Tomasz Rodziński

Tomasz Rodziński: Co zrobić aby wolnościowa idea się szerzyła?

Otóż jest rozwiązanie tej kwestii czyli prosto rzecz ujmując reformizm światopoglądowy. Na czym polega owy? Otóż reformizm światopoglądowy – to otwarte działanie na wszystkich płaszczyznach, we wszystkich możliwych poruszanych dziedzinach, na wszystkie możliwe sposoby (oczywiście wyłączając łamanie pewnych zasad elementarnych) aby przekonać jak największą liczbę ludzi do danego światopoglądu w danym przypadku wolności. Wolność jest to ponadczasowe pojęcie, na dodatek każdy rozumie je inaczej. Dlatego na początku jak mawiał Konfucjusz ,,naprawę państwa należy rozpocząć od uporządkowania pojęć” w tym przypadku bardziej uświadamianie społeczeństwa i bardziej naprawa pojęcia jedynego i w jedną możliwą stronę rozumianego jakim jest wolność. Ludzie muszą wolność oraz jej filozofię poczuć, wolność ma z ludzi wypływać oraz emanować.

Jednak pod wpływem czysto intuicyjnym wolność w jednostce się nie wytworzy (jeśli tak to bardzo rzadko). Natomiast mogą ją dopaść rozmaite tragedie związane z tym pojęciem czyli dekonstrukcja pojęcia wolności np. rozumiana jak przez socjalistów, czy cieszenie się wolnością nie znając jej smaku. Najlepszym sposobem na szerzenie idei i filozofii wolności są oczywiście dyskusję i jest to najprostsza forma. Musimy jednak pamiętać że owe dyskusję muszą odbywać się na gruncie kultury i przestrzegania podstawowych zasad dyskusji jakiejkolwiek. Idea szerzenia wolności wśród znajomych, najbliższego otoczenia, a potem być może na wielką skalę to za prawdę wielkie przedsięwzięcie które powinno łączyć członków i sympatyków wszystkich grup wolnościowych.

Ponieważ każda z nich po części ma w tym swój cel. Zarówno konserwatywni liberałowie jak i minarchiści, anarchokapitaliści, liberałowie klasyczni, konserwatyści(ci liberalni gospodarczo) wszyscy mogli by dążyć do wspólnego celu jakim jest szerzenie filozofii wolności. Niewykluczone że każdy z nich posługiwałby się innymi metodami dyskusji przecież Kon-Liberałowie znani są bardziej z argumentów w dyskusji strice ekonomiczno-utylitarnych a libertarianie moralno-filozoficznych. Różnorodność w tej kwestii jednak nie stanowi najmniejszego problemu. Wracając do podziału można rozróżnić następujący 1.Filozofia wolności 2.Ekonomia wolnościowa(liberalna). Niejako 1 punkt łączy się z funkcjonowaniem społeczeństwa na zasadach wolnościowych oraz zarówno wynika z niego punkt 2. Pomimo różnic pomiędzy poszczególnymi nurtami wolnościowymi zarówno w szerzeniu nauk punktu 1 jak i 2 nie powinno być większych sprzeczek wewnętrznych. Moim skromnym zdaniem nauczanie czysto moralno-etyczno-filozoficzne jest łatwiejsze ze względu na naprawdę wysoki poziom filozofii wolnościowych poczynając od filozofii obiektywizmu na filozofii libertariańskiej kończąc. Gorszym moim zdaniem jest nauczanie strico ekonomiczne łączące się ze znacznym oczywiście na życie obywateli wpływem. Nie powinniśmy jednak zrażać się porażkami.

Zapewne pierwsze oznaki pesymizmu przekonywanych pojawią się właśnie na gruncie kwestii ekonomiczno-społecznych a problemem mogą okazać się: a) poruszane pomysły mogą okazać się zupełne nowe dla odbiorcy bo np. niezasłyszane w TV z wiadomych względów b)wielu uzna to za utopię-radykalistyczną mogącą wyrządzić szkody c)znajdą się też ,,realiści” i ,,naturaliści” d)oraz tacy którzy będą argumentować że to ideologia bogatych oraz będą wystosowywać pytania w rodzaju ,,co z biednymi??” nie rozumiejąc głębszych mechanizmów. Istnieje także problem braku chętnych do dyskusji ale o to się nie martwmy na zapas. Wiemy że może znaleźć się dość dużo ignorantów nieskłonnych do podjęcia się tematu, delikatnie mówiąc ludzi mało inteligentnych nierozumiejących o co się gra, totalnych ignorantów jak i ludzi zalatanych i zabieganych nie mających czasu odetchnąć a co dopiero uczestniczyć w dyskusji? Natomiast mimo wszystko uważam że dyskusja jest podstawą do osiągnięcia konsensusu i obalenia dogmatów i niepokoju(strachu) wśród ludzi co do ekonomiczno-społeczno-moralno-ustrojowego wymiaru Wolności. To nie zmienia faktu, że dyskusja jest pierwszym etapem do szerzenia wolności, następny każda jednostka musi zrozumieć sama, a potem podstawowe kwestie, które do tej pory uważała za utopijne czy nierealne zacznie uważać za zupełną normalność. Najlepszą metodą są argumenty moralne, następnie ekonomiczne, a następnie pozostawienie odbiorcy samego, aby przemyślał.

Tomasz Rodziński

4 comments

  1. Gigabyte

    Myślę, że od ekonomii trzeba zacząć, mimo że najtrudniejsza. Ale ogólnie zgadzam się z główną treścią artykułu – trzeba dyskutować i doprowadzać do ewoluowania oraz replikacji wolno·ściowych memów.

  2. Metalurg87 alias FuriuSz

    ekonomia jest za trudna dla przecietnego czlowieka, ale..

    ludzie maja rozne charaktery i podejscia do zycia, dlatego trzeba do kazdego uderzac indywidualnie uzywajac roznej argumentacji.. jednego przekona Ameryka XIX, Hongkong czy Tajwan wspolczesnie, innego prawa naturalne, a innego jeszcze ‚dobro narodu Polskiego’…

  3. Karoll

    >>oraz tacy którzy będą argumentować że to ideologia bogatych oraz będą wystosowywać pytania w rodzaju ,,co z biednymi??” nie rozumiejąc głębszych mechanizmów.

    Ale te głębsze mechanizmy, jak mi się wydawało, muszą być przez tych ludzi najpierw poznane, aby mogli je uruchamiać. Pewne najbardziej szkodliwe interwencje w mechanizmy rynkowe można zlikwidować bez problemu, na przykład płacę minimalną. Inne potrzebują trochę współpracy ludzi, którzy tworzą system. Na przykład, pracownicy zbankrutowanych szpitali mogliby szybko zacząć się przekształcać lub znowu strajkować. W tym drugim przypadku Korwin-Mikke nasłał by na nich pewnie pały i gaz łzawiący… Jak stwierdził pewnego razu Jaruzelski: więcej wolności – więcej odpowiedzialności. Ale jak wziąć na siebie odpowiedzialność, skoro nie za bardzo wiadomo, za co?

    Zdrowa ekonomia to jeszcze nie podstawa wolności. Bo trzeba najpierw mieć jakiś potencjał. Wierzyć w jakieś reguły i przestrzegać ich. Jeżeli wierzyła by w nie w państwie konlibowskim tylko policja, to nie przetrwałoby to długo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *