Ostatnie dyskusje:
  • Kel Thuz: Koncepcje organizacji resortów siłowych w państwie minimum
        (Komentarzy: 96)   Ostatni: smootnyclown w dniu 03/11/2010 23:03
  • Konrad Piwowarski: Libertariańska krytyka klasycznego liberalizmu
        (Komentarzy: 5)   Ostatni: LBM w dniu 03/11/2010 13:37
  • Łukasz Kowalski: Związek zawodowy samozatrudnionych właścicieli
        (Komentarzy: 14)   Ostatni: LBM w dniu 03/11/2010 02:46
  • więcej...

    Frank Chodorov: Wypróbujmy kapitalizm

    Kapitalizm to rodzaj porządku społecznego, w którym prawo do posiadania oraz korzystania z rzeczy wyprodukowanych ludzkim wysiłkiem jest prawnie i zwyczajowo uznane za nienaruszalne prawo producenta.

    Poza kilkoma historycznymi wyjątkami, w społeczeństwach z przewagą prymitywnych sposobów produkcji, kapitalizm nie miał prawa funkcjonować. Przywilej – mechanizm polityczny przenoszący prawo własności z pracowników na nie-producentów – w różnym stopniu przeważał w ubiegłych stuleciach; we współczesnych czasach mechanizm ten wykorzystywany jest w celu całkowitego zniszczenia kapitalizmu.
    Przeczytaj całość »

    Stefan Blankertz: Zdemaskowany. Maklerzy, spekulanci i inne potwory.

    Mit 3

    Nikt nie lubi maklerów. Ci, którzy poszukują mieszkania bądź domu, aby dokonać zakupu lub coś wynająć, nienawidzą maklerów, gdyż przez nich ceny są wyższe. Ci, którzy chcą wynająć bądź sprzedają powierzchnie mieszkalne, nienawidzą maklerów, bowiem myślą, że właśnie przez nich dostaną mniej pieniędzy. Czyż nie jest to świetne życie: są oni opłacani przez wszystkich (kupujących i wynajmujących oraz sprzedających i najemców) i nic, absolutnie nic, nie muszą za to robić.
    Przeczytaj całość »

    Ludwig von Mises: Wolność i własność

    I

    Pod koniec osiemnastego wieku przeważały dwie koncepcje wolności, a każda z nich w znaczny sposób odbiegała od tego, co mamy na myśli[1], odnosząc się do swobody i wolności.
    Pierwsza z tych koncepcji była czysto akademicka, nie miała żadnego zastosowania w sprawach politycznych. Był to pomysł zaczerpnięty z książek starożytnych autorów, których studiowanie było istotą (i sumą) wyższego wykształcenia. W oczach tych greckich i rzymskich myślicieli wolność nie była czymś danym wszystkim ludziom. Była przywilejem mniejszości, która dzieliła ją z większością. To, co Grecy nazywali demokracją, nie było w świetle dzisiejszej terminologii tym, co Lincoln nazywał rządami ludu, ale oligarchią, suwerennością pełnoprawnych obywateli we wspólnocie, w której masy były metojkami albo niewolnikami. Nawet ta raczej ograniczona wolność po IV wieku p.n.e. nie była uważana przez historyków, filozofów i mówców za instytucję konstytucyjną. Widzieli ją jako coś należącego do przeszłości i niemożliwego do przywrócenia. Opłakiwali odejście tamtego złotego wieku, ale nie znali żadnej metody, dzięki której mogliby go przywrócić.
    Przeczytaj całość »

    Immanuel Wallerstein: Czy kapitalizm przetrwa 500 lat?

    Co, Pana zdaniem, zagraża ludzkości?

    Immanuel Wallerstein: W pewnym sensie ludzkość zawsze znajduje się w stanie zagrożenia. Co jej zagraża? Według mnie żyjemy w dwudziesto- czy może pięćdziesięcioletnim okresie przejścia z systemu kapitalistycznej gospodarki-świata do jakiegoś nowego, którego charakter trudno przewidzieć. Czy ten okres jest niebezpieczny? Jest chaotyczny, pełen przemocy, charakteryzuje się ogromnymi i nieprzewidywalnymi fluktuacjami. Czy jednak istnieje jakieś konkretne źródło zagrożenia? Owszem, moim zdaniem są to ci, którzy mogą użyć broni atomowej. Stany Zjednoczone albo jakiś inny kraj. Ale konsekwencje tego kroku są zupełnie nieprzewidywalne. Nie twierdzę, że jest to bardzo prawdopodobne, ale całkiem możliwe. Czy żyjemy więc w niebezpiecznym okresie? Tak, i to zarówno na poziomie światowym, jak i indywidualnym. Np. miasta na całym świecie są o wiele bardziej niebezpieczne niż 50 lat temu. A kto konkretnie nam najbardziej zagraża? Jest taka popularna amerykańska kreskówka Pogo; w jednym z najbardziej znanych odcinków Pogo – główny bohater – mówi: „Spotkałem wroga i to my nim jesteśmy”.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: wywiady.
    Tagi:.
    16 komentarzy »

    Zbigniew Jankowski “DEMOKRACJA – ucieczka z europejskiej cywilizacji”

    Jak wynika z badań antropologii kultury, każde hierarchicznie zorganizowane społeczeństwo tworzy mity, które umożliwiają ludziom gloryfikację swojej struktury społecznej i czczenie elity władzy. Zachodnia cywilizacja przemysłowa posiada w swej spuściźnie również szereg mitów, które warunkują jej istnienie. Jednym z największych i najbardziej wysławianych jest mit demokracji, która etymologicznie oznacza rządy ludu. Paradoksalnie jednak obywatele współczesnych społeczeństw przemysłowych są świadkami, dokonującego się poza ich kontrolą i bez ich akceptacji, tzw. „procesu globalizacji”, czyli budowy największej w historii totalitarnej struktury władzy, nazwanej przez samych jej twórców Rządem Świata. Bankier James Paul Warburg, doradca prezydenta Roosevelta, oświadczył dobitnie przed ponad pięćdziesięcioma laty, że „Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Świata stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia”.(1) James Paul Warburg był synem czołowego eksperta bankowości XX wieku, głównego architekta Systemu Rezerw Federalnych oraz założyciela Rady Stosunków Międzynarodowych, wpływowej antydemokratycznej organizacji politycznej, sponsorowanej najhojniej przez zagorzałych orędowników tworzenia globalnej machiny władzy, członków potężnej dynastii przemysłowo-finansowej the Rockefellers, zarządców systemu produkcji i dystrybucji najważniejszego surowca energetycznego, od którego zależy istnienie i prosperita współczesnej cywilizacji przemysłowej.
    Przeczytaj całość »

    Olgierd Sroczyński “Konsumpcjonizm, demokracja i kapitalizm”

    „Myśmy szczęście wynaleźli” – mówią ostatni ludzie i mrużą oczy.
    Fryderyk Nietzsche

    Narodziny bohatera konsumpcji

    Jeden z czołowych filozofów postmodernizmu, Jean Baudrillard, zauważał dokonujące się w latach sześćdziesiątych zastąpienie modelu self-made mana, zdolnego i agresywnego przedsiębiorcy który podporządkowywał sobie rzeczywistość, modelem bohatera konsumpcji, którego egzemplifikacjami były postacie pop kultury, wzbudzające podziw przez swą zdolność do marnotrawstwa.[1] Wybory determinowane racjonalną analizą w warunkach kultury masowej przestają mieć dlatego zastosowanie – już nie możliwości produkcji i zarabiania, ale skala konsumpcji zaczyna być wyznacznikiem prestiżu społecznego. Baudrillard czyni subtelne porównanie do obserwowalnej u amerykańskich Indian praktyki potlaczu – jako ostentacyjne marnotrawstwo nie miał on w zamierzeniu żadnej praktycznej funkcji, prócz zdobycia powszechnego uznania. [2]
    Przeczytaj całość »

    Mateusz Machaj “Czy kapitalizm jest odpowiedzialny za kryzys?”

    O kłopotach amerykańskiej gospodarki rozpisują się nie tylko ekonomiści i analitycy finansowi. Dziś jest to temat także dla lewicowych ideologów i wieszczy z nieukrywaną radością przepowiadających upadek kapitalizmu. Ich wywody nader często cechuje brak fachowości, wynikający z niezrozumienia mechanizmów władających współczesnym światem finansów. Co gorsza, zdają się być też zakładnikami własnych idei, skazanymi na walkę z jednym tylko wrogiem – rynkiem. Lecz obecnych problemów nie zrodziła ani obrazoburcza orgia wolności gospodarczej, ani mistyczne siły rynku, które drogą konieczności historycznej nasilają jego wahania.

    Przeczytaj całość »

    cynik9: “Executive order 6102″

    czyli o demokratycznym bezprawiu sprzed 75 lat
    Równo 75 lat temu, 5 kwietnia 1933, prezydent kraju szczycącego się tradycjami wolności i prawa wydał dekret konfiskujacy złoto w prywatnym posiadaniu swoich podmiotów. Był nim słynny dekret (executive order) numer 6102. Ci którzy zgodnie z konstytucyjnym wymogiem od początków republiki używali złota i w nim widzieli rekojmię stabilności i bezpieczeństwa zostali w bezceremonialny sposób obrabowani przez swój własny rząd. Rzad który demokratycznie wybrali cztery miesiące wcześniej.

    All persons are hereby required to deliver on or before May 1, 1933, to a Federal Reserve Bank or a branch or agency thereof or to any member bank of the Federal Reserve System all gold coin, gold bullion and gold certificates now owned by them.” - [wymaga się aby wszystkie osoby dostarczyły do dnia 1 maja 1933 lub wcześniej do rezerwy federalnej, jej biura lub agencji albo do dowolnego banku systemu rezerwy federalnej wszytkie złote monety, złoty bulion i certyfikaty złota obecnie w ich posiadaniu.]

    grzmiał executive order 6102 Roosevelta.
    Przeczytaj całość »

    Stanisław Polański: (pseudo)Anarchistyczne nieporozumienia

    Ledwie co zacząłem interesować się anarchizmem i już zadziwiło mnie kilka kwestii. Wydaje mi się, że osoby nazywające się anarchistami popadają w sprzeczności.

    Pierwsza z nich to „anarchokomunizm” – termin ten uważam za oksymoron. Akomuniści postulują zniesienie państwa i wprowadzenie komuny. Według ich koncepcji – własność prywatna to zło. Tylko co, jeśli ktoś będzie przeciwny swojemu udziałowi w komunie; co, jeśli ktoś uważa inaczej? Co, jeśli ktoś będzie chciał żyć w liberaliźmie i połączy się w społeczność z innymi wolnorynkowcami? Akomuniści mu zabronią? Nakażą siłą wstąpić do komuny? Jeśli owi wolnorynkowcy nie atakowaliby komunistów – byłaby to zwykła, nieuzasadniona agresja. Jest to oczywiście sprzeczne z koncepcją anarchii. Proszę teraz zamienić „komunizm” na „kapitalizm” i na odwrót – mamy zarzuty wobec anarchokapitalistów.

    Przeczytaj całość »

    Dorothy Day “Rewizja Celów i Ideałów Katolickiego Robotnika”

    Jako że ten numer The Catholic Worker przypada na czwartą rocznicę pisma, właściwym jest jeszcze raz przedstawić naszą pozycję na nasz sprzeciw wobec systemu przemysłowego, przygotowań wojennych, niesprawiedliwości rasowej.

    Piszemy jako katolicy i Amerykanie. Wierzymy, że te dwie pozycje nie są ze sobą niezgodne.

    Przez fałszywych konserwatystów, którzy nie wiedzą, co chcą konserwować, jesteśmy oskarżani o bycie komunistami. A przez komunistów jesteśmy oskarżani o bycie faszystami.

    Przeczytaj całość »

    Filip Paszko “O Sprawiedliwości”

    Jeden z moich ostatnich tekstów zakończyłem smutną konkluzją, że dozwolone staje się nie to, czego prawo nie sankcjonuje, a to, co prawo pozwala czynić. Prawda na temat prawa jest bowiem prosta – prawo upadla. Trzeba bowiem zdać sobie sprawę z faktu, że prawo pozytywne (pejoratywnie mówiąc – negatywne; pozytywne tylko przez historyczne rozumienie słowa) w niczym nie chroni człowieka. Człowieka „broni” wyłącznie prawo naturalne, na które składa się prawo do życia w wolności, prawo własności (w tym efektów własnej pracy), prawo do ochrony przeciwko uciskowi. Czemuż więc prawo pozytywne jest tak wszechobecne? Odpowiedź jest banalna – winą jest socjalizm. Tak, drodzy czytelnicy… To socjaliści dążą do wszechwładzy. Domagają się kolejnych restrykcji. Domagają się regulacji każdego skrawka życia pojedynczego człowieka. To socjaliści domagają się, by bogaci oddawali pieniądze biednym. A przecież by to czynić – trzeba znać zarobki bogatych. To socjaliści domagają się publicznej własności środków produkcji. A by tak było – trzeba zabronić ludziom produkcji w danej branży. Przykładów można mnożyć. Ważne, by zrozumieć, że socjalizm jest złem, który pozbawia ludzi prawa do decydowania o własnym losie. Ja natomiast proponuję powrót do systemu najprostszego. Do prawa naturalnego. Do katalaksji. Domagam się likwidacji monopolu państwa w sferze zapewniania człowiekowi bezpieczeństwa i wymiaru sprawiedliwości.

    Przeczytaj całość »

    Karen De Coster, Eric Englund “Czy System Rezerwy Federalnej stworzy nowego człowieka socjalizmu?”

    „Rząd nie może uczynić człowieka bogatszym, ale może uczynić go biedniejszym“
    - ekonomista austriacki Ludwig von Mises

    Charakter i posiadanie pieniędzy są ze sobą powiązane. Nie, nie sugerujemy, że osoba bogata jest koniecznie jednostką ze szlachetnym charakterem. Wystarczy spojrzeć na moralny ściek znany jako Wall Street, żeby pojąć jak cała grupa elit zaprzedała swoje dusze za trudne do ogarnięcia sumy pieniędzy.

    Związek między charakterem a pieniądzem, występuje przez samoposiadanie. Pomijając czyjeś ciało, najbardziej osobistą własnością, którą ktoś może posiąść, jest owoc czyjejś pracy. W społeczeństwie kapitalistycznym ta praca jest przeważnie nagradzana w formie pieniądza – zapłaty. A zatem czyjeś poczucie własnej wartości jest znacząca determinowane przez to jak społeczeństwo wycenia jego pracę – gdzie pieniądz nie jest tylko tym najbardziej osobistym dobrem, ale także pełni funkcję miernika. Niegdyś człowiek rozwijał swój charakter ucząc się, że dzień uczciwej pracy będzie nagrodzony uczciwymi pieniędzmi (na przykład złotem). Nigdy nie było bardziej stabilnego miernika wartości niż złoto.

    Przeczytaj całość »

    Filip Paszko “Dlaczego wybrałem anarchokapitalizm”

    Art. 1
    “Ludzie rodzą się i pozostają wolnymi i równymi w prawach [...]”

    Art. 2
    “Celem wszelkiego zrzeszenia politycznego jest utrzymanie przyrodzonych i niezbywalnych praw człowieka. Prawa te to: wolność, własność, bezpieczeństwo i opór przeciw uciskowi.”

    Art. 4
    “Wolność polega na tym, że wolno każdemu czynić wszystko, co tylko nie jest ze szkodą drugiego, korzystanie zatem z przyrodzonych praw każdego człowieka nie napotyka innych granic, jak te, które zapewniają korzystanie z tych samych praw innych członków społeczeństwa.”

    Art. 11
    “Wolna wymiana myśli i poglądów jest jednym z najcenniejszych praw człowieka; każdemu obywatelowi zatem wolno przemawiać, pisać i drukować swobodnie [...]”

    Art. 17
    “Ponieważ własność jest prawem nietykalnym i świętym, przeto nikt jej pozbawionym być nie może [...]”

    Przeczytaj całość »

    Jaś Skoczowski “Niepokój i smutek”

    Nie ma wesołych wieści. Przedwczoraj zamordowano ludzi w Londynie. Wszystkim liczącym się we współczesnej politycznej grze jest to na rękę. Terroryści mają, czego chcą – mogą wzmacniać swój trip strachu. Mogą czuć się jeszcze bardziej potężni, jeszcze bardziej bezbłędni w swej wierze (skoro udało się im dokonać tego co dokonali, to przecież Wszechmogący MUSI być po ich stronie) i cieszyć się tym, że znów przybliżyli się do swojego zwycięstwa. Władcy, będący podobno sługami wysadzonych w powietrze ludzi, mogą wyrazić jakże cenną troskę, poprzysiąc zemstę (a dokładnie – poprzysiąc trwanie zemsty, bo walka z Wrogiem przecież trwa od kilku lat, dając wiele radości naszym Panom) i sprzedać przy okazji fakt, że Afryka będzie musiała tańczyć tak, jak zagra siedmiu fałszujących grajków i jeden zapity Rusek (przecież nikt nikomu nie obetnie długów za darmo, a tak zwana „liberalizacja” oznacza tylko wybudowanie dróg za pieniądze podatników z zachodu, by mogły nimi jeździć samochody wielkich korporacji…). To, że wojna trwa wskazuje na to, że lewiatan ma się dobrze. Nie można zaprzeczyć. Czuje się złamany przez ten splot wydarzeń.

    Przeczytaj całość »

    Ken Schoolland “Etyka wolnego rynku”

    Wykład przed Międzynarodową Konferencją Europejską Libertarian w Sofii 2 kwietnia 2005.

    Zwolennicy wolnego rynku uważają, że ludzie powinni mieć możliwość życia w taki sposób, jaki wybiorą, o ile tylko nie odbiera to innym takiej samej swobody.
    Zwolennicy rządu twierdzą, że „wolne społeczeństwo” musi godzić się na zależność od podejmujących decyzje członków rządu, którzy muszą przymuszać nas do byśmy żyli poprawnie.
    Przeczytaj całość »