Category Archives: Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski: Manifest emerytalny

Published by:

Z okazji 10 rocznicy Wielkiej Reformy Emerytalnej z 1999 roku, Gazeta Wyborcza opublikował dziś emerytalny apel ekonomistów: profesorów Marka Góry – twórcy reformy i Krzysztofa Rybińskiego byłego Wiceprezesa NBP ze Szkoły Głównej Handlowej oraz Ludwika Sobolewskiego – prezesa Giełdy Papierów Wartościowych.

Całkowicie przez przypadek również dziś w Dzienniku prezesi największych banków działających w Polsce (nazywanych przez Dziennik – nie do końca trafnie „polskimi”) ostrzegali, że polski system finansowy jest zagrożony, gdyż przybywa osób, które szukają nowych kredytów na spłatę poprzednich. Według szacunków zamieszczonych w Biuletynie Informacji Kredytowej, ok. 600 tys. klientów ma już więcej niż sześć pożyczek. Wartość pożyczek konsumpcyjnych, które mogą nie zostać spłacone sięga kwoty 45 mld zł. To aż jedna trzecia wszystkich kredytów na kartach czy zaciągniętych na kupno samochodów, sprzętu RTV i AGD. Skala zjawiska może być jeszcze większa, bo jeśli banki odmawiają klientom pieniędzy, idą oni do firm pożyczkowych. A te nie dostarczają danych o dłużnikach do Biura Informacji Kredytowej, z którego korzystają banki.
Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski: Deficyty & władza

Published by:

W cztery miesiące rząd „wyrobił” prawie 85% planowanego na cały rok deficytu budżetowego. Skąd się bierze ten deficyt? Ano stąd, że rząd – i to nie tylko ten, bo wszystkie robią to samo – stara się przekupić wyborców, rozdając im więcej niż wcześniej zabrał. Potem i tak im musi zabrać, żeby oddać bankom to, co wcześniej od nich pożyczył na rozdawanie wyborcom. Ma jednak nadzieję, że się oni w tym procederze nie zorientują. Banki chętnie pożyczają, bo doskonale wiedzą, że rząd ma komu zabrać, żeby oddać im.
Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski: Freedom to trade

Published by:

W środę na Europejskim Forum Gospodarczym w Katowicach usłyszałem, że pieniądz to najważniejsza rzecz na świecie – musimy więc ratować banki a zwłaszcza ich płynność. Przy okazji banków rządy ratuje też fabryki samochodów i w ogóle nas wszystkich ratują przed nami samymi. Ale jest kilka banków na Świecie i parę fabryk samochodów, które nie potrzebują żadnego „ratunku” a mogą same „uratować” (czytaj: „przejąć” innych). Nie można im w tym przeszkadzać, bo jak twierdził Adam Smith „w każdym kraju interes wielkiej masy ludzi polega i musi na tym polegać, aby kupować rzeczy potrzebne od tych, którzy je sprzedają najtaniej. Twierdzenie to jest tak oczywiste, że śmieszna wydaje się konieczność jego udowadniania. Nigdy by go też nie kwestionowano, gdyby dbała o swój interes sofistyka kupców i fabrykantów nie przyćmiła zdrowego rozsądku ludzi. Albowiem pod tym względem interes kupców i fabrykantów przeciwstawia się bezpośrednio interesom wielkich mas ludzkich”. Zarówno w handlu wewnętrznym, jak i Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski: Sam się wycenię – czyli komunizm rynkowy

Published by:

Jestem najpiękniejszy, najmądrzejszy i najbogatszy. Co mi tam Pitt (Brad), Einstein (Albert) czy Buffet (Warren). Bardzo proszę różne kolorowe czasopisma o umieszczanie mnie na pierwszym miejscu wszelakich rankingów. I jeszcze bym prosił abym, idąc po kredyt do banku, mógł sam dokonać oceny swojej zdolności kredytowej i wyceny aktywów mających stanowić zabezpieczenie kredytu, o który wnioskuję.

Tak sobie to wymyśliłem, gdy dotarła do mnie w dzisiejszym „Dzienniku”, przeoczona pod koniec ubiegłego tygodnia, informacja, że FASB (Amerykańska Rada Standardów Rachunkowości Finansowej) pozwoliła, by banki same wyceniały swoje aktywa. Jak stwierdzili przedstawiciele FASB, dzięki zmianom zasad rachunkowości banki „wyjdą na prostą”. Proszę sobie wyobrazić, jak „wyszliby na prostą” wszyscy kredytobiorcy, którym banki udzielały kredytów na zakup nieruchomości i sprzedawały opcje, gdyby mogli dziś sami wycenić ich wartość. Przecież wszyscy wiemy od różnych analityków, że kryzys jest rezultatem pęknięcia bańki hipotecznej i spadku wartości nieruchomości. Jakby każdy mógł wycenić swoją nieruchomość sam, to nie byłoby żadnego kryzysu! Nieprawdaż?
Continue reading

Recenzje Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski: Doktryna szoku: neoliberałowie i prostytutki”

Published by:

Podczas debaty na Gdańskim Areopagu słuchając wypowiadanego prawie na „jednym wdechu” ataku na „neoliberalizm” wprowadzony w Chile przy pomocy czołgów i na prostytucję, miałem wrażenie jakby sutenerzy stanowili ikonę wolnego rynku. Chyba jeszcze większą od „rekinów” z Wall Street.

Pinochet, gdy przeprowadzał swój puch wojskowy we wrześniu 1973 roku nie robił tego, do cholery, w imię „neoliberalizmu”. On to zrobił dla władzy! Tak jak Jaruzelski osiem lat później. A jak to już zrobił miał do wyboru: przeprowadzić „atestację stanowisk pracy” i „przegląd kadr”, albo skoncentrować się na tym, do czego jest państwo – czyli na polityce i pozwolić działać rynkowi. Za namową niektórych swoich doradców zgodził się na rynek. Nie był w stanie zrobić tego Jaruzelski. Na tym bowiem polega różnica między autorytaryzmem i totalitaryzmem. Autorytaryzm można pogodzić zarówno z etatyzmem gospodarczym (Austria, Węgry, Polska w okresie międzywojennym) jak i z wolnym rynkiem (Portugalia Salazara, Chile Pinocheta). Zupełnie inaczej niż w totalitaryzmie, który nie pozostawia ludziom żadnego obszaru swobody, wyklucza więc z definicji możliwość działania praw rynkowych.
Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski: Co ma robić państwo?

Published by:

Podłożem sporu zwolenników i przeciwników wolnego rynku jest spór o funkcje państwa. Adam Smith sugerował, że „w myśl systemu naturalnej wolności, panujący ma spełniać jedynie trzy obowiązki. (…) Jest to, po pierwsze, obowiązek ochrony społeczeństwa przed gwałtem lub inwazją ze strony innych niezależnych społeczeństw. Po drugie, jest to obowiązek jak najdalej idącej obrony każdego członka społeczeństwa przed niesprawiedliwością i uciskiem ze strony wszystkich innych członków społeczeństwa, czyli obowiązek ustanowienia i ścisłego przestrzegania wymiaru sprawiedliwości. Wreszcie, po trzecie, obowiązek ustanowienia i utrzymania pewnych urządzeń publicznych i publicznych instytucji, których ustanowienie i utrzymanie nie może nigdy leżeć w interesie jednostki lub niewielkiej liczby jednostek, a to
Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski: O wilkach i wolności

Published by:

Podczas debaty Davida Friedmana i Grzegorza Kołodki, która odbyła się w szkole Koźmińskiego, nasz były minister finansów porównał wskaźniki redystrybucji dochodu (które są jednym z podstawowych kryteriów oceny wielkości rządu) z tempem wzrostu gospodarczego, inflacją, współczynnikiem śmiertelności niemowląt i długości życia, stwierdzając, że nie ma pod tym względem różnic pomiędzy państwami w których stopa redystrybucji jest skrajnie różna. A zatem, konkludował, nie można stwierdzić, że rząd ograniczony jest lepszy od nieograniczonego z punktu widzenia zapewnienia obywatelom odpowiednich warunków życia. Zapomniał tylko o jednym: o wolności!!! I o jej konsekwencjach. Pan profesor podkreślił, że w krajach, w których jest większy poziom redystrybucji tempo wzrostu gospodarczego wcale nie jest wyższe, za to niższy jest poziom zróżnicowania społecznego. To prawda, ale za to ciągle ci sami są na szczycie drabiny społecznej i ci sami na dole. A w państwach, w których dywersyfikacja społeczna jest większa, ci z dołu częściej wspinają się po drabinie awansu na najwyższe jej szczeble. To nam daje wolność.
Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski: Edukacja podatkowa

Published by:

Jakiekolwiek postulaty zmiany systemu podatkowego kontrowane są pytaniem: a gdzie takie rozwiązania są stosowane? I na nic zdają się argumenty, że zanim w roku 1798 w Wielkiej Brytanii nie wprowadzono podatku dochodowego to też go nigdzie wcześniej nie było. Podobnie zresztą jak nie było nigdzie VAT-u, zanim go nie wprowadzono we Francji w roku bodajże 1954. Wszystkie podatki są złe – jak słusznie zauważył Jeane Baptiste Say. Jedne bardziej, inne mniej. Ale złe. Sam fakt, że jakiś podatek istnieje, wcale nie oznacza, jego automatycznej legitymizacji. Aczkolwiek niektórzy powiadają, że stare podatki są jak starzy myśliwi – czynią najmniej szkód w lesie, a to dlatego, że ludzie się do nich przyzwyczaili, nauczyli się z nimi żyć i je… omijać. Ale prowadząc debatę podatkową warto wiedzieć, co inni o podatkach i ekonomii pisali przed nami.
Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski: O reakcjach podatników na opodatkowanie

Published by:

Podatki, zwłaszcza wysokie, nie mogą pozostać bez wpływu na reakcje podatników. Jak zauważył Henry Hazlitt „podatki w nieunikniony sposób wpływają na postępowanie tych, od których są pobierane.” Reakcje podatników mają nie tylko podłoże czysto ekonomiczne. Bardzo często są uwarunkowane psychologicznie. Decydujące znaczenie ma dokonywana przez podatnika ocena jego zdolności do ponoszenia ciężaru podatkowego w kontekście jego własnej sytuacji ekonomicznej. Uwarunkowania ekonomiczne i psychologiczne rodzą zjawisko określane w doktrynie i potwierdzone w praktyce jako „przeciwreakcja” na nacisk fiskalny. Uwarunkowania ekonomiczne i psychologiczne wzajemnie ba siebie oddziałują: opodatkowanie napotyka granicę psychologiczną, gdy ciężar podatkowy rodzi dyskomfort ekonomiczny po stronie podatnika.
Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski: Podatki są przerzucalne!!!

Published by:

Z ekonomicznego punktu widzenia doniosłe znaczenie ma zjawisko przerzucalności podatków. Przerzucenie podatków należy do najpopularniejszych reakcji podatnika na opodatkowanie. „Bezpośrednim odruchem opodatkowanego jest zamiar podniesienia ceny towaru lub usług, które sprzedaje, co najmniej o wysokość straty wywołanej podatkiem” – pisał na początku XX wieku Adam Krzyżanowski. We współczesnych społeczeństwach demokratycznych fakt przerzucalności podatków nie jest jednak zbyt eksponowany, a przeciwnie jest on raczej skrywany. „Informacja ta – pisał JKM – powinna być utajniona przed społeczeństwem demokratycznym, w przeciwnym razie społeczeństwo większością głosów zażąda redukcji podatków”. Nie ma się co temu dziwić. W demokracji do władzy dochodzą często politycy przekonujący biedniejszą większość o konieczności opodatkowania jakiejś bogatszej mniejszości. Zważywszy jednak, że wszystkie podatki są przerzucalne, to głosowanie przez biednych za wyższym opodatkowaniem bogatych jest równoznaczne z opodatkowaniem samych siebie. Zrozumiawszy to, biedniejsza większość musiałaby zasadniczo zrewidować swoje preferencje wyborcze.
Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski: Leszczyński, Smith i Pan Bóg – czyli o cudzie gospodarczym, który ma wymodlić lewica

Published by:

W GW z 18-19 października Adam Leszczyński w artykule „Lewica, kryzys i szuflada” przy pomocy kilku cytatów, między innymi z mojego artykułu „Krach socjalizmu na Wall Street” w Rzeczpospolitej z 10 października i broni tezy że „kryzys kapitalizmu to szansa dla lewicy – jeżeli będzie miała własne wiarygodne propozycje”. Konstatuje jednak, jak się nie mylę z pewnym smutkiem, że „na razie lewica ogranicza się do narzekania na zły system”. Tymczasem nie ma w tym nic szczególnego. W kwestiach gospodarczych lewica zna bowiem jedynie trzy rozwiązania: uspołecznić środki produkcji (to z Marksa), dodrukować więcej pieniędzy i/lub zwiększyć zakres kontroli „państwa” nad gospodarką (to z Keynesa)
Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski „Krach czy zwycięstwo socjalizmu na Wall Street?”

Published by:

Wszyscy rozpisują się o kryzysie na rynkach finansowych, jego przyczynach i skutkach. W Dzienniku znalazłem tezę, że „gdy ceny nieruchomości zaczęły spadać, coraz więcej ludzi nie było w stanie spłacać kredytów”!!! Ale wcale nie lepiej było w New York Times, który doniósł, że „osłodzona wersja planu ratowania instytucji finansowych nie zmieni sytuacji, w której część kredytów zostanie niespłacona, co powoduje, że spadają ceny domów, a to właśnie taniejące domy doprowadziły do kryzysu finansowego”. Oficjalna diagnoza jest taka: „potaniały domy”, co doprowadziło „do kryzysu finansowego” i ludzie „nie są w stanie spłacać kredytów”.
Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski „Rynki finansowe – atak klonów (epizod nie wiadomo który)”

Published by:

Usłyszałem dziś w jednym z programów radiowych głosy kilku wybitnych przedstawicieli „rynków finansowych”, że nie wprowadzenie planu Paulsona doprowadzi do jeszcze większego kryzysu!!! Ergo – nie zabranie amerykańskim podatnikom 800 miliardów dolarów ma doprowadzić świat na skraj zapaści!

Dlaczego??? No bo domy potaniały!!! W skrócie tak wygląda pokrętna argumentacja „rynków finansowych” mająca uzasadniać dlaczego podatnicy mają te „rynki” ratować.

Na zdrowy rozum jak domy potaniały to ludzie, którzy chcą je kupić powinni się cieszyć! Nieprawdaż??? Przedstawiciele „rynków finansowych” straszą, że ludzie nie będą mieć pieniędzy na te tańsze domy! A wcześniej to niby mięli „pieniądze”??? NIE!!! To ich podpis pod zobowiązaniem do spłaty kredytu stawał się „pieniądzem”, za który inni kupowali domy!
Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski „Lehman i inni”

Published by:

Chyba już nigdy nie zmądrzejemy. Po bankructwie „Braci Lehmańskich” w telewizorach na całym świecie pełno gadających głów tak zwanych „analityków finansowych”, którzy nie bardzo wiedzą co mówić. Więc plotą o kryzysie. A to nie kryzys. To rezultat – że pozwolę sobie sparafrazować nieodżałowanego Kisiela. Od czasu gdy wypowiedział on tę sentencję w odniesieniu do kryzysu w gospodarce socjalistycznej nic się nie zmieniło. Również w przypadku socjalizmu panującego na Giełdzie Nowojorskiej.

Oczywiście nie brakuje dziś deklaracji różnych guru „alterglobalizmu”, którzy obwieścili, że sprawdzają się właśnie ich przewidywania o kryzysie „neoliberalizmu” i gospodarki „wolnorynkowej”!!! Winą za „kryzys” obarczyli administrację Busha „za brak nadzoru” i nadmierną „liberalizację” rynków finansowych.
Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski: Krowa a nowy paradygmat rynkowy

Published by:

W książce „The New Paradigm for Financial Market”, George Soros twierdzi, że „wiara w nieomylność wolnego rynku to szkodliwa ideologia, która prowadzi do coraz ostrzejszych kryzysów…” Wtórują mu tak zwane „liberalne” media na całym świecie w entuzjastycznych recenzjach.

Szczególny podziw budzi fakt, że Soros krytykuje mechanizmy, dzięki którym zarobił fortunę. To już taka tradycja: jak Joseph Stiglitz został „alterglobalistą”, jego książki zaczęły się rozchodzić jak ciepłe bułeczki, w odróżnieniu od tych, które pisał z pozycji wolnorynkowych. Co ciekawe, Soros najwięcej i w najbardziej spektakularny sposób zrobił wówczas, gdy rząd brytyjski podejmował na „rynku finansowym” działania „interwencyjne” i próbował bronić funta przed spekulacyjną grą Sorosa. Więc może dlatego chwali takie działania i nawołuje do ich stosowania?
Continue reading