Ostatnie dyskusje:
  • Kel Thuz: Koncepcje organizacji resortów siłowych w państwie minimum
        (Komentarzy: 96)   Ostatni: smootnyclown w dniu 03/11/2010 23:03
  • Konrad Piwowarski: Libertariańska krytyka klasycznego liberalizmu
        (Komentarzy: 5)   Ostatni: LBM w dniu 03/11/2010 13:37
  • Łukasz Kowalski: Związek zawodowy samozatrudnionych właścicieli
        (Komentarzy: 14)   Ostatni: LBM w dniu 03/11/2010 02:46
  • więcej...

    Robert Murphy ”Kryzys, o którym nie słyszeliście: 1920-21” cz.2

    Po zakończeniu I wojny światowej amerykańscy urzędnicy znaleźli się w dość ponurej sytuacji. Wysokość długu federalnego poszła ostro w górę z powodu wydatków wojennych, a roczna stopa inflacji cen konsumpcyjnych skoczyła od zakończenia wojny znacznie powyżej 20 procent. Aby przywrócić równowagę fiskalną i rozsądne ceny, władze realizowały coś, co dziś szokuje nas jako niesamowicie “okrutna” polityka. W ciągu zaledwie jednego roku budżetowego (1920-1921), poziom wydatków federalnych został obniżony z 18,5 miliardów dolarów do 6,4 miliardów dolarów, czyli o 65 procent. Budżet cięto także przez kolejne dwa lata, tak że w roku budżetowym 1922 wyniósł on 3,3 miliarda dolarów.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Robert Murphy.
    Tagi:, , .
    Brak komentarzy »

    Ron Paul ,,Wojna w Afganistanie: Chodzi już tylko o to, by zachować twarz.”

    W ubiegłym tygodniu sporo czasu poświęcono dyskusji i debatom na temat przedłużającej się wojny w Afganistanie. Wojna, trwająca już niemal dwa razy dłużej od II Wojny Światowej, jest jednym z najdłuższych konfliktów zbrojnych, w który zaangażował się nasz kraj. Wraz z jej coraz większą eskalacją sytuacja w tym kraju ulega znacznemu pogorszeniu.

    Prowadzona obecnie dyskusja skupia się niemal wyłącznie na wielkości kontyngentu wojskowego, tj. na pytaniu o ilość dodatkowych żołnierzy, mających zostać wysłanych w rejon konfliktu. Rząd Stanów Zjednoczonych zatwierdził wysłanie do listopada br. kolejnych 21 tysięcy żołnierzy, w związku z czym liczebność stacjonujących w tym kraju amerykańskich oddziałów zwiększyć się ma do 68 tysięcy. Czy następne 40 tysięcy pomoże wykonać misję? A może powinniśmy podnieść liczbę żołnierzy o kolejne 100 tysięcy, albo o 500 tysięcy, co na pewno przeważyłoby szalę zwycięstwa na naszą stronę? W jaki sposób zostanie odbudowane poparcie opinii publicznej dla wojny, w momencie, w którym już 58% społeczeństwa opowiada się za wycofaniem wojsk?
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Ron Paul.
    Tagi:, .
    3 komentarzy »

    Jan Czekajewski: Amerykańska nomenklatura

    W marcu 2008 napisałem, jak mi się wydawało, hiobową przepowiednię, że Ameryce grozi katastrofa. Zatytułowałem ten esej „Katastrofa Nastąpi Pojutrze”. Nie spodziewałem się, że moja pochmurna przepowiednia się ziści, nie pojutrze ale już jutro. W miesiąc po oddaniu mego artykułu do druku. zwiastun katastrofy w postaci kryzysu finansowego ogarnął wszystkie kraje przemysłowe. Szczególnie dotknięte tym kryzysem zostały kraje, które bałwochwalczo wierzyły, że finansiści z Wall Street mają patentowaną receptę na rozwój i bogactwo.
    Dzisiaj do pisania skłonił mnie artykuł napisany przez Mr. Douglas A. McIntyre dostępny na Internecie pod adresem:
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Jan Czekajewski.
    Tagi:, .
    9 komentarzy »

    Ron Paul: Zmiany i Nadzieja

    Podczas gdy kolejny rok dobiega końca, na horyzoncie pojawią się pewne znaczące zmiany. Nie tylko zmiany związane z nową administracją, ale i ekonomiczne, polityczne oraz kulturowe.

    Wielu żywiło nadzieję, że zmiany te będą zwiastować wielkie, pozytywne kroki na drodze rozwoju naszego kraju, oraz że wkroczymy w nową erę, tak jak nam to obiecywano podczas kampanii wyborczej. Bardzo chciałbym aby była to prawda, jednakże wnioskując po niezmiennym jak dotąd toku wydarzeń nie byłbym zaskoczony, gdyby Ameryka pozostała na tym samym kursie chybionej polityki monetarnej i gospodarczej. Kurs ten pozostawał obranym przez kilka dekad i w rzeczywistości nowa administracja ma bardzo małe pole do manewrów, które mogłyby naprawić różne sprawy, jednocześnie nie powodując dalszego ich pogarszania. Oczekuję jednak, że będą próbować. Jedynymi prawdziwymi rozwiązaniami są te pozwalające rynkowi na upłynnienie długu i przeinwestowania. Rzeczywistość polityczna mówi jednak, że tak się nie stanie.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Ron Paul.
    Tagi:.
    2 komentarzy »

    Vladan Stamenković: NATO bombarduje Jugosławię

    10 lat temu pierwsze bomby od czasów II wojny światowej spadły na jeden z europejskich krajów

    Dwudziestego czwartego marca dziesięć lat temu Polska była świeżo przyjętym członkiem sojuszu, który wbrew swojej pięćdziesięcioletniej zimno-wojennej pokojowej (przynajmniej oficjalnie) roli decyzją Stanów Zjednoczonych i ich najbliższych sojuszników, przede wszystkim Wielkiej Brytanii, stał się agresorem.

    Rzecz jasna, środki masowego przekazu będące na usługach polityki starannie przygotowały grunt pod inaugurację widowiska pod dźwięcznym i zarazem ironicznym tytułem „Anioł Miłosierdzia”. Dla widzów z krajów europejskich (mam na myśli kontynent, a nie tylko wspólnotę mającą ww. przymiotnik w swej nazwie) tzw. interwencja humanitarna była tylko na wielką skalę i w okresie kilkunastu tygodni realizowanym pokazem sztucznych ogni. Jednak dla mieszkańców Serbii i częściowo Czarnogóry, tworzących wówczas Federalną Republikę Jugosławii były to bliskie spotkania ze śmiercią. Po 45 latach rządów komuny, w paszczy której ich zostawiono (podobnie jak Polaków) decyzją sojuszników z Jałty, jak i rządów postkomuny, Serbowie i ich kraj ponownie stali się celami rakiet i bomb zbierających żniwo śmierci i zniszczeń. Tym razem sprawcami była tzw. wspólnota międzynarodowa, a w rzeczywistości USA ze swoimi europejskimi sojusznikami z NATO.
    Przeczytaj całość »

    cynik9: O czym przeciwnicy standardu złota nie wiedzą

    a co nie przeszkadza im mówić głośno.

    Ze standardem złota jest jeden podstawowy problem – aby powiedzieć coś do sensu należy przynajmniej zdefiniować o jaki “standard złota” chodzi. Bez tego merytoryczna dyskusja za- lub przeciw jest utrudniona.

    Ostatni raz polski system monetarny coś wspólnego ze złotem miał trzy pokolenia wstecz. Młodszym pokoleniom umysły wyprały lata propagandy. Naprzód o pieniądzu jako złu koniecznym na drodze do komunizmu, potem o fiat money jako dobru objawionym. Zagubił się w tym wszystkim jedyny pieniądz coś warty – złoto. Z tego powodu zapewne trudno znaleźć jedną wypowiedź na temat standardu złota która nie byłaby powielaniem obiegowych stereotypów, często z emfatycznym zajęciem stanowiska “za” lub “przeciw”. Ale “za” lub “przeciw” konkretnie czemu?
    Przeczytaj całość »

    Zbigniew Jankowski “DEMOKRACJA – ucieczka z europejskiej cywilizacji”

    Jak wynika z badań antropologii kultury, każde hierarchicznie zorganizowane społeczeństwo tworzy mity, które umożliwiają ludziom gloryfikację swojej struktury społecznej i czczenie elity władzy. Zachodnia cywilizacja przemysłowa posiada w swej spuściźnie również szereg mitów, które warunkują jej istnienie. Jednym z największych i najbardziej wysławianych jest mit demokracji, która etymologicznie oznacza rządy ludu. Paradoksalnie jednak obywatele współczesnych społeczeństw przemysłowych są świadkami, dokonującego się poza ich kontrolą i bez ich akceptacji, tzw. „procesu globalizacji”, czyli budowy największej w historii totalitarnej struktury władzy, nazwanej przez samych jej twórców Rządem Świata. Bankier James Paul Warburg, doradca prezydenta Roosevelta, oświadczył dobitnie przed ponad pięćdziesięcioma laty, że „Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Świata stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia”.(1) James Paul Warburg był synem czołowego eksperta bankowości XX wieku, głównego architekta Systemu Rezerw Federalnych oraz założyciela Rady Stosunków Międzynarodowych, wpływowej antydemokratycznej organizacji politycznej, sponsorowanej najhojniej przez zagorzałych orędowników tworzenia globalnej machiny władzy, członków potężnej dynastii przemysłowo-finansowej the Rockefellers, zarządców systemu produkcji i dystrybucji najważniejszego surowca energetycznego, od którego zależy istnienie i prosperita współczesnej cywilizacji przemysłowej.
    Przeczytaj całość »

    cynik9 “Executive order 11110″

    czyli o innej demokratycznej grandzie sprzed 45 lat

    Rok 2008 obfituje w okrągłe rocznice wydarzeń ważnych, fundamentalnych dla zrozumienia tego co dzieje się obecnie. Tym bardziej jest dziwne że w bezmózgowych mediach nie ma o nich dosłownie żadnej wzmianki. Czy to możliwe aby społeczeństwa miały już tak wyprane mózgi fasadą demokracją i sloganami o wolności że nikt już nie myśli? że nikt nic nie stara się dociec zadając przynajmniej pytania? Żaden dziennikarz nie dochodzi prawdy?

    Na początku kwietnia zwróciliśmy uwagę na 75 rocznicę konfiskaty złota Amerykanów przez Roosevelta, w drodze słynnego rozkazu wykonawczego 6102 (executive order 6102).

    Rozkazy wykonawcze w USA to nie przelewki. Wykorzystują one w pełni przywileje prezydenckie. Kierowane są do agencji i departamentów rządowych, albo obwieszczane w sytuacji zagrożenia, kiedy nie ma czasu na uchwały parlamentu. Albo na przykład gdyby kongres patałętając się pod nogami jedynie przeszkadzał w sprawowaniu faktycznej władzy.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: cynik9.
    Tagi:, , , .
    5 komentarzy »

    Zbigniew Jankowski “HEROINA à la Newsweek – moda marynarzy i artystów”

    „Problemem społecznym w naszej cywilizacji narkotyki stały się dopiero w XX wieku, a mówiąc dokładniej – po I wojnie światowej” – ogłosił kiedyś z beztroską ignorancją w artykule „Stulecie narkotyków” Marek Karpiński na łamach magazynu Newsweek, głównego promotora politycznego dyletanctwa w Polsce. „Problem społeczny”, czyli – jak pisze – „modę” na narkotyki zawdzięczamy rzekomo marynarzom i artystom. Wielkie zło, jak powinniśmy rozumieć, przybyło do naszej cnotliwej kultury z dalekich Chin. (1)

    Mało rzeczy wiąże się ściślej z historią polityczną kapitalizmu niż kultura mafijna i handel narkotykami. Organizowane przez korporacje bale w stylu „Chicago lat 20.” są tylko epizodycznym wspomnieniem wielkiej tradycji. Nie wzbudzają na pewno kontrowersji, choć temat, trzeba przyznać, pozostaje w tym samym stopniu delikatny co tajemniczy.
    Przeczytaj całość »

    Zbigniew Jankowski “11 września i teoria spiskowa neoracjonalistów”

    Oto chwila, która wystawia na próbę ludzkie sumienia

    Thomas Paine, 1776 r.

    W połowie kwietnia 2008 r. portal internetowy „Racjonalista” opublikował artykuł pt. „Pseudonauka ruchu 9/11 Truth”.(1) Zaprezentowany materiał stanowi przerażające świadectwo kondycji umysłowej, w jakiej egzystuje ogromna część inteligencji współczesnych społeczeństw przemysłowych. Poniżenie zniewolonego umysłu, będące bezpośrednim skutkiem działania nasilonej, długotrwałej i nieustannej indoktrynacji, jakiej poddani są odbiorcy treści, wytwarzanych przez nowoczesne ośrodki kontroli opinii publicznej, charakteryzuje brak umiejętności formułowania opinii własnych i nieustanna potrzeba odwoływania się do autorytetów. Jest też najsmutniejszą chyba cechą naszej nibydemokracji, w której obywatele, traktowani jak ogłupiały motłoch, nie mają prawa posiadać ani publicznie artykułować niezależnych opinii bez konieczności odpierania agresywnych ataków ze strony ludzi zaangażowanych w obronę nietykalnych symboli hierarchii zachodniej cywilizacji. Artykuł zamieszczony w „Racjonaliście” jest klarowną ekspozycją tej tendencji i jednocześnie spektakularnym aktem zerwania więzi z tradycją kartezjańskiej logiki, w myśl której nie jest możliwe wykazanie fałszywości tezy poprzez zademonstrowanie argumentu, że teza popierana jest przez osobę, która prezentuje fałszywe opinie na tematy odmienne. Świat nie dzieli się, jak sugeruje redakcja „Racjonalisty”, na ludzi posiadających opinie poprawne oraz na ludzi posiadających opinie fałszywe na wszystkie tematy rzeczywistości. To powinno być jasne. Powinno też być już jasne, że racjonalizm tworzony był w duchu nieustannej krytyki i weryfikacji opinii wygłaszanych przez autorytety, reprezentujące interesy rządzących. I nie bezpodstawnie, gdyż „nie powinno się ufać ludziom posiadającym władzę”, jak stwierdził kiedyś współtwórca Stanów Zjednoczonych James Madison. Taki jest rodowód i znaczenie słowa sceptycyzm, które dumnie zdobi winietę portalu ale najwyraźniej nie umysły reprezentantów polskiego neoracjonalizmu.
    Przeczytaj całość »

    Ron Paul “Podwójny problem opodatkowywania”

    W tym tygodniu podatki zaprzątały umysły wielu Amerykanów, którzy śpieszyli się aby do 15-ego kwietnia wypełnić swoje zeznania podatkowe. Polityka podatkowa w tym kraju krzywdzi podatników po dwakroć – wtedy, kiedy płacą podatki i wtedy, kiedy rząd wydatkuje te pieniądze. Amerykanie mają już dość finansowych obciążeń i niekończących się druków do wypełnienia. Dodając oliwy do ognia, rząd po zebraniu tych pieniędzy wyrządza bardzo dotkliwe szkody gospodarce.

    Brzemię podporządkowania się podatkom jest ogromne. Od ich poczęcia w 1913 roku, prawo podatkowe z 400 stron rozrosło się do ponad 67 000 stron. “Fundacja Podatkowa” szacuje, że około 265 miliardów dolarów i 6 miliardów godzin jest poświęcanych w celu jedynie zapewnienia przestrzegania przepisów podatkowych. Ten wydatek stanowi około 22 centy z każdego dolara jakie IRS zbiera. Wyobraźmy sobie jakim dobrodziejstwem dla ekonomii byłoby przekazanie tych pieniędzy i czasu na rozwój naszych biznesów i tworzenie miejsc pracy!
    Przeczytaj całość »

    Jan M. Fijor ”Dolar po złotówce?”

    Jeśli amerykański Bank Rezerwy Federalnej nadal będzie uzdrawiać gospodarkę, tak jak to czynił dotąd, to już wkrótce można się spodziewać w Polsce dolara po złotówce i kolejek Amerykanów przed polskimi konsulatami, starających się o wizy pracownicze Wbrew pozorom nie jest to przesadne czarnowidztwo.
    Przeczytaj całość »

    Opublikowano w: Jan M. Fijor.
    Tagi:, .
    9 komentarzy »

    cynik9: “Executive order 6102″

    czyli o demokratycznym bezprawiu sprzed 75 lat
    Równo 75 lat temu, 5 kwietnia 1933, prezydent kraju szczycącego się tradycjami wolności i prawa wydał dekret konfiskujacy złoto w prywatnym posiadaniu swoich podmiotów. Był nim słynny dekret (executive order) numer 6102. Ci którzy zgodnie z konstytucyjnym wymogiem od początków republiki używali złota i w nim widzieli rekojmię stabilności i bezpieczeństwa zostali w bezceremonialny sposób obrabowani przez swój własny rząd. Rzad który demokratycznie wybrali cztery miesiące wcześniej.

    All persons are hereby required to deliver on or before May 1, 1933, to a Federal Reserve Bank or a branch or agency thereof or to any member bank of the Federal Reserve System all gold coin, gold bullion and gold certificates now owned by them.” - [wymaga się aby wszystkie osoby dostarczyły do dnia 1 maja 1933 lub wcześniej do rezerwy federalnej, jej biura lub agencji albo do dowolnego banku systemu rezerwy federalnej wszytkie złote monety, złoty bulion i certyfikaty złota obecnie w ich posiadaniu.]

    grzmiał executive order 6102 Roosevelta.
    Przeczytaj całość »

    Ludwik R. Papaj ”Ameryka za kratami”

    Stany zjednoczone mają więcej więźniów niż czterokrotnie ludniejsze „komunistyczne” Chiny. Co ciekawe w najbardziej demokratycznym kraju na globie za kratkami przebywa obecnie co setny dorosły obywatel. Rozrost więziennictwa jest skutkiem realizacji teorii „zbitych szyb” politologa Jamesa Q. Wilsona czytamy w weekendowej Wyborczej.

    Zgodnie z teorią „zbitych szyb” Wilsona aby zmniejszyć przestępczość trzeba reagować i ostro karać sprawców nawet najmniejszych wykroczeń jak publiczne pijaństwo, handel narkotykami, nielegalne graffiti. Ekskandydat na prezydenta USA Rudy Giuliani zawdzięcza swą popularność skutecznej walce z przestępczością w Nowym Jorku. Jako burmistrz miasta wprowadził on teorię „zbitych szyb” w praktykę – wzmacniając policję i wydając walkę drobnej przestępczości na długo odsunął od miasta etykietkę kryminogennego. Nowy sposób walki z kryminałem osiągnął sukces i stawał się coraz popularniejszy w związku z czym coraz częściej kopiowano go. Jednak oprócz nagłaśnianych sukcesów i żonglerki liczbami system ten miał (i nadal ma) jeszcze drugie dno. Związane jest ono z tym wszystkim, co konieczne, aby system wprowadzić i utrzymywać – czyli z nadaniem większych praw policji, zwiększeniem ilości policjantów i budżetu policji. No i z utrzymywaniem więzień…
    Przeczytaj całość »

    Stanisław Górka “Kolej na kolej!”

    Ekolodzy mogą być zadowoleni i święcić symboliczny sukces w swej kampanii lobbingu na rzecz interwencjonizmu i protekcjonizmu państwowego w transporcie. 15 kwietnia uruchomiono pierwszą linię kolejową… w kosmosie! Tak, to nie pomyłka. Kolej, podobnie jak i na Ziemi, pojawia się w kosmosie wcześniej niż samochody. W ten sposób udowodniono wyższość kolei nad samochodami i to wyższość nie byle jaką, bo o około 354 kilometry.

    Z drugiej jednak strony libertarianie i inni przeciwnicy aktywnego państwa mają również powody do zadowolenia. Otóż zdarzenie to po raz kolejny wykazało, że kolej w ogóle i budowa nowych linii kolejowych w dzisiejszych czasach nie może się obyć bez kolosalnych dotacji z budżetu państwa. Otóż nowa, kosmiczna linia kolejowa na zawrotnej wysokości jest zarazem linią o w pełni kosmicznej, zawrotnej cenie. Wybudowany dotychczas odcinek mierzy 44 stopy (13,4 m). Sam pojazd szynowy (The International Space Station’s Mobile Transporter) kosztował 190 mln USD. USA w ogóle najdynamiczniej od czasów Lincolna (lata 60 XIX w.) zwiększa wydatki budżetowe i planowana jest budowa jeszcze ponad 95 metrów – całość rozbudowana do 109 m (356 stóp) będzie kosztowała ok. 800 mln dolarów USA. Tak, tak, to nie chochlik drukarski – sto dziewięć metrów za osiemset milionów dolarów! A my tu w Polsce z Millerem i Belką i naszymi problemami. Prędkości uzyskiwane na nowej kolei w pełni potwierdzają nie tylko libertariańską krytykę kolei, ale i np. antypatie Korwin-Mikkego i jego umiłowanie samochodów. Kosmiczna kolej działa z prędkością bynajmniej nie kosmiczną – maksymalnie jeden cal (2,54 cm) na sekundę, to jest niecałe 92 metry na godzinę! Nie podano średniej prędkości, jednak podano, że pierwsza podróż długości 5 metrów (17 stóp) trwała pół godziny, zaś w trakcie drugiej, długości 22 metrów osiągnięto już prędkość jednego cala na sekundę.
    Przeczytaj całość »