Liberalis » 3 lutego 2008

Daily Archives: 3 lutego 2008

Stanisław Polański

Stanisław Polański: Kto tu jest antysemitą!?

Published by:

W mediach rozgorzała wrzawa. Ukazała się książka Jana Grossa, zatytułowana „Strach”. Podobno pan Jan Gross uważa, że Polacy są wciąż antysemitami. Pomijam czy książka przedstawia prawdę, czy też pan Jan Gross najzwyczajniej w życiu skłamał. Nie o tym chcę – bo ten temat wałkowany był wiele razy. Ja uważam, że dzisiejsza Europa jest rzeczywiście antysemicka; tylko, kim są owi antysemici?

Continue reading

Archiwum Liberalis

Bartłomiej Kozłowski: O teatrze, pożarze, pewnym amerykańskim sędzim…i wolności słowa

Published by:

Każdemu, kto nieco bliżej interesował się kwestią wolności słowa i jej granic, z pewnością znane jest stwierdzenie, że nawet najściślej pojęta ochrona swobody wypowiedzi nie może zapewniać bezkarności komuś, kto w (pełnym widzów) teatrze fałszywie krzyczy „pożar!” i wywołuje w ten sposób panikę.

Ten najsłynniejszy chyba aforyzm na temat granic swobody ekspresji jest fragmentem decyzji Sądu Najwyższego USA w sprawie Schenk versus United States, a jego autorem (jak i zresztą autorem całego – jednomyślnie zaakceptowanego przez wszystkich dziewięciu sędziów SN USA – orzeczenia) był Oliver Wendell Holmes (1841-1935), pełniący w latach 1902 – 1932 funkcję jednego z dziewięciu sędziów Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych.

Continue reading

Krzysztof "Critto" Sobolewski

Krzysztof “Critto” Sobolewski: Regulacje przeciw “molestowaniu seksualnemu w pracy” zamachem na miłość

Published by:

Postępująca na świecie choroba zwana polityczną poprawnością poczyniła “postępy” w dziedzinie pracy i zatrudnienia. W imię walki z występującą tam plagą “molestowania seksualnego” wiele państw narzuca działającym na okupowanych przez siebie terenach firmom przepisy, które w rzeczywistości penalizują konsensualne (czyli, oparte na zgodzie) związki między ludźmi.

Czy z wolnościowego punktu widzenia termin “molestowania seksualnego” w odniesieniu do osób dorosłych ma jakikolwiek sens ?? Powiedziałbym, że jest to sprawa sporna. Rzeczywiście, można znaleźć czyny, które stanowią obiektywne naruszenie wolności i własności (a konkretnie, samoposiadania) osoby pracownika czy pracownicy. Na przykład, groźba-szantaż “jak się ze mną nie prześpisz, to cię wywalę z pracy/zdegraduję” JEST takim naruszeniem. Co więcej, jest to przeważnie również złamanie zasad kontraktu pracy, gdyż NIE BYŁO w nim ani słowa o tym, że można być zwolnionym za nieokazanie “względów” szefowi (szefowej).

Continue reading