Michał Gozdera

Michał Gozdera: Kilka uwag dotyczących 100% rezerwy od depozytów bankowych

Published by:

W odpowiedzi na krytykę propozycji 100% rezerwy ze strony zwolenników teorii wolnej bankowości postaram się wyjaśnić jasno i klarownie parę spraw.

Po pierwsze propozycja 100% rezerwy dotyczy tylko i wyłącznie bankowości depozytowej. W przypadku bankowości kredytowej (inwestycyjnej) rezerwa może sobie wynosić nawet 0%. To już zależy od banku. Na czym polega różnica miedzy tymi dwoma rodzajami bankowości.

Bankowość depozytowa polega na tym, że klienci wpłacają pieniądze do malutkich prywatnych skrytek albo jednej wielkiej skrytki, w której miesza się banknoty albo sztabki. Bank gwarantuje im bezpieczne przechowanie i obiecuje nie pożyczać środków tam zgromadzonych. Ludzie jedynie oczekują ochrony a nie inwestycji. W ramach tej bankowości mogą istnieć czeki czy przelewy i będzie to polegało na zwyczajnym przeniesieniu własności. O tym jednak może decydować jedynie właściciel a nie bankier. Taka działalność oczywiście będzie się wiązała z pewnymi kosztami i brakiem oprocentowania. W przypadku bankowości nie następuje przeniesienie własności na bankiera.
Continue reading

Roderick T. Long

Roderick T. Long: Poza patriarchalizmem. Libertariański model rodziny.

Published by:

Rodzina: Przyjaciel czy wróg?

Rodzina jest jedną z kwestii, która różni libertarian od konserwatystów. Uogólniając, konserwatyści mają tendencję do oceniania prywatnych zgrupowań – rodzinę, kościół, spółdzielnie – jako nadburcie wolności przeciw państwu. Niektórzy konserwatyści podważają potrzebę istnienia silnego aparatu państwowego, jednakże nalegają oni, aby aparat ten zamiast wypierać bądź zastępować prywatne zgrupowania, działał na ich korzyść. Libertarianie natomiast uznają raczej prywatne zgromadzenia – rodzinę, kościół, spółdzielnie – same w sobie jako zagrożenia wobec autonomii oraz rozważają interwencję państwa jako gwarancję wolności przeciw uciskającym tendencjom w prywatnych zgrupowaniach. Niektórzy libertarianie starają się obalić te zrzeszenia, jednak chcą, by były podwładne państwu – tak jak konserwatyści chcą, by państwo było podporządkowane prywatnym zrzeszeniom.
Continue reading

Karol Korczak

Karol Korczak: Smutek libertarianina

Published by:

Lecz klejnot parzył rękę Maedhrosa i zadawał mu ból niemożliwy do zniesienia. I wtedy dopiero Maedhros zrozumiał, że Eonwe miał słuszność i że synowie Feanora stracili prawo do Silmarilów, a przysięga ich była daremna. W męce i rozpaczy rzucił się więc do zionącej ogniem przepaści. Tak zginął Maedhros, a Silmaril przez niego zagarnięty wchłonęło łono ziemi. Maglor także nie mógł znieść męki, jaką mu zadawał jego Silmaril, więc cisnął go do morza, a potem błąkał się do końca swoich dni po wybrzeżu i śpiewał falom pieśni pełne bólu i żalu. Maglor bowiem należał do najznamienitszych pieśniarzy Dawnych Dni, ustępując sławą jedynie Daeronowi z Doriathu. Nigdy potem już nie wrócił między swoich współplemieńców. Stało się więc, że Silmarile znalazły dla siebie trwałe miejsca na świecie: jeden w przestworzach niebios, drugi w płomiennym sercu ziemi, a trzeci w głębinach morza.

John Ronald Reuel Tolkien, Silmarillion
Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski „Ronbo Part II”

Published by:

Wspomnienia o Reaganie z okazji 100 rocznicy Jego urodzin wywołały liczne komentarze i głosy krytyczne wobec czterdziestego Prezydenta Stanów Zjednoczonych.  Najbardziej zajadli w krytyce są oczywiście libertarianie. Podobnie jak w czasach Jego Prezydentury byli… komuniści. Niektóre zaczepki libertarian pod adresem Reagana do złudzenia przypominają wystąpienia Jerzego Urbana na słynnych „godzinach nienawiści” czyli konferencjach prasowych rzecznika rządu Wojciecha Jaruzelskiego. Jednych i drugich łączy święte przekonanie, że są dwa rodzaje poglądów: ich i błędne.  Oraz to, że państwo nie jest w ogóle potrzebne. Z tą różnicą, że komuniści uważają, że państwo będzie mogło przestać istnieć jak się zniesie własność prywatną i skończy się walka klasowa, w okresie której konieczne jest „państwo dyktatury proletariatu”,  a libertarianie uważają – podobnie jak anarchiści – że trzeba zacząć od likwidacji państwa. Znowu z jedną różnicą: anarchiści po likwidacji państwa chcieli zlikwidować własność prywatną,  (może z wyjątkiem Bakunina, którego poglądy na temat własności prywatnej nie były do końca spójne – co łączyło go z Saint-Simonem i Sorelem*), a libertarianie chcą zlikwidować państwo aby… bronić własności prywatnej. 
Continue reading

Tibor R. Machan

Tibor R. Machan: Dlaczego prawa zwierząt nie istnieją?

Published by:

Od 1991 roku dyskutowałem na temat praw zwierząt i ich wyzwoleniem. Dyskurs ten pojawił się, gdyż napisałem pracę ,,Czy zwierzęta mają prawa?”, po tym jak mój współpracownik, Tom Regan, opublikował książkę w wydawnictwie Univeristy of California, ,,Przypadek praw zwierząt”. Pisywałem na temat teorii praw naturalnych, odkąd napisałem swoją pracę doktorską na ten temat, i pomyślałem, że muszę wyjaśnic tę całą sprawę praw zwierząt.

Moim argumentem było, w zasadzie, prawa nie są rzeczami, które ssaki inne niż ludzie mogłyby mieć. Czy zwierzęta mogłyby mieć poczucie winy, być winione, czuć żal i mieć wyrzuty sumienia; czy mogłyby przepraszać lub cokolwiek w tym stylu? Nie, i to był najważniejszy punkt mojej tezy: nie są, jak my, moralnymi ośrodkami, nawet największe małpy.
Continue reading

Jacek Sierpiński

Jacek Sierpiński: Prezes UKE nakazuje miastu cenzurę

Published by:

Rok temu, gdy trwały prace nad ustawą o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, sejmowa komisja zajmująca się projektem tej ustawy poprosiła Biuro Analiz Sejmowych o opinię dotyczącą zgodności z Konstytucją RP artykułu 7, ust. 4 pkt. 3 owego projektu. Punkt ten dotyczył przypadku, kiedy jednostka samorządu terytorialnego (np. gmina) zamierza świadczyć na swoim terenie usługę dostępu do Internetu za darmo lub po cenie niższej od rynkowej i uzyskuje w tym celu zgodę Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, wydaną w trybie decyzji. Brzmiał zaś następująco:
Continue reading

Karol Korczak

Karol Korczak: Orkiestra gra

Published by:

Już jutro po raz kolejny odbędzie się akcja charytatywna zwana „Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy”, największa w kraju dobroczynna zbiórka pieniędzy niezależna od państwa i Kościoła. Środki są co prawda przeznaczane dla państwowych szpitali, ale są wydawane na to, czego fundacja sobie zażyczy. Wydawać by się mogło, że jedyne tego rodzaju wydarzenie medialne i społeczne powinno być oceniane przez osoby o poglądach wolnorynkowych pozytywnie, jako przykład na to, że prywatna inicjatywa może z powodzeniem zastępować państwo w funkcjach socjalnych. Co ciekawe, jest inaczej. Continue reading

Artur Jan Milicki

Artur Jan Milicki: Nie pozwólmy rozebrać tej szopy

Published by:

W 2006 roku Waldek Deska, znany muzyk reggae (współzałożyciel zespołu DAAB) wybudował na swej działce pod Kazimierzem domek (szopę z desek) za 10 tys. zł, w której zamieszkał wraz z żoną. Urzędnicy uznali to za samowolę budowlaną i wydali nakaz rozbiórki. Waldek przypuszczał że tak będzie, mimo to świadomie budował swą szopę nie prosząc żadnego urzędnika o zgodę (i tak by jej nie dostał).
Continue reading

Włodzimierz Gogłoza

Włodzimierz Gogłoza: Państwo w poglądach Ayn Rand – zarys krytyki

Published by:

I. Ayn Rand (1905-1982) to niewątpliwie jedna z najważniejszych postaci współczesnego ruchu wolnościowego, która w znacznym stopniu przyczyniła się do odrodzenia i zradykalizowania klasycznego liberalizmu w drugiej połowie XX wieku [1]. Nie bez powodu pierwsze studium historyczne poświęcone narodzinom amerykańskiego libertarianizmu zatytułowane jest It Usually Begins With Ayn Rand [2]. Osiągające wielomilionowe nakłady powieści oraz liczne eseje filozoficzne Miss Logiki, jak nazywają ją zwolennicy rozwiniętego przez nią systemu filozoficznego – obiektywizmu, stanowiły (i stanowią) dla licznych rzesz libertarian, w tym także wielu czołowych teoretyków tego nurtu (jak np. J. Hospers, T. Machan, R. Childs, Jr., L. i M. Tannehill), pierwszy kontakt ze współczesną myślą wolnościową. Jakkolwiek nie ulega wątpliwości, iż libertarianizm ukształtowałby się jako samodzielny nurt filozofii politycznej i bez jej udziału – wielu protoplastów współczesnej myśli wolnościowej doszło do podobnych wniosków niezależnie od Rand (F. Chodorov, R. Lefevre, M. Rothbard), a często i w oparciu o odmienne, czy wręcz przeciwne jej przesłanki (R. Nozick, J. Narveson, D. Friedman, J. C. Lester) – jest równie niezaprzeczalnym, iż bez niej nurt ten zwłaszcza w krajach anglosaskich byłby znacznie słabszy, zarówno pod względem osobowym (liczebność) jak i intelektualnym [3].
Continue reading

Jaś Skoczowski

Jaś Skoczowski „Prawo naturalne – czemu jest nonsensem, nowe wyjaśnienie”

Published by:

Co to jest prawo? Prawo to jest przepis lub zestaw przepisów na słuszne postępowanie, zwrócony do kogoś. Np. prawo karne to zestaw przepisów zwrócony do tych, którzy mają karać (właśnie tak, prawo karne nie dotyczy tych, którzy za swoje uczynki mają być ukarani, nie są oni jego adresatami). Prawo będzie składało się z przepisów, często ze sobą powiązanych. Co charakteryzuje tego rodzaju przepisy?

Continue reading

Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowski: Rozwód z OFE

Published by:

Budżet się sypie. Komisja Europejska nie chce słuchać pomysłów „twórców polskiej reformy emerytalnej” żeby dług publiczny i deficyt policzyć „inaczej”, żeby mógł być mniejszy, niż rzeczywiście jest, bo przecież od dawna wiadomo, że rzeczywistość można czarować, co się naszemu rządowi doskonale udaje. Ale Komisja się „zaczarować” nie dała więc trzeba będzie pójść śladem Orbana i przynajmniej na jakiś czas przestać płacić OFE. Więc się podniósł lament niesłychany.

„Bałamutne twierdzenia o „pewności świadczeń” wypłacanych z pierwszego filara są zwykłym wciskaniem ciemnoty. Jeśli nie stać nas na dzisiejszy system rekompensowania ubytku składki, to jak niby ma nas być stać na wypłacanie emerytur przez ZUS w przyszłości przy mniejszej liczbie pracujących ” – pyta dramatycznie Janusz Jankowiak w artykule pod jeszcze bardziej dramatycznym tytułem: „Non possumus”.
Continue reading

Karol Korczak

Karol Korczak: Wolność negatywna, czyli fundament człowieczeństwa

Published by:

Wolność negatywna, czyli prawo do niezależności od decyzji pozostałych istnień ludzkich, zawsze była fundamentem światopoglądowym liberałów i libertarian. Rozmaite inne nurty myśli politycznej starają się wyznaczać jednostkowej wolności granice, które będą służyły innym wartościom: dobru wspólnemu, wzrostowi duchowemu, dbaniu o środowisko naturalne, o najuboższych, o nasze bezpieczeństwo, o przyrost naturalny. Zdajemy sobie sprawę, jakie szkody wyrządza ludziom takie myślenie w polityce. Ale jak dla mnie, bardzo interesujący jest wewnętrzny, psychologiczny aspekt konsekwencji stosowania instytucjonalnego przymusu. Continue reading

Daniel Carter wywiady

Gdyby Stirner był saksofonistą – wywiad z Danielem Carterem

Published by:

Opowiedz mi o swoim anarchizmie…

Daniel – Cóż, terminy anarchia, anarchizm i anarchista mają dla mnie nieco odmienne znaczenie niż dla większości osób. Podejrzewam, iż większość osób słysząc słowo “anarchia” ma na myśli, jakieś szalone zamieszki, siłowe obalenie rządu i inne wydarzenia tego rodzaju, a to nie do końca odpowiada temu, co to ten termin sobą reprezentuje. Być może to pomieszanie wynika z faktu, iż część osób, które używa tego terminu w odniesieniu do własnych działań dopuszcza się tego rodzaju akcji. Kto wie…
Moje zainteresowanie anarchizmem sięga szkoły średniej. Miałem wówczas rosyjskiego nauczyciela, nie pamiętam teraz czy używał on tego terminu, ale jakoś nakierował mnie ku idei, iż nie jest nam potrzebne państwo, ani też ludzie, mówiący nam co jest dobre, a co złe i w jaki sposób powinniśmy postępować. Gdzieś na obrzeżach tego rodzaju idei czai się pogląd o potrzebie obalenia rządu, co wielu ludzi postrzega jako zdradę kraju. Ja jednak sądzę, iż anarchizm nie jest wcale taki odległy od demokracji w jej idealnym znaczeniu. Ba, idea wolnych stowarzyszeń, w których ludzie, czy to indywidualnie, czy też zbiorowo decydują na temat tego, czego naprawdę chcą, wydaje się być zdecydowanie bardziej demokratyczna, niż demokracja, którą mamy teraz. Wiele osób tego nie dostrzega i nie sposób je za to winić. Ja jednak z jakiegoś względu związałem się z tą ideą, być może właśnie dlatego, iż wywołuje ona takie nieporozumienia. Możliwe nawet, że w czasach mojej młodości, gdy pierwszy raz się z nią zetknąłem miała ona jeszcze ostrzejszą wymowę i mało kto kojarzył ją z demokracją. Ja jednak uważam, iż prawdziwy sens demokracji, czy nawet idee Ojców Założycieli [USA] niewiele odbiegają od anarchizmu.
Continue reading

Karol Korczak

Karol Korczak: Blaski i cienie postępu

Published by:

– Ludzie nie pragną nieśmiertelności – podjąłem po chwili. – Nie chcą tylko, po prostu, umierać. Chcą żyć, profesorze Decantor. Chcą czuć ziemię pod nogami, widzieć chmury na głową, kochać innych ludzi, być z nimi i myśleć o tym. Nic więcej. Wszystko, co zostało powiedziane ponad to, jest kłamstwem. Nieświadomym kłamstwem.

Stanisław Lem, Dzienniki Gwiazdowe t. II

Rozwój i bezpieczeństwo to dość podstawowe przeciwieństwa i trudno się nie zgodzić z faktem, że im więcej jednego, tym mniej drugiego. Niektórzy chcą w życiu więcej ryzykować, robić rzeczy wcześniej niespotykane, pławić się w odmętach intensywnych doznań zmysłowych. Inni wybierają drogę, która zapewni im bądź ludziom im bliskim zaspokojenie przez najdłuższy możliwy czas, na jakimś przeciętnym poziomie, podstawowych potrzeb życiowych. Trudno ocenić, kto w konkretnym przypadku wybiera lepiej, ale przeważnie staramy się utrzymać między tymi dwiema postawami jakąś równowagę. Jakie stanowisko powinniśmy zajmować wobec propozycji zwiększania bezpieczeństwa obywateli, które składają nam współcześni politycy, kierujący machiną państwa opiekuńczego?
Continue reading

Bartek Dziewa

Bartek Dziewa: Prosty pomysł na usprawnienie naszego systemu politycznego

Published by:

Czemu nie to i w takim razie, co?

Wkroczyliśmy w czasy, w których nie możemy już tłumaczyć faktu, że mamy tak gówniany ustrój polityczny brakiem realnej alternatywy. Nie sposób już mówić, że to brak możliwości technicznych każe nam oddać najważniejsze decyzje w ręce wąskiej grupy ludzi. Nie jesteśmy już w stanie wmawiać sobie, że koszty dopuszczenia do głosu większej ilości obywateli są wyższe niż straty związane z tym, że ta wąska grupa ludzi wydaje nasze pieniądze wedle własnego widzimisię. Wkroczyliśmy w czasy, w których powinniśmy jasno opowiedzieć się za demokracją lub oligarchią [1].
Continue reading