Ostatnie dyskusje:
  • Tomasz Aleksandrowicz: Heroiczny bój o wolność i dobrobyt ciemiężonych dzieci
        (Komentarzy: 118)   Ostatni: Ciconia Ciconia Ciconia Ciconia w dniu 03/22/2010 01:55
  • Jakub Wozinski: Z czego żyje libertarianin
        (Komentarzy: 352)   Ostatni: qatryk w dniu 03/22/2010 00:53
  • Zasady komentowania
        (Komentarzy: 22)   Ostatni: Ciconia Ciconia Ciconia Ciconia w dniu 03/20/2010 23:33
  • więcej...

    Olgierd Sroczyński: Ratowanie świata przed faszystami – komentarz

    Po dwóch tekstach na temat znęcania się współczesnego systemu politycznego nad Obozem Narodowo-Radykalnym, a ściślej po dyskusji jaka się na ich temat wywiązała na portalu Liberalis, którego redakcja zdecydowała się je opublikować, konieczny jest komentarz wyjaśniający dlaczegóż to taki a nie inny temat został przez autora wybrany i cóż takiego autor miał na myśli.
    Przeczytaj całość »

    Olgierd Sroczyński: Świat uratowany przed faszystami – part two

    Jakoś w codziennym zabieganiu ominęła mnie informacja o odwołaniu debaty o ONR na Uniwersytecie Gdańskim, ale raczej nic straconego. Nie ma w niej niczego specjalnie zaskakującego, a poza tym blog ten wcale nie służy podawaniu gorących newsów tylko wyzłośliwianiu się na rzeczywistość w chwilach znudzenia.

    Wyborcza popisała się (jak zwykle) profesjonalizmem, zamieszczając jako ilustrację do artykułu o ONR zdjęcie dwóch najbardziej znanych – i to z imienia i nazwiska – członków Falangi, acz nie będziemy się do tego czepiać, gdyż trudno wymagać od raczej ciężko orientującego się nawet w meandrach kpiny i ironii red. Sandeckiego posiadania tak skomplikowanych umiejętności jak odczytywanie napisów ze zdjęć. IAczkolwiek wiadomo za co mu w GW płacą – pod piórem red. Sandeckiego, podane jego wiele pozostawiającym do życzenia stylem informacje nadają się jeszcze bardziej do indoktrynowania ludu na najbardziej prawdziwe wyznanie wiary, niż to zwykle w wyborczej bywa. “Aktywiści ONR noszą ogolone głowy, wojskowe buty i uniformy i chętnie pozdrawiają się hitlerowskim gestem wyciągniętej ręki” – groza! Przeczytaj całość »

    Wywiad z przedstawicielem Blackout Europe Polska

    Przede wszystkim na początek chciałbym wiedzieć na czym konkretnie polega pakiet telekomunikacyjny? Co zawiera? Od kiedy toczą się nad nim prace i jaka jest jego historia? Czy pakiet dotyczy czegoś więcej niż tylko “podziału” internetu?

    Pakiet Telekomunikacyjny to nie tylko internet, to cała komunikacja w Europie. Numery alarmowe, częstotliwości telewizyjne, dywidenda cyfrowa etc. Jest tego trochę. Pakiet w obecnej formie powstaje od 2002 roku, wcześniej ok. lat 70 stworzono coś co rzekomo działa do dziś, ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Co do internetu – pakietowanie internetu to nic innego jak ustalanie przez ISP jakie strony możemy oglądać.
    Przeczytaj całość »

    Hans Hermann Hoppe “Moja walka z policją myśli”

    Czytelnicy tej strony wiedzą zapewne o moim, dosyć dobrze na niej opisanym i relacjonowanym przez większe media mainstreamu, sporze z uniwersytetem. Teraz, gdy większość działań wojennych mamy za sobą (by użyć wyrażenia zastosowanego przez George’a W. Busha w odniesieniu do Iraku… dwa lata temu), mam nieco czasu na refleksję na temat tego, co się stało, dlaczego oraz czy i w jakim stopniu zareagowałem właściwie.

    Przeczytaj całość »

    Krzysztof “Critto” Sobolewski “Zero tolerancji dla cenzury”

    często zadawane pytania (czp/faq)

    Q. Co oznacza ‘zero tolerancji dla cenzury’ ?

    Oznacza to, iż nie toleruję i nie aprobuję cenzury ani w ułamku procenta. Uważam ją za najgorsze zło i przemoc wymierzoną przeciw słowom. Popieram wszelkie kampanie dążące do jej likwidacji.

    Q. Pisząc ‘cenzura’, co konkretnie masz na myśli ?

    Wszelkie metody tłumienia wolności wypowiedzi – cenzurę prewencyjną, sądowy zakaz publikacji, pozywanie do sądu za określone wypowiedzi, i wszelkie inne metody kneblowania opinii i innych wyrażeń, oraz koncesjonowanie prasy, radia, telewizji, telekomunikacji, filmu i innych środków przekazu.

    Przeczytaj całość »

    Bartłomiej Kozłowski “Czy można poważnie twierdzić, że palenie flagi nie jest wypowiedzią?”

    Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych kilkakrotnie zajmował się kwestią tego, czy palenie flagi narodowej i inne formy znieważania tego niezwykle szanowanego przez olbrzymią większość Amerykanów symbolu są formą ekspresji chronioną przez Pierwszą Poprawkę do Konstytucji – czy też są to zachowania, które władze – zarówno stanowe, jak i federalne – mogą zasadnie traktować jako przestępstwo.

    Najbardziej chyba znaną decyzją w kwestii konstytucyjności karania za zbezczeszczenie flagi był wyrok w sprawie Texas v. Johnson z 21 czerwca 1989 r., w którym Sąd Najwyższy USA uznał, że skazanie działacza Rewolucyjnej Partii Komunistycznej Gregory Lee Johnsona na rok więzienia za spalenie flagi amerykańskiej podczas demonstracji ulicznej towarzyszącej konwencji Partii Republikańskiej w 1984 r. w Dallas naruszyło jego prawo do swobody wypowiedzi, gwarantowane przez I i XIV Poprawkę do Konstytucji. Było to swego czasu bardzo głośne orzeczenie, które mocno podzieliło opinię publiczną – i sam Sąd Najwyższy, który podtrzymał wyrok stanowego Sądu Apelacyjnego – uznający skazanie Johnsona za sprzeczne z I Poprawką – przewagą zaledwie jednego głosu.
    Przeczytaj całość »

    Bartłomiej Kozłowski: “Larry Flynt versus Jerry Falwell – jak to było, o co poszło”

    Wyobraź sobie, czytelniku, następującą sytuację: wstajesz rano, idziesz do sklepu, kupujesz swoje ulubione pismo i… czytasz w nim, że uprawiałeś po pijanemu seks z własną matką, i to w miejscu do którego – jak to się zwykło mówić – nawet król chodzi piechotą. Prawda, że byś się czymś takim – delikatnie mówiąc – zdenerwował, nawet gdyby cała ta historyjka opatrzona była komentarzem, że jest to tylko żart i nie należy jej traktować poważnie? Zdenerwowałbyś się zapewne jeszcze bardziej, gdyby coś takiego pojawiło się w piśmie, którego nie bierzesz do ręki, a o całej sprawie dowiedziałbyś się od kogoś innego

    W takiej sytuacji znalazł się niejaki Jerry Falwell – pastor amerykańskiego Kościoła Baptystów, znany teleewangelista i przywódca bardzo wpływowego w swoim czasie konserwatywnego ruchu politycznego „Moralna Większość” – kiedy dowiedział się, że na wewnętrznej stronie okładki pornograficznego magazynu „Hustler” z listopada 1983 r. znajduje się takiej właśnie treści parodia popularnej wówczas reklamy alkoholowego napoju „Campari”. Parodia ta, zatytułowana „Jerry Falwell opowiada o swoim pierwszym razie” wzorowana była na oryginalnych reklamach „Campari”, w których różne znane osoby opowiadały o swoim „pierwszym razie” – przy czym, jak okazywało się zawsze na końcu każdego z wywiadów, chodziło o „pierwszy raz” kiedy osoby te piły wspomniany trunek. Na dole strony, na której umieszczona była ta parodia, znajdował się wydrukowany drobną czcionką napis: „parodia reklamy – nie brać poważnie”.
    Przeczytaj całość »

    Bartłomiej Kozłowski “Propagowanie zachowań pedofilskich – niepotrzebne i niebezpieczne (dla wolności słowa) przestępstwo”

    Żadna grupa osób – z wyjątkiem może morderców i terrorystów (tych drugich, jak wiadomo, znaleźć jest w Polsce raczej trudno) – nie jest tak powszechnie znienawidzona, jak pedofile. Dlatego też z marginalnym i odosobnionym zapewne sprzeciwem spotkają się pomysły wprowadzenia do kodeksu karnego przepisów karzących grzywną lub nawet więzieniem ukazywanie pozytywnych rzekomo aspektów seksu między dziećmi, a osobami dorosłymi.

    Przeczytaj całość »

    Bartłomiej Kozłowski: Przestępstwo „obrazy uczuć religijnych” a wolność słowa

    Poniższy tekst opublikowany został przeze mnie jako komentarz do artykułu Piotra Zaremby „Czy wolno wszystko?” (Gazeta Wyborcza z 17.11.2002)

    Czy prawo powinno zrezygnować z ochrony Boga lub Matki Boskiej – skoro chroni przecież dobre imię ludzi? Czy istnieje jednak rzeczywista analogia pomiędzy istniejącymi zarówno w kodeksie karnym, jak i cywilnym przepisami, pozwalającymi ludziom reagować na drodze sądowej na pomówienia i oszczerstwa, a przepisem kodeksu karnego dotyczącym przestępstwa „obrazy uczuć religijnych”? Czy ratio legis, stojące u podstawy tych pierwszych, uzasadnia też istnienie drugiego – jak sugeruje to Piotr Zaremba?

    Przeczytaj całość »

    Bartłomiej Kozłowski “Redwatch.info – poza granicami wolności słowa?”

    Niedawno, w pierwszych miesiącach 2006 r. dużego rozgłosu nabrała w Polsce sprawa stworzonej przez działającą w kilku krajach europejskich organizację neonazistowską „Blood&Honour” („Krew i Honor”) strony internetowej redwatch.info.

    Administratorzy tej witryny, której mottem są zdania lidera i wokalisty brytyjskiego zespołu punkrockowegoSkrewdriverIana Stuarta Donaldsona: „Pamiętaj miejsca, twarze zdrajców rasy, oni wszyscy zapłacą za swoje zbrodnie” – i wnuczki włoskiego Duce i posłanki do Parlamentu Europejskiego Alessandry Mussolini: „Lepiej być faszystą, niż pedałem – opublikowali na niej listę swoich wrogów w Polsce. Znalazły się na niej nazwiska, zdjęcia i pewne informacje personalne (typu „mieszka w okolicy” „studiuje na…” „związany z…” „groźny… niegroźny w starciu bezpośrednim”) a w pewnych przypadkach także adresy poczty elektronicznej, numery telefonów komórkowych i gadu-gadu, oraz w kilku przypadkach adresy domowe – kilkuset osób ze środowisk anarchistycznych, gejowskich i lewicowych, a także działaczy na rzecz praw człowieka i dziennikarzy.

    Przeczytaj całość »

    Krzysztof “Critto” Sobolewski: Europejska Konwencja Tyranii, Cenzury i Przemocy Państwowej (krytyka KE)

    Zwłaszcza w Europie pokutuje przekonanie, iż napisana w roku 1950 “Europejska Konwencja Praw Podstawowych” chroni prawa jednostki, uniemożliwia cenzurowanie mediów itd. Jest to przekonanie błędne, i to w dodatku bardzo rozpowszechnione, co — biorąc pod uwagę liczbę nabranych ludzi — jest bardzo szkodliwe dla naszej wolności.

    Być może w roku 1950 konwencja ta była postępowa, jednak nawet i to nie wydaje mi się prawdopodobne.

    Wolność słowa ??? No co ty … Wolność to niewola !!

    Taki wniosek możnaby wyciągnąć po lekturze art. 10 ustęp 2. Pozwala on na daleko idące ograniczenia wolności słowa — między innymi, w celu “ochrony niezawisłości i powagi sędziowskiej”. I co z tego wynika ? To, że można zostać sędzią, robić co się chce, a wszelkie objawy krytyki TŁUMIĆ, nawet przemocą (np. przez zamknięcie kogoś w więzieniu). Jeśli w dodatku sytuacja w kraju jest “niepewna” (powstanie, klęska itd) to KE zapewnia pełen dostęp do władzy absolutnej, oczywiście w imię “porządku publicznego” — to samo, które było wykorzystywane przez komunistów.

    Przeczytaj całość »

    Bartłomiej Kozłowski “Pornografia i gwałty – usprawiedliwienie dla cenzury?”

    Spośród wszystkich argumentów, do jakich odwołują się zwolennicy wyjęcia pornografii spod prawa, argumentem powszechnie uważanym za potencjalnie najmocniejszy – i najbardziej zapewne mogącym trafić do wyobraźni tolerancyjnego, liberalnie myślącego człowieka – jest argument, że pornografia jest nie tylko czymś niemoralnym i gorszącym wielu ludzi, ale że stanowi ona także przyczynę gwałtów i innych przestępstw na tle seksualnym – z morderstwami z lubieżności włącznie. (1)

    Przyczyna tego jest oczywista – o ile w szanującym ludzką wolność społeczeństwie czymś bez wątpienia niewłaściwym byłoby zakazywanie pewnych wypowiedzi czy publikacji wyłącznie z tego powodu, że jakaś część społeczeństwa ich nie lubi, albo nie zgadza się z ich treścią, to fizyczna przemoc bez wątpienia jest czymś, czemu trzeba zapobiegać i przed czym należy ludzi chronić.

    Przeczytaj całość »

    Bartłomiej Kozłowski “Faszyści do pierdla?”

    powinniśmy być ustawicznie czujni wobec prób powstrzymania ekspresji opinii, do których czujemy wstręt i które uważamy za zabójcze, chyba, że w tak bezpośredni sposób grożą one natychmiastową kolizją z legalnymi i naglącymi celami, którym służy prawo, że ich natychmiastowe powstrzymanie jest wymogiem ocalenia kraju” (z votum separatum sędziego Sądu Najwyższego USA Olivera Wendella Holmesa w sprawie Abrams przeciwko Stanom Zjednoczonym, 250 U.S. 616, 1919 r.)

    Jak pod koniec stycznia 2001 r. poinformowała prasa, Sąd Rejonowy w Szczecinie skazał na karę dwóch lat więzienia niejakiego Arkadiusza S. Nie byłby w tej informacji nic szczególnie godnego uwagi – ostatecznie rzecz biorąc, kary w wymiarze dwóch lat kryminału, albo i wyższe, dostaje codziennie bardzo wielu ludzi, gdyby nie to, za jakie przestępstwo skazany został Arkadiusz S. Arkadiusz S. oraz czterej jego kumple skazani bowiem zostali za publiczne propagowanie faszyzmu. Ich przestępstwo polegało na tym, że 20 kwietnia 1997 r. (w rocznicę urodzin Hitlera) w grupie około 20 – 30 młodych ludzi przemaszerowali przez centrum Szczecina, wznosząc przy tym okrzyki „Sieg heil” „Żydzi do gazu” „SS Rudolf Hess” i unosząc ręce w gestach faszystowskich.

    Przeczytaj całość »

    Stanisław Polański “Granice wolności słowa”

    W dzisiejszych czasach prawie nikt nie zastanawia się nad terminem wolność słowa. Uważa się, że jego znaczenie jest oczywiste. W związku z tym jedynie mała garstka osób dyskutuje nad tym czym w rzeczywistości jest wolność słowa, czy istnieją jej granicę lub czy w Polsce mamy wolność słowa. Dlatego, chciałbym pokazać Ci czym wg mnie jest rzeczona wolność słowa, gdzie leżą jej granice i ukradkiem wmieszać w to trochę praktyki.

    Przeczytaj całość »

    Bartłomiej Kozłowski ”Jeszcze raz o wolności słowa i hate speech”

    Nazwisko Bolesław Tejkowski może niektórym czytelnikom tego artykułu – zwłaszcza najmłodszym – nic nie mówić. Jego właściciel nie jest obecnie zbyt aktywny (jeśli w ogóle jest w jakiś sposób aktywny) w polskim życiu publicznym. Trudno się temu dziwić: ma swoje lata (urodził się 15 grudnia 1933 r.) i pewnie zdrowie nie dopisuje mu, jak za dawnych, dobrych czasów.

    Kilkanaście lat temu, tj. w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku Tejkowski (1) był jednak postacią całkiem dobrze znaną opinii publicznej – a w każdym razie tej części społeczeństwa, która czytuje gazety, w tym zwłaszcza „Gazetę Wyborczą”. Będący liderem kanapowej partyjki Polska Wspólnota Narodowa Tejkowski słynął wówczas jako czołowy polski nacjonalista i antysemita. Do jego „sławy” niewątpliwie przyczynił się proces, jaki warszawska prokuratura wytoczyła mu z powodu jego stwierdzeń na temat ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy, papieża Jana Pawła II, episkopatu, a przede wszystkim Żydów. Dokładnym rzecz biorąc, poszło o jego ulotki i wypowiedzi podczas wieców w czasie kampanii wyborczej przede pierwszymi w pełni wolnymi wyborami parlamentarnymi w październiku 1991 r. W wypowiedziach tych i ulotkach znajdowały się takie stwierdzenia, jak „Solidarność żydowska z Wałęsą na czele sprzedaje Polskę”, „W niszczeniu WP bierze udział zjudaizowany Episkopat” i „Nie miejmy skrupułów wypowiedzieć Żydom w Polsce wojnę”.

    Przeczytaj całość »