Olgierd Sroczyński: Świat uratowany przed faszystami – part two

Jakoś w codziennym zabieganiu ominęła mnie informacja o odwołaniu debaty o ONR na Uniwersytecie Gdańskim, ale raczej nic straconego. Nie ma w niej niczego specjalnie zaskakującego, a poza tym blog ten wcale nie służy podawaniu gorących newsów tylko wyzłośliwianiu się na rzeczywistość w chwilach znudzenia.

Wyborcza popisała się (jak zwykle) profesjonalizmem, zamieszczając jako ilustrację do artykułu o ONR zdjęcie dwóch najbardziej znanych – i to z imienia i nazwiska – członków Falangi, acz nie będziemy się do tego czepiać, gdyż trudno wymagać od raczej ciężko orientującego się nawet w meandrach kpiny i ironii red. Sandeckiego posiadania tak skomplikowanych umiejętności jak odczytywanie napisów ze zdjęć. IAczkolwiek wiadomo za co mu w GW płacą – pod piórem red. Sandeckiego, podane jego wiele pozostawiającym do życzenia stylem informacje nadają się jeszcze bardziej do indoktrynowania ludu na najbardziej prawdziwe wyznanie wiary, niż to zwykle w wyborczej bywa. “Aktywiści ONR noszą ogolone głowy, wojskowe buty i uniformy i chętnie pozdrawiają się hitlerowskim gestem wyciągniętej ręki” – groza!
Grupka studentów – jak można się domyślać po nazwie zrzeszającego ich koła, lewicowych – zechciała podyskutować na temat idei Wielkiej Polski z przedstawicielami ONR, co samo w sobie byłoby zapewne doświadczeniem dość ciekawym. Sama chęć takiej dyskusji ze strony fanów Marcusego i Fromma przynosi duży plus – zwłaszcza w porównaniu z pewnymi środowiskami, które zwykły organizować “konferencje” o “faszyzmie”, na które nie wpuszczają żadnej z osób, które nadawałyby się ich zdaniem do ochrzczenia mianem faszysty. Jeszcze by ktoś się ważył zaprotestować – jak np. ci “prawicowcy, którzy weszli niepostrzeżenie” – i zburzyłoby to wizję jedynej słusznej prawdy, którą należy przyjmować a nie tam razsużat.

Prawdopodobnie zapał do dyskutowania zrzucić należy na karb młodzieńczej naiwności i idealizmu, które dopiero później rozbiją się o nieubłaganą praktykę Partii. Habermas ze swymi nieco mętnymi i ciężkostrawnymi w odbiorze dziełami może sobie tam być ikoną systemu demoliberalnego, można pisać o jego ideach doktoraty i habilitacje, ale przecież nie oznacza to wcale, że trzeba je dosłownie realizować. I jak Habermas mówi, że trzeba dyskutować bo to podstawa demokracji, to trzeba to rozumieć trochę inaczej, bo przecież nie będziemy o demokracji dyskutowali z tymi, którzy mają nieco inne zdanie od powszechnie przyjętego. No jaki by to miało sens? Jeszcze by nam się ta demokracja rozwaliła i co wtedy.

No i jeszcze tak skandaliczne zachowanie studentów jak nazwanie spotkania pojęciem “dyskursu wykluczonych”. Jeszcze ktoś gotów pomyśleć, że kogoś się tutaj prześladuje, a wiadomo, że miano “wykluczonych” przysługuje jedynie i odwiecznie homoseksualistom i osobom transdżenderowym, bo wskazuje, że są w trudnej sytuacji i trzeba się nad nimi litować! Nie można się zatem dziwić decyzji o odwołaniu debaty, była słuszna i rozsądna, służąc dobrze ludowej ojczyźnie.

Nic mi nie wiadomo o politycznych poglądach lub uwikłaniach prof. Gąsiorowskiego, ale bez wątpienia takie istnieją, skoro podjął tak histeryczną akcję i zachował się niefachowo. Pozostaje jednak zastanowić się nad tym, co następnie otrzyma zakaz wstępu na uczelnie państwowe ze względu na niezgodność z aktualną linią polityczną? Prof. Gąsiorowski powinien wiedzieć, że praktyki takie nie wróżą niczego dobrego, wszak historia magistra vitae est. Chyba, że dopadła profesora “choroba czerwonych oczu”, a to się przecież coraz częściej zdarza.


W jednym prof. Gąsiorowski ma rację – część narodowców zatrzymała się w latach 30-tych XX wieku. Kiedy się przemyka po stronach niektórych ugrupowań, razi po oczach kiczowata estetyka wyjęta żywcem z dawno już wyblakłych lub pożółkłych plakatów propagandowych (również miłośnicy PRL mogą tam znaleźć elementy, które sprawią, że zadrga im wrażliwa struna), nie lepiej jest z prezentacją członków pewnych organizacji na żywo. Bez wątpienia większość z tych rzeczy nadaje się na popis ostrej szydery, zwłaszcza jeżeli ktoś wie więcej niż piszą w GW. To jednak potwierdza tylko przypominany przeze mnie ostatnio fakt, że “zagrożenie” z tej strony sceny politycznej jest równie realne, jak zagrożenie gatunku ludzkiego świńską grypą – istnieją po prostu problemy dużo poważniejsze. Jakie? Hmm, choćby to, że ZUS przeżarł wszystkie pieniądze jakie miał, musiał się zapożyczyć i liczenie na emeryturę jest działaniem niepoprawnym. No i jak, “faszyści” są ważni?

Tak więc ponownie pytanie – co dalej? Zakaz dyskusji z poglądami sceptycznymi na globalne ocieplenie? Zakaz dyskusji z krytykami “ekonomii dobrobytu”? Każdy z nich można tłumaczyć w taki sam sposób, jak to zrobił prof. Gąsiorowski. I dopiero mnożenie kolejnych zakazów i wyroków w takich sprawach jest rzeczywiście faszystowskim zagrożeniem.

95 thoughts on “Olgierd Sroczyński: Świat uratowany przed faszystami – part two

  1. Nie kminię rozumowania autora.

    Przeca jego (na kolana!) mastah H.H. Hoppe (z kolan wstać!) wyraził aprobatę dla działalności państwowych biurokratów, jeśli tylko imituje ona postępowanie prywatnych podmiotów rodem z “Ładu Naturalnego”. I trzymając się logiki mistrza, Sroczyński powinien raczej stanąć po stronie Gąsiorowskiego. Kolo najwyraźniej uznał, że tolerując obecność brunatnego barachła w progach swojej uczelni doprowadziłby do spadku jej wartości (wszak “prawdziwi Polacy” znani są m.in. z tego, że niemiłosiernie kaleczą rodzimy język) i powiedział ścierwu “no pasaran”, jak na rasowego właściciela-monarchę przystało. Decyzja Gąsiorowskiego została koniec końców pozytywnie zaopiniowana przez studentów z koła naukowego im. Szkoły Frankfurckiej – niedoszłych organizatorów debaty – więc nawet warunek “wycofania zaproszenia” (patrz rozdział 8 “Demokracji…”) został zachowany…

    😉

  2. Tyle akcentu humorystycznego, a teraz poważnie.

    O dziwo częściowo zgodzę się z autorem, że GW tradycyjnie wyolbrzymia zagrożenie ze strony Zbioru Zer z OeNeR i ideowo zbliżonych organizacji. Tym niemniej kompletne “olanie” aktywności Zer byłoby równie nierozważne, co całkowite zlekceważenie świńskiej grypy – zwłaszcza patrząc z perspektywy wolnościowego aktywisty. Wszak mowa o formacji, która nie dość, że otwarcie opowiada się za wprowadzeniem państwa policyjnego, to jeszcze bez cienia zażenowania przyznaje się do współpracy z psiarnią, a nawet może “pochwalić się” obecnością piesków w swoich szeregach.

    Już sam ten fakt skłoniłby mnie do poszukania mniej “kontrowersyjnych” przykładów krępowania swobody debatowania i wolności słowa (a takowych nie brakuje), o zerwaniu jakichkolwiek kontaktów z konfidentami i miłośnikami psiarni nie wspominając.

  3. Jak może ONR kolaborować z psiarnią skoro rzeczona psiarnia ich wielokrotnie brutalnie rozganiała jak choćby we Wrocławiu a poza tem ONR jest organizacją de facto konspiracyjną[jedyna ich formacja legalna z Brzegu niedawno zdelegalizowali za noszenie ‘niewłaściwych’ battledressow]
    Znam dwoch [a właściwie dwoje] ONRowcow.Razem wspołtworzymy magazyn internetowy ‘Młodzież Imperium.’Żadne z nich nie domagało się wprowadzenia ‘państwa policyjnego’a jeden , niejaki ATW , był nawet libertarianinem.
    ‘A że nawet może “pochwalić się” obecnością piesków w swoich szeregach.’to nic dziwnego.Konfidenci są pośrod nas.Niewykluczone , że także w szeregach libertarian.
    ‘Psiarnia’lubi inwigilować organizacje niezależne , choćby po to , aby łatwiej moc je rozbijać.Saltus

  4. “Znam dwoch [a właściwie dwoje] ONRowcow.Razem wspołtworzymy magazyn internetowy ‘Młodzież Imperium.’Żadne z nich nie domagało się wprowadzenia ‘państwa policyjnego’a jeden , niejaki ATW , był nawet libertarianinem.”

    Kiepska prowokacja. Przyznaj się, że chciałeś obrzydzić czytelnikom liberalis tę jakże szlachetną i sprawiedliwą ideę (jedyną sprawiedliwą, dodajmy) jaką jest Wolność (libertariańską wolność się pisze zawsze dużą literą).
    Hihihi.

  5. ‘proszę… błagam… piszże poprawnie, człowieku!’
    coż , nawet w pisownii realizuję libertarianizm w praktyce
    ‘Kiepska prowokacja. Przyznaj się, że chciałeś obrzydzić czytelnikom liberalis tę jakże szlachetną i sprawiedliwą ideę (jedyną sprawiedliwą, dodajmy) jaką jest Wolność (libertariańską wolność się pisze zawsze dużą literą).’
    Hihihi. Chu chu chu

  6. a o co chodzi z tym, że członkowie ONRu nie mogą być wolnościowcami? ja rozumiem, że lewicowi anarchole się bulwersują, że nie mają wyłączności na pojęcia ‘anarchizm’ czy ‘wolność’ (ale wiecie chłopaki, zawsze możecie się zgłosić po rejestrację trejdmarków :), ale nie ma jednej ‘jedynie słusznej’ definicji wolności, i zwolennicy chociażby Hoppego, czy też Troya Southgate’a ( http://en.wikipedia.org/wiki/National-Anarchism ), też do niej prawo mają i pod wieloma względami mogą być bardziej anty-rządowi niż niejeden liberalno-lewicowy etatysta.

  7. ‘ja bym to określił, jako “debilizm”.
    Coż , opinia jest jak odbytnica , każdy ją ma’ jako rzekł Laurenty Flynt.
    A możesz wskazać te debilizmy w Mojej pisownii czy czepiasz się formy z bezsilnosci , iż nie masz się o co czepić meritum?
    ”Przewielebny’ATW – redaktor ‘Młodzieży Imperium’nie ma do Mnie o styl żadnych pretensyj mimo , iż piszę swe artykuły podobnym stylem…….
    Sam z siebie znalazłem jedną niepoprawność – napisałem dwoch a powinno być dwuch.
    W listach psychologa Władysława Witwickiego do swego syna z 1942 A.D.wyraźnie stało napisane ‘dwuch’a jemu nie mogę zarzucać , iż sadził byki ortograficzne.
    ‘pod wieloma względami mogą być bardziej anty-rządowi niż niejeden liberalno-lewicowy etatysta’ właśnie , i to winno się wyryć zgłoskami złotemi na winiecie forum..

  8. Hoppe i Troy nie są żadnymi wolnościowcami. I kit z tym, że chcą zniesienia państw narodowych – tak czy siak wspierają wizję społeczeństwa, w którym panują autorytarne stosunki między ludźmi. Podczas gdy celem anarchistów (nieważne czy społecznych, czy indywidualistycznych) jest rozproszenie władzy i umożliwienie człowiekowi kontrolowania swojego życia, produktów swojej pracy itd., to ci dwaj psychole bajdurzą o jakiejś segregacji i dyskryminowaniu.

    “Młodzież Imperium” – ROTFL 😛

  9. Może nie są anarchistami ale są wolnosciowcami.Celem anarchistow specjalnie tych ‘społecznych’ jest walka klas a więc kolektywistyczny slogan.Wolnosciowcow [libertarian]zaś odrożnia od anarchistow to , iż większy nacisk kładą na jednostkę – nie kolektyw czy komunę.

  10. OK, to w takim razie gdzie w ideach Hoppego i narodowych “anarchistów” masz nacisk na wolność jednostki? Ja widzę tam głównie propozycje hierarchiczych stosunków społecznych i segregacji ludzi. O walce klas napiszę później.

  11. U Hoppego – monarchia
    U Southgatea – posiadłosci lordowskie.
    Przy czym jak w średniowieczu – z czasu gdy nie było jeszcze ‘przywiązania’ chłopa do ziemii – każden ma możliwość wyemigrować oraz pracować na rzecz tego pana , ktorego sam sobie wybierze.A jeśli nie zamierza dla kogokolwiek innego walczyć jeno za siebie a posiada dość mocy to może se wykreować własne państewko. Jest to system premiujący mocnych ; inteligentnych ; odpowiedzialnych oraz śmiałych a niewzmacniający mentalnosc niewolnikow jak dziś.Swego rodzaju wolnorynkowy feudalizm.I to jest właśnie wolność jednostki w praktyce a nie egalitaryzm anarchokomuchow czy pozostałych totalitaryzmow – od demokracji poprzez kszescijaństwo ; nazizm ; komunizm aż po wspołczesną globalną technokrację.

  12. jak nie było przywiązania do ziemi, to było przywiązanie do pana. nazywamy to niewolnictwem. Pierwszy był logicznym następstwem drugiego…

    Nie mam pojęcie co to jest wolnorynkowy feudalizm, ale zdaje mi się równie absurdalny co wolnościowy Związek Radziecki, albo libertariańska III Rzesza..

  13. Celem anarchistow specjalnie tych ’społecznych’ jest walka klas

    ‘a gdzie takie rzeczy wyczytałeś?!?’
    Hasełka Na murach ‘ Federacja @narchistyczna – W@lka Kl@s’
    Na stronach samych anarchistow.Było jakieś foto z transparentem z z ich dema ‘ Żadnych wojen pomiędzy narodami; Żadnego pokoju pomiędzy klasami.’

  14. kolega “Libertyn” wyraźnie potwierdza – @społeczni próbują sobie zawłaszczyć pojęcie ‘anarchizmu’ i ‘wolności’, przy czym stosują klasyczne “tylko my jesteśmy anarchistami”.

    żeby ta dyskusja miała sens musielibyśmy wrócić do podstawowych definicji:
    1) czym jest anarchizm
    2) czym jest wolność

    w urojonej przez @społecznych wizji wolności człowiek ma być wyzwolony ze wszystkiego: stosunków pracy, hierarchii społecznych, itd.

    powstają tu proste wątpliwości:
    1) czy nie jest to totalnie abstrakcyjne pojęcie, nie uwzględniające biologicznej natury człowieka?
    2) czy bycie wolnym nie oznacza możliwości wyboru swojego pana/zwierzchnika/szefa?
    3) jeżeli odpowiedź na 2 jest TAK, to czy definicja “an arche” nie polega właśnie na tym: możliwości dobrowolnego uczestniczenia w dowolnej hierarchii lub też tworzenia własnej – tak samo jak nie uczestniczenia w żadnej lub też uczestniczenia w strukturach “horyzontalnych” (jak w przypadku syndykatów)?

  15. @Bociański

    Jak może ONR kolaborować z psiarnią skoro rzeczona psiarnia ich wielokrotnie brutalnie rozganiała jak choćby we Wrocławiu

    Spotkałem się z “nieco” odmienną wersją wydarzeń we Wrocku, wg której psy poszarpały raptem kilku co bardziej narwanych narodowców, a reszta dała się potulnie zaprowadzić do policyjnych suk i… wywieźć (bodajże) na dworzec. Na własne życzenie zresztą, z obawy przed wpierdolem od antify. Więc nie lansuj swoich koleżków ze Zbioru Zer na wielkich antypolicyjnych kombatantów, bo przypałów nie mieli po akcji we Wro praktycznie żadnych. Antyfaszyści – wręcz przeciwnie.

    hxxp://cia.bzzz.net/faszysci_we_wroclawiu_legalnie

    Zresztą po tegorocznym 11 listopada w Warszawie nikt kumaty nie powinien mieć wątpliwości, z kim sympatyzują pieski.

    a poza tem ONR jest organizacją de facto konspiracyjną

    So fuckin’ what? Mafia też jest “organizacją de facto konspiracyjną”, ale mającą powiązania z pałami. Więc jedno z drugim się nie wyklucza.

    PS. Nie jesteś przypadkiem tym lamusem, co to się żalił na CIA, że dostał oklep od poznańskiej antify? 🙂

    @n0e

    pod wieloma względami mogą być bardziej anty-rządowi niż niejeden liberalno-lewicowy etatysta

    Jeśli pijesz do kopiowania przez część Zbioru Zer upeerowskich sloganów, to słaby to wskaźnik “anty-etatyzmu”. Zwłaszcza, gdy równolegle wydają oświadczenia o solidaryzowaniu się z… grecką policją tłumiącą społeczną rebelię.

    hxxp://cia.bzzz.net/onr_solidarny_z_grecka_policja

  16. @n0e

    żeby ta dyskusja miała sens musielibyśmy wrócić do podstawowych definicji

    Nie widzę sensu w dzieleniu włosa teorii na czworo. Wystarczy mi, że Zbiór Zer z OeNeR, Hoppe i Troy plasują się na przeciwnym do mojego krańcu spektrum politycznej praxis. Skrajny anydemokratyzm, wodzostwo, elitaryzm itp to podstawa ich organizacji, wliczając w to działanie tu i teraz, podczas gdy moją idee fixe jest budowanie siatki oporu społecznego na bazie oddolnej, bezpośredniej i uczestniczącej demokracji (bez względu na kolor skóry, orientację seksualną itp).

    Zieje tu przepaść nie-do-przeskoczenia i “naciąganie etykietek” nic w tej materii nie zmieni.

    EDIT: Fuck. Spamołap chyba mi wciął odpowiedź dla Bociańskiego…

  17. aha, czyli oni nie są ‘wolnościowcami’, a dlaczego? bo LBM nie chce mieć z nimi nic wspólnego.

    zajebisty dowód.
    @społeczni to jednak guru ynteligencji.

    to jeszcze jedna uwaga:
    skoro “wyzwolenie” polega także na “wyzwoleniu się z kontekstu społecznego”, to jesteście zapewne także (żeby być konsekwentnymi) za “wyzwoleniem z kontekstu biologicznego” (butters coś przebąkiwał kiedyś, że inżynieria medyczna w przeszłości pozwoli na “wyrównanie” w tym zakresie).
    pojawia się tu więc od razu pierwsza wątpliwość: alkoholizm, szczególnie w dalszych fazach, jest stanem o podłożu biologicznym. może on skłaniać ludzi do robienia rzeczy, których nie chcieliby robić gdyby byli trzeźwi. są więc “niewolnikami alkoholu”. logicznym się więc wydaje, że powinniście być za “wyzwoleniem” alkoholików, narkomanów, itd.

    ale możemy też arbitralnie ustalić jaka jest definicja wolności: wolnym będzie ktoś kto spełnia x,y i z. tylko czy jeżeli ja powiem, że heniek jest wolny bo spełnia x, y i z, to heniek będzie faktycznie wolny, czy tylko w moim mniemaniu wolny?
    przypomina mi się tu od razu argument Dawkinsa w “Bogu urojonym” (czytajcie dalej, to tylko pozornie wygląda na zmianę tematu) gdy pisze on, że religia zniewala ludzi, natomiast sekularyzm ich wyzwala. jaki ma tego dowód? otóż pisze, że ktoś wysłał do niego list, w którym napisał, że zerwanie z religią go wyzwoliło. i na podstawie takich oto anecdotal evidence definiowane są postawy, które są lansowane przez mainstreamowe media…

    wolność jest więc obiektywna czy subiektywna?

    jest oczywiste dlaczego unikacie dyskusji o rzeczach na najniższym poziomie. może się okazać, że fundament waszej ideologii jest bardzo mulisty…

  18. @Bociański

    W skrócie, bo nie chce mi się drugi raz topa w topę pisać tego samego.

    1. We Wrocku psiarnia co najwyżej niegroźnie poszarpała kilku wyjątkowo ciskających się narodowców. Reszta potulnie, na własne życzenie załadowała się do policyjnych suk i dała się wywieźć, bodajże na dworzec. Powód? Strach przed antifą, która tego dnia ostro poturbowała jednego brunatnego chojraka ze Słupska, za atakowanie przypadkowych przechodniów. Plus przechwałki na forum konfidencjonalisty (niestety, nie mam teraz linka pod ręką), że od niektórych piesków słyszeli słowa poparcia i ogólnie jakoś tak panom mundurowym niezręcznie było zawijać narodowców, z którymi bardzo, ale to bardzo – jak sami twierdzili – sympatyzują. Skończ więc lansować swoich brunatnych ziomali na antypolicyjnych bojowników, bo z tytułu akcji we Wro nie mieli praktycznie żadnych przypałów, podczas gdy “sportowi” antyfaszyści – dokładnie na odwrót.
    2. Zbiór Zer działają w konspiracji, powiadasz? A ja na to: so fuckin’ what? To w żadnym wypadku nie wyklucza współpracy z policją, patrz mafia.
    3. I chuj, że jakieś Zero było kiedyś libertarianinem? Dla mnie większość libertarian to skończeni zamordyści, z jakąkolwiek myślą i praktyką wolnościową nie mający wiele wspólnego.
    4. Po tegorocznym 11 listopada w Wawie nie powinno być żadnych wątpliwości, z kim sympatyzuje i kogo fizycznie wspiera policja. Bynajmniej nie anarchistów.

    PS. W Pozku pogoniła cię antifa, to teraz próbujesz mizdrzyć się do libertarian?

  19. @n0e

    aha, czyli oni nie są ‘wolnościowcami’, a dlaczego? bo LBM nie chce mieć z nimi nic wspólnego.

    zajebisty dowód.

    Nie pierwszy raz pokazujesz, że masz koleś poważne problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Ja w ogóle nie poruszyłem kwestii prawa Hoppego, Troya i Zbioru Zer do nazywania się “wolnościowcami”. Stwierdziłem, że takie dywagacje są dla mnie jałowe, bo ich rozumienie i praktyka wolności totalnie mnie odpychają. Podobnie jak odpycha mnie koncepcja “wolności” pedofila, wolności do ruchania każdego młodego mięska w zasięgu wzroku. Ba, “odpychają” w przypadku brunatnych to mało powiedziane – zwyczajnie stanowią dla mnie zagrożenie.

    I tak, jak dla mnie to jest zajebisty powód, żeby trzymać się od skrajnie prawicowych “wolnościowców” z daleka lub szykować się do fizycznej, siłowej konfrontacji w razie styczności.

    @społeczni to jednak guru ynteligencji.

    Tu quoque.

    Bajań o konieczności “wyzwalania się z kontekstu biologicznego” nie skomentuję, bo: a) nijak się to ma do tematu dyskusji, b) transhumanizm, choć sam w sobie ciekawy, nigdy nie był częścią anarchizmu społecznego i c) nie masz pojęcia, o czym piszesz (transhumanizm =/= przymus wobec narkomanów).

  20. Co do brunatnych mam podobne stanowisko, ale:
    “Dla mnie większość libertarian to skończeni zamordyści, z jakąkolwiek myślą i praktyką wolnościową nie mający wiele wspólnego”
    Vice versa. Hapsaj dzide.

  21. dalej celowo unikasz tematu, jeszcze twierdząc, że logiczne konsekwencje poglądów wysuniętych przez Libertyna nijak się mają do dyskusji.

    ponawiam pytanie: wolność jest obiektywna czy subiektywna?

    “Stwierdziłem, że takie dywagacje są dla mnie jałowe, bo ich rozumienie i praktyka wolności totalnie mnie odpychają.”

    ale co to ma do rzeczy? mnie może odpychać rozumienie i praktyka wolności muzułmanów – ale czy przez to mam jechać na bliski wschód ich “wyzwalać” (zaprowadzać u nich demokrację pracowniczą bombami ;))? czy może raczej mogą RÓWNOLEGLE żyć wg swoich zasad?

    porównanie z pedofilami itp jest oczywiście nieadekwatne w tym kontekście, co sam zapewne widzisz, ale celowo się wykręcasz.

    …moja wersja oczywiście kompromituje kolektywne pojęcie wolności – które rości sobie (bo musi – kolektyw musi mieć jakiś punkt odniesienia) prawo do uznania za obiektywne.

  22. @n0e:

    Po pierwsze, nie jestem anarchistą społecznym, tylko indywidualistycznym.

    Po drugie, czy to stwierdzenie o wybieraniu sobie zwierzchnika ma jakoś usprawiedliwić w moich oczach wizje Hoppego i Troya? Nikt normalny przy swobodnym dostępie do kapitału nie będzie się bawił w jakieś “dobrowolne monarchie” i tworzenie struktur, na które jednostka nie będzie miała wpływu. Segregacja ludzi to zwyczajne skurwysyństwo, które należy krytykować. I nie jestem zwolennikiem jakiegoś rzucania bomb, czy jak ty to ujmujesz.

  23. @Libertyn

    ty mówisz o ocenach moralnych (“Segregacja ludzi to zwyczajne skurwysyństwo, które należy krytykować.”), tylko ja w żadnym momencie nie twierdzę, że to jest dobre czy też tego krytykować nie można.

    w żadnym momencie nie wyraziłem oceny.

    pytanie nie jest czy to jest (wg ciebie) dobre czy złe. pytanie jest czy mają prawo żyć tak jak chcą.

    czy gdy 10 narodowych socjalistów zakłada sobie “narodowo-socjalistyczną komunę”, w której chcą żyć należałoby wg ciebie powiedzieć “nie ma bata chłopaki, koniec imprezy albo wpierdol”?

    po raz kolejny więc pytam: wolność jest obiektywna czy subiektywna?

    “I nie jestem zwolennikiem jakiegoś rzucania bomb, czy jak ty to ujmujesz.”

    jak więc zamierzasz przerwać “segregacjonizm” ludzi, którzy celowo nie chcą się integrować – albo którzy uważają, że czują się najlepiej w strukturze (dajmy na to: fuhrer i pachołki) jaką sobie wybrali?

    ja widzę na “platformie libertariańskiej” (nawiązanie do nazwy pewnej partii przypadkowe) miejsce dla każdej grupy na samoorganizowanie wg takich kryteriów jakie im się podobają.

  24. ‘Zresztą po tegorocznym 11 listopada w Warszawie nikt kumaty nie powinien mieć wątpliwości, z kim sympatyzują pieski.’
    Jak to z kim?Niech zgadnę – z anarcholewactwem.
    U Mnie w Poznaniu na sześć razy jedyny raz niebieska psiarnia pogryzła pedalstwo i lewactwo ale wowczas rzeczone pedalstwo i lewactwo urządziło hecę na całą Polskę , ba na cały świat niemalże. No i pieski reżymowego Novus Ordo Saeculorum tak się przerazili mocy wpływowego lewactwa oraz pedalstwa , że już zawsze pieski stają po stronie ‘właściwej’dając się szczuć na nacjonalistow a już tem bardziej kibicow legitymując ich za same noszenie szalika Lecha. Parafrazując klasyka Bareję – – biało – niebieski szalik jest zawsze podejrzany:-)
    Byłem niedawno na dołku a słyszałem , z jaką nienawiscią psiarze odnoszą się do kiboli. Z resztą relacje z detalami zamieściłem. tu.http://www.bocian.ugu.pl/2009/11/19/marsz-rownych-zeru-contra-marsz-ostatnich-mohikanow/oraz tam
    http://www.sic-egazeta.pl/index.php?t=293
    w komentarzu pod pseudonimem ‘Mirosław Łudziański’

  25. A wedle Mojego informatora warszawskiego ONRowcy nie kolaborowali 11 listopada w żaden sposob z psiarnią.Tak lewacy , jak oni wręcz prosili pieskow , aby ci sobie stamtąd poszli. W domyśle , że sami sobie ze sobą poradzą:)
    Kto wierzy lewactwu , sam sobie szkodzi..

  26. ‘Nie jesteś przypadkiem tym lamusem, co to się żalił na CIA, że dostał oklep od poznańskiej antify?’
    Łatwo być ‘lamusem’ frajerze i dostawać ‘oklep’ jeśli Ciebie napadną we czterech plus poszczują dwoma pieskami plus dwie feminazistki dopingujące agresorow.
    Ale niech poczekają , Ja pamiętam ‘miejsca i twarze’.
    Gdy pozbieram dwudziestu skinow ergo kiboli to taki rzeczona antifa dostanie oklep , że już więcej oklepu od nikogo nie uświadczy.
    Ponieważ nie wywiezą ich karetką za pieniądze podatnika do szpitala jak w 1996A.D.
    lecz karawanem na Junikowo.

  27. reszta dała się potulnie zaprowadzić do policyjnych suk i… wywieźć (bodajże) na dworzec. Na własne życzenie zresztą, z obawy przed wpierdolem od antify

    Hmm, spotyka się tutaj kilka wątków:
    – po pierwsze dlaczego to lewackie spędy mają ochronę policji na życzenie (vide “konferencja” faszyzm – echa przeszłości do której zalinkowane w tekście), a narodowe manifestacje są “ochraniane” wbrew woli organizatorów?

    – po drugie, jeżeli brać pod uwagę, że tak by nie było, to czy w takim razie antifa jest stroną agresywną, uważającą umiejętności w zakresie walki za największe osiągnięcie życiowe? Jeżeli tak, to dlaczego Nigdy Więcej piętnuje narodowców a nie “antyfaszystów”? Czyżby ktoś tu kogoś okłamywał?

    – po trzecie, co nawiązuje bezpośrednio do problemu poprzedniego, dlaczego członkowie antify to w większości chłopięta o heroinowej urodzie oraz nie przypominające kobiet dziewczęta (i wcale przy tem nie przypominające również mężczyzn bynajmniej), a to właśnie narodowcy kojarzą się – jak to napisała ostatnio wyborcza – z ogolonymi osiłkami?

    Btw: –> http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7338226,Zadyma_w__Nowym_Wspanialym_Swiecie_.html?skad=rss Stereotyp jest tak zakorzeniony, że nawet kiedy nie ma tam ani jednego łysego, to wyborcza dodaje od siebie grozę 😀

  28. ‘po drugie, jeżeli brać pod uwagę, że tak by nie było, to czy w takim razie antifa jest stroną agresywną, uważającą umiejętności w zakresie walki za największe osiągnięcie życiowe? Jeżeli tak, to dlaczego Nigdy Więcej piętnuje narodowców a nie “antyfaszystów”? Czyżby ktoś tu kogoś okłamywał? ‘
    na zsypie Rozbrat wyświetlali niedawno film p. t. ‘Antifa = łowcy nazi skinow’
    A łowią rzekomych ‘nazi – skinow’ przez rzucanie zniczami podniesionymi z grobow powstańcow warszawskich ; kopanie po głowie leżącego czy też szczucie kilkoma pieskami. Przy czym ‘nazi – skinem ‘ może okazać się każden , kto odstaje od standardu lewactwa nawet jeśli jest inwalidą na wozku.
    Za tem niech do cholery nasze lewactwo szanowne wytłumaczy , kto tu na kogo poluje a kto się jedynie broni przed ‘na młode wilki obławą’

  29. “łosiu, jeśli jeszcze raz napiszesz coś w stylu komentarza 34., masz u mnie bana.”

    tia, to już za daleko zaszło. ale LBM swoim kowbojskimi prowokacjami i offtopicowymi “historyjkami z życia” zaczyna takie konflikty, po raz kolejny…

  30. @Ciconia Ciconia Ciconia
    Ktoś Ci zalazł za skórę użyj intelektu, w najgorszym wypadku wyzwisk – ale nie będę tolerował tu tekstów które mogą spowodować że ja będę miał problemy. A groźby które zaserwowałeś we wstrzymanym komentarzu pod takie cos podpadają. To jest jedyne ostrzeżenie – potem będę ciął wszystko co napiszesz jak leci.

  31. ad.Libertyn “dobrowolne monarchie” i tworzenie struktur, na które jednostka nie będzie miała wpływu’
    ależ na monarchie dobrowolne jednostka ma właśnie wpływ
    ‘stwierdzenie o wybieraniu sobie zwierzchnika ma jakoś usprawiedliwić w moich oczach wizje Hoppego i Troya?’
    coż z Ciebie za libertyn jeśli nie uznajesz wolnosci we wybieraniu sobie zwierzchnika? uważam , iż każden winien mieć możliwość decydować , czy walczyć w Legii Cudzoziemskiej , czy u talibow….
    jeśli go odstrzelą we walce wpisał sobie to w ryzyko zawodowe
    a Ty co wedle komuszej tradycji byś pozamykał takich do pudła?

  32. LBM – pierdolą mnie wasze rozgrywki, dyskutuj merytorycznie albo jak juz ci napisałem (wtedy z ironią, teraz odbierz to jako ostrzeżenie że będę Ci ciachał takie komenty) hapsaj dzide.

  33. Nie widać , abyś cokolwiek wstrzymał.
    I nie wiem , co będziesz ciął.
    Na blogu ‘quatrykowe boje’ także nic nie pisałem.
    Jeśli pragniesz se coś powycinać , powycinaj wycinanki kurpiowskie.

  34. oł rily? a ten twój tekst misiu w odpowiedzi na sugestie smootnego cobyś sie gryzł w język to gdzie niby tu jest? Tak czy inaczej nie mam problemu z twoimi pogladami na tyle aby je tu ciąć, choć osobiście mam delikatnie mówiąc do nich duży dystans; zwyczajnie ja nie mam ochoty sie przed kimkolwiek tłumaczyć za cudze teksty i insynuacje. Tu się gada o ideach, polityce, światopogladach a nie o tym kto komu co zrobi.

  35. ‘nie mam ochoty sie przed kimkolwiek tłumaczyć za cudze teksty i insynuacje’
    jako rzekomi ‘antysystemowcy’ i tak nie mogą na Ciebie donieść
    z resztą nawet jeśli , syfstem i tak te ich konfidencje oleje
    no chyba , że obawiasz się ‘tłumaczyć’ przed Antifą..

  36. Ło rety!

    To już Timur nie jest największym zadymiarzem na tym forum?
    Coś podobnego! Chyba się starzeję.

    Witaj Qatryk! Dawno Cię tu nie widziałem!

  37. >Nikt normalny przy swobodnym dostępie do kapitału nie będzie się bawił w jakieś “dobrowolne monarchie” i tworzenie struktur, na które jednostka nie będzie miała wpływu.

    1. Bo?
    2. Masz na myśli struktury hierarchiczne? A co daje Ci prawo do twierdzeń, iż one są mniej wydajnie i efektywne od tych egalitarystyczno-demokratycznych? Dlaczego uważasz, że ktoś chciałby ciągle ponosić odpowiedzialność związaną z takimi strukturami, miast powierzyć ją właśnie innej jednostce lub grupie jednostek, stojącej na czele jakiejś drabiny?
    3. Co daje Ci prawo do wyznaczania standardów “normalności”? Może to Ty jesteś nienormalny?

    >Segregacja ludzi to zwyczajne skurwysyństwo, które należy krytykować.

    W jakim sensie? Jeśli dobieram sobie przyjaciół, znajomych, to de facto dokonuję _segregacji_, czemu chcesz za mnie decydować o tym, z kim będę się spotykał a z kim nie? Toż to zwykłe skurwysyństwo! 😀

  38. @51:

    ad 1, 2, 3:

    amen. teraz jeszcze powiedz to @społecznym 🙂 ich wyjątkowe milczenie w tym temacie jest dość jasne: zagrzebanie się w te detale może przynieść wstrząsające wnioski.

    co się stanie z domem gdy fundamenty runą?

  39. @n0e

    dalej celowo unikasz tematu, jeszcze twierdząc, że logiczne konsekwencje poglądów wysuniętych przez Libertyna nijak się mają do dyskusji.

    Bo nijak się mają, przynajmniej do zapoczątkowanego przeze mnie wątku. Ale żebyś się w końcu odczepił z tą swoją jałową paplaniną, to przywołam kilka faktów:

    1. Takich dyskusji na liberalis można znaleźć w pipkę i jeszcze trochę, przy czym w większości z nich brałem udział. Stąd moja niechęć do odgrzebywania tematu, który zwyczajnie uważam za w-y-c-z-e-r-p-a-n-y.
    2. Konsekwentnie opowiadałem się w nich za przyjęciem rozumienia “wolności” w wersji hardcore-subiektywnej, czyli “możliwości robienia tego, co się chce” – tak więc zarzut, jakobym dążył do jakiegoś monopolu definicyjnego, schowaj sobie w kieszeń.
    3. W związku z powyższym jestem w stanie przyjąć do świadomości, że brunatni praktykują swoiście rozumianą “wolność”, ale dalej stoję na stanowisku, że taką “wolność” należy zwalczać na każdej możliwej płaszczyźnie (czemu, to zaraz wyjaśnię).

    ale co to ma do rzeczy? mnie może odpychać rozumienie i praktyka wolności muzułmanów – ale czy przez to mam jechać na bliski wschód ich “wyzwalać” (zaprowadzać u nich demokrację pracowniczą bombami 😉 )? czy może raczej mogą RÓWNOLEGLE żyć wg swoich zasad?

    Stopień Twojego odklejenia od rzeczywistości jest po prosto porażający. Jakbyś jeszcze nie ogarnął, mowa nie o muzułmanach żyjących setki, tysiące kilometrów stąd, ale o ludziach z mojego miasta (przykładowo), rozmiłowanych w brunatnej ideologii. Ideologii, która w przypadku większości wyznawców, w praktyce objawia się dążeniem do *fizycznej* eliminacji osób mojego pokroju, tj. z poglądami radykalnie lewicowymi. I gdyby nie “sportowe ekipy” antyfaszystów tępiące bez pardonu to ścierwo, to zapewne dopięliby swego i sytuacja przypominałaby pierwszą połowę lat 90 – brunatne watahy rozbijające punkowe koncerty, manify, pobicia i morderstwa na tle rasowym itp. Ja na szczęście za młody wówczas byłem, żeby doświadczyć tego na własnej skórze, ale mój trzydziestokilkuletni kuzyn ex-SHARPowiec mógłby to i owo zrelacjonować. Podobnie jak niektórzy znajomi, starzy punkowi załoganci i działacze anarchistyczni.

    Dlatego właśnie Twoje rozkminy uważam za zupełnie jałowe, bo o żadnym pokojowym współistnieniu brunatnych szmaciarzy i radykalnych lewicowców nie może być mowy na tej szerokości geograficznej. Jakkolwiek nie sklasyfikować poglądów jednych i drugich, na płaszczyźnie politycznej praxis konflikt był, jest i będzie, przy czym to właśnie brunatni zainicjowali tę spiralę przemocy – bojowy antyfaszyzm stanowi nic innego, jak formę samoobrony, bez której anarchiści społeczni (także ci niezaangażowani w zwalczanie neofaszyzmu) mieliby bardzo, ale to bardzo “pod górkę”.

    LBM swoim kowbojskimi prowokacjami i offtopicowymi “historyjkami z życia” zaczyna takie konflikty, po raz kolejny…

    Sorry, ale jeśli ktoś tu jedzie z offtopem, to właśnie Ty. Artykuł jest o neofaszystach, a nie o “subiektywno-obiektywnej” problematyce “wolności”.

    @Bociański

    Jak to z kim?Niech zgadnę – z anarcholewactwem.

    Ach tak, a objawem tej “sympatii” były prowokacje policyjnych tajniaków przebranych za… neofaszystów, następnie pałowanie, przetrzymywanie na komisariacie z pogwałceniem podstawowych praw przysługujących zatrzymanym, postawienie aresztowanym zarzutów o czynną napaść na funkcjonariuszy policji itp.

    Człowieku, komu Ty chcesz cały ten kit wcisnąć?

    U Mnie w Poznaniu na sześć razy jedyny raz niebieska psiarnia pogryzła pedalstwo i lewactwo ale wowczas rzeczone pedalstwo i lewactwo urządziło hecę na całą Polskę , ba na cały świat niemalże. No i pieski reżymowego Novus Ordo Saeculorum tak się przerazili mocy wpływowego lewactwa oraz pedalstwa , że już zawsze pieski stają po stronie ‘właściwej’dając się szczuć na nacjonalistow

    Ja o anarchistach społecznych i bojowej antifie, a Ty mi wyskakujesz z paradami równości… Co ma jedno z drugim wspólnego? Te parady nie są organizowane ani przez anarcholi, ani tym bardziej przez bojową antifę (która preferuje “nieco” odmienne taktyki), więc żaden to dowód na ich rzekomą współpracę z psiarnią, o której się tyle rozpisujesz.

    A że część anarchistów i antify bierze w nich udział? W większości przypadków (które znam) tylko dlatego, żeby powstrzymać ludzi Twojego pokroju od fizycznej napaści na innych uczestników parady. Przy czym warto wspomnieć, że sporo anarchistów i reszta (obecnie chyba większość) antify jednak bojkotuje parady, właśnie ze względu na ich reformistyczny wydźwięk i częste przypadki składania wyrazów wdzięczności dla policji przez organizatorów – nawet wówczas, gdy ta sama policja chwilę wcześniej zawinęła kilku antyfaszystów biorących udział w paradzie (!).

    Sam oceniam udział w tego typu spędach krytycznie, m.in. właśnie ze względu na skrajnie lekceważący stosunek ich organizatorów do bojowych antyfaszystów i innych radykalnych uczestników.

    a już tem bardziej kibicow legitymując ich za same noszenie szalika Lecha. Parafrazując klasyka Bareję – – biało – niebieski szalik jest zawsze podejrzany:-)
    Byłem niedawno na dołku a słyszałem , z jaką nienawiscią psiarze odnoszą się do kiboli.

    No i jak to się ma do tematu współpracy części skrajnej prawicy z policją? Nienawiść psiarni do kiboli, podobnie jak do tzw. blokersów, ma akurat całkowicie niepolityczne podłoże i nie ma tu żadnego znaczenia sympatyzowanie części środowiska kibicowskiego ze skrajną prawicą. Jak sam zwróciłeś uwagę, trzepani są za “samo noszenie szalika”, a nie za celtę lub mieczyk Chrobrego na naszywce.

    Ja rozumiem, że z braku laku próbujesz dorabiać polityczno-światopoglądową otoczkę do każdego przypału prawicowych ultrasów z psiarnią, ale są pewne granice śmieszności, które już dawno przekroczyłeś…

    @Ultrarecht

    po pierwsze dlaczego to lewackie spędy mają ochronę policji na życzenie (vide “konferencja” faszyzm – echa przeszłości do której zalinkowane w tekście), a narodowe manifestacje są “ochraniane” wbrew woli organizatorów?

    Nie piłem i nie piję do jakichś “lewackich spędów” (w Twoim, spaczonym na oenerową modłę mniemaniu będzie to zapewne każdy przejaw politycznej aktywność pozbawiony treści typu “pedały do gazu, najlepiej od razu” itp), tylko konkretnie, do anarchistycznych inicjatyw. Będę w związku z tym wdzięczny za info o choćby jednym przypadku takowej, gdzie organizatorzy dopraszali się o “ochronę” policji.

    po drugie, jeżeli brać pod uwagę, że tak by nie było, to czy w takim razie antifa jest stroną agresywną, uważającą umiejętności w zakresie walki za największe osiągnięcie życiowe? Jeżeli tak, to dlaczego Nigdy Więcej piętnuje narodowców a nie “antyfaszystów”? Czyżby ktoś tu kogoś okłamywał?

    Coś słabiutko z Twoją wiedzą nt. bojowej antify. Tak się składa, że Pankowski wielokrotnie negatywnie wyrażał się o działalności “bojowców”, zresztą z wzajemnością. Generalnie wśród nich ma Pankowski, nie bez powodu, opinię konfidenta i szkodnika – sabotującego jedyne tak naprawdę działania, jakie przynoszą wymierne efekty w walce z tzw. neofaszyzmem.

    po trzecie, co nawiązuje bezpośrednio do problemu poprzedniego, dlaczego członkowie antify to w większości chłopięta o heroinowej urodzie oraz nie przypominające kobiet dziewczęta (i wcale przy tem nie przypominające również mężczyzn bynajmniej), a to właśnie narodowcy kojarzą się – jak to napisała ostatnio wyborcza – z ogolonymi osiłkami?

    W większości? Ciekaw jestem, na czym opierasz ten sąd, bo coś mi mówi, że z bojową antifą – obojętnie, czy w osobach dresów-kafarów, RASH-skinów czy wychudzonych wegan – nigdy nie miałeś fizycznie do czynienia. Na marginesie, gabaryty jedynie w opinii laików (bez doświadczenia w sportach walki) stanowią jakiś atut na ulicy. Tymczasem zazwyczaj przydają się jedynie w parterze, podczas gdy większość ulicznych konfrontacji kończy się na etapie stójki – a tu z doświadczenia mogę powiedzieć, że wymiatają raczej osobnicy drobni, ale za to szybcy i zwrotni.

    @qatryk

    Gdzie w moich postach, poza jedną jedyną wrzutą pod adresem Bociana (przyznaję, tu mnie trochę poniosło i na przyszłość powstrzymam się od takich podjazdów), widzisz odejście od meritum, jakim jest – przypominam – kwestia tzw. neofaszyzmu w warunkach polskich?

  40. @n0e

    To milczenie ma dość prostą przyczynę – wszystkie 3 punkty, którymi tak się rajcujesz, były już na liberalis wielokrotnie dyskutowane (zwłaszcza 2 i 3). I jakoś dziwnym trafem absolutnie nie czuję się “znokautowany” – ani po tych polemikach, ani po uwagach SzLZ – więc Twój entuzjazm jest trochę nie na miejscu. Wręcz przeciwnie, tylko umocniłem się w moich poglądach.

    EDIT: do reszty postów (wliczając w to komentarze Bociańskiego i Ultrarechta) już się odniosłem, ale chyba znowu zadziałał spamołap… Nic to, trzeba czekać.

  41. “pedały do gazu, najlepiej od razu”
    Pięć razy zdzierałem sobie krtań na kontrmarszu – jakoś nikt nie krzyczał ‘pedały do gazu’ za wyjątkiem jednego razu ale nikt tego hasełka nie podjął.Niewykluczone , że to był jakiś podstawiony prowokator czerwonych.

  42. @Bociański

    Jak już pisałem, ja tam akurat parady równości bojkotuję (nie mam zamiaru robić za “mięso armatnie” dla socjaldemokratów i liberałów, którzy i tak mnie oleją w razie problemów z psiarnią), więc nie mam możliwości zweryfikowania tej tezy.

    Ale nawet jeśli taki okrzyk padł jeden, jedyny raz podczas waszego kontr-marszu, to nigdy nie uwierzę, że członkowie ONR, NOP itp mają wobec “pedałów” pokojowe zamiary i poprzestaliby przy werbalnym wyrażaniu oburzenia. Myślę, że mieliby (“miałyby” w przypadku lesbijek) z wami podobnie przejebane, jak swego czasu ludzie z tzw. alternatywnym imidżem – wystarczyłby “nieodpowiedni” ubiór, “nieodpowiednie” (np. świadczące o zniewieściałości) gesty i sposób chodzenia, “zbyt wysoki” tembr głosu itp, żeby “prawdziwi Polacy” załapali ochotę na całkiem niewerbalną reakcję. Wystarczy popatrzeć na Rosję, gdzie skrajna prawica jeszcze do niedawna nie miała na ulicy prawie żadnego oporu – liczne pobicia i mordy na przedstawicielach LGBT to “najlepsze” świadectwo, do czego zdolna jest skrajna prawica pozostawiona sama sobie.

  43. Nie piłem i nie piję do jakichś “lewackich spędów” (w Twoim, spaczonym na oenerową modłę mniemaniu będzie to zapewne każdy przejaw politycznej aktywność pozbawiony treści typu “pedały do gazu, najlepiej od razu” itp), tylko konkretnie, do anarchistycznych inicjatyw. Będę w związku z tym wdzięczny za info o choćby jednym przypadku takowej, gdzie organizatorzy dopraszali się o “ochronę” policji.

    Cóż to są “anarchistyczne inicjatywy”, które mają się różnić od lewackich spędów? Mówię o konkretnych “wieczorkach filmowych”, “debatach”, “konferencjach”, “marszach równości” i innych imprezach organizowanych przez tzw. antyfaszystów.

    Coś słabiutko z Twoją wiedzą nt. bojowej antify. Tak się składa, że Pankowski wielokrotnie negatywnie wyrażał się o działalności “bojowców”, zresztą z wzajemnością. Generalnie wśród nich ma Pankowski, nie bez powodu, opinię konfidenta i szkodnika – sabotującego jedyne tak naprawdę działania, jakie przynoszą wymierne efekty w walce z tzw. neofaszyzmem.

    Tak tak, Pankowski wyrażał się też “negatywnie” o komunizmie i “stawiał znak równości”, ciekawe że po lekturze Nigdy Więcej tego jakoś nie widać.

    Zresztą, co mnie wasze kłótnie w rodzinie interesują – to rzecz całkowicie drugorzędna. Ciekawe jest, że jakoś w świadomości medialnej nie ma czegoś takiego jak “bojówki antyfaszystowskie”, które są agresywne i stwarzają zagrożenie, wybierając ofiary wedle własnego uznania, Bardzo ciekawe.

    W większości? Ciekaw jestem, na czym opierasz ten sąd, bo coś mi mówi, że z bojową antifą – obojętnie, czy w osobach dresów-kafarów, RASH-skinów czy wychudzonych wegan – nigdy nie miałeś fizycznie do czynienia. Na marginesie, gabaryty jedynie w opinii laików (bez doświadczenia w sportach walki) stanowią jakiś atut na ulicy. Tymczasem zazwyczaj przydają się jedynie w parterze, podczas gdy większość ulicznych konfrontacji kończy się na etapie stójki – a tu z doświadczenia mogę powiedzieć, że wymiatają raczej osobnicy drobni, ale za to szybcy i zwrotni.

    I ponownie: ciekaw jestem dlaczego media raportują o pobiciach lewaków przez skinheadów a nie odwrotnie – no, poza wypadkiem we Wrocławiu, którego nie dało się przemilczeć, a w którym brało udział pięciu dzielnych “antyfaszystów” i jeden skinhead.

    Z “antifą” miałem do czynienia aż nadto, aczkolwiek mogę przyjąć, że nie widziałem do tej pory tych PRAWDZIWYCH antyfaszystów, którzy SKUTECZNIE walczą z faszyzmem, szybko i zwrotnie w stójce. Być może jest ich tylu, ilu rzeczywistych nazistów mamy w Polsce, tzn. piętnastu. Prawdę powiedziawszy nie mogę się doczekać, kiedy to mnie mianują faszystą ci prawdziwi antyfaszyści i postanowią mnie zneutralizować. Na honorowe ataki pięciu vs. jeden też mam niespodzianki 😀

  44. @n0e, Bocian

    Ile razy mam pisać, że nie jestem komunistą (no chyba, że dla was mutualizm=komunizm) i popieram przemoc tylko przy konieczności samoobrony? Zwyczajnie uważam prawicowe wizje społeczeństwa za chore i dostrzegam to, że mają one na celu udupanie konkretnych grup społecznych a nie polepszanie bytu ludzi. I jeżeli taka komuna “narodowy socjalizm” nie wychodziłaby ze swoją nienawiścią poza ich zasrany teren (bardzo wątpliwe, ale dla scholastycznej rozkminy można przyjąć i taką wersję), to nie popierałbym podkładania bomb czy jakiś innych waszych wymysłów, ale na pewno nie mogłoby być mowy o mojej akceptacji dla nich. Tymczasem Wy proponujecie współpracę z nacjonalistami…

    To jest już chyba moja ostatnia odpowiedź na Wasze posty.

    @SzLZ

    1. Bo szeroko upowszechniony dostęp do kapitału umożliwiłby zwykłym ludziom struktur społecznych, które umozliwiają im możliwość samorealizacji, wyrażanie własnych opinii i otrzymanie pełnego produktu swojej pracy. Jak chcesz, i jak będę miał więcej czasu, to mogę rozszerzyć temat, ale proponuję na początek np. poczytać teksty Carsona i Tuckera, w których masz mniej więcej wyjaśnione te tematy.
    2. Tak pokrótce: Ponieważ w hierarchicznych, rozległych i zcentralizowanych strukturach występują problemy z dystrybucją informacji i odbieraniem sygnałów nt aktualnego stanu gospodarczego. Są to mniej więcej podobne problemy do tych, które Mises opisywał w kontekście państw komunistycznych. Powierzanie innym osobom zadań oczywiście istniałoby dalej (w końcu po to istnieje gosporarka, grunt żeby ona dobrze działała 😉 ), ale nie wiem, z jakiego powodu miałoby to skutkować centralizacją na monarchistyczną albo korporacyjną modłę.
    3. Może skupmy się na powyższych punktach, bo o definicje nie chce mi się kłócić.

  45. @Ultrarecht

    Cóż to są “anarchistyczne inicjatywy”, które mają się różnić od lewackich spędów? Mówię o konkretnych “wieczorkach filmowych”, “debatach”, “konferencjach”, “marszach równości” i innych imprezach organizowanych przez tzw. antyfaszystów.

    Chociażby kontr-manify, których celem jest blokowanie marszów brunatnych. Pikiety Inicjatywy Pracowniczej, WRS, LA i ZSP. Akcje food not bombs. Mało?

    Ty oczywiście taktycznie wolisz się skupić na inicjatywach, w których anarchiści uczestniczą zazwyczaj tylko jako goście i potem wciskać naiwniakom mit “policyjnej anarchii”, bo się ich organizatorom zachciało prosić policję o ochronę. A taki “szczegół”, że sami anarchiści nic tu nie mieli do gadania, nie ma oczywiście dla Ciebie żadnego znaczenia – propaganda show must go on…

    Ciekawe jest, że jakoś w świadomości medialnej nie ma czegoś takiego jak “bojówki antyfaszystowskie”, które są agresywne i stwarzają zagrożenie, wybierając ofiary wedle własnego uznania, Bardzo ciekawe.

    Ah, ah. Pewnie zaraz wyskoczysz ze spiskową wizją dziejów, jakoby wielkie ryby medialne siedziały w kieszeniach bojowych antyfaszystów (lub na odwrót) 😀 Ciekawe tylko, skąd te wszystkie zatrzymania i zarzuty czynnej napaści na policjantów stawiane antyfaszystom, znacznie częściej niż “wielce uciskanym” (Twoim zdaniem) neofaszystom – czyżby “czwarta władza”, wbrew twierdzeniom spiskowców, jednak nie miała na tyle długich rąk, żeby uchronić swoich protegowanych/zleceniodawców (niepotrzebne skreślić)? 😀

    A poważnie, to powód łatwo się znajdzie, jeśli tylko porzuci się na chwilę spiskowe majaki i trochę pogłówkuje. Otóż zachodzi na tej płaszczyźnie zwyczajna zbieżność światopoglądowa – trudno oczekiwać od kosmopolitycznych liberałów z GW kibicowania drugiej stronie, tj. neofaszystom. Taki Blumsztajn już za samo nazwisko dostałby wpierdol od Twoich “bohaterów” i myślę, że jest tego doskonale świadomy. Ale mit “sojuszu anarchistów z GW” rozłazi się w szwach, jeśli przyjrzymy się, jaki stosunek mają dziennikarze rzeczonej gazety do działalności anarchistów na innych płaszczyznach, zwłaszcza w kontekście działalności związkowej. Tu Blumsztajn z Korwinem w jednym chórze śpiewają…

    I ponownie: ciekaw jestem dlaczego media raportują o pobiciach lewaków przez skinheadów a nie odwrotnie – no, poza wypadkiem we Wrocławiu, którego nie dało się przemilczeć, a w którym brało udział pięciu dzielnych “antyfaszystów” i jeden skinhead.

    Wcześniej ten “dzielny” bonehead razem z ekipą (coś ponad 20 osób) atakował przypadkowych przechodniów o “alternatywnym” wyglądzie, ale o tym dla porządku lepiej nie wspominać, co? A wytłumacz mi jeszcze – jak to się stało, że jego hiper-honorowi koledzy salwowali się ucieczką przed raptem 5 antyfaszystami i zostawili bidoka na pewną zgubę z rąk lewactwa (istotnie, oklep zebrał całkiem ładny – na stronach GW znaleźć można piękne zdjęcia z tej akcji)? 😀

    Przy okazji, Twoje ironizowanie jest cokolwiek nie na miejscu w kontekście niektórych kolektywnych wybryków Twoich “dzielnych” hajlujących ziomali. Piszącemu te słowa kilkukrotnie przydarzyło się być samotnym obiektem polowania dla ekip liczących, tak na oko, od 10 brunatnych wzwyż. Dodam, że wówczas daleki byłem od jakiejkolwiek anarchii, czy choćby identyfikowania się z lewicą. Powód? Hmm, bo ja wiem, może (wówczas) lekko “hippisowski” imidż? No “honor” jak w mordę strzelił…

    A na przyszłość popraw się misiu i skończ pisać “skinhead” w kontekście neofaszystów. Ta subkultura pierwotnie nie miała nic wspólnego ze skrajnie prawicową patologią, której po cichu sprzyjasz i myślę, że niejeden true skinhead (nawet niekoniecznie SHARP czy RASH – ot, zwykły apolityczny koleżka, co to lubi futbol, piwo, laski i zadymy) bardzo “dosadnie” by Ci to “wytłumaczył” 😀

  46. Chociażby kontr-manify, których celem jest blokowanie marszów brunatnych. Pikiety Inicjatywy Pracowniczej, WRS, LA i ZSP. Akcje food not bombs. Mało?

    Ty oczywiście taktycznie wolisz się skupić na inicjatywach, w których anarchiści uczestniczą zazwyczaj tylko jako goście i potem wciskać naiwniakom mit “policyjnej anarchii”, bo się ich organizatorom zachciało prosić policję o ochronę. A taki “szczegół”, że sami anarchiści nic tu nie mieli do gadania, nie ma oczywiście dla Ciebie żadnego znaczenia – propaganda show must go on…

    “Chirurg” pewnie też był bardzo nierad z powodu tego, że miejsce Platformy Obywatelskiej było przy jego łóżku, heheh.

    Ah, ah. Pewnie zaraz wyskoczysz ze spiskową wizją dziejów, jakoby wielkie ryby medialne siedziały w kieszeniach bojowych antyfaszystów (lub na odwrót) 😀 Ciekawe tylko, skąd te wszystkie zatrzymania i zarzuty czynnej napaści na policjantów stawiane antyfaszystom, znacznie częściej niż “wielce uciskanym” (Twoim zdaniem) neofaszystom – czyżby “czwarta władza”, wbrew twierdzeniom spiskowców, jednak nie miała na tyle długich rąk, żeby uchronić swoich protegowanych/zleceniodawców (niepotrzebne skreślić)? 😀

    Ja nie mówię o żadnych “bojowych antyfaszystach” w Twoim rozumieniu, bo niczego takiego się nie da zaobserwować, jest ich dziesięciu to się pewnie wydaje się im, że budzą strach, grozę i zainteresowanie ludzkości, niestety w rzeczywistości nikogo nie interesują, bo nie mają żadnego znaczenia. Chcesz się bawić w gierki słowne? Ja też mogę zaraz sprytnie w dyskusji używać jakiegoś dookreślenia na któreś używane przeze mnie słowo a później walczyć ze strawmanem.

    A poważnie, to powód łatwo się znajdzie, jeśli tylko porzuci się na chwilę spiskowe majaki i trochę pogłówkuje. Otóż zachodzi na tej płaszczyźnie zwyczajna zbieżność światopoglądowa – trudno oczekiwać od kosmopolitycznych liberałów z GW kibicowania drugiej stronie, tj. neofaszystom. Taki Blumsztajn już za samo nazwisko dostałby wpierdol od Twoich “bohaterów” i myślę, że jest tego doskonale świadomy. Ale mit “sojuszu anarchistów z GW” rozłazi się w szwach, jeśli przyjrzymy się, jaki stosunek mają dziennikarze rzeczonej gazety do działalności anarchistów na innych płaszczyznach, zwłaszcza w kontekście działalności związkowej. Tu Blumsztajn z Korwinem w jednym chórze śpiewają…

    A Korwin to “normalnie” nie wiem po której stronie, też po stronie oenerowców lol? Tak, GW jest po stronie “antyfaszystów”, i to jest wystarczający powód, żeby orzec: “medialna propaganda jest po stronie antyfaszystów”. Kuroń jest idolem zarówno jednych jak i drugich, a że Gadomski czy cała redakcja gospodarczej “Wyborczej” była raczej liberalna w sensie gospodarczym, to już tylko spowodowane jest tym, że ekonomii nie można sobie interpretować tak samo dowolnie jak polityki.

    Przy okazji, Twoje ironizowanie jest cokolwiek nie na miejscu w kontekście niektórych kolektywnych wybryków Twoich “dzielnych” hajlujących ziomali. Piszącemu te słowa kilkukrotnie przydarzyło się być samotnym obiektem polowania dla ekip liczących, tak na oko, od 10 brunatnych wzwyż. Dodam, że wówczas daleki byłem od jakiejkolwiek anarchii, czy choćby identyfikowania się z lewicą. Powód? Hmm, bo ja wiem, może (wówczas) lekko “hippisowski” imidż? No “honor” jak w mordę strzelił…

    Heh, ależ przyjmij do wiadomości, że zarówno antifa jak i realni i mianowani przez antifę faszyści są dla mnie okazami laboratoryjnymi, studiuję sobie teorię polityki i historię myśli politycznej, mnie to po prostu interesuje. Dobrze wiem, jak się przedstawia moralny obraz narodowców, jak wygląda ich poziom intelektualny i działania. Po prostu “antyfaszyzm” jest trendy, a “faszyzm” nie, ja to tylko wytykam.

    A na przyszłość popraw się misiu i skończ pisać “skinhead” w kontekście neofaszystów. Ta subkultura pierwotnie nie miała nic wspólnego ze skrajnie prawicową patologią, której po cichu sprzyjasz i myślę, że niejeden true skinhead (nawet niekoniecznie SHARP czy RASH – ot, zwykły apolityczny koleżka, co to lubi futbol, piwo, laski i zadymy) bardzo “dosadnie” by Ci to “wytłumaczył” 😀

    Pogroziłby mi w internecie? No to faktycznie, już spierdalam lol.

    Pogódź się na przyszłość z tym, że to co stało się z ruchem skinheads – utożsamienie tej subkultury z nacjonalizmem – było naturalną koleją rzeczy, tak jak naturalną koleją rzeczy dla utopii komunistycznej jest terror państwowy. Zresztą, klimat “starego” ruchu skinheads jest mi nieobcy. Co to ma do rzeczy? To tak jak kłótnie na temat, czy prawdziwym black metalem jest obecnie NSBM, bo Vikernes, czy może nie, bo Euronymous.

  47. Konsekwentnie opowiadałem się w nich za przyjęciem rozumienia “wolności” w wersji hardcore-subiektywnej, czyli “możliwości robienia tego, co się chce”
    Zgadzam się.Dziś zagrożeniem największem dla takiej wolnosci to lewactwo – w naszym kurwidołku we wersji euro.To oni nie pozwalają ‘negować’holocaustu ; nazywać pedała pedałem czy nosić giwery przy sobie et.c.
    zaś nacjonalisci to nasz naturalny sprzymierzeniec.Egoizm narodowy jest bowiem zagrożeniem dla Novus Ordo Saeculorum – jako , że może rozczłonkować ten syfstem podczas gdy anarchizm jest dlań niegroźny – punkt nacisku już dawno przesunął się ze struktur państwowych na superpaństwowe. Hm , ‘dekonstruowanie’ tradycyj narodowych nawet jest dla nich wygodne.
    ‘W związku z powyższym jestem w stanie przyjąć do świadomości, że brunatni praktykują swoiście rozumianą “wolność”, ale dalej stoję na stanowisku, że taką “wolność” należy zwalczać na każdej możliwej płaszczyźnie (czemu, to zaraz wyjaśnię).’Coż za marxistowska dialektyka?A może wałęsowska..
    W stylu ‘jestem za a nawet przeciw’
    Lub podobna jak ta z ‘Rejsu’
    ‘z punktu mając na uwadze , że ewentualna krytyka może być tak należy zrobić , aby tej krytyki nie było ; tylko aplauz i zakceptowanie tych punktow , ktore tu stworzymy’
    ‘I gdyby nie “sportowe ekipy” antyfaszystów tępiące bez pardonu to ścierwo, to zapewne dopięliby swego i sytuacja przypominałaby pierwszą połowę lat 90 – brunatne watahy rozbijające punkowe koncerty, manify, pobicia i morderstwa na tle rasowym itp.’ Zaś oczywiście Antifa to same anioły z archaniołem LBM na czele.
    Specjalnie gdy atakują ‘brunatne watahy’ w postaci inwalidy na wozku.
    Ten zapewne rozbijał punkowe koncerty.
    I dla tego , ponieważ ci ‘antyfaszysci’ jak to ujął Stanisław Michalkiewicz ‘przodujący we wyszkoleniu politycznym i bojowym’tak bardzo walczą o ‘wolność w wersji hardcore – subiektywnej’ ocenzurowali tej zimy razem z Gazetą Aborczą i Nigdy Więcej w Poznaniu patriotyczny koncert Fortecy ; Irydionu oraz Bastionu?Zastraszając właściciela klubu ‘bojowcami z Antify’ właśnie oraz zmuszając do organizacji koncertu ‘antyrasistowskiego z wzmocnioną ochroną oraz powiadomioną policją tego dnia’
    Faktycznie , jeśli to jest ta ‘wolność’ to chyba spod znaku sierpa i młota.
    ‘Dlatego właśnie Twoje rozkminy uważam za zupełnie jałowe, bo o żadnym pokojowym współistnieniu brunatnych szmaciarzy i radykalnych lewicowców nie może być mowy na tej szerokości geograficznej.’
    Vice versa.Żadnej koegzystencji z czerwonem ścierwem być nie może.
    ‘Wspołistnienie z czerwonymi to wspołśmierdzenie’ <<= Jozef Mackiewicz
    'bojowy antyfaszyzm stanowi nic innego, jak formę samoobrony, bez której anarchiści społeczni (także ci niezaangażowani w zwalczanie neofaszyzmu) mieliby bardzo, ale to bardzo “pod górkę”.'
    To właśnie gdyby śmieci czerwone mieli pod gorkę w realizacji swych chorych postulatow to będzie forma samobrony i będzie świadczyło , iż społeczeństwo nie zatraciło wszystkich swych odruchow naturalnych.
    'Ja o anarchistach społecznych i bojowej antifie, a Ty mi wyskakujesz z paradami równości…'No i słusznie , ponieważ 'anarchissci społeczni'w tych paradach lezą jeśli nie pod własnym szyldem to przy najmniej jako w postaci 'szamby hałastry' lub masy cyklistycznej.I ręka w rękę z młodzieżowką S[owietom]L[izaliśmy]D[upy] grzecznie kryją się za tarczami wspołczesnych ZOMOwcow a po tem klaszczą w łapki gdy organizatorzy składają 'gratulacje policji' krzycząc , że 'byliście wspaniali'. Za tem jeśli gdzieś tam jakiego anarchola niebieskie pieski spałowali lub zawinęli to podziękuj załogantom ze zsypu Rozbrat , ktorzy pokazali , kto tu jest najważniejszy a w domyśle że może każdego pałować.Skoro pałuje 'neofaszystow'to czemuż ma nie pałować 'anarcholi'?'W większości przypadków (które znam) tylko dlatego, żeby powstrzymać ludzi Twojego pokroju od fizycznej napaści na innych uczestników parady.'
    Też coś.Gdybym miał napaść to bym napadł tych bałwanow
    ale wolę nie czynić im reklamy.Z nich się lepiej wyśmiewać aniżeli napadać.
    'wychudzonych wegan' 'po wegetarianach przychodzą ludożercy'<= Ernest Junger
    'neofaszyzmem'Złoż na Mnie donos do gadzinowy Kornaka i Pankowskiego.
    Wiem , że się nie lubicie wzajemnie [konkurencja jakaś?]lecz koncerty cenzurujecie razem.No to śmiało , hejże na Bociana , opiszcie go jako czołowego 'neofaszystę' tej strony a przy najmniej podziękuję wam za darmową reklamę.Amen!!!!
    'Wykryto duplikat komentarza: wygląda na to, że już to powiedziano!'
    Powiedziano lecz nie zapisano.

  48. Bocian – jak piszesz po raz pierwszy pod jakims nickiem to spamołap jeżeli taki koment zawiera link połyka. Sorry nie ma na to niestety rady.

  49. “Chirurg” pewnie też był bardzo nierad z powodu tego, że miejsce Platformy Obywatelskiej było przy jego łóżku, heheh.
    Jak i tego , że gros platformowych pułkownikow z UOP – ABW wywodzi się z ‘Ruchu Wolność I Pokoj’:-D

  50. ‘Bocian – jak piszesz po raz pierwszy pod jakims nickiem to spamołap jeżeli taki koment zawiera link połyka. Sorry nie ma na to niestety rady.’
    He szkoda ale obczajcie sobie na youtube ‘Dzień Sznura’.
    Piosenka bardzo dobra.

  51. Cholera tak jak czytam te wasze spory to obie strony to normalnie zawsze poszkodowane – albo 10 anty pobije tych nie anty albo na odwrót i kazdy ma pretensję do siebie. Sorry ale przerabiałem to na zywo mniej więcej w podstawówce, więc taka prośba zostawcie już ten spór w tym miejscu i umówicie sie jakos na privie na spotkanie w realu jak tak sie polubiliście i chcecie powymieniac opinie na temat kto jest fajniejszy i bardziej honorowy. Będzie to z duzym pozytkiem dla pozostałych czytelników.

  52. @Ultrarecht

    Ja nie mówię o żadnych “bojowych antyfaszystach” w Twoim rozumieniu…

    No to mamy mały “zgrzyt”, bo ja piję w zasadzie wyłącznie do “sportowych ekip”, niejako “programowo” stroniących od współpracy z organami ścigania. “Antyfaszystów” w Twoim rozumieniu (reformistów i konfidentów pokroju Pankowskiego) osobiście uważam za szkodników, wcale nie tak dalekich w swoich poglądach od “zwalczanego” przez nich faszyzmu.

    I w Wawie 11 listopada wielu “sportowców” wyszło (słusznie) z założenia, że cyrki w wydaniu tych ostatnich należy zwyczajnie olać i robić swoje. A jeśli o anarchistów chodzi, to część od samego początku bojkotowało to demo jako miałkie, liberalne w swoim wyrazie robienie za “przystawki” ałtorytetuf z GW. Wystarczy prześledzić dyskusję na CIA.bzzz.net pod informacją o antyfaszystowskiej kontrze, zaplanowanej na ten dzień. I rozkminić akcje Inicjatywy Pracowniczej, której członkowie zupełnie się wypięli i postanowili 11 listopada pikietować w obronie biedaszybników (w Gdańsku i chyba jeszcze dwóch innych miastach).

    …bo niczego takiego się nie da zaobserwować

    A czego oczekujesz, że goście będą się afiszowali z każdą swoją akcją w necie, gazecie, tv? Może jeszcze mają wystąpić z imienia i nazwiska, żeby Ultrarecht, co to studiuje teorię polityki i historię myśli politycznej, poczuł się usatysfakcjonowany dostępem do nowych “okazów laboratoryjnych”?

    Zrozum, że pieski są na takich bojowców cięte jak sam skurwysyn i już samo wydawanie np. niektórych zinów antyfaszystowskich równa się balansowaniu na granicy przypału.

    jest ich dziesięciu to się pewnie wydaje się im, że budzą strach, grozę i zainteresowanie ludzkości, niestety w rzeczywistości nikogo nie interesują, bo nie mają żadnego znaczenia.

    Na szczęście jest ich znacznie więcej, ale Ty akurat nie musisz i nie powinieneś wiedzieć dokładnie co, kto i jak.

    Zresztą… “Antifa: chasseurs de skins”. I wszystko jasne.

    Chcesz się bawić w gierki słowne? Ja też mogę zaraz sprytnie w dyskusji używać jakiegoś dookreślenia na któreś używane przeze mnie słowo a później walczyć ze strawmanem.

    Jakie gierki słowne? Wydawało mi się, że z kontekstu jasno można wyczytać, do jakiego rodzaju antyfaszystów piję w tej dyskusji. Jeśli jest inaczej, to cóż, postaram się na przyszłość pamiętać o bojowym okrzyku na starcie każdej dyskusji z prawicowcami o antyfaszyzmie: “Pankowski to c#@%!” 😉

    A Korwin to “normalnie” nie wiem po której stronie, też po stronie oenerowców lol?

    Zważywszy na to, że część narodowców deklaruje wolnorynkowe poglądy…

    Tak, GW jest po stronie “antyfaszystów”, i to jest wystarczający powód, żeby orzec: “medialna propaganda jest po stronie antyfaszystów”.

    To nie jest wystarczający powód: GW nie stanowi obecnie w tym kraju ani najpopularniejszego, ani tym bardziej jedynego medium, żeby na podstawie przekazywanych w tej gazecie informacji wysnuwać jakieś ogólne wnioski nt. “propagandy medialnej” (no chyba, że określenie “propaganda medialna” redukujesz w swoim układzie odniesienia wyłącznie do przekazu GW, ale wtedy to Ty uprawiasz “gierki słowne”, nie ja). Już np. TVN i Onet bezmyślnie powielały kłamstwa rzecznika warszawskiej komendy, stawiające antyfaszystów zdecydowanie w negatywnym świetle.

    A nawet gdyby, to: so fuckin’ what? Aaa, już wiem. Wszak Twoim zdaniem…

    Kuroń jest idolem zarówno jednych jak i drugich

    Co jest zwykłym przekłamaniem, jeśli wziąć pod uwagę zróżnicowanie ruchu antyfaszystowskiego, tj. jeśli uwzględnić (niemały) wkład anarchistów i “sportowców”.

    Po prostu “antyfaszyzm” jest trendy, a “faszyzm” nie, ja to tylko wytykam.

    A ja Ci dla równowagi wytykam fałszywe uogólnienia, nierzetelność, tendencyjność i zwykły brak rozeznania w temacie. Nie wolno mi?

    Pogódź się na przyszłość z tym, że to co stało się z ruchem skinheads – utożsamienie tej subkultury z nacjonalizmem – było naturalną koleją rzeczy

    No i?

    tak jak naturalną koleją rzeczy dla utopii komunistycznej jest terror państwowy.

    Błąd. Powinno być: “tak jak naturalną koleją rzeczy dla utopii libertariańskiej jest terror państwowy”

    Co tam, dalej gramy w odbijanego?

    (oczywiście mógłbym co nieco napisać o komunach rolnych w Hiszpanii, Machnowszczyzny, ale i tak się merytorycznie nie odniesiesz, więc szkoda zachodu)

  53. @Bocian

    Jutro. Nie mam na chwilę obecną ochoty przekopywać się przez bełkot, jaki ostatnio spłodziłeś.

  54. >1. Bo szeroko upowszechniony dostęp do kapitału umożliwiłby zwykłym ludziom struktur społecznych, które umozliwiają im możliwość samorealizacji, wyrażanie własnych opinii i otrzymanie pełnego produktu swojej pracy. Jak chcesz, i jak będę miał więcej czasu, to mogę rozszerzyć temat, ale proponuję na początek np. poczytać teksty Carsona i Tuckera, w których masz mniej więcej wyjaśnione te tematy.

    Z grubsza znam te teksty i teorie w nich zawarte, co nie znaczy, iż ze wszystkim się zgadzam, np. z tym, wtedy świat kapitalistycznie zarządzanych firm zostałby a priori zastąpiony światem kooperatyw i spółdzielni, lecz mnie nawet nie o to chodziło, a o to odgórne narzucanie, rzekłbym, preferencji innym ludziom. Nie każdy preferuje bycie współ-aktywnym w procesie produkcji jak to się dzieje w kooperatywach; są ludzie, którzy wolą pracować przysłowiowo na akord, chcą znać dokładnie swoje zadania, a kwestie odpowiedzialności za całość firmy, za jej zyski i straty, i bilanse oraz inne rzeczy – bez których żadne przedsiębiorstwo długo by się nie utrzymało – ich mało obchodzą, dlatego potrzebny jest szef, kierownik, kapitalista. Niewybieralny, nieelekcyjny ani nie koordynacyjny, a “autorytarny”. 😀

    >2. Tak pokrótce: Ponieważ w hierarchicznych, rozległych i zcentralizowanych strukturach występują problemy z dystrybucją informacji i odbieraniem sygnałów nt aktualnego stanu gospodarczego. Są to mniej więcej podobne problemy do tych, które Mises opisywał w kontekście państw komunistycznych. Powierzanie innym osobom zadań oczywiście istniałoby dalej (w końcu po to istnieje gosporarka, grunt żeby ona dobrze działała 😉 ), ale nie wiem, z jakiego powodu miałoby to skutkować centralizacją na monarchistyczną albo korporacyjną modłę.

    Są instytucje, których cele nie są nastawione wyłącznie na potrzeby materialne, a są niezbędne dla utrzymania pewnego porządku w społeczeństwie, które nie lubi próżni, np. Kościół. Jak ktoś chce przynależeć do takiej organizacji, nie widzę powodu, aby mu to zabraniać z jakichkolwiek przyczyn, a zwłaszcza ekonomicznych (że niewydajne i nieefektywne).

  55. @Bocian

    Zabrakło wytycznych z ‘Propaganda Abteilung’

    Hehehe. Jak zwykle megalomania narodowców nie zna granic i każdego adwersarza pomawiają o agenturalność 🙂 Wyjątkowo żałosny i autodestrukcyjny zarazem sposób na pompowanie własnego ego, wobec braku jakiegokolwiek znaczenia w polityce. Ale co tam, jedziesz z koksem – może dla odmiany nawrzucasz mi od agentów mossadu, co? 😀

    A teraz czas na zaległości.

    zaś nacjonalisci to nasz naturalny sprzymierzeniec.Egoizm narodowy jest bowiem zagrożeniem dla Novus Ordo Saeculorum – jako , że może rozczłonkować ten syfstem podczas gdy anarchizm jest dlań niegroźny

    Ahahaha, że co? Zagrożeniem? Niezły kabaret 🙂 Jeśli wziąć za dobrą monetę opinię niektórych krytyków polskiego ruchu @, tj. że anarchiści są w dupie polityki, to dla porządku należałoby dodać, że “narodowi egoiści” od dawna tkwią co najmniej w dwunastnicy, jeśli nie głębiej 😀

    Nosz kurwa, przecież:

    1. Wy nie macie jakiegokolwiek zaplecza społecznego i nawet na waszych forach ludki narzekają na rosnące poparcie dla anarchistów wśród pracowników najemnych – vide Inicjatywa Pracownicza – oraz brak identycznych osiągnięć wśród narodowców.
    2. Wasz stosunek do przypadkowych ludzi z zewnątrz cechuje bądź to skrajna paranoja, czego dowód sam dałeś powyżej (“agent, agent!”), bądź to zwyczajne chamstwo, vide 11 listopada w Wawie i zwyzywanie fotografującej was laski od “lesbijek”.
    3. Bezczelnie i na potęgę kopiujecie estetykę “lewaków” (vide stronka autonom.pl, vlepki i grafy Toruńskiej Inicjatywy Narodowej), gdyż sami nie potraficie zdobyć się na jakąkolwiek kreatywność, co zresztą nie jest niczym nowym w przypadku skrajnej prawicy (już włoscy faszyści dali się poznać jako zafajdani kseroboje, zżynający od anarchistów – vide tradycja “czarnych koszul”).

    Nawet Ultrarecht, którego nigdy specjalnie nie podejrzewałem o negatywne nastawienie wobec narodowców, przyznał, że pod względem intelektualnym, organizacyjnym i taktycznym polscy “egoiści narodowi” leżą i kwiczą.

    Coż za marxistowska dialektyka?A może wałęsowska.. W stylu ‘jestem za a nawet przeciw’

    A czy ja gdzieś domagałem się “możliwości robienia tego, co się chce” dla każdego, z psychopatycznymi mordercami, pedofilami i narodowcami włącznie? Oczywiście nie – wielokrotnie zastrzegałem, że takie rozumienie “wolności” ze względów czysto praktycznych oznacza pewną wybiórczość. Więcej, nigdy nie ukrywałem, że wobec pewnych klas ludzi (wliczając w to narodowych radykałów) jestem gotów zaakceptować, a nawet pochwalić, stosowanie brutalnej przemocy – mając na uwadze, że “albo my, albo oni”. Sam zresztą przyznałeś, że pokojowe współistnienie “lewaków” i brunatnych jest z góry wykluczone, więc o co kaman?

    Tyle odnośnie realpolitik, a teraz czas zamknąć rozdział pt. “narodowcy, anarchiści, antifa i policja”, bo robi się z tego niezła groteska.

    Na początek, czy ja gdziekolwiek łosiu jeden deklarowałem przynależność do antify? Jakoś nie przypominam sobie, to raz. Dwa, przyjmij do wiadomości, że nie uprawiam apologetyki bojowych antyfaszystów i mam świadomość, że jak wszędzie, tak i tu zdarzają się głąby i nieprzemyślane działania (to odnośnie akcji z Zadrugą, o ile to w ogóle była antifa – sprawa po dziś dzień budzi kontrowersje, ja znam też wersję z lokalną chuliganką skins & punks). Jednakże patrząc na całokształt, jest to margines marginesu. Z reguły “sportowcy” dobrze wybierają target (znaczy się, jak brunatny szmaciarz miał dostać po piździe, to dostał – twój koleżka ATW coś pewnie może o tym powiedzieć w związku z 11 listopada 😀 ), akcje robione są po cichu, bez rozgłosu i zazwyczaj bez szkody dla postronnych osób.

    I zapamiętaj sobie jedno: to jest walka polityczna, którą sami zaczęliście i sami ustanowiliście reguły gry. Trzeba było w latach 90 “trzymać fason” i nie atakować grupowo samotnych “brudasów” (w tym kobiety, znam takie przypadki), nie rozbijać brutalnie pokojowych manifestacji politycznych, nie wdrażać akcji “czyszczenia” miast z bezdomnych (dochodziło nawet do zabójstw…), Romów itp. Skoro jednak honor i elementarne poczucie przyzwoitości były wam wówczas obce, to nie macie żadnego jebanego prawa narzekać na to, jak was obecnie traktuje antifa. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie!

    Co do współpracy z policją i służbami, to możesz sobie masowo produkować kłamstwa o klaskaniu policji przez anarchistów, oficerach ABW wywodzących się z WiP itp – dopóki nie zobaczę dowodów (zdjęcia, nagrania filmowe, oryginalne akta policji i bezpieki itp), będę skłonny traktować to jako przejaw taktyki “łapać złodzieja (krzyczy złodziej)”. Czemu? Ponieważ współpraca skrajnej prawicy z policją i wyrażanie sympatii dla działalności sił (nie)porządkowych jest na tyle dobrze udokumentowane, że tylko skończony debil mógłby wziąć na poważnie wasz lans na nieprzejednanych wrogów policji – pozostaje wam tylko “odwracanie uwagi” i przypisywanie własnych grzeszków innym. A tu dowody:

    hxxp://antifa.bzzz.net/site/index.php?option=com_content&task=view&id=19&Itemid=52
    hxxp://cia.bzzz.net/onr_solidarny_z_grecka_policja

    I tyle w tym temacie.

  56. @idiota

    Nie Ernest, tylko Ernst Junger. Zważywszy, że ten cholernie dobry pisarz był pierdolonym nazistą, mogę chyba uznać, że jesteś nieoczytanym kretynem? 🙂

    @kamil
    “Są instytucje, których cele nie są nastawione wyłącznie na potrzeby materialne, a są niezbędne dla utrzymania pewnego porządku w społeczeństwie, które nie lubi próżni, np. Kościół.”

    I tak cokolwiek na ten temat napiszę, będzie źle, więc tylko powtórzę: jesteś ignorantem. Co więcej, popadasz w sprzeczności, dowolnie przeskakując z indywidualizmu do kolektywizmu metodologicznego.

    I tak odnośnie tekstu. Zadziwiające jakim fetyszem stała się dla prawicy “poprawność polityczna”, zwłaszcza kiedy ci sami ludzie oburzający się na dyrektywy unijne sugerujące nieużywanie słowa “pedał” obstają przy karaniu obrazy symbolów narodowych. Libertarianie sami zaś strzelają sobie bramkę, jak zwykle przyjmując pozycję pieska na smyczy kolejnych zbrodniczych ideologii. Ja się tak spytam, po kiego c%^ja wy bronicie ONR?
    No, ale wasza sprawa.

  57. rozumiem butters że fajnie by było jakbyś “my” nie dopuscili “zwolennika zbrodniczej ideologii” Olgierda do publikacji? I wyciachali połowe z tych komentarzy (łącznie z tymi które sugerują odrazę i nienawiść poprzez nazywanie drugiej strony idiotą)?

  58. “rozumiem butters że fajnie by było jakbyś “my” nie dopuscili “zwolennika zbrodniczej ideologii” Olgierda do publikacji?”

    Nie wiem, czy byłoby fajnie. W sumie cieszę się z każdego potknięcia libertarian, więc i z tego się cieszę 😉

    smootny, odpiszę ci jutro na maila 🙂

  59. Gdzież tkwią jego źrodła ; czemuż jest taki mocny ; po ktorej stronie stoicie?
    Oto zapis Mojej ‘dysputy merytorycznej’ z anarcholem na https://www.liberalis.pl
    Ad.Towarzysz Little Big Man
    ‘Hehehe. Jak zwykle megalomania narodowców nie zna granic i każdego adwersarza pomawiają o agenturalność Wyjątkowo żałosny i autodestrukcyjny zarazem sposób na pompowanie własnego ego, wobec braku jakiegokolwiek znaczenia w polityce.’
    Jak się nazywał oficer ktoren Ci to podyktował?
    ‘Ale co tam, jedziesz z koksem – może dla odmiany nawrzucasz mi od agentów mossadu, co? A teraz czas na zaległości. ‘
    Nie , Ty nie jesteś z Mosadu. Faktycznie Mosad jest wierzchołkiem agenturalnej piramidy ale nie podejrzewam ich o prowokację tak toporną.
    Raczej razwiedka lub bezpieka ‘polska’.
    ‘Wasz stosunek do przypadkowych ludzi z zewnątrz cechuje bądź to skrajna paranoja, czego dowód sam dałeś powyżej (”agent, agent!”)’
    Ależ Ty nie jesteś ‘przypadkowym ludziem z zewnątrz’. Ty jesteś …. agent.
    Nie wkręcaj sobie , że jesteś agentem 007. Jesteś agent najlichszy w hierarchii agentow. Taki chłopczyk na posyłki….
    Zawołajcie Mi tu lepiej Michnika. Wolę dyskutować z dowodzcą aniżeli z jego jakimś kur[w]ierem. ‘Nawet Ultrarecht, którego nigdy specjalnie nie podejrzewałem o negatywne nastawienie wobec narodowców, przyznał, że pod względem intelektualnym, organizacyjnym i taktycznym polscy “egoiści narodowi” leżą i kwiczą. ‘
    Mnie także w tem kręgu wnerwia apatia ; niemoc organizacyjna ; rozdrobnienie ; oraz swego rodzaju zdewociałość.
    Sam z resztą też mam z częscią tej sceny na pieńku jak choćby z faszyzującym xportalem. Zobacz sobie zapis konfliktu z tymi jegomosciami:
    http://xportal.pl/viewtopic.php?t=1198
    – viewtopic.php?f=13&t=722
    ‘bądź to zwyczajne chamstwo’ i ktoż to powiedział….
    ‘A czy ja gdzieś domagałem się “możliwości robienia tego, co się chce” dla każdego, z psychopatycznymi mordercami, pedofilami i narodowcami włącznie? Oczywiście nie – wielokrotnie zastrzegałem, że takie rozumienie “wolności” ze względów czysto praktycznych oznacza pewną wybiórczość. ‘
    Każden może sobie wybrać dowolną ideologię pod warunkiem ,
    iż wybierze czerwoną.
    ‘Więcej, nigdy nie ukrywałem, że wobec pewnych klas ludzi (wliczając w to narodowych radykałów) jestem gotów zaakceptować, a nawet pochwalić, stosowanie brutalnej przemocy – mając na uwadze, że “albo my, albo oni”.
    Jakich ‘klas ludzi’? Czasy bierutowsko – gomułkowskie się kłaniają? ‘Szaleje ostra walka klasowa a wrog klasowy czuwa’? Rozkułaczanie ; walka z reakcją ; panami ; burżuazją i takie tam…. A imperialisci amerykańscy zrzucają stonkę na ziemniaczane pola? ‘Na początek, czy ja gdziekolwiek łosiu jeden deklarowałem przynależność do antify?’ Kurza pamięć ciężka przypadłość. Lecz wyleczalna. Odśwież ją sobie. Łykaj magnez.’Dwa, przyjmij do wiadomości, że nie uprawiam apologetyki bojowych antyfaszystów’ Jedyne co czynisz to uprawianie apologii ‘bojowych sportowcow’.
    No ale coż dawniej byli dzielni towarzysze z UB walczący z ‘reakcyjnym [i faszystowskim!!] podziemiem’dziś są ‘bojowi sportowcy’ walczący z antysemickimi nacjonalistami [i faszystami!!!!]
    ‘jak wszędzie, tak i tu zdarzają się głąby i nieprzemyślane działania’
    Tak , tak , tak. Idea sama w sobie słuszna ale przejściowe , chwilowe błędy ; wypaczenia. ‘ja znam też wersję z lokalną chuliganką skins & punks)’
    a na jaką cholerę Oiowce mieli atakować Niklot?
    niklotowce nie dali im się napić piwa w objęciach dziewczyny?
    nie pozwolili racy na stadionie odpalić?
    tłumili jakąś ich zadymę?
    ‘akcje robione są po cichu, bez rozgłosu i zazwyczaj bez szkody dla postronnych osób. ‘ t.j. nieznani sprawcy wywożą w nieznanym kierunku?!
    ‘I zapamiętaj sobie jedno: to jest walka polityczna, którą sami zaczęliście i sami ustanowiliście reguły gry.’
    Gdy wasi towarzysze się zaczynają to wszystko klawo a jeśli ktoś wam się zrewanżuje jak tym lewusom na Rozbracie zimą 1996 A.D.lub temu mołojcu z warszawskiej ‘Antify’na wiosnę 2006 to urządzacie halo na całą Polskę , iż ‘ratunku , faszysci biją!wszyscy intelektualisci dobrej woli pomożcie?gdzie są służby porządkowe?jak długo jeszcze władze będą tolerowały’et.c.i.t.p.[ i takie pierdoły ]
    ‘Trzeba było w latach 90 “trzymać fason” i nie atakować grupowo samotnych “brudasów” (w tym kobiety, znam takie przypadki)’
    Konkrety jakieś….zdjęcia, nagrania filmowe, oryginalne akta policji i bezpieki itp….
    ‘nie rozbijać brutalnie pokojowych manifestacji politycznych’
    Pokojowych nie rozbijałem.Ja się specjalizuję w kuchennych oraz łaziennych a ATW w przedpokojowych i wiatrołapowych.
    ‘Romów itp’ A ktoż zacz Rom?Jakieś skrzyżowanie Rumuna z Rzymianinem?
    taki jestem mało trendy.. nie orientuję się w nowomowie lewizny..
    ‘Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie!’
    Jak Fidel Castro Bogu tak Bog Fidelu Castru.Ale to bardziej do waszych towarzyszy się odnosi. ‘kłamstwa o klaskaniu policji przez anarchistów’
    Zapytaj się swych towarzyszy z Rozbratu , jak im puchły łapska od klaskania.
    ‘oficerach ABW wywodzących się z WiP ‘
    Przecie Niemczyk , Brochwicz czy Miodowicz sami przyznają się do swej przeszłosci w RWIP. Właściwie nie tylko im pozostało coś z tych anarchopacyfistycznych pierdoł lecz wielu politrukom – być może to bezpieka kazała im tera grać pacyfki…. U siebie skomentowałem to tak:
    http://www.bocian.ugu.pl/2009/12/11/nom … ody-nobla/
    I naucz się odrożniać NS i NR. ‘Narodowiec nie nazista prawdziwy Polak nacjonalista’.
    Naziolom bliżej jest do Twych towarzyszy aniżeli do nacjonalistow – wszak wy jesteście socjalistami tak jak i oni.Jesli jest między wami jakiś konflikt to ino w charakterze kłotnii w familii.
    ‘hxxp://antifa.bzzz.net/site/index.php?’
    option=com_content&task=view&id=19&Itemid=52
    hxxp://cia.bzzz.net/onr_solidarny_z_grecka_policja

    I tyle w tym temacie.
    To , że non stop wklejasz linki z witryny dziwek z lewackiej szkoły i na ślepo im wierzysz dowodzi , iż masz poziom intelektualny nieprzekraczający poziomu myszy po lobotomii mozgu.
    Reasumując dyskusja intelektualna z socjalistami przypomina powiedzenie słynne ‘gadał dziad do obrazu/a obraz ani razu/’
    Nie są ci towarzysze do niej powołani.
    Wynocha lewaczku do pługa lub gnoj wozić po polu.

    ‘Zważywszy, że ten cholernie dobry pisarz był pierdolonym nazistą, mogę chyba uznać, że jesteś nieoczytanym kretynem? ‘
    Taki z Jungera nazista jak z Ciebie członek Mensy.

  60. Ciconia Ciconia Ciconia – nie wysyłaj po kilka razy tego samego komenta. To trafia do poczekalni i napewno ktos prędzej czy później to wypuści. Jak wrzucasz po kilka razy spamolap to wylapuje i sie uczy zeby za kazdym razem cie ciachać i przy kazdym kolejnym dluzszym poscie bedzie coraz trudniej go “oduczyć” rekcji na ciebie.

  61. Widzę, że dalej leziesz w zaparte…

    @Bocian

    Przecie Niemczyk , Brochwicz czy Miodowicz sami przyznają się do swej przeszłosci w RWIP.

    No i co z tego? Raz, ci ludzie nie są w jakikolwiek sposób zaangażowani w obecny ruch @. Dwa, praktycznie nie istnieje ciągłość kadrowa i pokoleniowa między RWiP, a obecnymi strukturami anarchistycznymi. Trzy, pod względem ideologicznym i taktycznym współczesny ruch @ i RWiP stanowią dwa zupełnie różne światy.
    Podsumowując, obecność tych osób w UOP i ABW w żaden sposób nie dowodzi zinfiltrowania obecnego ruchu@ przez agenturę, co nieudolnie starasz się “dowieść”. Ale nic to, próbuj dalej, będzie się z czego pośmiać.

    I taki mały “szczegół”. Jako pogrobowiec Jędrusia Giertycha (doradca Jaruzelskiego, również wielkiego bohatera dla wielu narodowców), Bolka Tejkowskiego (PZPR-owski beton) i Bolka Piaseckiego (niesławny PAX) jesteś ostatnią osobą, która – że się tak brzydko wyrażę – ma moralne prawo zarzucać mi i reszcie ruchu @ jakieś “prosystemowe” ciągoty i sympatie.

    To , że non stop wklejasz linki z witryny dziwek z lewackiej szkoły i na ślepo im wierzysz dowodzi , iż masz poziom intelektualny nieprzekraczający poziomu myszy po lobotomii mozgu.

    Nie muszę “im” wierzyć. Wystarczy mi głupota twoich kamratów afiszujących się na forum konfidencjonalisty ze składaniem donosów na policję. “Oni” jedynie zebrali do kupy te fakty (w postaci linków do rzeczonego forum) dla potomności, żeby dać odpór mitomaństwu uprawianemu przez ultraprawicowych frajerów. Bardzo niewygodne fakty, biorąc pod uwagę twoją niemerytoryczną, skrajnie emocjonalną reakcję i stek wyzwisk, jakim mnie obdarzyłeś. Cóż, prawda w oczy kole, jak to mawiają…

    I jeszcze jedna rzecz nie daje mi spokoju ( 😉 ): skoro jesteście tacy mocni, jak twierdzisz, żeby na lajcie rozwalić każdą bojówkę “lewackich bandytów” zakłócającą waszą działalność, to po co te donosy? Widocznie wasze deklaracje niekoniecznie pokrywają się z ulicznymi realiami i jest raczej tak, jak stwierdził jeden kolega na “indyku”: w konfrontacji ze sportowymi ekipami antify ZAWSZE liżecie parkiet 😀

    Reszty nie będę komentował (ciąg dalszy jakichś pierdów o agentach). Że tak sobie polecę w twój deseń na pożegnanie: z takim bełkotem to wyjazd prawiczku na forum Frondy i klękać do miecza Terlikowi!

  62. @qatryk

    No ok. Niech Ci będzie, że butters to rozhisteryzowana dziewczynka, a ja uprawiam napinki na poziomie przedszkola. Ale weź mi w takim razie wytłumacz, co redakcja chce osiągnąć przez publikację takich tekstów? Ja rozumiem, że “bunt”, że “libertarianie zawsze pod prąd, nigdy z prądem”, ale to jest zwykła dziecinada na zasadzie “walnę kupę w salonie, żeby zrobić tacie na złość”. A skoro tak, to po co się cackać? Może od razu wypalicie z grubej rury i zamiast tekstów broniących neofaszystów, zaczniecie po prostu publikować np. Horsta Mahlera lub teksty z polonica.net? To by dopiero był “lans” i świadectwo “bezkompromisowości”…

    I mała poprawka. Giertych oczywiście doradzał Jaruzelowi. Ale nie Jędruś, jak mi się pierwotnie napisało, tylko Maciuś.

  63. LBM – nie wiem gdzie widzisz w tekście Olgierda obronę faszystowskie/naziwstowskiej/brunatnej ideologii. W tym tekście nic o tym nie ma. Tekst jest o wolnosci słowa i wybiórczym jej traktowaniu oraz pokazuje niekonsekwencje pollitycznej poprawności. Taki sam tekst można by zapewne napisac o anarchistach/społecznych czy np o tym jak jest traktowana ekipa Ikonowicza i nie widziałbym nic złego w opublikowaniu go tutaj choć ani z jednymi ani z drugimi ani z trzecimi mi wybitnie nie po drodze.

    Na Wasze komentarze nie chce mieć wpływu i staramy sie ingerować w nie jak chyba sam wiesz dośc powściągliwie.

  64. A choćby w tym, jaką ocenę autor wystawił ONR – że uprawiają kicz, trącą myszką, mają zerowy potencjał polityczny. I to wszystko prawda, ale jakby “zapomniał” dodać po drodze, że mimo tych ograniczeń wciąż mogą – a na pewno będą, jeśli umożliwi im się nieskrępowane głoszenie swoich poglądów – stanowić zagrożenie na, że tak powiem, biologicznej płaszczyźnie egzystencji społecznej. Dlatego cały czas przywołuję pierwszą połowę lat 90 jako swoiste memento, do czego są zdolni “prawdziwi Polacy”, jeśli nie będzie się ich gnoić za każdym razem, gdy tylko wychylą łby z nor.

    Z przyzwalaniem na swobodne głoszenie tego typu poglądów jest mniej więcej tak, jak z tym dezinformującym okrzykiem “pali się!” w zatłoczonej sali kinowej – powstaje ryzyko fizycznych obrażeń, a nawet poniesienia śmierci. Tak więc jedyna rzecz, do której mógłbym się przyczepić w związku z odwołaniem całej tej konferencji, to sposób podjęcia decyzji – odgórny i niedemokratyczny. Ale co do zasady zgadzam się z profesorem Gąsiorowskim: neofaszyzm – no pasaran.

  65. Nie wnikam już, czy to uchybienie/niedomówienie w charakterystyce ONR było celowe. Grunt, że w pewien sposób wybiela działalność tego ugrupowania i to mi wystarczy, aby uznać, że autor de facto wziął w obronę neofaszystów, nawet jeśli nie takie były jego intencje.

  66. LBM, no to też przecież tak samo jest z anarchizmem, który prowadzi do wojen i przemocy na niespotykaną dotąd skalę; skoro bowiem “wszystko wolno”, a strażnika ni ma, prawa ni ma, ani autorytetów ni ma, to potem wychodzą jakieś karki i wprowadzają chaos na ulicach, dlatego trzeba gnoić tą głupotę w zarodku nim zatruje zdrową tkankę społeczną. Anarchia – no pasaran! :>:>:>

  67. no dobra, przyłączę się.

    bocian – no pasaran! Już sobie pospamowałeś, a teraz zrób nam wszystkim tę przyjemność i racz swoją dupę stąd wypierdolić sam.

  68. Niedoczekanie. Z resztą Ja jeszcze odpowiem na jednego posta Lewego.
    Nawet dyspozycje dostałem. Persowie oraz Saudowie zawsze dostarczają na czas.
    Tyle , że po pijaku gdzieś zgubiłem i muszę poszukać

  69. Primo – zawsze będę lazł w zaparte jeśli będzie to potrzebne , aby dokopać Tobie i podobnym towarzyszom. Secundo – Na Razie to jest się z czego pośmiać. Przede wszystkiem z Ciebie. Jasne , że dziś ‘nie będą zangażowani ‘ ; ‘nie istnieje ciągłość kadrowa’ ; ‘dwa rożne światy’. Rożni UBecy i UBekopodobni zawsze będą starali się dowieść , iż istnieje rozmaitość maxymalna na scenie politycznej po to , aby ukryć fakt , iż wszystkim steruje jeden ośrodek.
    Tertio – do Maćka Giertycha czy Bola Tejkowskiego jest Mi tak samo daleko jak do Ciebie. Bolesław Piasecki to – fakt – inteligentny gość a jeśli się skurwił to dla tego , iż liczył , że komuchow przechytrzy niestety to oni przechtrzyli jego.Lecz wolę inszych bohaterow z tej sceny – Stanisława oraz Sergiusza Piaseckiego ; Mosdorfa [ o nim bardzo dużo wie Moja kumpela z ONR] a przede wszystkiem Doboszyńskiego.
    Quarto – cyc. ‘ Nie muszę “im” wierzyć. Wystarczy mi głupota twoich kamratów afiszujących się na forum konfidencjonalisty ze składaniem donosów na policję. “Oni” jedynie zebrali do kupy te fakty (w postaci linków do rzeczonego forum) dla potomności, żeby dać odpór mitomaństwu uprawianemu przez ultraprawicowych frajerów.’ A gdzież te rzekome ‘fakty’ oraz ‘linki’. Klikłem na te Twe barachło anarchokomusze a nawet się Mi nie otwarło. Przy najmniej byście o jakość zadbali.
    Nie wykluczam , iż ktoś tam z ‘nacjonalistow’ był kapusiem – oni starają się , aby KAŻDA scena była odpowiednio zinfiltrowana i abyśmy WSZYSCY byli ich pionkami. Tak Ty jak i Ja. W Twojim casusie im się udało ; w Mojim nie. Możliwe , iż jakaś część nacjonalistow to wtyki bezpiekii. Lecz w stopniu znacznie mniejszym aniżeli anarcholewaki.Co widać po me[n]dialnej propagandzie swerwowanej nam na co dzień , w ktorą stronę skrzywiona..
    ‘Cóż, prawda w oczy kole, jak to mawiają…’
    Ciebie tak!!

    Quinto cyc. ‘I jeszcze jedna rzecz nie daje mi spokoju ( ): skoro jesteście tacy mocni, jak twierdzisz, żeby na lajcie rozwalić każdą bojówkę “lewackich bandytów” zakłócającą waszą działalność, to po co te donosy? Widocznie wasze deklaracje niekoniecznie pokrywają się z ulicznymi realiami i jest raczej tak, jak stwierdził jeden kolega na “indyku”: w konfrontacji ze sportowymi ekipami antify ZAWSZE liżecie parkiet ‘ Przyznam się , iż pomimo Mojego IQ 188 nie jestem w stanie pojąć o co Ci chodzi. Jakie donosy [chyba kto sam taki ten na drugiego składa znaki ]
    Nic takiego nie twierdziłem , że ‘jesteśmy tacy mocni , żeby na lajcie’ być w stanie ‘rozwalić każdą bojowkę lewackich bandytow’.
    Rzeczywiście będziemy was rozwalali ; to kwestia czasu ale nie powiedziałem , że dotąd mogliśmy tak czynić.Idź do lekarza od oczu lub kup se binokle.
    A wylizać to Ty możesz parchu Moje glany a jeszcze lepiej tyłek swego towarzysza – skoro tak się lubujecie w pedalstwie , pedofilu.
    I wreszcie na jakiej ‘lajcie’? Lajta to coś wiodącego [niem.leit]czy letkiego[ang.light]

    Sexto Weź się utop a uczynisz sobie zadość.

  70. Nie mogę się powstrzymać i jakem cham z chamów po prostu muszę skopać leżącego 😀

    @Bocian

    A gdzież te rzekome ‘fakty’ oraz ‘linki’. Klikłem na te Twe barachło anarchokomusze a nawet się Mi nie otwarło. Przy najmniej byście o jakość zadbali.

    Jesteś żywym dowodem na to, jak niewiele IQ mówi o rzeczywistej inteligencji (choć i tak podejrzewam, że ktoś się pomylił przy opracowywaniu twoich wyników i z rozmachu wpisał “1” przed “88”). Toć wystarczy zamiast “hxxp” (linkowanie w takiej formie jest, po pierwsze, bezpieczniejsze dla linkującego; po drugie, nie prowokuje spamołapu) wpisać “http” i problem z głowy. O ile coś się w tej głowie ma, o co nigdy narodowców specjalnie nie podejrzewałem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *