowę Europejskiego Państwa. Choć wielu osobom mogło się wydawać, że bezkompromisowy i rzutki Klaus jeszcze raz zagra uniokratom na nosie, uważnym obserwatorom jego polityki scenariusz zdarzeń był znany od samego początku.

Wszystko zaczynało się tak dobrze: już w 1989 roku Klaus, tak jak w Polsce Leszek Balcerowicz, został ministrem finansów pierwszego niekomunistycznego rządu. W 1992 roku, po zwycięstwie w wyborach jego partii ODS, został nawet premierem. Wszystko to robiło ogromne wrażenie, gdyż Klaus wydawał się osobą bezprecedensową. Nikt wcześniej nie zajmował tak wysokiego stanowiska w jakimkolwiek rządzie, wygłaszając jednocześnie równie śmiałe opinie prorynkowe, a nawet libertariańskie. W 1990 roku został pierwszym wschodnioeuropejskim członkiem Mont Pelerin Society. Słynął z wypowiedzi takich, jak np. „Trzecia droga do najszybszy sposób do znalezienia się w Trzecim Świecie” lub „Zrozumiałem, że nie ma czegoś takiego jak ‘publiczny interes’”. Jego książka „Renaissance: The Rebirth of Liberty In the Heart of Europe” została wydana przez amerykański Cato Institute i pozwoliła mu uzyskać miano bodajże najwybitniejszego europejskiego libertarianina.
Continue reading

Jakub Woziński

Jakub Woziński „Oś wolności”

Published by:

Jednym z najpowszechniej dziś stosowanych modeli w filozofii polityki jest wykres posługujący się czterema ekstremami: liberalizmem, konserwatyzmem, libertarianizmem oraz etatyzmem. Występują w nim dwie osie: pierwsza wskazuje na poparcie  dla wolności ekonomicznej, druga dla wolności osobistej. Zwolennikami jak największej wolności w obydwu wymiarach są wedle autorów wykresu libertarianie, jak najmniejszej – zwolennicy etatyzmu. Za prymatem wolności osobistej obstają lewicowcy (liberałowie), a za prymatem wolności ekonomicznej – konserwatyści. Czy taki podział rzeczywiście oddaje charakter poglądów na wolność?
Continue reading

Jakub Woziński

Jakub Woziński: Krytyka krytyki

Published by:

Wydana niedawno praca „Libertarianizm. Krytyka” autorstwa Tomasza Teluka zawiera niezwykle bogaty przegląd poglądów określanych mianem libertarianizmu. Niestety jednak wiele jej fragmentów może wśród zwolenników teorii wolności budzić spore wątpliwości odnośnie tego, czy autor należycie rozumie pewne podstawowe założenia tego nurtu.

Już sam wstęp do nowego wydania książki stawia zwolennika filozofii libertariańskiej w nieco kłopotliwej sytuacji. Oto bowiem znajdujemy w nim argumentację przedstawioną z pozycji osoby wierzącej. Samo w sobie nie jest to złe. Można by nawet powiedzieć, że wskazane jest, aby autor wprowadził nas w swój światopogląd. Jednakże zasygnalizowany na samym początku tertulianizm autora („Z katolickiej perspektywy należy odrzucić wszelkie ideologie, jako odciągające od nauki Chrystusa, niezależnie czy jest to socjalizm, libertarianizm czy konserwatyzm. (…) Możemy sądzić, że jeśli Bóg nie chciałby aby ze stanu natury wyłoniły się instytucje państwa, z pewnością nadal trwalibyśmy w anarchistycznym chaosie.” – s.10) powraca w późniejszych etapach książki jako główny sposób argumentacji (s. 163, s. 178). I ponownie: samo w sobie nie jest to jeszcze złe, ale wtedy książka powinna nosić tytuł: „Libertarianizm. Krytyka z punktu widzenia katolicyzmu.” Jednakże autor takiego zamiaru nigdzie nie przedstawia, a nawet stwierdza, że: „Teza ksiązki zawiera się w stwierdzeniu, że libertarianizm posiada charakterystyczne elementy koncepcji państwa, stanowiąc spójną teorię polityczną i filozoficzną.” (s. 13) Teoria naukowa ma przecież to do siebie, że do wszystkiego dochodzi w sposób rozumowy. Dalsze strony książki zmuszają nas jednak do stwierdzenia, że porządek wiary i filozofii nie znajdują u p. Teluka należnego im rozróżnienia.
Continue reading

Jakub Woziński

Jakub Woziński: Ludzkie ciało we władaniu Lewiatana

Published by:

Istnienie Ministerstwa Zdrowia skutkuje w społeczeństwie niezliczoną ilością niepotrzebnych zgonów. Ustalając cenę 0 zł na ludzkie organy i tkanki państwo ponosi winę za śmierć wielu ludzi. Czy w kierownictwie polskiego Lewiatana znajdzie się w końcu ktoś, kto wprowadzi w tej dziedzinie coś na wzór NEP-u?

Najbardziej rozpowszechnionym sposobem na handel częściami ludzkiego ciała jest krwiodawstwo. Jego charakter i małe wymagania wobec dawcy sprawiają, że zyskało ono w społeczeństwie powszechną akceptację. Jednakże w Polsce handel ten został zupełnie stłumiony przez państwo, które ustaliło, że ceną za oddanie krwi jest kilka tabliczek czekolady i dzień wolny od pracy. Wielokrotni dawcy mogą uzyskać także medal i priorytet w obsługiwaniu ich w publicznej służbie zdrowia. Jednakże takie wynagrodzenie nigdy nie zapewnia odpowiednich rezerw w bankach krwi. Ofiary wypadków zabierane do państwowych szpitali często płacą powikłaniami, a nawet życiem, za brak zapasów odpowiedniej dla nich krwi.
Continue reading