Liberalis » Blog Archives

Tag Archives: różne zagadnienia

Jakub Bożydar Wiśniewski

Jakub Bożydar Wiśniewski: Kryzys a systemy emerytalne

Published by:

Lekcja, jakiej udziela nam kryzys finansowy ostatnich kilku lat, jest zasadniczo powtórką z materiału od dawna już dostępnego, lecz w znacznej mierze nieszczęśliwie zlekceważonego bądź zapomnianego. Myślę tu oczywiście o materiale opartym na dorobku wczesno dwudziestowiecznych przedstawicieli Szkoły Austriackiej – materiale wykazującym, że jeśli ceny mają być skutecznym drogowskazem dla działań producentów, konsumentów i przedsiębiorców, muszą być one swobodnie kształtującymi się na rynku stosunkami wymiany. Innymi słowy, jak długo ich powstawanie nie jest wynikiem bezustannego stykania i ścierania się ze sobą indywidualnych skal preferencji uczestników rynku, tak długo nie są one w stanie służyć rachunkowi ekonomicznemu oraz szybkiemu komunikowaniu stosownych informacji, a w rezultacie racjonalnemu wykorzystywaniu zasobów gospodarczych.
Continue reading

Eric M. Staib

Eric M. Staib: Etyka adopcji na Haiti: Podejście libertariańskie

Published by:

Haiti było domem dla około 380.000 sierot nawet przed ostatnim niszczącym huraganem, który to sam w sobie z pewnością stworzył dziesiątki bądź setki tysięcy nowych sierot. Choć CNN donosił o zwiększeniu przez agencje rządowe USA i Holandii ilości dopuszczonych adopcji haitańskich dzieci, jest to kropla w morzu potrzeb tysięcy osieroconych dzieci pozostałych na wyspie w oczekiwaniu na nowy dom lub chcących umknąć biedzie niewyobrażalnej dla uprzemysłowionego świata.

Libertariańskie podejście do adopcji, przedstawione przez Murraya Rothbarda w jego ,,Etyce wolności”, rozwiązałoby kryzys na Haiti szybko i w sposób uporządkowany.
Continue reading

Tomasz Aleksandrowicz

Tomasz Aleksandrowicz: Heroiczny bój o wolność i dobrobyt ciemiężonych dzieci

Published by:

Nasz liberalny rząd ma zamiar niebawem nowelizować ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Projekt ma pomóc pokrzywdzonym, maltretowanym, biednym dzieciaczkom i ich matkom między innymi poprzez zakaz kontaktowania się wrednego agresora z poszkodowanymi czy darmowe obdukcje. Innym udogodnieniem jest przepis, który pozwala pracownikowi socjalnemu na zabranie dziecka z patologicznej rodziny i oddanie go rodzinie zastępczej lub do ośrodka opiekuńczo-wychowawczego. Na stronie „Gazety Prawnej” czytam:
„W projektowanej ustawie położono duży nacisk na rozwój profilaktyki. Dlatego nowela nakłada na gminy obowiązek opracowania i realizacji programu przeciwdziałania przemocy w rodzinie, wprowadza obowiązek tworzenia zespołów interdyscyplinarnych składających się ze współpracujących ze sobą przedstawicieli służb zajmujących się przeciwdziałaniem przemocy w rodzinie. W projekcie opisane zostały zadania tych zespołów, ich skład oraz zasady działania”.
Continue reading

Adam Krukowski

Adam Krukowski “Skarb państwa mógł stracić”

Published by:

“Policjanci CBŚ zatrzymali w podgorzowskim Deszcznie czterech Lubuszan, którzy szykowali transport aż 3 mln sztuk papierosów bez polskiej akcyzy za zachodnią granicę. Skarb państwa mógł stracić na tym blisko 2 mln zł.”
To nagłówek artykułu o przemytnikach papierosów z portalu gazeta.pl. Jestem wściekły ilekroć widzę to zdanie – “skarb państwa mógł stracić” i temu co ono oznacza chcę poświęcić ten wpis. Słownik języka polskiego PWN podaje następujące wyjaśnienia odnośnie znaczenia słowa „strata”:
1. «to, co się przestało posiadać; też: fakt, że się przestało coś posiadać» Z tego jasno wynika, że stratę poniósł przedsiębiorca (lub jak go nazywa państwo-przemytnik), bo to jego okradziono z własności. Posiadał 15 000 kartonów, po czym brutalnie mu je odebrano, do tego dostanie pewnie nie małą karę finansową.
2. «w przedsiębiorstwie: wielkość, o którą uległy zmniejszeniu własne fundusze»
Państwo nie jest przedsiębiorstwem. Jest zarządcą terytorium, organizatorem. Przedsiębiorcami w normalnym ustroju są tylko i wyłącznie ludzi, nie jakiś „ponadczłowieczy” twór, mimo to nie mógł ponieść straty na handlu papierosami, bo przecież niczego mu nie ukradziono.

Continue reading

Łukasz Konsor

Łukasz Konsor: Przeżuwacze danych

Published by:

Przepisy, zalecenia, formularze, statystyki, przepisy do przepisów, standardy, schematy, normy, patenty…Ta świetnie zorganizowana „zaraza zwana biurokracją”, że posłużę się tutaj cytatem, przeżywa obecnie okres swojej świetności. Niewątpliwie wejście Polski do UE ujawniło nowe pola ekspansji dla rozochoconej armii biurokratów.

Istotę biurokraty określić można jako byt pasożytniczy żerujący na komórce społecznej wypracowującej zysk w celu pozbawienia obywatela, przy pomocy państwowego aparatu przymusu, części jego dochodów. Innymi słowy, biurokrata jest paserem działającym w świetle prawa. Za skradzione obywatelom pieniądze biurokraci mnożą swoje byty w postaci kolejnych stanowisk w kolejnych urzędach gdzie mają szansę wymyślać kolejne zapisy prawne mające na celu usankcjonowanie kolejnych aktów kradzieży.
Continue reading

Krzysztof "Critto" Sobolewski

Krzysztof “Critto” Sobolewski: „Ochrona” danych osobowych, czy raczej coś innego – krytyka państwowego podejścia

Published by:

Jak to już stwierdziłem w wielu esejach — machina państwowa to twór, który ciągle musi udowadniać swoją „niezbędność” dla jednostek i tworzonych przez nie społeczeństw. Dlatego też, stara się ona najpierw podsuwać swoje „rozwiązania” dla istniejących problemów (na ogół – gorsze niż sam problem, patrz „wojna z narkotykami” jako odpowiedź na wzrost narkomanii); jeśli problemy są nieistniejące – to machina państwowa je wymyśli. Jak natomiast uczy historia – ustalone przez nią ‚rozwiązania’ będą, prędzej czy później, narzucone SIŁĄ PRZYMUSU, którą ona dysponuje, i której używa bardzo chętnie, jeśli jednostki i składające się z nich społeczeństwo temu nie przeciwdziałają. Tak właśnie jest w przypadku cały czas popularnego i nośnego tematu „ochrony danych osobowych”.
Continue reading

Krzysztof "Critto" Sobolewski

Krzysztof “Critto” Sobolewski: Wściekłe krowy, wściekły problem — wolnościowe podejście do praw konsumenta

Published by:

Wściekłe krowy i epidemia BSE (o ile naprawdę mają takie rozmiary, media znane są ze skłonności do przesady) są BARDZO POWAŻNYM problemem. W różnych środowiskach, również w środowisku wolnościowym toczą się dyskusje JAK zapobiegać tego rodzaju problemom — i, zależnie od wyznawanych wartości — JAKICH metod używać.

Choć problem jest tak poważny, NIE usprawiedliwa on ingerencji państwowej. To znaczy: NIE usprawiedliwia on działań, które miałyby na celu stworzenie rozbudowanego, biurokratycznego aparatu. JAK NAJBARDZIEJ usprawiedliwia podjęcie przez państwo minimum kroków przeciw nieuczciwym producentom, w ramach ochrony „życia, wolności i własności”. jednak badaniem itd. powinny zajmować się niezależne organizacje (NIE firmy).
Continue reading

Krzysztof "Critto" Sobolewski

Krzysztof “Critto” Sobolewski: Libertarianizm a prawa dzieci

Published by:

Prawa dzieci — to, kto jest uznawany za dziecko i JAKIE przysługują mu/jej prawa, jest wśród libertarian sprawą SPORNĄ, podobnie jak np. aborcja czy kara śmierci. Jestem przeciwnikiem aborcji i kary śmierci, a w przypadku praw dzieci reprezentuję nurt „konserwatywny”.

Wolność nieodłącznie wiąże się z odpowiedzialnością za swoje czyny. Ten, kto NIE JEST W STANIE odpowiadać za to, co czyni, NIE MA wolności i, również dla własnego dobra, w jakiś sposób powinien być ubezwłasnowolniony (jeśli jego zachowanie komuś realnie zagraża).

Odpowiedzialność istnieje przede wszystkim dzięki temu, iż można do niej kogoś POCIĄGNĄĆ. A czy można pociągnąć do odpowiedzialności kogoś, kto NIE JEST W STANIE ODPOWIADAĆ ?? Czy można, na przykład, wymagać od głuchoniemego, aby usłyszał gwizd pociągu przechodząc przez tory ?? Albo od niewidomego, aby ujrzał roboty drogowe z głębokimi wykopami ?? Albo od kogoś pozbawionego zmysłu węchu, aby wyczuł ulatniający się gaz ???
Continue reading

Mikołaj Barczentewicz

Mikołaj Barczentewicz: Przeciwko wywłaszczeniu, czyli o państwie i drogach

Published by:

Bruce Benson, profesor prawa i ekonomii na Florida State University, opublikował kilka lat temu artykuł pt. “The Mythology of Holdout as a Justification for Eminent Domain and Public Provision of Roads” [The Independent Review, v. X, n. 2, Fall 2005], w którym zajmuje się jednym z głównych argumentów za instytucją wywłaszczenia (w USA: eminent domain), a mianowicie tzw. problemem odmowy (ang. holdout problem) – sytuacją, gdy ktoś odmawia zaakceptowania oferty wykupienia jego własności lub ustanowienia na niej ograniczonego prawa rzeczowego. Benson dowodzi, że argument ten nie może skutecznie uzasadnić wywłaszczenia w celu budowy sieci komunikacyjnej. Zdaniem autora znacznie efektywniejsze i zarazem sprawiedliwe rozwiązanie to pozostawienie tej sfery aktywności podmiotom prywatnym, bez sztucznego “ulatwiania” im pracy poprzez rozwiązania administracyjnoprawne.
Continue reading

Maciej Miąsik

Maciej Miąsik: Państwo w akcji

Published by:

Może to nie będzie najbardziej spektakularny przykład działania państwa, ale przynajmniej mi bliski, gdyż opisywane dalej miejsce mijam codziennie.

Państwo buduje i utrzymuje drogi. Ponoć inaczej się nie da, a to co nam oferuje to jest najlepsze z możliwych rozwiązań, co najwyżej niewiele gorsze od drogowych rozwiązań innych państw. Drogi nie tylko się buduje, ale też od czasu do czasu, remontuje i przebudowuje. Czasem ze skrzyżowań kolizyjnych robi się bezkolizyjne, bo to i bezpieczniej, i ruch płynniejszy.

Continue reading

Włodzimierz Gogłoza

Włodzimierz Gogłoza: Jeźdźcy infokalipsy

Published by:

Spór o powszechny dostęp do silnej kryptografii i konsekwencje jej uwolnienia

Według słynnej taksonomii B. Schneiera, istnieją tylko dwa rodzaje kryptografii: kryptografia, która uniemożliwi młodszej siostrze odczytanie naszego pliku i kryptografia, która uniemożliwi zapoznanie się z jego treścią agencjom wywiadowczym [1]. Przez wiele lat druga była wyłączną domeną dyplomatów, wojskowych i szpiegów [2]. W konfrontacji z takimi agencjami, jak amerykańska National Security Agency, brytyjska Communications Electronics Security Group, czy francuska Direction Générale de la Sécuritaté Extérievre, osoby prywatne pozbawione odpowiedniej wiedzy, doświadczenia i środków finansowych jeszcze do niedawna nie miały jakichkolwiek szans na zachowanie poufności swych danych [3]. Dzięki wartym setki milionów dolarów superkomputerom i umiejętnościom wybitnych kryptoanalityków, prywatne dane zwykłych obywateli pozostawały tajnymi przez maksymalnie kilka godzin od ich przechwycenia. Continue reading

Jacek Sierpiński

Jacek Sierpiński: Czy Polska jest państwem policyjnym?

Published by:

Michał Słysz, członek zarządu Investors TFI, postawił na swoim blogu pytanie: “Czy USA są państwem policyjnym?” . Analizując encyklopedyczne definicje państwa policyjnego (“państwo policyjne to państwo, w którym system prawny lub praktyka działania aparatu państwowego pozbawia obywatela ochrony przed organami bezpieczeństwa publicznego, które w sposób nie kontrolowany mogą stosować środki represji (…) państwo policyjne sprawuje ścisłą kontrolę nad społecznym, politycznym i ekonomicznym życiem swoich obywateli. Doświadczają oni ograniczeń w przemieszczaniu się, wyrażaniu politycznych i innych poglądów, które są przedmiotem monitorowania przez państwowe służby”) oraz rozmaite aspekty rzeczywistości społecznej (kontrola prywatności w formie podsłuchów, gromadzenia danych telekomunikacyjnych i internetowych oraz monitoringu ulic; kampania propagandowa mająca na celu stworzenie atmosfery zagrożenia islamskim terroryzmem; szykanowanie obrońców praw człowieka i grup antywojennych; ograniczanie wolności gospodarczej) w Stanach doszedł do wniosku, że “jeśli USA nie są jeszcze państwem policyjnym, to szybko zmierzają w tym kierunku”.
Continue reading

Wiktor Banaszewski

Wiktor Banaszewski: Sprawiedliwość, odwet i kara śmierci

Published by:

Abstrakcyjna wartość Sprawiedliwości używana jest przez ludzi od samych początków istnienia cywilizacji. Przez wieki była rozumiana na bardzo wiele sposobów: od babilońskiego prawa talionu, przez mozaistyczno-chrześcijańską szeroko pojętą „prawość i szlachetność”, do współczesnych koncepcji „sprawiedliwości społecznej”, a dany sposób postrzegania Sprawiedliwości zawsze stanowił fundamentalny czynnik ustrojów i relacji społecznych. Często ów termin kojarzony bywa z zemstą i z karą, zwłaszcza w kontekstach „wymierzania sprawiedliwości” i „czynienia zadość sprawiedliwości”. Jednak nie oddaje to w pełni istoty tej wartości. Czy można sformułować taką definicję Sprawiedliwości, którą każdy człowiek, uznający prawo samoposiadania, będzie w stanie zaakceptować, bez względu na swą wiarę (albo jej brak) i upodobania? Nie będę się zagłębiał w istotę Sprawiedliwości i nie będę próbował narzucić żadnego „jedynie słusznego” jej rozumienia, ale podam interpretację tej wartości, którą będę się posługiwał w niniejszym tekście. Można tautologicznie stwierdzić, że sprawiedliwe są te działania, które nie są niesprawiedliwe i z całą pewnością można też uznać, że niesprawiedliwe są takie czyny, które naruszają ludzkie prawa wynikające z samoposiadania (czyli niesprawiedliwa jest agresja [w rozumieniu libertariańskim]). Stąd mianem działań sprawiedliwych będę określał te, które nie naruszają niczyich praw, czyli niełamiące Prawa Naturalnego.
Continue reading

Bartłomiej Kozłowski

Bartłomiej Kozłowski: O karze śmierci w Polsce i gdzie indziej

Published by:

Rada Państwa nie skorzystała z prawa łaski. Wyrok zostanie wykonany”. Dźwięk słów prokuratora sprawił, że dwudziestodziewięcioletni Stanisław Cz*. dosłownie zamarł, sparaliżowany ze strachu. Spytany o to, jakie jest jego ostatnie życzenie, poprosił o zapalenie papierosa.

Kiedy pierwszy szok minął, Stanisław Cz. zaczął walczyć o życie. Więzienni „klawisze” musieli się z nim porządnie siłować, bowiem zdesperowany skazaniec nie tylko wył i bluźnił, ale szarpał się, kopał i gryzł. W starciu z kilkoma (a może nawet kilkunastoma) silnymi mężczyznami nie miał jednak żadnych szans. Tym bardziej, że ci ostatni skuli mu z tyłu ręce kajdankami i ciągnęli go niczym worek ziemniaków.
Continue reading

Jeremi Libera

Jeremi Libera „Homo Lenivus Artistus”

Published by:

Słowo “cenzura” zmienia swoje znaczenie wraz ze stopniem rozwydrzenia artystów. Gdy władza w tworzeniu sztuki przeszkadza, artyści czują się upokorzeni, zniewoleni i chyba właśnie dlatego powstają wtedy ważne dzieła. Kiedy tworzyć można właściwie wszystko, a państwo za jedno ze swoich podstawowych zadań uważa bycie mecenasem, cenzurą jest nawet odmówienie przezeń dofinansowania. Niegdyś narzekano na zbyt duże zainteresowanie ze strony władz, a teraz za zawodową porażkę uważa się brak akceptacji premiera (który, umówmy się, w kinie ostatnio był na “Panu Tadeuszu”, a za autora Mony Lisy może uznawać Rembrandta).
Continue reading