Category Archives: Jaś Skoczowski

Jaś Skoczowski

Jaś Skoczowski „Prawo naturalne – czemu jest nonsensem, nowe wyjaśnienie”

Published by:

Co to jest prawo? Prawo to jest przepis lub zestaw przepisów na słuszne postępowanie, zwrócony do kogoś. Np. prawo karne to zestaw przepisów zwrócony do tych, którzy mają karać (właśnie tak, prawo karne nie dotyczy tych, którzy za swoje uczynki mają być ukarani, nie są oni jego adresatami). Prawo będzie składało się z przepisów, często ze sobą powiązanych. Co charakteryzuje tego rodzaju przepisy?

Continue reading

Jaś Skoczowski

Jaś Skoczowski: Dlaczego moralny obiektywizm jest nieistotny.

Published by:

Libertarianizm (o czym często libertarianie nie wiedzą) jest poglądem, zgodnie z którym każdy, kto może decydować o sobie ma do tego też pełne prawo. Tak podaje Stanfordzka Internetowa Encyklopedia Filozofii, a ją tworzą mądrzy ludzie, którzy na swoją mądrość mają Bardzo Ważny Papier, ja więc im wierzę. Libertarianizm więc to nie pogląd zgodnie z którym macie obowiązek przestrzegania jakiś zasad, lub – prawo domagania się ich przestrzegania. To pogląd zgodnie z którym macie prawo działać w zgodzie z dowolnie wybranymi przez siebie zasadami.
Continue reading

Jaś Skoczowski wywiady

Konsekwentnym pacyfistą nie jestem, wywiad z Jasiem Skoczowskim.

Published by:

Maciej Dudek: W swoich polemikach na Forum Libertarian używasz pojęcia “ład propertariański”. Jak należy rozumieć ten termin?

Jaś Skoczowski: Ładem propertariańskim nazywam taki porządek polityczny (czyli taką dystrybucję władzy), zgodnie z którą przemocy/przymusu mogą używać tylko właściciele którzy swoją własność nabyli słusznie. Przy czym dotyczy to własności innej niż własność samego ciała właściciela. To nie mój termin, wymyślił go L. Neil Smith. Według Wikipedii. Jeszcze dodam – tego przymusu używać można tylko w celu zachowania własności, albo wymierzenia sprawiedliwości za jej naruszenie, albo wymuszenia rekompensaty. Poprzednie zdanie nie jest alternatywą wykluczającą, więc ktoś może uznawać za słuszne używanie przymusu tylko w jednym z wymienionych przypadków, dwóch lub we wszystkich. I zaczynam się zastanawiać, czy to jest dobra charakterystyka, bo wynika z niej, że Lefevre nie był propertarianinem.
Continue reading

Jaś Skoczowski

Jaś Skoczowski: Związki zawodowe, czyli czym jest libertarianizm

Published by:

Libertarianizm nie jest tzw. propertarianizmem. Libertarianizm to pogląd, którego fundamentem jest postulat, zgodnie z którym wszyscy powinni być wolni, czyli robić ze sobą co chcą. Ten postulat nie rozstrzyga, jak powinna wyglądać dystrybucja dóbr skierowana do wolnych jednostek – oczywiście, nie powinna wykluczać tej wolności całkiem. Czy możliwe jest, by nie wykluczała jej zupełnie? Moim zdaniem nie, nie wszystko da się podzielić nieeksluzywnie, a trudno uwierzyć, że możliwość dysponowania czymś przez kogoś, wyłączna, nie doprowadzi do sytuacji, w której ktoś będzie powstrzymany przed robieniem czego chce z rzeczą, która będzie kogoś innego.
Continue reading

Jaś Skoczowski

Jaś Skoczowski „Z cyklu pytań głupich: czy komunista może być indywidualistą?”

Published by:

Tak, może, jeśli jest indywidualistą takim, jakim był Stirner (Max Stirner, facet o wysokim czole i ciekawych poglądach, polecam wikipedię), a to oznacza, że jest skrajnym indywidualistą. Na kilka sposobów być nim może. Raz, jako skrajny indywidualista kieruje się po prostu nieograniczonym żadnymi hamulacami etycznymi czy estetycznymi gustem, jest zboczeńcem i lubi dzielić z innymi różne rzeczy. To pomijamy, to za proste i dawno życzliwie obśmiane przez własnościowców (propertarian – tak, drodzy libertarianie, przezywamy was w internetach). Ale można inaczej – oto ma egoista cel, by się dobrze bawić. Jeść, pić, kochać, płodzić i tworzyć, czyli wszystko, co mu potrzeba. Uważa jednoczesnie, że ludzie będą gotowi dać od siebie wszystko, co dają radę tylko dać i zamierza do tego się przyłączyć. I potem każdy będzie mógł brać, o ile tylko robił. Do tego dochodzi i wymóg skierowany do innych, by kompletnie niezdolnych do pracy zaopatrywać też w ten sposób.
Continue reading

Jaś Skoczowski

Jaś Skoczowski: Co to znaczy, że ktoś odbiera komuś wolność, dla libertarianizmu i anarchizmu?

Published by:

Zastanawiam się nad opisem pozbawienia wolności i jego konsekwencjami dla myślenia o współżyciu ludzi miedzy sobą na zasadach anarchistycznych czy libertariańskich. Żeby uniknąć nieporozumień, piszę, że gdy piszę słowo wolność, mam na myśli możliwość samodzielnego określania przez kogoś o tym, co się z nim dzieje. Człowiek pozbawiony wolności nie będzie mógł tego robić. Taki człowiek może nie móc kontrolować siebie ze względu na siebie lub ze względu na innych (pisząc te słowa nagle zdałem sobie z jednego sprawę: ten podział jest nieostry, a z drugiej strony wprowadzenie trzeciej możliwości skomplikowałoby mój sposób myślenia. a dodatku wprowadza wątek samokontroli).
Continue reading

Jaś Skoczowski

Jaś Skoczowski: Obiektywność wartości ekonomicznych.

Published by:

O ile dobrze rozumiem, dość powszechnie przyjętym poglądem ludzi uprawiających naukę o ekonomii jest ten, zgodnie z którym wartościujemy ekonomicznie w sposób subiektywny. Gdyby tak było, dowolne dobra które nabywam, nabywałbym z powodów zależnych tylko od stanu mojej stanu mojej woli i wiedzy.
Tyle, że moja wiedza i wola nie jest autonomiczna w pełni. Jest tak, bo moja wola i wiedza związana jest wychowaniem, któremu poddali mnie moi rodzice i nauczyciele. I tego, co moi rodzice przekazali mi, płodząc mnie – przy czym w przypadku wiedzy jest to chyba wpływ pośredni, jeśli w ogóle następuje. W każdym razie – moje myśli ruchy i uczucia nie są zależne tylko ode mnie. A to, jak wychowali mnie moi rodzice i nauczyciele, i ich wyposażenie genetyczne jest efektem działań mnóstwa innych ludzi, poddanych takim samym wpływom. Żaden z tych ludzi nie sterował tym procesem w pełni. Wszyscy natomiast byli przez niego kształtowani. Jest więc tak, że to co wiemy i to czego chcemy nie zależy od nikogo w znacznym stopniu. Jest więc obiektywne.
Continue reading

Jaś Skoczowski

Jaś Skoczowski: „Dlaczego cenię niektórych libertarian (czy anarchokapitalistów)?”

Published by:

Cenię go za pogląd, zgodnie z którym ludzie będący przedstawicielami państwa są takimi samymi ludźmi, jak inni. To jest bardzo przydatna myśl. Odkąd tak myślę, widzę ciekawiej politykę. Niekoniecznie muszę uważać, że każdemu to samo wolno, choć taki pogląd jest dla libertarian chyba nierozerwalnie związany z poprzednim. Raczej uważam, że np. jeśli mnie wolno kogoś uderzyć, a jemu nie, to to jest nierówność. W niektórych przypadkach popieram takie nierówności. Chciałbym np. by taka nierówność była zapewniona w moim domu względem włamywaczy.

Cenione przeze mnie zdanie ma dla mnie zupełnie inną wartość – pozwala mi postrzegać  politykę jednostkowo – jako grę jednostek, czy unikatów, które są nietożsame z wszystkim, oprócz siebie. Jeśli mówię, że państwo działa, mam na myśli to, że ktoś coś robi. Jeśli więc określam państwo jako monopol terytorialny przemocy, mam na myśli to, że kilku ludzi (czyli co najmniej jeden), w porozumieniu lub bez niego, ale zawsze zgodnie ze swoimi celami, potrafią korzystać z przemocy wobec osób, które tego robić nie mogą.

Continue reading

Jaś Skoczowski

Jaś Skoczowski “O prawach naturalnych”

Published by:

Niedawno na forum libertarian poruszono znowu sprawę praw naturalnych. Zrobiono to przy okazji omawiania zupełnie innego tematu, co trochę wprowadza mnie w zakłopotanie, bo w ten sposób uczestniczyłem w robieniu bałaganu. Ale uważam, że zwolennicy i przeciwnicy teorii praw naturalnych nie dostrzegają jeszcze jednej możliwości pomyślenia problemu. I dlatego zabrałem głos w dyskusji.

Prawa jak najbardziej mogą być obiektywne, czyli niezależne od tego, czy ktoś w nie wierzy, czy nie. Mogą istnieć niezależnie od tego, czy istnieje prawodawca, czy nie. Czemu nie? Ja przynajmniej mogę sobie to wyobrazić. Prawa takie jednak dalej nie będą przekonywujące. Przynajmniej dalej byłyby nieprzekonywujące dla mnie.

Continue reading

Jaś Skoczowski

Jaś Skoczkowski “Moja Piosenka”

Published by:

Czuję się odrębny. Oddzielony od Ciebie, i od Ciebie, i od Ciebie. Nie odizolowany. Czasem jesteś tak blisko, w takim ścisku ze mną, że aż boli. Czasem jest bosko. Ale dalej jestem odrębny. I nie zmieni tego nic, żadna jednomyślność, braterstwo, równość. To nie jest jak przepaść. Nie czuję się oddalony. Tylko i wyłącznie czuję się odrębny.

To jest uczucie, nie mówię, że tak jest. Dlatego nie zmienisz tego powtarzaniem mi, jak bardzo jestem zależny od innych i związany z innymi. Ja to dobrze wiem, przynajmniej tak sądzę. Ba, ja to czuję. W tej chwili myślę o mojej ukochanej. Jej bicie serca i słowa, i oddechy, to jak pije, czy kocha się ze mną… no całokształt Jej jest jakby wspawany we mnie. Jakby znikła, to część mnie umarłaby boleśnie, wiem, znam to z poprzednich moich miłości. Czyli jak najbardziej z niektórymi ludźmi jestem bardzo silnie związany. Są jakby pożywieniem, wodą, powietrzem.

Continue reading

Jaś Skoczowski

Jaś Skoczowski “Indywidualizm wg. mnie”

Published by:

Zacznie się tak, jak już to słyszeliście. Indywidualizm jako metodologię rozumiem jako pogląd, zgodnie z którym społeczeństwo to pojedynczy ludzie, którzy co najwyżej mają jakieś wzajemne lub jednostronne nastawienia do siebie, którzy ze sobą się komunikują itd., przy czym i komunikowanie się, i stany emocjonalne, i cała reszta to nie są odrębne byty, tylko elementy opisu jednostek-bytów (jedynych bytów ludzkich, jakie uwzględniam w mojej metodzie).

Wyciągam z tak postawionego poglądu takie wnioski: jeśli jest tak, że tylko jednostki funkcjonują na poziomie społecznym, przynajmniej u ludzi, to każda teza dotycząca społeczeństwa, by nadawała się do rozpatrzenia, musi dotyczyć jednostek. A kryterium, zgodnie z którym pogląd może dotyczyć ludzkich jednostek jest to, że wskaże się te jednostki i wykaże się, że to właśnie ich dotyczy dana teza. Wskazanie może być pośrednie, ale najlepiej, by było bezpośrednie. I to w sposób intersubiektywny oraz zmysłowy. A metoda tego wskazania oczywiście powinna być powtarzalna praktycznie dla każdego.

Continue reading

Jaś Skoczowski

Jaś Skoczowski “Bardzo krótki wpisik do malutkiego pamiętniczka młodziutkiej Zuzi…”

Published by:

Z mojego pobieżnego przeglądania źródeł wyciągam takie wnioski: ekonomiści dzielą się na dwie grupy. Jedni twierdzą, że człowiek nie potrafi doskonale przewidzieć przyszłego biegu wydarzeń i dlatego należy minimalizować interwencję państwa w gospodarkę. Drudzy twierdzą, że człowiek nie potrafi doskonale przewidzieć przyszłego biegu wydarzeń i dlatego należ zwiększyć interwencję państwa.

Jedna szkoła twierdzi, że jeśli jedna grupa ludzi zostawi drugą w spokoju, będzie dobrze, druga szkoła mówi, że jedna grupa ludzi powinna zajmować się tą drugą i wtedy będzie dobrze.

Continue reading

Jaś Skoczowski

Jaś Skoczowski “Problem kalkulacji ekonomicznej w socjalizmie i gdziekolwiek indziej.”

Published by:

Ekonomiści austriaccy (i nie tylko chyba oni zresztą) piszą o niemożności kalkulacji ekonomicznej przy braku własności prywatnej. Jeśli dobrze rozumiem, ich argument przebiega tak: wycena bez własności prywatnej jest arbitralna. Ceny ustalane przy nieobecności własności prywatnej będą chybione, będą kierowały nakłady tam, gdzie nie trzeba ich.

Problem który ja dostrzegam można streścić prosto: albo austriacy pojmują legalistycznie własność, jako pewne uprawnienie jakiegoś podmiotu prawa (a nie robił tego Mises w swoim „Socjalizmie”), albo brakuje im wyobraźni. Bo jeśli własność prywatna to rodzaj kontroli nad jakimś dobrem, to zasadniczo trudno wskazać jakikolwiek ustrój ludzkiego życia zbiorowego, w którym nie istnieje własność prywatna, rozumiana jako kontrola i wyłączność (zakładam, że wyłączność do kontroli jest zawsze w jakimś stopniu niezbędna). Continue reading

Jaś Skoczowski

Jaś Skoczowski “Państwo jako straszak i bajeczka.”

Published by:

Uważam, że największym problemem z państwem nie jest to, że stanowi monopol przemocy. Ten monopol państwowy jest przecież w zasadzie względny. Emigracja, choćby w ramach UE jest wystarczająco tania, by nie było możliwe jej pominięcie. W wielu krajach egzekucja prawa jest mocno ograniczona, przynajmniej jeśli chodzi o pewne dziedziny (wydaje mi się, mogę się mylić, że taką jest choćby opłacanie podatków w najwyższym progu podatkowym u nas czy sprzedaż narkotyków, ale mogę się mylić). To też jest ważne, nawet ekonomicznie.

 

Continue reading

Jaś Skoczowski

Jaś Skoczowski “A kto mnie okłamał”

Published by:

Wolę ludzi od pozoranctwa.

 

Znów zacznę artykuł od linka: http://www.cepr.net/index.php?option=com_content&task=view&id=486&Itemid=45

 

Dość nietypowe dla mnie ujęcie problemu. Taki świeży powiew. Kiedyś wierzyłem w to, że pewne sposoby radzenia sobie z gospodarką są bezdyskusyjne. Miałem wątpliwości i zabijałem je wolnorynkową mantrą, która teraz nie tyle wydaje mi się fałszywa, co pozbawiona treści. Uważam większość wyjaśnień np. szkoły austriackiej jest kompletnie pusta. To znaczy, są tak sformułowane, że jakiekolwiek ich jednoznaczne doprecyzowanie jest niemożliwe. Świetnie obrazuje to artykuł Mateusza Machaja „Słów kilka o ekonomii dobrobytu” ( http://www.mises.pl/303 ). Zasadniczo z artykułu wynika, że zdefiniowanie tego, co jest dla kogo stratą lub zyskiem jest zależne od ustaleń etycznych. W ten sposób ekonomia przestaje być w ogóle narzędziem do projektowania dobrych pomysłów na gospodarkę. Język „austriaków” pozwala twierdzić, że coś jest stratą lub zyskiem w zależności od tego, jakie ktoś ma poglądy etyczne (w ujęciu Machaja przynajmniej). To, że istnieje bardzo wiele systemów etycznych i nie istnieją w jakieś sensowne sposoby rozstrzygania, które z nich są ostatecznie i nieodwracalnie słuszne w zasadzie rozkłada ekonomistów Szkoły Austriackiej „zabetonowanych” w jakiś określonej postulatach, moim zdaniem, na łopatki. Bo najpierw musi minąć miliard lat, zanim ustali się jasno, co robić. Etyka jest taką dziedziną, w której różnorodność stanowisk jest porażająca i która na razie nie dorobiła się powszechnie przyjętych zasad rozstrzygania sporów.

 

Continue reading