Ostatnie dyskusje:
  • Jakub Bożydar Wiśniewski: Dwadzieścia jeden powodów, dla których etatyzm jest radykalną i radykalnie niespójną teorią.
        (Komentarzy: 20)   Ostatni: Dobrze Urodzony w dniu 09/02/2010 22:26
  • Katarzyna Wozinska: Libertarianizm – konsekwentnie za życiem
        (Komentarzy: 64)   Ostatni: ConrPL w dniu 09/02/2010 20:26
  • Zbigniew Jankowski: Przemysł albo życie – dylemat człowieka Zachodu
        (Komentarzy: 12)   Ostatni: everone w dniu 08/26/2010 23:14
  • więcej...

    Maciej Dudek: OdSiebie.com: „przyjmowali nielegalne oprogramowanie” – klucz do sprawy

    Opadły już nieco emocje związane z zatrzymaniem właścicieli serwisu OdSiebie.com, można zatem pokusić się o pewne analizy.

    W momencie pojawienia się informacji o zatrzymaniu dominowały opinie o jego niezasadności, obecnie zdaje się przeważać teza, że zatrzymanie zgodne jest z obowiązującym prawem.

    O ile pierwsza reakcja była przedwczesna, o tyle aktualne opinie są, według mnie, niezasadne.

    Domorośli oskarżyciele podnoszą argumenty, że skoro – jak twierdzi policja – zatrzymani “wiedzieli”, że przechowywane przez użytkowników na serwerach OdSiebie.com to kopie “pirackie” i “nie usuwali” tych danych, pomimo, że byli o nich “informowani” to ich postępowanie jest naganne, zastosowanie środków karnych jest “uzasadnione”, sami sobie winni itd.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Ernesto: Jak piraci wstrząsnęli europejską polityką

    Z 7.1 procenta głosów Szwedzka Partia Piratów zszokowała swoich krytyków zdobywając fotel w Europarlamencie. Piraci otrzymali więcej głosów od ludzi przed trzydziestką niż jakakolwiek inna partia we wczorajszych wyborach do Europarlamentu. Zostało to uczczone kuflami rumu i mnóstwem pirackich szant.

    Późnym niedzielnym wieczorem szwedzki premier Fryderyk Reinfeldt pogratulował Partii Piratów bezprecedensowego zwycięstwa w wyborach do Europarlamentu.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:
    Opublikowano w: Ernesto.
    Brak komentarzy »

    xiazeluka: Niech żyją ściągacze!

    Oczywiście – nie te w skarpetkach czy rękawach swetrów. Chodzi o ludzi ściągających z Internetu pliki muzyczne, filmowe, książkowe i wszelkie inne. W kręgach medialno-zaiksowo-totalniackich nazywa się ich obowiązkowo „piratami” vel „złodziejami”. Ponoć „okradają” z forsy i „własności intelektualnej” biednych artystów i innych twórców, wpędzając ich w skrajną nędzę.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:
    Opublikowano w: xiazeluka.
    71 komentarzy »

    Patryk Bąkowski: Internet wyregulować

    Nie za bardzo się znam na prawie. Nie za bardzo kumam co to jest pakiet telekomunikacyjny.
    Niby wiedzą to ludzie z Blackout Europe. Jakoś jednak mimo wszystko nie do końca rozumiem.
    Trochę bardziej zna się Olgierd. A jeszcze bardziej trochę zna się Vagla. I im zostawiam to znawstwo.

    U Vagli znalazłem linka do rozmowy jaka Igor Janke odbył z Vaglą i euro(p)osłem Czarneckim. No i porozmawiali sobie Panowie o prawie i takich tam. Jak napisałem pomińmy “prawo” bo to jest kosmos dla masochistów.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Wiktor Wojtylak: „Własność intelektualna to kradzież” – czy aby na pewno?

    Niniejszy artykuł w pierwotnym założeniu miał być komentarzem do pracy Krzysztofa Śledzińskiego „ to kradzież”1; jednak w miarę powstawania przybrał dość znaczne rozmiary i swobodnie może być czytany oddzielnie. Znaczna część prezentowanych spostrzeżeń nie odnosi się do wymienionego tekstu. Niemniej, warto się z nim zapoznać, ponieważ w dobrym, monograficznym ujęciu prezentuje argumenty przeciwników własności intelektualnej. Przedstawimy argumenty opozycyjne. Wśród nich utylitarne, zarówno pozytywne, wskazujące na możliwości jej uzasadnienia, jak i negatywne, mające na celu osłabienie zarzutów. Dalej omówimy pokrótce argumenty deontologiczne. Co może być interesujące, prezentowana argumentacja, podobnie jak w odnośnym tekście, opiera się na fundamentach wolnościowych. Będziemy starali się pokazać, że całościowe odrzucenie własności intelektualnej wcale nie jest oczywiste.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Krzysztof Śledziński „Własność intelektualna to kradzież”

    The cry for copyright is the cry of men who are not satisfied with being paid for their work once, but insist upon being paid twice, thrice, and a dozen times over

    George Bernard Shaw 
     

    Początek XXI wieku można bez przesady nazwać okresem upadku idei prawa autorskiego czy, ogólniej, własności intelektualnej. Pomimo wysiłków zarówno artystów, jak i firm fonograficznych coraz więcej ludzi odrzuca i świadomie ignoruje przepisy ustanowione przez władze państwowe (w Polsce– art. 23 i 24 Kodeksu Cywilnego oraz Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r., publikator: Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2000, nr 80, poz. 904) oraz tzw. „moralność”, to jest prawo każdego człowieka do owoców swojej pracy i wytworu jego intelektu. Wydaje się, że przynajmniej w tej kwestii, władza traci legitymizację; wiara, że władzy per se posłuch się należy1, zawsze i wszędzie, odchodzi do lamusa. Pytanie: „czy to nie oczywiste?” wydaje się źle postawione. Wszak czy nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego, iż ludzie przestrzegają prawa? Prawo w rozumieniu pozytywistycznym2, jakby nie spojrzeć, immanentna cecha państwa, jest również jego najskuteczniejszym środkiem sprawowania władzy, a także stosowania przymusu, co stanowi o szczególnej pozycji państwa w społeczeństwie. Utrata mocy obowiązującej przez normę prawną drogą desuetudo, to jest odwyknienia, w pewien sposób podważa autorytet władzy i jest czymś, czego boi się ona najbardziej. Stąd dążenia państwa do najbardziej restrykcyjnej egzekucji obowiązujących przepisów dotyczących prawa autorskiego. Opuszczenie dotychczas zajmowanych pozycji będzie przyznaniem się do klęski i poczytane może zostać za oznakę słabości. Czy jednak nie mamy do czynienia z faktem dokonanym? Czy już teraz „prawo autorskie” nie jest martwą literą prawa i czy zmaganie państwa z powszechnym jego łamaniem nie jest walką skazaną na niepowodzenie? Celem tej pracy jest zbadanie istoty prawa autorskiego, przedstawienie jego ekonomicznych efektów i moralnego uzasadnienia. Samuel Edward Konkin napisał: „As far as I`m concerned, the word should be copywrong3. Postaram się poprzeć to stanowisko, dobierając argumenty zarówno deontologiczne, jak i konsekwencjalistyczne.

    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Krzysztof Pochmara ”Internet kontrolowany”

    Aster wpadł na pomysł, że uratuje świat przed piractwem. Wysyła do swoich klientów nowe regulaminy, które zapowiadają inwigilację, ograniczenia dostępu do Sieci i zrywanie umów z niepokornymi.

    Najbardziej oburzający w całej aferze z tym (miernym, swoją drogą) operatorem, jest fakt, że aby karać swoich abonentów za sposób, w jaki korzystają z łącza, trzeba przecież owo korzystanie z łącza kontrolować!
    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Michał Wolski: Mecenat państwa czy wolna dystrybucja?

    Dość często można usłyszeć głosy fachowców, że brakuje pieniędzy na kulturę, że ludzie nie chcą oglądać ambitnych filmów, czytać książek, że artyści mają problemy z dystrybucją swoich dokonań. Po raz kolejny można usłyszeć i przeczytać wypowiedzi o tym, że państwo za mało pieniędzy łoży na kwestie dotyczące szeroko rozumianej kultury. Warto jednak zadać pytanie, czy państwo w ogóle powinno się zajmować tą kwestią (to pytanie pierwsze) i czy prawdą jest to, że artyści mają problem z dotarciem do odbiorców (to pytanie drugie).
    Przeczytaj całość »

    Tagi:
    Opublikowano w: Michał Wolski.
    1 komentarz »

    Cory Doctorow „Rozdając za darmo”

    Rozpowszechniałem moje książki za darmo od momentu publikacji mojej pierwszej powieści – i w dodatku sporo na tym zarobiłem.

    Gdy w styczniu 2003 r. Tor Books wydało moją pierwszą powieść, Down and Out in the Magic Kingdom, umieściłem jej elektroniczną wersję w internecie na licencji Creative Commons, co zachęciło czytelników do kopiowania książki na szeroką skalę. W ciągu dnia tekst plik z powieścią pobrano 30.000 razy (a ci, którzy to zrobili, mogli dalej ją kopiować). Po trzech latach i sześciu dodrukach książkę ściągnięto z mojej strony 700.000 razy. Nie jestem w stanie zliczyć, na ile języków ją przetłumaczono; kluczowe idee powieści wykorzystano przy tworzeniu oprogramowania, a w sieci konkurują ze sobą dwie adaptacje dźwiękowe autorstwa fanów.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:
    Opublikowano w: Cory Doctorow.
    2 komentarzy »

    Igor Belczewski: Infoanarchizm to marksizm?

    Takim sformułowaniem raczył określić go p. Andrzej Pilipiuk. Nie chcę zbytnio rozpisywać się na temat pojęcia „własności” intelektualnej. Jeżeli kogoś interesuje ten temat proszę poszukać tekstu p. Mateusza Machaja z „Opcji na Prawo”, dotyczącego właśnie o „własności” intelektualnej. Jest to czysto logiczny wywód, więc emocje można odłożyć na bok.

    Wracając do p. Pilipiuka i „infomarksizmu”, przyznam szczerze, że zdumiało mnie to porównanie, zwłaszcza z klawiatury tak dobrego i rzeczowego pisarza. Początkowo może wydawać się ono prawdziwe: przecież w infoanarchizmie każda, dajmy na to, książka zostaje niejako „uwspólniona” tak jak w marksizmie „uwspólniane” były wszystkie środki do i efekty pracy.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Jacek Sierpiński “Własność a kradzież”

    Przyjmę następującą definicję kradzieży: jest to zabranie komuś czegoś pod przymusem lub bez jego zgody. Definicja ta pomija problem, czy zabieranie należy się temu komu się zabiera i w ogóle komu się należy. Myślę, że jest ona uprawniona, bo można całkiem sensownie mówić, że ktoś coś ukradł zaznaczając jednocześnie, że ukradł to bynajmniej nie prawowitemu właścicielowi (”zagrabił zagrabione” itp.). Tak więc pozwala ona każdemu określić, co jest kradzieżą bez odwoływania się do jego rozumienia prawowitości posiadania i sprawiedliwości. Wynika stąd wniosek, że jeżeli coś nie jest wg niej kradzieżą, to nie jest kradzieżą z żadnego punktu widzenia, bez względu na to, jakie kryteria prawowitości posiadania i sprawiedliwości się przyjmie.
    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Daniel Koć: „“W obronie wolności” — odyseja hakerska”

    Richard Stallman to postać niezwykła i pełna kontrastów: samotnik, którego idea zmienia cały przemysł informatyczny.

    Pierwotnie miała to być recenzja książki “W obronie wolności” Sama Williamsa, ale objaśnienia, o czym właściwie jest ta książka, zupełnie rozsadziły formę recenzji.

    Charakterystyczna broda, długie włosy, spokojny i pewny głos, przenikliwe oczy… To Richard Stallman, znany też od swoich inicjałów jako RMS – jeden ze współczesnych wizjonerów, który odcisnął swoje piętno na kształcie informatyki. Jego dzieło już dziś wpływa na naszą rzeczywistość, ale nie mam wątpliwości, że ten wpływ będzie dostatecznie widoczny dopiero za jakiś czas, tym bardziej, że nie powiedział jeszcze swojego ostatniego słowa.

    Aby objaśnić na czym polega ten wpływ, trzeba się cofnąć o ponad 30 lat i prześledzić drogę rozwoju kultury informatycznej aż do chwili obecnej. Gotowi do długiej podróży?…
    Przeczytaj całość »

    Tagi:
    Opublikowano w: Daniel Koć.
    8 komentarzy »

    Jacek Sierpiński „Patenty na oprogramowanie powrócą?”

    Czy ktoś pamięta jeszcze burzę związaną z próbą uchwalenia dyrektywy Unii Europejskiej legalizującej patenty na oprogramowanie? Po ciężkich bojach (m. in. próbowano tę dyrektywę zatwierdzać na posiedzeniach Rady UE do spraw… Rolnictwa i Rybołówstwa, na wniosek przedstawiciela Polski było to dwukrotnie zdejmowane z porządku obrad) projekt ten został ostatecznie odrzucony 6 lipca 2005 r. przez Parlament Europejski. Dla przypomnienia: gdyby dyrektywa ta weszła w życie, otworzyłoby to drogę do patentowania w Polsce i wszystkich innych krajach UE programów komputerowych (nie mylić z prawami autorskimi do tych programów!) oraz logiki biznesowej i programistycznej – w tym do egzekwowania zarejestrowanych w Europejskim Urzędzie Patentowym patentów takich, jak sprzedaż przez internet (sklep internetowy), sprzedaż przy pomocy telefonu komórkowego, “koszyk” w sklepie internetowym, płacenie w takim sklepie kartą kredytową, dystrybucja danych wideo przez WWW, czy takie drobiazgi jak “zakładki” na stronie internetowej lub okienko, w którym można obejrzeć obrazek w powiększeniu…

    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Patryk Bąkowski „Wysoki Sądzie”

    Wysoki Sądzie,
    na fali ostatnich częstych zatrzymań tych groźnych przestępców jakimi są złodziej własności intelektualnej, chciałby zwrócić uwagę Wysokiego Sądu na dość ważny fakt nie wywiązania się Policji i Prokuratury z swoich obowiązków. Z żalem stwierdzam iż oba organy egzekwowania prawa w naszym kraju, mam nadzieje iż po prostu z powodu zwykłej nieświadomości, nie wywiązały się z swoich ustawowych obowiązków, i nie zabezpieczyły najważniejszego z dowodów wcześniej wspomnianych przestępstw. Wysoki Sądzie z całym szacunkiem, ale jeżeli mamy żyć w państwie prawa, nie możemy pomijać w wypadku tak ważnych spraw, będących tak istotnym elementem naszego ładu cywilizacyjnego i kulturowego, tak podstawowych dowodów rzeczowych. Policja wraz z prokuraturą zbierając dowody, co się bardzo chwali, zabezpiecza komputery osób które dopuściły się ataku na własność intelektualną. Pragnę jednak zauważyć iż główne narzędzie zbrodni nadal pozostaje niezabezpieczone.

    Przeczytaj całość »

    Tagi:

    Krzysztof Jurewicz „Wolne oprogramowanie”

    Większość użytkowników komputerów korzysta z oprogramowania prawnie zastrzeżonego, nawet nie zastanawiając się nad zasadnością takiej formy licencjonowania. Warto wiedzieć, że istnieje dla niego alternatywa.

    Przeczytaj całość »

    Tagi: