Jędrzej Kuskowski “Minarchistyczna Nibylandia”
20 lutego, 2008 — kuskowskiJedną z częstych analogii używanych przez minarchistów jest to, że jesteśmy na tym samym pociągu, ale minarchiści wysiadają wcześniej. Tylko że nie do końca tak jest. Anarchizm i minarchizm wymagają skrajnie różnego podejścia i skrajnie różnych taktyk.
Minarchizm z założenia wymaga parlamentaryzmu. Nikt raczej nie oczekuje, że masowy zwrot ku czarnym rynkom a’la agoryzm albo stowarzyszenia pomocy wzajemnej a’la mutualizm spowodują, że państwo powie „ok, to ja wam nie przeszkadzam” i się posłusznie skurczy do minimum. Anarchizm z kolei z natury rzeczy kładzie nacisk na „budowę nowego społeczeństwa w skorupie starego” zamiast wyborczych karnawałów.
