Category Archives: Archiwum Liberalis

Archiwum wpisów z lat 2007-2014

Archiwum Liberalis

Christian Michel ”Dlaczego przysługują nam prawa?”

Published by:

Wystąpienie w ramach Międzynarodowej Europejskiej Konferencji Libertariańskiej, Sofia, 2 kwietnia 2005

Prawa są w naszych rękach środkiem racjonalnego przewidywania ludzkich zachowań. Brak możliwości przewidywania oznaczałby niemożność istnienia wyższych form życia. Źródło wody na końcu ścieżki, którą co rano wydeptujemy nie powinno nagle zniknąć; jagody, które od zawsze były jadalne nie powinny nagle stać się trujące; gatunki, które nigdy nie stanowiły zagrożenia nie powinny nieoczekiwanie stać się drapieżne. Kiedy, podobnie jak zwierzęta, doświadczamy czegoś, co stoi w całkowitej sprzeczności z naszymi najbardziej podstawowymi przewidywaniami, skutkiem jest stres i niepokój, nawet jeśli nasze życie nie jest w konsekwencji zagrożone. Prowadzimy badania naukowe i nabywamy osobistego doświadczenia w celu ustalenia łańcucha przyczynowo-skutkowego, który później możemy uważać za pewnik. Liczymy na to, że most nie runie pod naszym ciężarem, samolot oprze się sile grawitacji, a lekarstwa przywrócą nam zdrowie. Nauka zwiększa nasze zaufanie do świata, nawet jeśli pod wpływem zmian, które wywołujemy w środowisku świat odwzajemnia się tworzeniem niespodziewanego.

Continue reading

Archiwum Liberalis

Artur Stępkowski “Wotum narodu, wotum państwa?”

Published by:

30 stycznia 2007 roku prezydent Polski Lech Kaczyński podpisał ustawę budżetową, która m.in. przekazuje 40 milionów złotych na Świątynię Opatrzności Bożej. Socjaliści pobożni przyklasnęli tej “dotacji” natomiast socjalistów antyklerykalnych zalała (czerwona???) krew.

Jak zwykle w przypadku, gdy mamy do czynienia z walką dwóch mafii o pieniądze nie pokazuje się faktów. Ale po co opinii publicznej fakty? Wystarczy przecież nakarmić ją gładkimi formułkami, a leniwa tłuszcza łyknie wszystko skwapliwie nie zastanawiając się nad tym (nie mówiąc już o sprawdzaniu czegokolwiek).

Continue reading

Archiwum Liberalis

Artur Stępkowski “Szwecja – cud socjalizmu czy równia pochyła”

Published by:

Wielokrotnie spotykałem się ze stwierdzeniem, że kapitalizm jest zły, a socjalizm dobry. Jako przykład stawiana była Szwecja. Wszelkie zastrzeżenia w stylu: tam jest socjalizm, więc to musi upaść, zbywane były zawsze w ten sam sposób, że liberałowie czekają na upadek Szwecji kilkadziesiąt lat i jak widać nic się nie dzieje (sam zresztą kiedyś tak mówiłem). A jaka jest prawda? Czy rzeczywiście Szwecja to raj na ziemi, czy może są krok od katastrofy? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie.

Na początek mały rys historyczny. W XVIII w. Szwecja rozwijała się prężnie (jak na tamte czasy) dzięki bliskim kontaktom z Francją. Niestety, wojny napoleońskie doprowadziły do ogólnej stagnacji i kryzysu gospodarczego w wieku XIX. Szwecja staje się krajem biednym. Dochodzi do masowej emigracji. W ciągu 80 lat kraj opuszcza 1,5 mln. osób (przy zaludnieniu 3,5 mln.). Na szczęście reformy liberalne dokonane pod koniec XIX w. doprowadzają do szybkiego rozwoju przemysłu. W ciągu 30 lat z jednego z najbiedniejszych krajów Szwecja zmienia się w giganta gospodarczego [1]. W latach 30 ubiegłego wieku do władzy dochodzą socjaliści i zaczynają budowę społeczeństwa dobrobytu, którego to projekt jest w pełni realizowany po II Wojnie Światowej.

Continue reading

Archiwum Liberalis

Benjamin R. Tucker “Socjalizm Państwowy i Anarchizm”

Published by:

Socjalizm państwowy i anarchizm:

w czym się godzą, cóż ich różni

Żadna perswazja, możliwe, nie osiągnęła takiej mocy, czy mierzonej liczbą rekrutów, czy też zakresem wpływu, jaką zdobył Nowoczesny Socjalizm, a i też żadna nie pozostawała tak mało rozumiana, tak niezrozumiana, przez nie tylko wrogich i obojętnych, ale też przyjaznych, przez wręcz wielkie rzesze jej wyznawców. Tej oto jakże niefortunnej i wysoce niebezpiecznej przypadłość po części winny jest fakt, iż stosunki ludzkie, których przemianę ma ów ruch – jeśli tak chaotyczną rzecz można zwać ruchem – na celu to sprawa nie konkretnej klasy czy klas, lecz całej dosłownie ludzkości; po części to, że związki te niosą nieskończenie więcej zróżnicowania i skomplikowania w swojej naturze niż te, przeciw którym wyniesiono jakiekolwiek specjalne reformy; częściowo to, że na kontrolę nad potężnymi siłami urabiającymi społeczeństwo, strumieniami wiedzy i oświecenia nieledwie wyłączność mają ci, których bezpośrednie interesy pieniężne wrogie są ziemi, na której zbudowano Socjalizm, żądania, by robotnicze oddać robotnikom.

Continue reading