Ostatnie dyskusje:
  • Tomasz Aleksandrowicz: Heroiczny bój o wolność i dobrobyt ciemiężonych dzieci
        (Komentarzy: 4)   Ostatni: jaś skoczowski w dniu 03/15/2010 20:08
  • Łukasz Kowalski: Związek zawodowy samozatrudnionych właścicieli
        (Komentarzy: 26)   Ostatni: Dobrze Urodzony w dniu 03/15/2010 19:12
  • Jakub Wozinski: JKM na bezdrożach legalizmu
        (Komentarzy: 10)   Ostatni: Dobrze Urodzony w dniu 03/15/2010 17:57
  • więcej...

    Mike Gogulski: Wyrzekam się przywileju i fałszywej solidarności: 595-12-5274

    Jakiś tydzień temu zrobiłem skany mojej legitymacji ubezpieczeniowej [US Social Security card] i opublikowałem je w internecie, zapraszając czytelników do „ukradzenia” numeru tego ubezpieczenia – tak jakby numery można było w ogóle naprawdę posiadać.

    W tamtym wpisie brakowało właściwie wyjaśnienia, dlaczego to robię. Niektórzy widzieli w tym akt czystej anarchii, inni dopatrywali się czystego szaleństwa, a nawet oskarżono mnie o „pomoc w dokonywaniu przestępstw” „nielegalnym” „imigrantom”, którzy mogą posłużyć się numerem tego ubezpieczenia w Stanach Zjednoczonych.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Mike Gogulski.
    Tagi:.
    1 komentarz »

    Robert Gwiazdowski: Laffer Curve

    W związku z ogłoszonymi dziś przeciekami na temat planów rządu zwiększania wpływów budżetowych poprzez podwyższania podatków, aż się prosi o kilka słów na temat tak zwanej Krzywej Laffera. Co prawda nasze wielki ekonomista Marek Belka uznał teorię Laffera za „kuriozalny epizod z pogranicza myśli ekonomicznej i polityki”, ale tak się śmiesznie złożyło, że jej podstawowe założenie sprawdziło się wielokrotnie w praktyce – w tym, także w praktyce funkcjonowania rządu kierowanego przez Pana Premiera Marka Belkę.
    Przeczytaj całość »

    Mark R. Crovelli „Niejasne koncepcje Kościoła Katolickiego dotyczące kradzieży”

    Podobnie jak niemal wszystkie wyznania chrześcijańskie, Kościół rzymskokatolicki w bardzo dużej części czerpie swoją filozofię moralną z Dekalogu – to jest z danego przez Boga Mojżeszowi zbioru dziesięciu zasad moralnych, które wyznaczają powinności moralne człowieka względem Boga oraz innych ludzi. Pierwszoplanowość Dekalogu w katolickiej filozofii moralnej potwierdził Jezus, gdy zapytano Go: „Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?”:
    Przeczytaj całość »

    Jan Kowalski: Moralność unikania danin publicznych

    Czasem w dyskusjach zwolennicy kolektywizmu zarzucają rolnikom a ostatnio Irlandczykom niewdzięczność wobec państwa/Wspólnot Europejskich. Piszą ” nabrali kasy a nie chcą nic wpłacać” – to nieetyczne.

    Czy unikanie danin przy jednoczesnym maksymalnym wykorzystywaniu pieniędzy odebranych przez państwo innym faktycznie jest niemoralne ?
    Przeczytaj całość »

    Jan M. Fijor ”Refleksje nad podatkiem liniowym”

    Kością niezgody między PO a pozostałymi partiami staje się znowu system podatkowy PIT. Rządząca PO jest za podatkiem liniowym, opozycja, a najsilniej PiS i LiD, za progresywnym. Problem w tym, że jeśli politykom naprawdę zależy na dobrobycie Polaków, podatek liniowy służy temu celowi znacznie lepiej niż podatek progresywny.
    Przeczytaj całość »

    Stephan „»Dlaczego nie przeciwstawiasz się rządowi siłą?«”

    Płacę podatki i poddaję się rządowym regulacjom dlatego, że – gdybym tego nie robił – spotkałoby mnie coś złego. Zatem: tak – chociaż uznaję rządowe podatki i regulacje za niemoralne użycie przemocy – jestem zmuszony podporządkować się systemowi z obawy, że utracę jeszcze więcej wolności. Nie oznacza to, że zgadzam się na opodatkowanie i rozporządzenia – podobnie jak oddanie portfela w sytuacji, gdy napada cię trzydziestu bandytów, nie oznacza, że przystajesz na tę kradzież – to po prostu racjonalna decyzja, którą podejmujesz, ponieważ wolałbyś nie zostać pobity/zabity.
    Przeczytaj całość »

    Mateusz Machaj “Częściowe zniesienie belkowego”

    Nazwisko Marka Belki póki co dość trwale wpisało się w historię gospodarczą najbliższych lat polskiej prowincji Unii Europejskiej. Nie dlatego, że jako minister dokonał wielkiej reformy finansów publicznych. Nie dlatego, że zmniejszył w Polsce fiskalizm, albo bezkarność urzędów skarbowych. Lecz dlatego, że wprowadził podatek od zysków kapitałowych pieszczotliwie zwany od jego nazwiska „belkowym”. Niedawno rozpętała się dyskusja na temat ewentualnego zniesienia tego podatku.

    Przeczytaj całość »

    Robert Gwiazdowski ”Podatniku bój się !!!”

    Niemiecki wywiad zagraniczny BND zapłacił byłemu pracownikowi banku LGT w Lichtensteinie 4,2 miliony euro za listę niemieckich i pochodzących spoza Niemiec właścicieli anonimowych środków zarządzanych przez bank.

    Prokurator Hans-Ulrich Krueck z prokuratury w Bochum poinformował, że już 163 osoby przyznały się do oszustw podatkowych, dokonywanych przy pomocy instytucji finansowych Liechtensteinu i zapowiedział, że Niemcy z każdym rządem, który tego zapragnie, będą dzielić się informacjami co do rachunków otwieranych w rajach podatkowych.
    Przeczytaj całość »

    Jacek Sierpiński “Własność a kradzież”

    Przyjmę następującą definicję kradzieży: jest to zabranie komuś czegoś pod przymusem lub bez jego zgody. Definicja ta pomija problem, czy zabieranie należy się temu komu się zabiera i w ogóle komu się należy. Myślę, że jest ona uprawniona, bo można całkiem sensownie mówić, że ktoś coś ukradł zaznaczając jednocześnie, że ukradł to bynajmniej nie prawowitemu właścicielowi (”zagrabił zagrabione” itp.). Tak więc pozwala ona każdemu określić, co jest kradzieżą bez odwoływania się do jego rozumienia prawowitości posiadania i sprawiedliwości. Wynika stąd wniosek, że jeżeli coś nie jest wg niej kradzieżą, to nie jest kradzieżą z żadnego punktu widzenia, bez względu na to, jakie kryteria prawowitości posiadania i sprawiedliwości się przyjmie.
    Przeczytaj całość »

    Filip Paszko “Rewelacyjny pomysł fiskusa!”

    Cholera, wiem, zobowiązałem się do pisania o czymś innym. Z góry przepraszam, że nie o Szwecji, nie o liberalizmie, czy o rejestracji pojazdów w systemie libertariańskim. Naewt miałem zamiar coś wymodzić na ten temat, ale jedna wiadomość mnie poraziła.

    Otóż postanowiłem sobie kupić dzisiaj Gazetę Prawną, a w niej znalazłem artykuł pt. Kawa od szefa to przychód pracownika. Co prawda wiedziałem, że nasz fiskus jest dosyć pomysłowy, dosyć nienażarty i takie tam, ale nie sądziłem, że aż tak.

    Przeczytaj całość »

    Igor Belczewski “PoRussowych słów kilka”

    Aaron Russo w swoim filmie ‘America: Freedom to Fascism’ poruszył bardzo ciekawy temat. To, że istnienie państwa nieodłącznie wiąże się z istnieniem stanowionego przezeń ‘prawa’ nie powinno być dla nikogo żadną niespodzianką. W demokracji owo ‘prawo’ znalazło nawet swój osobny ‘kąt’ za sprawą istnienia władzy ustawodawczej, z definicji zajmującej się jego stanowieniem. Większość osób ten nienaturalny proceder uważa za całkowicie naturalny, co można im jeszcze wybaczyć. Wystarczy przeczytać ‘Prawo’ Bastiata albo samemu przez chwilę pomyśleć, żeby zauważyć fakt, iż prawa się nie stanowi – ono po prostu istnieje, istniało i jeszcze przez jakiś czas istnieć będzie. Zaprzeczyć temu to tak jakby mówić, że zasady dynamiki działają od momentu odkrycia ich przez Newtona.

    Przeczytaj całość »

    Paweł Jurewicz “Jak działa mafia warszawska, czyli podatek od dochodu z lokat bankowych”

    Dawid Hume, XVIII-wieczny filozof brytyjski, powiedział kiedyś znamienne słowa: Rzadkością jest, aby jakąkolwiek wolność stracono całkowicie od razu. Parafrazując jego myśl, można powiedzieć, że rzadkością jest aby wszystkie nasze pieniądze zabrano nam całkowicie od razu.

    Centrum im. Adama Smitha opublikowało w zeszłym roku raport, z którego wynika, że dzień wolności podatkowej przypada na połowę czerwca. Innymi słowy, przeciętny Polak pracuje przez pół roku na państwo, a dopiero od tego dnia na siebie. Przeciętny, czyli są tacy, którzy pracują 7 a nawet 8 miesięcy na nasz budżet. Jak do tego doszło?

    Przeczytaj całość »

    Artur Stępkowski “Wotum narodu, wotum państwa?”

    30 stycznia 2007 roku prezydent Polski Lech Kaczyński podpisał ustawę budżetową, która m.in. przekazuje 40 milionów złotych na Świątynię Opatrzności Bożej. Socjaliści pobożni przyklasnęli tej “dotacji” natomiast socjalistów antyklerykalnych zalała (czerwona???) krew.

    Jak zwykle w przypadku, gdy mamy do czynienia z walką dwóch mafii o pieniądze nie pokazuje się faktów. Ale po co opinii publicznej fakty? Wystarczy przecież nakarmić ją gładkimi formułkami, a leniwa tłuszcza łyknie wszystko skwapliwie nie zastanawiając się nad tym (nie mówiąc już o sprawdzaniu czegokolwiek).

    Przeczytaj całość »

    OxO d’OVIS “Wyluzuj piekarz, władzy trzeba płacić.”

    Pojawiła się w ostatnich dniach w telewizja publicznej tzw. “reklama społeczna” nawiązująca do tematu korupcji. Jeżeli przypadkiem nie wiesz, co to jest ta reklama to już usłużnie tłumaczę. Za hardcorowej komuny (1945-89) władzunia wywieszała różne plakaty, mające w założeniu zmieniać postawy i zachowania ludzi. Przykładowo wywieszano plakat “Bimber twój wróg” i czekano na rezultat w postaci zmniejszenia się liczby domowych wytwórni tegoż specjału i liczby go używających. Skutki perswazyjne tego plakatu były wiadome, czyli żadne.

    Obecnie, w czasach komuny “lightowej” (czy jak to nazywają – drugiej), rządzący używają jako środka przekazu telewizora a reklama nazywana jest społeczną bo tak ją nazwali naukowcy w USA. Żeby być ścisłym, w USA ten rodzaj reklamy czasem działa ponieważ tamtejsi naukowcy, pomagający w opracowywaniu takich reklam, zajmują się badaniami i sprawdzaniem swoich teorii, co wygląda podejrzanie dla ludzi przyzwyczajonej do praktyki w nauce polskiej, czyli do powielania , przelewania z pustego w próżne i wykładania. Zresztą nie czepiajmy się rodzimych elit naukowych – są po prostu dobrze przystosowane do otoczenia, w USA bez pracy nie ma kołaczy a w u nas bez etatu nie ma kasy, a jak już etat jest to, po co się męczyć jakąś tam praktyką jak można robić miksy z bibliografii.
    Przeczytaj całość »

    Thomas DiLorenzo “Wywindowane Podatki – Oto Prawdziwy Problem”

    Zdecydowanie najważniejszą reformą podatkową lat 80. było wprowadzenie waloryzacji federalnego podatku dochodowego według inflacji oraz zmniejszenie liczby progów z piętnastu do trzech. Wcześniej, zwykli pracownicy klasy średniej byli wpychani w coraz wyższe progi podatkowe przez wzrosty płac spowodowane wzrostem cen. Rezultat był taki, że parę lat wzrostu kosztów utrzymania zmniejszały Twój standard życia, zmniejszając Twój całkowity przychód na rękę i wzbogacając państwo.

    Na podstawie tego podłego planu Federalna Rezerwa mogła drukować ogromne ilości pieniędzy, wywołując inflację. Inflacja prowadziła do wzrostu kosztów utrzymania, a ten z kolei do wpychania w wyższe progi i wyższych podatków. Budżet federalny stał się przerośnięty, kosztem podatnika. Politycy nie musieli już zbierać krytyki za głosowanie za zwiększeniem podatków – inflacja czyniła to za nich. Oto prawdziwe opodatkowanie bez reprezentacji (nie żeby opodatkowanie z reprezentacją było lepsze)

    Przeczytaj całość »