Społeczeństwo, kultura i wartości

Krzysztof „Critto” Sobolewski: Libertarianizm a aborcja

Bycie libertarianinem bynajmniej nie obliguje do popierania aborcji; co więcej, duża część jego zwolenników traktuje ją jako zabójstwo i pogwałcenie naturalnych praw człowieka; ja też należę do tej części.

Należy zacząć od tego, iż istota ludzka JEST człowiekiem bez względu na wszystko inne, od poczęcia do chwili naturalnej śmierci; jeśli nawet byłoby inaczej – to ludziom nie wolno o tym decydować; to Bóg dał człowiekowi życie (libertarianizm NIE wyklucza się z religią – vide „libertarian christians” na str. Advocates for Self-Government, co oczywiście nie oznacza, że wszyscy w Advocates ta myślą, po prostu Advocates udziela miejsca Wolnościowym Chrześcijanom), a człowiek nie może go odbierać innemu człowiekowi. Organizacją wolnościową przeciwną aborcji jest Libertarians for Life

W systemie libertariańskich wartości „można czynić wszystko, co nie jest krzywdą przeciw innemu człowiekowi” – i do ochrony tych praw ma służyć rząd-minimum, który jest wyłącznie „nocnym stróżem” – stróżem skutecznym, dobrze wywiązującym się z obowiązku obrony każdej istoty ludzkiej. Dlaczegóżby więc ten rząd nie miał bronić ludzi nienarodzonych przed śmiercią ? I ten obowiązek jest przecież oczywisty – dlatego aborcja musi być zakazana prawnie, jak każde inne zabójstwo i morderstwo.

Oczywiście, bez znaczenia jest to, w jakich warunkach odbywa się aborcja (na ogół w klinicznych) – czy morderstwo polegające na wstrzyknięciu trucizny jest „lepsze” niż zwykłe morderstwo z użyciem pistoletu czy noża ? Nie uważam tak. Morderstwo zawsze jest morderstwem, niezależnie od metod jego przeprowadzenia. A fakt, iż ofiara aborcji nie może się nawet sprzeciwić ani bronić, czyni ten akt dodatkowo wstrętnym.

Póki ludzie nie zrozumieją Złotej Zasady (traktuj innych tak jak chcesz być traktowany), oraz Pryncypiów Nieagresji i Tolerancji, aborcja nadal będzie budzić emocje, ożywione debaty, itd; przez część „pseudo-liberałów” o zapatrywaniach mocno lewicowych będzie uważana za „znak postępu” i „wolność wyboru”, konserwatyści zaś, działając przeciw niej, będą wskazywać niekoniecznie na to, co trzeba – np. na „konieczność ochrony przyrostu naturalnego”, a nie na świętość życia – na szczęście, w Polsce jest inaczej (właśnie konserwatyzm oznacza poszanowanie życia jako wartości).

Jedyną sytuacją, która usprawiedliwiałaby aborcję, jest potrzeba ochrona życia matki – są przecież sytuacje, w których poród zagrażałby jej życiu. Oczywiście, i wtedy aborcja nie może być przymusowa, ale prawo do niej powinno należeć się tak samo, jak w innych przypadkach obrony koniecznej.

Nie ma więc „libertariańskiej wolności aborcji”, i nie może być; tak samo, jak nie ma „libertariańskiej wolności” do popełniania innych zabójstw, na przykład na ulicy. Szanując życie, i uznając prawo do niego za najbardziej podstawowe prawo naturalne każdego człowieka, trzeba się opowiedzieć w jego obronie. No i to tyle

W Imię Wolności

Krzysztof „Critto” Sobolewski

(c) Copyright by Krzysztof „Critto” Sobolewski 13.09.2000

Przedruk, kopiowanie, rozpowszechnianie i dystrybucja dozwolone bez żadnych ograniczeń w dowolnym celu. Modyfikacje dozwolone pod warunkiem ich wyraźnego zaznaczenia w tekście i poinformowania o tym, kto modyfikował, lub napisanie, iż modyfikacja jest anonimowa. W żadnym wypadku podpis autora, tj. wyrazy: Krzysztof „Critto” Sobolewski nie mogą być usunięte ani zmienione.
***
Tekst był wcześniej opublikowany na stronie autora