Patryk Bąkowski

Patryk Bąkowski “Konserwatywny socjalizm”

Jakiś czas temu pisałem o komunistycznym podejściu do rzeczy pewnych konserwatystów. Dziś znowu przychodzi mi zmierzyć się z tematem. Właśnie kładłem się spać i jak zwykle zajrzałem co tam w czytniku RSS’ów słychać a tu pan Korwin – Mikke pokazał w piękny sposób prawdziwą twarz konserwatysty. No i co tu dużo kryć wkurwił mnie nieziemsko. Jak człowiek który ma wolność na ustach może do motylej nogi mówić że ludzie to bydlęta? Jak można oceniać całą grupę społeczną w taki sposób? Czyż człowieka wolnego nie powinny nie interesować stereotypy, a przynajmniej nie powinien za każdym razem gdy chce swoją opinię podeprzeć takowymi, sto razy się zastanowić czy nie dotyka tym ludzi którzy nie mają żadnego związku z artykułowanym poglądem?
Kompletnie nie rozumiem jak tak inteligentny człowiek jakim jest niewątpliwie JKM, który potrafi używać wysublimowanych przenośni może upaść tak nisko.

Ale po kolei:

Socjalista nie jest człowiekiem, lecz bydlęciem – człowiek bowiem różni się od zwierzęcia tym, że kieruje się Zasadami Moralnymi. A Czerwoni ich programowo nie przestrzegają.

Mój dziadek był socjalistą. Przy okazji był też najbardziej wolnym człowiekiem jakiego znałem. Przejawiało się to przede wszystkim tym że potrafił poświęcić swoją wolność dla wolności innego. I to chyba sedno które jest tak naprawdę w życiu najważniejsze – nie jesteś wolnym, nawet nie masz co marzyć o byciu wolnym człowiekiem jeżeli tej cholernej wolności nie potrafisz poświęcić dla wolności drugiego człowieka. To odróżniało to bydle jakim był mój dziadek od pana Korwina – Mikke.
Pan Korwin pragnąłby aby wszyscy byli wolni. Aby nikt nie był socjalistą, aby nikt nie był gejem, aby nikt nie był ateistą. Pozorem jest to pocieszne gadanie o tym że można mieć różne światopoglądy, różnie patrzeć na świat, że wszyscy jesteśmy różni. Piękne jest mówienie o Zasadach Moralnych. Ja mam skrzywione zasady moralne. Po pierwsze nie wynikają one z dekalogu a z doświadczeń jakie dało mi życie. No i tu już zapewne jestem lewy bo jak można nie przyjmować zasad od samego najwyższego pana naszego. W każdym razie w tych moich zasadach jedną z naczelnych jest szacunek. Szacunek do wszystkich i wszystkiego co mnie otacza. Często oczywiście mi się zdarza nie szanować ludzi, rzeczy, miejsc. Co nie zmienia faktu że potem mam cholernego kaca moralnego. Ale choć faktycznie z bólem przyznając się do tego że ten szacunek czasem gdzieś mi uleci (choćby podczas rzucania kiepa na ulicy) to jakoś nie przypominam sobie żebym aż tak potrafił się wyzbyć tej mojej zasady moralnej aby pozwolić sobie na powiedzenie o kimś bydle, po czym z pełną premedytacją dawać na to argumenty charakteryzujące zupełnie inną osobę.

Jak raz złamiemy Zasadę – to koniec. Przecież jeśli uznamy, że naparstek mleka za darmo jest DOBRY, to za chwilę będziemy musieli uznać, że szklanka mleka jest JESZCZE LEPSZA, a bułka z szynką JESZCZE LEPSZA. Zaś służbowy samochód (no, to już nie dla dzieci, tylko dla tych, co przydzielają mleko) jest JESZCZE LEPSZY, wręcz znakomity!

Jeżeli uznamy że każdy socjalista to bydle, to potem uznamy że bydlęciem jest gej, ateista, murzyn (choć nie wiem już teraz w zasadzie czy wraz z JKM nie uznaliśmy tego wcześniej). A że zwierzęta jak pan bóg przykazał mają służyć człowiekowi to może by tak zakłuć w kajdany i niech zapierdalają ku chwale wolności.

Mój dziadek był socjalistą. Kochał wolność i nigdy nie dał się zniewolić. Choć był trybikiem to zamiast walczyć o swoją wolność, poświęcał ją dla dobra podobnych sobie trybików. Cholernie wierzył w te marksistowsko – leninowskie hasła. Za każdym razem gdy z nim rozmawiałem wiedziałem jednak że mówiąc mu jak widzę świat on nie będzie mi próbował powiedzieć że się mylę. Co więcej gdyby miał taką moc zrobiłby wszystko abym żył w swoim wymarzonym świecie. On pozostałby w swoim socjalistycznym.
Dla mnie samego socjalizm śmierdzi z daleka. Co więcej uważam że socjalizm i dzisiejsza jego odmiana pozornie zwana demokracją, jest czymś co wyniszcza świat. Ale nigdy nie posunąłbym się do tego aby nazwać kogokolwiek bydlęciem po czym argumentować to przez kolejne kilkadziesiąt zdań. Debilem, idiotą, głupcem – a i owszem, sam tak do siebie mówię a na te obelgi obrażą się debile, idioci i głupcy co i jest pozytywem bo nie muszę w takim wypadku kontynuować z takimi jałowych dysput.

Najgorsze jest to że ludzie których pan Korwin pozwolił sobie tak ocenić w przeważającej większości są po prostu zwykłymi ludźmi których nie obchodzi ani kapitalizm ani socjalizm ani inne izmy. To że popierają to bagno jest jedynie wynikiem tego że całe życie perfidnie są oszukiwani a co najważniejsze nikt nie pokazuje im innej drogi. Co najwyżej wyzywa ich od komuchów… no a dziś również od bydląt.

Smutne to cholernie, bo przez takie rzucanie w ludzi mięsem ich socmentalność jeszcze bardziej się konserwuje. I jeszcze trudniej będzie to krok po kroku odkręcać.

Socjalizm i lewicowość nie są złe dopóki nie narzucają socjalizmu i lewicowości nikomu innemu. I tak jest z każdym izmem. Niezależnie jak oceniamy świat nasze oceny są słuszne póki nie narzucamy ich innym. Główną metodą narzucania ludziom poglądów jak świat światem jest odnajdowanie wrogów. A wrogów się gnębi, wyzywa, poniża a przede wszystkim odbiera im się prawo do życia. Porównanie jakiegokolwiek człowieka, nawet najbardziej zepsutego do bydlęcia, na potrzeby ideologii jest przejawem chęci odebrania mu prawa do życia. W ten sposób działały przez lata najbardziej zbrodnicze odmiany socjalizmu. Ten narodowy i bolszewicki.
Patryk Bąkowski
29 czerwca 2007 r.

***

Tekst został wcześniej opublikowany na blogu Qatrykowe boje

Autor artykułu prowadzi bloga Qatrykowe boje

21 comments

  1. przemek

    > No i co tu dużo kryć wkurwił mnie nieziemsko. Jak człowiek który ma wolność na ustach może do motylej nogi mówić że ludzie to bydlęta?

    A co ma piernik do wiatraka? To było stwierdzenie faktu. JKM jest konserwatystą, to dlatego nie może przejść obojętnie obok tego typu indywiduów.
    Zresztą – dlaczego JKM nie może mówić, że (w domyśle: pewni) ludzi to bydlęta jeżeli bez przerwy tu czytam, że socjaliści to złodzieje? Czy te dwie opinie się różnią?

  2. przemek

    Dopiero zauważyłem:
    > Socjalizm i lewicowość nie są złe dopóki nie narzucają socjalizmu i lewicowości nikomu innemu.

    Czy kiedykolwiek jakikolwiek lewicowiec nie próbował działać właśnie w ten sposób? Oni innego nie znają, w tym problem. Nie mówiąc o komunistach.

  3. Timur

    Witajcie Drodzy Forumowicze!

    Witaj i Ty Drogi Quatryku!

    Bardzo dobry tekst. Janusz Korwin Mikke napisał co napisał a ja nawet napisałem tam do tego komentarz. Napisałem spokojny merytoryczny tekst bez żadnych bluzgów jak większość na tamtym forum. Oczywiście mi nie odpowiedział ale prawdę mówiąc mam to gdzieś.

    Utwierdziłem się za to w swoich poglądach dotyczących konserwatywnych liberałów.
    Mówią, że kochają człowieka w przeciwieństwie do socjalistów ( dla któych ludzie są nawozem historii ) a tak naprawdę są apostołami nienawiści.

    W następnym wpisie JKM zauważyłem:

    „A przewaga Ameryki XIX wieku nad Europą polegała na tym, że swoich Czerwonych trzymali w rezerwatach, a nie w parlamentach”

    No nie! Co mają wspólnego poczciwi Indianie z komunistami? Przecież ich zasady zupełnie nie pasowały do komunistycznych czy nawet do „różowych”.

    Kiedyś mi Pewien Libertarianin powiedział, że jestem paranoikiem, bo miewam sny o tym, że narwani prawicowcy rozstrzeliwują tych co lubią wiśnie, bo przecież wiśnie są CZERWONE. Albo oglądaczy zachodów Słońca.
    No i kto tu jest wariatem? Teraz widzicie, że moje obawy wcale nie były takie nieuzasadnione.

    Przy okazji pokazał w całej krasie Podwójne Normy Moralne.
    Janusz Mikke herbu Korwin jest szlachciem jak wielu wielu innych konserwatywnych liberałów.
    W tym światku za każdą obelgę ( a często za niezgadzanie się z jedynemu słusznemu światopoglądowi Jaśnie Pana ) staje się do pojedynku.
    Bo nie wolno ubliżać. Aby móc powiedzieć cos hadkiego to trzeba to udowodnić.
    Czyżby Janusz Korwin Mikke znał wszystkich socjalistów świata?.
    Skąd on to wie, że wszyscy to bydlęta?
    A co by było gdybym ja powiedział, że wszyscy co chadzają na turnieje rycerskie to zakutołbiste paniczyki?
    Zaraz by mnie czapkami nakryli i na tym forum zbanowali.
    A kolejka tych co by się chcieli ze mną pojedynkowac sięgnęłaby Władywostoku. A JKM WOLNO. Dlaczego?

    „Jak człowiek który ma wolność na ustach może do motylej nogi mówić że ludzie to bydlęta?

    Gdy się jest arystokratą to się wydaje że może wyzywać wszystkich co mieli pecha „gorzej się urodzić” od niego.

    „Jak można oceniać całą grupę społeczną w taki sposób?”

    Widać może! Wszak ta grupa nie ma „zdolności honorowej” w rozumieniu Kodeksu Boziewicza więc jak widać JKM bluzga bo jest bezkarny.

    „Czyż człowieka wolnego nie powinny nie interesować stereotypy, a przynajmniej nie powinien za każdym razem gdy chce swoją opinię podeprzeć takowymi, sto razy się zastanowić czy nie dotyka tym ludzi którzy nie mają żadnego związku z artykułowanym poglądem?”

    ZASTANOWIĆ SIĘ? Quatryku! Przecież większość arystokratów nie mysli, tylko wszystko WIE LEPIEJ!
    Gdy ktoś nie umie się zachować przy stole wmyśl zasad Etykiety Dworskiej to arystokracie nie przyjdzie do głowy że być może nie był tego nauczony. Arytokrata wie lepiej, że ten człowiek mu w ten sposób UBLIŻA!

    „Kompletnie nie rozumiem jak tak inteligentny człowiek jakim jest niewątpliwie JKM, który potrafi używać wysublimowanych przenośni może upaść tak nisko.”

    Inteligentni ludzie upadają zwykle z powodu braku empatii, pychy i mechanicznego myslenia.

    „Mój dziadek był socjalistą. Przy okazji był też najbardziej wolnym człowiekiem jakiego znałem. Przejawiało się to przede wszystkim tym że potrafił poświęcić swoją wolność dla wolności innego. I to chyba sedno które jest tak naprawdę w życiu najważniejsze – nie jesteś wolnym, nawet nie masz co marzyć o byciu wolnym człowiekiem jeżeli tej cholernej wolności nie potrafisz poświęcić dla wolności drugiego człowieka. To odróżniało to bydle jakim był mój dziadek od pana Korwina – Mikke.”

    Zazdroszczę Ci Quatryku TAKIEGO dziadka! Naprawdę!

    „Pan Korwin pragnąłby aby wszyscy byli wolni. Aby nikt nie był socjalistą, aby nikt nie był gejem, aby nikt nie był ateistą. ”

    No właśnie! Aż mi się przypomniał dowcip z Radia Erewań.

    Słuchacz: Czy prawdą jest że w ZSRR jest wolność słowa i że mozna mieć inne poglądy niż tow. Stalin?

    Radio: Oczywiście mozna mieć inne poglądy niż tow. Stalin ale nie radzę.

    Teraz zamiast „tow Stalin” wstawcie sobie Drodzy Forumowicze np Janusz Korwin Mikke i wszystko będzie jasne.

    „Pozorem jest to pocieszne gadanie o tym że można mieć różne światopoglądy, różnie patrzeć na świat, że wszyscy jesteśmy różni. ”

    Ano właśnie! POZOREM i po stokroć pozorem!!

    „Dla mnie samego socjalizm śmierdzi z daleka. ”

    Jak dla mnie też, ale JESZCZE BARDZIEJ śmierdzi mi feudalizm i klerykalizm. A konserwatywni liberałowie śmierdzą mi feudalizmem na KILOMETR!

    „Jeżeli uznamy że każdy socjalista to bydle, to potem uznamy że bydlęciem jest gej, ateista, murzyn (choć nie wiem już teraz w zasadzie czy wraz z JKM nie uznaliśmy tego wcześniej). ”

    Zapomniał Pan jeszcze o Żydach. Ale nie zmienia to faktu, że to CELNY tok rozumowania.

    „Najgorsze jest to że ludzie których pan Korwin pozwolił sobie tak ocenić w przeważającej większości są po prostu zwykłymi ludźmi których nie obchodzi ani kapitalizm ani socjalizm ani inne izmy.”

    O tak! Zamęczanie swoimi paranojami i obsesjami Zwykłych Ludzi to specjalnośc arystokratów i konserwatywnych liberałów. I to do poziomu michy. Gdy Zwykł Człowiek śmie wybrać porcję kukurydzy zaraz jest przesłuchiwany ( przepraszam – rozmawia się z nim ) czy kocha USA, czy rozumie każda mysl Jeffersona czy Madisona a jak nie rozumie to jest wpędzany w poczucie winy, że komuch i że powinien zgnić w łagrze. Tych co kochają USA ale za mało, też to czeka.

    „To że popierają to bagno jest jedynie wynikiem tego że całe życie perfidnie są oszukiwani a co najważniejsze nikt nie pokazuje im innej drogi.”

    Bo żądanie by na dzien dobry znać biegle Arystotelesa wyklucza możliwość pokazania Zwykłym Ludziom innej drogi.
    Konserwatywni Liberałowie szlochają ino, ze ludzie są głupi i na socjalistów głosują, tymczasem to ONI SAMI Zwykłego Człowieka w objęcia wszelakich socjalistów wpychają?

    Chcecie ludeczkowie by socjalizm trwał wiecznie? To zróbcie JKM i paru innych konlibów dozywotnimi senatorami i wprowadzcie cotygodniowe wieczorynki w TV z tymi panami. W szkołach i internatach do obowiązkowego oglądania.

    A tak poza tym podziwiam upór z jakim konlibowie ządają od niewolników tego czego się żąda od wolnych i moznych.
    nie potrafią zrozumieć dlaczego ktoś NIe walczył z bronią w ręku, bo dla nich jest OCZYWISTE że każdy ma dostep do broni. No i wyzywać od złodziejek babcię emerytkę, że z PAŃSTWOWEJ służby zdrowia korzysta. Możnaby było tę babcię sądzić TYLKO WTEDY gdyby ta babcia MIAŁA INNY WYBÓR! Ale cóż. Jakże łątwo i słodko taką babcię z wyżyn swojego urodzenia od BYDLĄT zwyzywać.

    „Smutne to cholernie, bo przez takie rzucanie w ludzi mięsem ich socmentalność jeszcze bardziej się konserwuje. I jeszcze trudniej będzie to krok po kroku odkręcać.”

    Przez chwilę nawet się zastanawiałem czyim agentem jest JKM i kto mu płaci by ośmieszył Wolność i liberalizm.

    Tak jak onegdaj socjalizm zakonserwował mentalność feudalną ( choć obiecywał z tym walczyć ) tak teraz JKM zakonserwuje mentalność socjalistyczną.

    „Socjalizm i lewicowość nie są złe dopóki nie narzucają socjalizmu i lewicowości nikomu innemu. I tak jest z każdym izmem. ”

    Brawo Quatryku!
    Czyli mogę gustować w wiejskich dziewczętach i nie jest to żaden gust „marksistowski” ani „nazistowski” ( co mi próbował wmawiać Pewien Libertarianin ) oczywiscie DOPÓKI nie każę innym gustować w wiejskich dziewczętach.

    A jak się komuś podoba blondynka w kowbojkach, to jego sprawa, dopóki nie rozkazuje mi aby także mnie się one podobały.

    „Niezależnie jak oceniamy świat nasze oceny są słuszne póki nie narzucamy ich innym.”

    Święte słowa!

    „Główną metodą narzucania ludziom poglądów jak świat światem jest odnajdowanie wrogów. A wrogów się gnębi, wyzywa, poniża a przede wszystkim odbiera im się prawo do życia. ”

    J/W

    „Porównanie jakiegokolwiek człowieka, nawet najbardziej zepsutego do bydlęcia, na potrzeby ideologii jest przejawem chęci odebrania mu prawa do życia. W ten sposób działały przez lata najbardziej zbrodnicze odmiany socjalizmu. Ten narodowy i bolszewicki.”

    Otóż to! A zatem i Ty Drogi Quatryku to zauważyłeś!

    A ja kiedy bliżej poznawałem jakiegoś konliba, to okazywało się, że gościu jest DE FACTO nazistą albo przynajmniej rasistą. Albo też potomkiem arystokracji „ciężko skrzywdzonym przez los” bo już Średniowiecze się skończyło i nie mozna skorzystać z Prawa Pierwszej Nocy a przecież komuś takiemu jak On to się przecież NALEŻY! No nie?

    „A co ma piernik do wiatraka? To było stwierdzenie faktu. JKM jest konserwatystą, to dlatego nie może przejść obojętnie obok tego typu indywiduów.”

    A zatem jednak konserwatystą! Tylko co on chce zakonserwować? Chyba tylko socjalizm i jak na razie ŚWIETNIE mu to wychodzi.

    „Zresztą – dlaczego JKM nie może mówić, że (w domyśle: pewni) ludzi to bydlęta jeżeli bez przerwy tu czytam, że socjaliści to złodzieje? Czy te dwie opinie się różnią?”

    To jest typowe myslenie mechaniczne rodem z filmów Barei czyli „bo każdy pijak to złodziej”.
    A gdybym ja napisał „każdy arystokrata to bałwan” to dopiero by się gromy posypały.
    Ale nie uważam, że każdy arystokrata to bałwan, bo już paru w życiu widziałęm. Nie będących bałwanami. W każdej grupie są ludzie i ludziska. I to dotyczy wszystkich. Także arystokratów i socjalistów.
    No i to tyle na razie

    Pozdrawiam Was Drodzy Forumowicze!

  4. jaś skoczowski

    „przemek Says:
    lipiec 1st, 2007 at 10:33
    Dopiero zauważyłem:
    > Socjalizm i lewicowość nie są złe dopóki nie narzucają socjalizmu i lewicowości nikomu innemu.

    Czy kiedykolwiek jakikolwiek lewicowiec nie próbował działać właśnie w ten sposób? Oni innego nie znają, w tym problem. Nie mówiąc o komunistach.

    pomyslmy… cała mnóstwo anarchokomunistów, anarchokolektywistów i takich tam? nie bardziej przynajmniej się narzucali niż ludzie o poglądach konserwatywnych. czesto mniej…

    ogólnie – może by tak najpierw poczytu-czytu. a potem pisu-pisu?

  5. jas skoczowski

    przemkowi polecam jednak zapoznianie się z historią anarchoklektywiozmu i anarchokomunizmu. i rozwiązanie niezwykłej zagadki – jak to jest, że wolnosciowym można nazywać tylko pogląd, w którym przemocą można zmusić do przestrzegania pewnych rpaw własnościowych, ale niewolnościowym już jest zmuszenie do przestrzegania innych.

  6. qatryk

    Jako odpowiedz na kilka pytań które padły wkleje to co napisałem w komentarzu do notki JKM w której sie tłumaczył z tych bydląt:

    Szanowny Panie Januszu. Jakoś nie potrafię się zgodzić co do sedna. Wszystko wkoło ok, ale wydaje mi się że chce Pan powiedzieć że fani socjalizmu są źli a z tego wynika że socjalizm jest zły. Wydaje mi się że jest na odwrót: socjalizm jako system jest amoralny i pod pozorem moralności oszukuje ludzi, a że człowiek nawet mądry potrafi być bardzo naiwny dlatego temu złu to się udaje. Dlatego nie w porządku jest pejoratywne nazywanie ludzi bydlętami, bo to jednoznacznie sugeruje że oni sami są źli, czy jak Pan mówi amoralni. Ta amoralność socjalistów jest wynikiem kłamstw i amoralności samego systemu socjalistycznego a nie amoralności ludzi jako takich.
    Co więcej strasznie nie podoba mi się taka mowa bo czuje jakoś że w tym Pana nazewnictwie nie chodzi wcale o to że lewica uważa się za zwierzęta, tylko o to że socjalista to podgatunek. A od tego już niewielka droga do… no sam wie Pan do czego.
    Zresztą z punku widzenia czysto biznesowego: dla wolnościowca takie obrażanie ludzi przynosi same negatywy. Jeżeli zdarza mi się dyskutować z kims kto przez lata jest oszukiwany przez socjalizm, który nie zna innego podejścia niż to socjalistyczne, muszę mu dawać co chwila konkretne argumenty (których od Pana de facto wiele zaczerpnąłem za co jestem bardzo wdzięczny) aby przekonać go że to co uważał za normalne i moralne całe życie wcale takim nie jest. I teraz jeżeli Pan mówi że nie socjalizm jest zły, a ludzie którzy nie znają innego sposobu życia niż socjalistyczny są źli, a co gorsza określa ich Pan mianem bydlaków czy zwierząt (co jednoznacznie w naszym języku w odniesieniu do człowieka jest określeniem negatywnym) wszystkie te argumenty padają. Bo po pierwsze taki człowiek od razu nastawia się negatywnie w stosunku do moich idei i od razu nastawia się na atak a nie na konstruktywną dyskusję a po drugie jak mam wytłumaczyć że poprzez określanie go jako padgatunek nie odbieram mu prawa do zycia?
    Wydaje mi się że takie określanie całej grupy społecznej jest tym samym co robią czerwoni okreslając kapitalistów jako złodziej i wyzyskiwaczy.
    I co mamy się zniżać do ich poziomu i obrzucać się nawzajem wyzwiskami? To naprawdę do niczego nie prowadzi wzmaga jedynie nienawiść i zaognia konflikt.
    Wiem że trudno jest walczyć o swoje idee nie budząc kontrowersji. Ale jeżeli wierzymy w wolność może wystarczy przekonać ludzi do tego że jeżeli chcą sobie żyć po socjalistycznemu to niech sobie tak żyją. Niech założą sobie Socjalizm sp z o.o. i będzie oki. To czy są moralni czy amoralni to ich sprawa – nikt przecież z nas nie chce ich umoralniać, jedynie przekazać że nie chcemy żyć po ichniejszemu, i skoro nie przeszkadza nam to że sobie żyją po swojemu to jedynie wymagamy wzajemności. I tylko tyle. A to chyba prostsze od przekazania wartości którymi kierujemy się ja czy Pan.
    I jeszcze raz powtórzę – tego nie osiągniemy wzywając do wybicia czerwonych czy powszechnej do nich nienawiści. Możemy nienawidzić systemu ale nie ludzi. Możemy nazywać system złym ale nie mówić że socjalista jest z natury zły, bo do tego zła zostali jedynie przymuszeni poprzez życie w takiej a nie innej rzeczywistości.
    pozdrawiam serdecznie

  7. mabsky

    “Socjalizm i lewicowość nie są złe dopóki nie narzucają socjalizmu i lewicowości nikomu innemu. I tak jest z każdym izmem. ”

    Przyznam sie ze obecnie czuje sie troche zagubiony w definicjach i nie jestem w stanie precyzyjnie odpowiedziec na pytanie co lewica co prawica ale np taka wikipedia socjalizm definiuje jako:

    „wieloznaczne pojęcie, odnoszące się do prób zmniejszenia nierówności społecznych i upowszechnienia świadczeń socjalnych, lub poddania gospodarki kontroli społecznej (poprzez instytucje państwowe, samorządowe, korporacyjne lub spółdzielcze)… Częścią wspólną wszystkich odmian socjalizmu jest (częściowe lub całkowite) odrzucenie idei kapitalistycznego wolnego rynku, ograniczenie własności prywatnej oraz promowanie idei sprawiedliwości społecznej.

    Powyzsze sugeruje ze przy braku 100% spolecznej akceptacji dla idei socjalizmu tenze socjalizm przewiduje narzucanie innym okreslonych rozwiazan.
    Mozna zaryzykowac zatem stwierdzenie (oparte na malej wierze w 100% akceptacje spoleczna idei) ze kazda rzeczywista instancja socjalizmu jest zla gdyz przewiduje narzucanie rozwiazan

  8. qatryk

    @mabsky
    oki socjalizm jako system tak – zmusza i jest zbrodniczy. wszystko zgoda.
    Ale czy naprawdę wierzysz w to że wszyscy socjaliści, a przede wszystkim ci szarzy, tacy jak mój dziadek, naprawdę są jak ten system. Nie można utożsamiać systemu z ludzmi którzy mu ufają. To jest na prawdę ogromny błąd.

  9. kuskowski

    >Powyzsze sugeruje ze przy braku 100% spolecznej
    >akceptacji dla idei socjalizmu tenze socjalizm przewiduje
    >narzucanie innym okreslonych rozwiazan.

    Oprócz tej części o instytucjach państwowych nie ma w tym nic o narzucaniu komukolwiek czegokolwiek – w końcu na pewno zgodziłbyś się, z definicją libertarianizmu, która mówi o tym, że zakłada on np. „wolne rynki i własność prywatną”. Czy to z góry zakłada, że chcemy te rzeczy komuś narzucać przy braku 100% społecznej akceptacji? Tylko proszę bez „własność prywatna i wolne rynki sądla człowieka naturalne blablabla,” bo tego nie wiemy. A przy tych instytucjach państwowych jest LUB, nie ORAZ.

    A reszta? Zmniejszanie nierówności społecznych? Jestem za! Świadczenia socjalne? Zależy co przez to rozumiemy, ale dobrowolnie super! Kontrola społeczna? O tym już pisałem 😉 Odrzucenie kapitalistycznego wolnego rynku? Częściowo jestem za (to też zależy od definicji). Ograniczenie własności prywatnej? Cóż, własność prywatna jest dla mnie w teorii nienaruszalna ale nie uważam, że wszystko ma być prywatne ani nie uważam że wszystko co jest dziś uważane za własność tak naprawdę własnością jest. Sprawiedliwość społeczna? Jasne!

    Najwyraźniej jestem socjalistą (większością ~4:2)! I co, chcę to komuś narzucać? Nie będę płakać, jeśli jakiś polityk albo milioner dostanie kuksańca po drodze, co nie oznacza, że zamierzam komuś przystawiać pistolet do głowy i kazać mu żyć jak ja mu nakazuję. I nie czuję się też bydlęciem (ani złodziejem), dziękuję bardzo, niezależnie od tego, jak bardzo p. Przemek uważa to za „fakt”.

    >Zresztą – dlaczego JKM nie może mówić, że (w domyśle:
    >pewni) ludzi to bydlęta jeżeli bez przerwy tu czytam, że
    >socjaliści to złodzieje? Czy te dwie opinie się różnią?

    „Tu” publikujemy różne opinie. Często bardzo sprzeczne ze sobą. Po to to robimy, by szerzyć dyskusję, a nie ideologiczne getta (a getto konserwatywnych liberałów ma wyjątkowo grube mury).

    >No nie! Co mają wspólnego poczciwi Indianie z
    >komunistami? Przecież ich zasady zupełnie nie pasowały
    >do komunistycznych czy nawet do “różowych”.
    No, społeczeństwa Indian z tego, co wiem dość często bazowały na czymś w rodzaju protokomunizmu.
    A jeśli p. JKM uważa, że zamykanie ludzi w rezerwatach w bardzo złych warunkach i masowe mordowanie ich (o czym p. JKM jakoś zapomniał) dlatego, że stali na drodze „postępu” (federalnie finansowanych kolei i fortun farmerskich) jest przejawem „wyższości” jednej kultury nad inną to radziłbym mu się głęboko zastanowić nad sobą samym, bo to nie jest chyba zbyt normalne.

  10. Dawid, MacDada

    Że jak? Socjalizm i wolność? A przepraszam za czyje pieniądze chcesz socjalizm budować? Za pieniądze mi ukradzione!

    Nie kaszań mi tu o dziadku-socjaliście kochającym wolność, bo chyba tylko swoją. Jak chce, to niech oddaje swoje pieniądze na fundacje, byle nie zmuszał do tego innych (i to jest właśnie liberalizm, wolność – ze swoją własnością możesz zrobić co chcesz), a nie Janosikuje.

    Nie wiem czy czytałeś Manifest Normalności, do ktorego wielokrotnie JKM nawiązywał (także teraz):
    http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID186649585,index.html

    Pozdr.

  11. mabsky

    „Ale czy naprawdę wierzysz w to że wszyscy socjaliści, a przede wszystkim ci szarzy, tacy jak mój dziadek, naprawdę są jak ten system”

    Naturalnie masz racje. Przypuszczam ze socjalisci sa rozni i sam roznych w zyciu spotkalem. Lezy im na sercu ludzka niedola i nikomu nie chca zaszkodzic. Niestety zazwyczaj praktyczne realizacje ich postulatow (znakomita wiekszosc socjalistow wogole do tego hmm… „mrocznego” etapu nie dociera) sa niewykonalne bez udzialu przymusu.

  12. qatryk

    Dawidzie czy przeczytałeś cały wpis ze zrozumieniem czy tylko zobaczyłeś że jade ci po idolu i nie mogłeś tego ścierpieć?

  13. mabsky

    „Że jak? Socjalizm i wolność? A przepraszam za czyje pieniądze chcesz socjalizm budować? Za pieniądze mi ukradzione!”

    Problem polega po czesci na tym ze niestety kapitalizm kojarzy sie z totalnym wyzyskiem czlowieka przez czlowieka. Powszechne jest zatem mniemanie ze nawet jesli wyrownywanie szans ma sie odbywac przy pomocy okradania bogatych to coz – niech i tak bedzie – lepsze to niz totalna degrengolada calych warstw spolecznych.

    Ja sie z takim postrzeganiem kapitalizmu nie zgadzam ale dostrzegam problem i nie dziwi mnie specjalnie ze szary obywatel wlasnie tak widzi swiat. Propaganda jest silna i jesli przez pol wieku „autorytety” prawia ze kartelizacja to kapitalizm, czy tez ze do wyboru mamy bezrobocie lub inflacje to w koncu wiekszosc to kupuje.

  14. mabsky

    „Oprócz tej części o instytucjach państwowych”

    Zgadzam sie z wiekszoscia.
    Wspomnialem juz ze problem mam z definicjami (ktoz nie ma) jednakze dobrowolna realizacja postulatow socjalizmu lezy jak dla mnie bardziej po stronie libertarianizmu niz socjalizmu. Oczywiscie etykietki nie maja wiekszego znaczenia i w sytuacji gdy brak jest inicjowania agresji to mnie sie taki swiat podoba 😉
    Obawiam sie tylko ze niewielu jest obecnie ludzi mieniacych sie socjalistami dla ktorych swiadczenia socjalne nie wiaza sie z przymusem. Ale niewazne – nie ma co uogolniac.

  15. Timur

    Witaj Quatryku! Witajcie Drodzy Forumowicze!

    Mówisz Quatryku że dałeś komentarz do postu JKM? Próbowałem znależć ale nie znalazłem. Ale pozwolicie że opublikuję tu swoją odpowiedź na „bydlęta”.

    Nie jestem socjalistą, choć oczywiscie Konserwatywni …

    Nie jestem socjalistą, choć oczywiscie Konserwatywni Liberałowie nazywają socjalistą KAŻDEGO kto myśli choć na mikrometr inaczej niż oni, lub ( co gorsza! ) wyznaje inną religię niż oni. Panie Januszu Mikke herbu Korwin.Rzygać mi się chce gdy słyszę o Wysokich Standardach Moralnych Arystokratów a Pan do nich należy.To mają być wysokie standardy moralne?To była wypowiedź na poziomie Leppera, którego NIE uważam,chociażem kmieć z pochodzenia. A co do zasad. Cywilizacja białego człowieka, którą Pan raczy gloryfikować jak nie przymierzając najgorszy rasista nie dlatego zwyciężyła że miała zasady, tylko dlatego, że od nich odeszła. Europa miała zasady we wczesnym średniowieczu ale odrzuciła je w czasie wypraw krzyżowych a potem jezuici jako pierwsi wymyslili zasadę „cel uświęca środki.Zwycięstwo Białego Człowieka to zwycięstwo kłamstwa, dwulicowości, hipokryzji i celu co uświęca środki. Kto mi powie, że Masajowie nie mają zasad? Kto powie że nie mieli ich północnoamerykańcy Indianie? Owszem mieli! Ale zginęli dlatego, że ich przestrzegali oraz zbyt późno zauważyli że opłaca się wiarołomstwo i słynne Podwójne Standardy Moralne czyli specjalność USA, Arystokracji i konserwatystów i konlibów wszelkiej maści. W przypadku indian dodatkowo zadziałał alkohol i ospa. Skoro gloryfikuje Pan w ten sposób Cywilizację Białego Człowieka, to dlaczego nie gloryfikuje Pan Zasad Zbója, gdy ten SKUTECZNIE skręci Panu kark ( jest przecież silniejszy ) a potem zabierze Panu złoty zegarek?Socjalizm jest tylko SKUTKIEM Podwójnych Standardów Moralnych.Skoro można zrabować Inkom złoto ( sami sobie winni bo byli słabsi i mieli „gorsze” zasady ) to dlaczegóżby nie wprowadzić wysokich podatków sklepikarzom ( sami sobie winni bo za słabi by podołać Państwowej Przemocy ) by dać dzieciom ten przysłowiowy Naparstek Mleka?. Cywilizacja Białego Człowieka jest jak Starożytny Rzym co na nieprawości zbudował wielkie Imperium a potem na skutek nieprawości będących skutkiem poprzednich nieprawości ZGNIŁ. A że Imperium było wielkie to i powoli gniło w myśl reguły o spadaniu z wysokiego konia. To samo dzieje się obecnie z USA. Skoro mozna bylo wyrżnąć Indian ( bo słabsi i mieli „gorsze zasady” ) to dlaczegóżby pod pozorem troski nad słabszymi nie opodatkować drobnych przedsiębiorców ( bo słabsi a ci Wielcy i tam sobie jakoś „poradzą” ) a potem Afroamerykanie i tak g… dostaną a cwaniacy się utuczą?Tak jak wcześniej wielu się utuczyło na wojnie z Indianami a potem na przekrętach okołorezerwatowych. A w Europie Stan Rycerski szybko się przeistoczył w próżniaczą Arystokrację. Tą co nic tylko o ZASADACH ględzi a chłopskie ( czyli cudze!!! ) pola tratuje, bo zachciało się Jaśnie Panom polować. A skoro IM wolno stać ponad prawem to dlaczegóżby nie innym? No i w końcu powstał socjalizm bo powstać musiał. To jest produkt Cywlizacji Europejskiej. Indianie ani Murzyni nam go nie podrzucili. Pański lament nad socjalizmem przypomina szloch wiejskiego autokratycznego ojca, co całe życie trzymał rodzinę twarda ręką ( mówił o zasadach a tak naprawdę traktował rodzinę jak służbę no i chlał tęgo ) a potem sam był bity gdy się zestarzał i zniedołężniał. Uderzający jest w takich przypadkach brak jakiejkolwiek refleksji i cienia zauważenia związku przyczynowo-skutkowego. Zyczę Panu Panie JKM aby Pana na starośc takie cóś nie spotkało. Sam Dekalog Pana nie zabezpieczy. Na szacunek rodziny i bliskich trzeba ciężko ZAPRACOWAĆ całym swoim życiem. Poza tym nie zgadzam się z tym by KOGOKOLWIEK nazywać bydlęciem i NIE człowiekiem. Feudalny porządek trzymał się dlatego, że NIE człowiekiem był chłop. Skoro Pan nazywa NIE-ludźmi socjalistów ( a w praktyce każdego kto się z Panem choć na mikrometr nie zgadza ) to niech się Pan potem nie zdziwi, że ktoś nie będzie zaliczał do ludzi konserwatywnych liberałów czy monarchistów. Bo dlaczegóżby nie? Skoro można uznać za NIE-ludzi socjalistów to któż zaręczy, że pod Pana rządami nie zacznie się uważać za NIE-ludzi na przykład słabszych fizycznie albo… brunetów ( bo niby blondyni i nordycy sa tacy piękni ). A może jeszcze za NIE ludzi uznać kobiety?A potem może wszystkich co nie mają tytułów szlacheckich?Zawsze podejrzewałem konlibów o to że nie chodzi im o żadną Wolnośc tylko o neofeudalizm. Zawsze jak się bliżej przyglądałem radykalnym i krzykliwym antykomunistom to zwykle się w końcu okazywało, że DLATEGO nienawidzili NA PRZYKŁAD Stalina, że sami nie mogli nim zostać i cieszyć się Władzą Absolutną oraz tym, że cały kraj w pokorze zaspokaja wszystkie ich osobiste kaprysy. A jak to z Panem jest Panie Januszu? Prawdę mówiąc nie liczę na to że Pan odpowie. Ale jedno jeszcze powiem. Mówi Pan dużo o logice ale jest Pan wyjątkowo mało logiczny. Jak coś jest nie po Pana myśli to zaraz Pan wyzywa adwesarza od idiotów a to co mówi nazywa bolszewickimi kłamstwami. A to Pan wybaczy absolutnie NIE są merytoryczne argumenty. Na tym kończę i pozdrawiam Drogich Forumowiczów.

    ~Timur, 2007-06-29 09:50

    @ Jędrzej Kuskowski

    „No, społeczeństwa Indian z tego, co wiem dość często bazowały na czymś w rodzaju protokomunizmu.”

    Obawiam się, że jest to ideologia dorobiona na potrzeby uzasadnienia eksterminacji Indian.
    To nie był żaden protokomunizm tylko najzwyklejsza Wspólnota Pierwotna. Oparta bardziej na OBYCZAJU niż na przymusie. Zwróćcie uwagę, że wychowanie małego Indianina było bardzo liberalne. Indianie uważali za szaleństwo chłostać własne potomstwo. Raczej były tam kary naturalne. Obyczajowym obowiązkiem było rozdzielenie najlepszych kawałków zdobyczy starcom i wdowom, ale nie słyszałem by TO akurat Złamane Strzały ( czyli ichnia policja ) egzekwowały przy użyciu przemocy.
    Podobnymi zasadami kierowały się też inne Wspólnoty Pierwotne. Warunki życia były ekstremalne, poziom wygód niski a to z kolei w naturalny sposób nakazywało ludziom by się wzajemnie wspierali. Interesujące było to, że liberalne wychowanie wśród Indian powodowało też że nie przestawiano na siłę dzieci na praworęczność. A zatem dobry myśliwy to nie ten co wypuszcza strzałę PRAWĄ ręką ale ten co skutecznie upoluje. I to mnie jako mańkutowi BARDZO się podoba.

    „“Tu” publikujemy różne opinie. Często bardzo sprzeczne ze sobą. Po to to robimy, by szerzyć dyskusję, a nie ideologiczne getta (a getto konserwatywnych liberałów ma wyjątkowo grube mury).”

    I właśnie dlatego na tym forum jestem!

    „A jeśli p. JKM uważa, że zamykanie ludzi w rezerwatach w bardzo złych warunkach i masowe mordowanie ich (o czym p. JKM jakoś zapomniał) dlatego, że stali na drodze “postępu” (federalnie finansowanych kolei i fortun farmerskich) jest przejawem “wyższości” jednej kultury nad inną to radziłbym mu się głęboko zastanowić nad sobą samym, bo to nie jest chyba zbyt normalne.”

    Lepiej bym tego nie ujął Drogi Jędrzeju.

    A przepraszam? Czy przypadkiem komuniści nie postępowali tak jak zaleca JKM?
    Ciągle coś gadali o „Parowozie Dziejów”

    To co? Ma być lepiej gdy „Parowóz Dziejów” zastąpimy „Cadillackiem Dziejów”?

    „Najwyraźniej jestem socjalistą (większością ~4:2)! I co, chcę to komuś narzucać? Nie będę płakać, jeśli jakiś polityk albo milioner dostanie kuksańca po drodze, co nie oznacza, że zamierzam komuś przystawiać pistolet do głowy i kazać mu żyć jak ja mu nakazuję. ”

    No to ja Jędrzeju chyba też jestem takim samym „socjalistą”. Jeden Libertarianin nazwał mnie kiedyś komuchem i wrogiem wolności, bo nie chciałem podziwiać ( za darmo ) jego złotej zbroi oraz wychwalać pod niebiosa jego wyczynów na Turniejach Rycerskich. Niewtajemniczonych informuję, że takowe turnieje odbywaja się współcześnie.

    „I nie czuję się też bydlęciem (ani złodziejem), dziękuję bardzo, niezależnie od tego, jak bardzo p. Przemek uważa to za “fakt”.”

    I ja też się nie czuję.

    „Problem polega po czesci na tym ze niestety kapitalizm kojarzy sie z totalnym wyzyskiem czlowieka przez czlowieka. Powszechne jest zatem mniemanie ze nawet jesli wyrownywanie szans ma sie odbywac przy pomocy okradania bogatych to coz – niech i tak bedzie – lepsze to niz totalna degrengolada calych warstw spolecznych.”

    Problem polega na tym, że współczesny kapitalizm chyba dla picu jest zwany liberalnym. Gdy nie ma równości wobec prawa Wolny Rynek staje się fikcją. Gdy dopuścimy do powstanie Moznych to mamy gotową Kastę Uprzywilejowanych? Kto płaci wysokie podatki na biednych? Przecież nie Możni tylko ci co ledwo sobie radzą i są minimalnie bogatsi od tych biednych których finansują.

    „oki socjalizm jako system tak – zmusza i jest zbrodniczy. wszystko zgoda.
    Ale czy naprawdę wierzysz w to że wszyscy socjaliści, a przede wszystkim ci szarzy, tacy jak mój dziadek, naprawdę są jak ten system. Nie można utożsamiać systemu z ludzmi którzy mu ufają. To jest na prawdę ogromny błąd.”

    Z tym się zgadzam w całej rozciągłości.

    Pozdro

  16. przemek

    > przemkowi polecam jednak zapoznianie się z historią anarchoklektywiozmu i anarchokomunizmu.

    A czy kiedykolwiek reprezentanci tych poglądów zdobyli jakąkolwiek władzę?

  17. jaś skoczowski

    „Powyzsze sugeruje ze przy braku 100% spolecznej akceptacji dla idei socjalizmu tenze socjalizm przewiduje narzucanie innym okreslonych rozwiazan.
    Mozna zaryzykowac zatem stwierdzenie (oparte na malej wierze w 100% akceptacje spoleczna idei) ze kazda rzeczywista instancja socjalizmu jest zla gdyz przewiduje narzucanie rozwiazan”

    eee… rozumiem, że jesteś skrajnym pacyfistą czy co? znasz jakies ideologie oprócz pacyfizmu, nie odwołujące sie do przemocy?

  18. jaś skoczowski

    „> przemkowi polecam jednak zapoznianie się z historią anarchoklektywiozmu i anarchokomunizmu.

    A czy kiedykolwiek reprezentanci tych poglądów zdobyli jakąkolwiek władzę?”

    choćby an krótki czas w Hiszpanii w czasie wojny domowej. na Ukrainie podczas rewolucji, pod przywództwem Machno.

  19. mabsky

    „eee… rozumiem, że jesteś skrajnym pacyfistą czy co? znasz jakies ideologie oprócz pacyfizmu, nie odwołujące sie do przemocy?”

    Przyznaje ze zdaza mi sie napisac „przemoc” zamiast „inicjowanie przemocy” i byc moze stad nieporozumienie.
    Wykopywanie za drzwi poborcow podatkowych jak najbardziej popieram 😉

  20. Pingback: Karol Korczak: Manifest humanistyczny | Liberalis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *