Liberalis » Blog Archives

Tag Archives: wartości

Karol Korczak

Karol Korczak: Wolność negatywna, czyli fundament człowieczeństwa

Published by:

Wolność negatywna, czyli prawo do niezależności od decyzji pozostałych istnień ludzkich, zawsze była fundamentem światopoglądowym liberałów i libertarian. Rozmaite inne nurty myśli politycznej starają się wyznaczać jednostkowej wolności granice, które będą służyły innym wartościom: dobru wspólnemu, wzrostowi duchowemu, dbaniu o środowisko naturalne, o najuboższych, o nasze bezpieczeństwo, o przyrost naturalny. Zdajemy sobie sprawę, jakie szkody wyrządza ludziom takie myślenie w polityce. Ale jak dla mnie, bardzo interesujący jest wewnętrzny, psychologiczny aspekt konsekwencji stosowania instytucjonalnego przymusu. Continue reading

Kamil Szostak

Kamil Szostak: O mitologizacji

Published by:

Jedną z większych i poważniejszych cechą ustroju d***kratycznego jest zjawisko, które nazwałbym mitologizacją. Mitologizacja ma swe ufundowanie w typowo ludzkich uwarunkowaniach do uschematyczniania świata, a raczej zeń jego recepcji (na zasadzie, iż żeby poznać byt, trzeba zbudować wokół niego teorie). Mitologizacja służy przeciętnemu człowiekowi, ale też ludziom, których przyjęło się nazywać intelektualistami. I nie byłoby w tym nic niebezpiecznego – gdyby nie władza ludu, która czyni z mitologizacji centralny – jak się wydaje – punkt podparcia dla pasożytniczej strony d***kracji. Słowem, takie patrzenie na świat staje się łatwą pożywką dla polityczno-ekonomicznych elit, które – zbyt często – jedynie dzięki niej są w stanie umocnić i utrzymać swą nadrzędną wobec narodu pozycję. A ponadto, [właśnie] dzięki niej niej stają się elitami, czego jaskrawym wręcz przykładem może być kariera p. Andrzeja Leppera, który na fali rolniczego niezadowolenia z ich partykularnej sytuacji ekonomicznej, został wyniesiony do Parlamentu, a gdy już tam się dostał.. wyzyskiwał tą idee, ile tylko się da[1]. Ów niezadowolenie rolników było/jest podsycane głównie przez mit, biednej wsi. Biedna wieś oznacza, iż gospodarstwa polskie wymagają ciągłej opieki spolegliwego urzędnika państwowego, że ciągle trzeba nie inwestować (z budżetu) i dotować, bo przeto każdy obywatel na tym korzysta etc. Tak jak każdy mit, idea, myśl tak i ta ma swe źródło w rzeczywistości obiektywnej. Ten zapewne wziął się stąd, iż po 89′ tzw. PGR masowo upadały i popadały w (dosł.) ruinę. Cóż, o ile nie można temu zaprzeczyć, o tyle nie można rozciągać tej historycznej sytuacji na przyszłość. Do tego, przeto, gdyby ten wolny rynek – o którym mówiono i głoszono, że się go wprowadza – zadziałał, to PGR mogły by z powodzeniem stanąć na nogi i stać się wydajnymi przedsiębiorstwami. Czemu tak się nie stało, Czytelnik winien już wiedzieć.
Continue reading

Kel Thuz

Kel Thuz: Preferencja czasowa a powstanie cywilizacji (cz. 2)

Published by:

Co się stanie, gdy naturalny instynkt samozachowawczy, manifestujący się w przekazywaniu swojego geno- i memotypu potomstwu, zostanie zachwiany? Człowiek nie jest biomechanizmem, jak zwierzę. Jest autonomicznym organizmem, wyposażonym w cechę szczególną – rozum. Ipso facto – wolną wolę. Siłą rozumu jest w stanie powstrzymać presję genetyczną na posiadanie potomstwa. I co jeśli zostanie zainfekowany „złymi” memami, które będą go utrzymywać w przekonaniu, że dzieci to tylko niepotrzebny balast, że trzeba się samorealizować, że trzeba się bawić i hulać aż do śmierci, przepultawszy ostatniego grosza? Wówczas momentalnym skutkiem będzie podwyższenie się jego preferencji czasowej, i zwiększenie poziomu bieżącej konsumpcji a zmniejszenie zainteresowania dalszą przyszłością. Jeśli wiele osób w ten sposób zacznie myśleć, poziom oszczędności w społeczeństwie spadnie, pójdzie w górę rynkowa stopa procentowa – tym samym proces kapitalistyczny ulegnie spowolnieniu. Jeśli większość społeczeństwa będzie myśleć w sposób, jaki dyktują mu te samobójcze memy, proces kapitalistyczny zatrzyma się, a nawet cofnie – co wywoła spadek poziomu życia, a w rezultacie zużycie kapitału i degenerację cywilizacyjną.
Continue reading

Judyta Nylec

Judyta Nylec: Niestereotypowo o stereotypach

Published by:

„Baśka miała fajny biust” śpiewał przez długi czas Robert Gawliński. Wybitny muzyk miał jak widać chwile słabości, upadku intelektualnego i twórczej niemocy. No cóż, każdemu się zdarza. I to zdarza się często…
Mowa będzie o stereotypach, uprzedzeniach, schematach, idiosynkrazji, abominacji. Jak zwał tak zwał, ale na pewno ich stężenie w ludzkich organizmach jest zbyt duże. Stereotypy są wszędzie. Sam termin „stereotyp” został wprowadzony w 1922 roku przez amerykańskiego pisarza Waltera Lippmanna. Wówczas nie miał wydźwięku negatywnego. Uznawało się go jako pewne struktury poznawcze rzeczywistości społecznej. Zwykle uproszczone, odporne na zmiany i wytworzone w wyniku przekazu społecznego a nie w wyniku osobistych doświadczeń. Z czasem stał się pierwszym krokiem na prostej drodze do uprzedzeń.
Continue reading

John Derbyshire

John Derbyshire: Wolność

Published by:

Czy jej chcemy?

Właśnie skończyłem czytać Samobójstwo Marlboro Mana Freda Reeda, który z kolei czerpał inspirację z pełnej tęsknoty za minionymi czasami książki G. Gordona Liddy’ego Gdy byłem dzieckiem, to był wolny kraj [When I Was a Kid, This Was a Free Country]. (A więc ten artykuł to konserwatywny komentarz zainspirowany konserwatywnym komentarzem do książki napisanej przez konserwatywnego komentatora. Dajcie mi trochę luzu, niedługo Boże Narodzenie.) Niewypowiedziany* Fred** podziela tęsknotę Liddy’ego za dawną amerykańską niezależnością i samowystarczalnością, ale dowodzi, że rozkład i ostateczna utrata tego sposobu życia były nieuniknione. Mam nadzieję, że Fred się nie obrazi, jeśli zacytuję ostatni akapit jego tekstu w całości. Fred posługuje się słowami w sposób, który podziwiam, choć nie łudzę się, że zdołam mu dorównać. Oto jego słowa:
Continue reading

Michał Wolski

Michał Wolski: Libertariański dysonans poznawczy.

Published by:

Manifestacja, którą przyjąłem z dużą satysfakcją spowodowała jednak dysonans poznawczy. Libertariańskie przekonania i symbole narodowe. Ucisk systemu i hołd dla prezydenta. Wszystko to niby się kłóci, powoduje zamęt. Zadaję sobie pytanie, kim naprawdę jestem.

idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów

Bądź wierny Idź

Zbigniew Herbert „Przesłanie pana Cogito”
Continue reading

Filip Paszko

Filip Paszko: Apoteoza, albo dlaczego libertarianizm ogranicza

Published by:

Powyższy tytuł oczywiście jest pewną formą nadużycia. Może więc zanim przejdę do rzeczy, postaram się trochę usprawiedliwić. Przede wszystkim, nie uważam, by libertarianizm sam w sobie ograniczał perspektywy intelektualne w jakikolwiek sposób. Nie uważam też, że sam libertarianizm jest myślą polityczną o wąskich horyzontach. Uważam jednak, że są pewne tendencje w libertarianizmie, które powinny być czym prędzej zarzucone, jeśli libertarianizm chce mieć jakiekolwiek perspektywy. Tendencje, niestety, dosyć powszechne.

Nie wiem, czy czytaliście hymn Hansa-Hermanna Hoppe do „Etyki wolności” Rothbarda. Nie wiedzieć czemu, hymn nazwany został „Wstęp do wydania amerykańskiego” (jak gdyby tekst pisany prozą nie mógł być zatytułowany „hymn do Rothbarda”, albo w jakiś inny, przynajmniej szczery sposób). Nie, serio mówię, jeśli nie czytaliście, to gorąco polecam. Zresztą w ogóle Rothbarda chciałbym polecić wszystkim, którzy chcą polemizować, czy to z nim, czy to z libertarianizmem. Tyle wątków tam znajdziecie, że wam kartek w MS Wordzie zabraknie.
Continue reading

Maciej D.

Maciej D.: Komunizm (pierwotny) jako naturalny stan człowieka

Published by:

Współczesnemu człowiekowi trudno jest zrozumieć, że wartości, które próbuje zaszczepić w nas kapitalizm i państwo są nie tylko zaprzeczeniem wartości pierwotnych (takich jak pomoc wzajemna) stojących u podstaw rozwoju gatunku ludzkiego, ale są wręcz wypaczeniem natury ludzkiej.
Continue reading

Karol Korczak

Karol Korczak: Po co nam emocje?

Published by:

Konflikt między emocjami a rozumem jest stary jak świat. Niektórzy ludzie wierzą, że tylko ich świeże, oryginalne, nie inspirowane niczym odczucia są w stanie ukształtować ich życie w taki sposób, jak zawsze pragnęli. Inni skłaniają się ku temu, aby wszystko, co się w ich życiu dzieje, kierowało się rozsądkiem i logicznie spójną moralnością. Która z natury rzeczy sprzeciwia się naszym odruchowym, wewnętrznym pragnieniom.

Jeszcze niedawno sądziłem, że takie podejście do życia w naszej cywilizacji to skutek wpływu chrześcijaństwa. Ale teraz patrzę na to inaczej. Być może kluczowe znaczenie miała kultura grecka. Tak czy owak, członek cywilizacji europejskiej od czasów antycznych przeżywa wyraźny konflikt między chęcią a powinnością, a wszyscy wokół istnienie tego konfliktu mu udowadniają. Przez swoje zachowanie i opinie. Znajdujemy się w środku mechanizmów dzielących nasze życie na różne, nie przystające do siebie części. Wielu ludzi problem ten zauważyło, a niektórym nawet udało się coś z tym zrobić. Jednymi z najwybitniejszych z nich byli z pewnością filozofowie liberalni Ludwig von Mises i Ayn Rand oraz psychologowie Daniel Goleman i Nathaniel Branden. Prześledźmy, jak myśliciele ci starali się pogodzić funkcjonowanie chęci i obowiązku w życiu ludzkim.
Continue reading

Karol Korczak

Karol Korczak: Wzorce męskości

Published by:

Wielokrotnie rozważałem, czemu mężczyźni prezentują w swoim życiu tak różne postawy. Jest to zagadnienie zahaczające o ekonomię czy politykę, tym niemniej starałem się tutaj stworzyć jakąś własną aprioryczną perspektywę, jako że nauki humanistyczne często rozpatrują wiele powiązanych zjawisk w oddzieleniu od siebie. Zapewne wypadałoby wkrótce tą perspektywę systematycznie opisać, ale na to jeszcze przyjdzie pora. Teraz chciałbym w sposób niemal pozanaukowy wyjaśnić moje wątpliwości w określaniu postawy męskości, czyli zasadniczego elementu również mojej własnej tożsamości emocjonalnej.
Continue reading

Judyta Nylec

Judyta Nylec: Wartości, których się nie rozumie, i prawdy, których nie ma; czyli o marzeniach przyszłych polityków

Published by:

Przez całe swoje życie spotykam bardzo wielu ludzi, którzy pragną zmienić świat. Idealiści, marzyciele, paranoicy. Młodzi politycy, „wykształciuchy”, przyszła polska elita. Socjaliści, liberałowie i konserwatyści. Czasami patriotyzm, czasami kosmopolityzm. Bardzo często wartość taka, którą wymaga sytuacja. Ludzie z ogromnym zasobem wiedzy i minimalnym doświadczeniem życiowym. Każdy emanuje elokwencją i mądrością. Chyba powinna rozpierać mnie duma, że otaczają mnie tacy ludzie. Każda z tych osób ma odmienną wizję naszego kraju. Ustrój etatystyczny czy liberalny, gospodarka centralnie planowana czy rynkowa, podatek liniowy, progresywny czy obrotowy. Ustrój gospodarczy stanowią reguły prawne, które stanowią o tym, komu oraz jakie prawa przysługują do posiadania. Z jednej strony: liberalizm, pogląd w myśl którego gospodarka funkcjonuje tym lepiej, im mniej czynności gospodarczych jest zastrzeżonych dla instytucji lub przedsiębiorstw państwowych, a więcej tych czynności jest dostępna każdemu obywatelowi, oraz im mniej jest czynności nakazanych. Akceptuje się: wolność i własność, wolności gospodarcze, wolny rynek, zasady wolnej konkurencji, działa „niewidzialna ręka rynku”.
Continue reading

Kel Thuz

Kel Thuz: Stachniuk, Rand i kapitalizm

Published by:

Ostatnio stronę Kelthuzzara (http://kelthuzzar.mp3.wp.pl) nawiedził komunista z Nacjonalistycznego Stowarzyszenia „Zadruga”, i jął wykpiwać kapitalistyczne przekonania autora, argumentując, iż kapitalizm jest całkowicie sprzeczny z „ultralewicowym NS” Jana Stachniuka, założyciela i lidera przedwojennej Zadrugi, do której bezpodstawnie nawiązują dzisiejsi troglodyci z NS-Zadrugi.
Wpierw należałoby ustalić, jakie zasadnicze założenia miała ideologia Stachniuka. Otóż, przede wszystkim była to afirmacja postępu i rozwoju cywilizacji ludzkiej, potęgowania jej władztwa nad naturą, podporządkowywania coraz to większych obszarów świata ludzkiemu geniuszowi (Rozumowi) i jego wytworom. Był to w 100% humanizm heroiczny. Nie było to coś absolutnie nowego, podobne wątki poruszał Nietzsche, geniusz ludzki sławiony był w Oświeceniu i Renesansie. Jednakże Stachniuk celnie wskazał tu na cywilizację przemysłową-techniczną, jako owoc ludzkiej woli mocy, i jasno dał do zrozumienia, iż to jedyna ścieżka ku wzrostowi potęgi cywilizacji ludzkiej – co nie było oczywiste w pismach wcześniejszych filozofów, zbyt sceptycznie nastawionych chyba do „materializmu” epoki industrialnej.
Continue reading

Ludwik R. Papaj

Ludwik Papaj „Polilogizmem zza węgła”

Published by:

Wieki temu (już grubo przeszło dwadzieścia wieków temu) wierzono, iż dobro, prawda i piękno są ze sobą złączone w sposób iście nierozerwalny, zaś nauka jako jedność bada świat jako całość. Innymi słowy myśl człowiecza dąży do poznania prawdy o świecie, co samo w sobie jest etycznie dobre  i estetycznie dla oka przyjemne. Było to rzecz jasna naiwne spojrzenie na otaczający nas świat – niczym bajka z Hollywood, w której czarne charaktery rozpoznaje się po odstręczającej aparycji nim dostrzeże się niegodziwości ich charakterów – niemniej pozwalało ono posiadać pewien wspólny wszystkim ludziom punkt odniesienia i zmuszało do szanowania dorobku przodków. Wraz z rozwojem cywilizacji co krnąbrniejsi lub tradycji mniej przychylni mieli przyjemność skończyć na stosach płonąc ku uciesze wiwatującego tłumu. Postęp skłaniał wciąż ludzi do ryzyka, tworząc powiększającą się rysę na panującym uniwersalizmie, co dla niektórych jak Giordano Bruno kończyło się tragicznie, ogólnie jednak prowadziło do rozkwitu cywilizacji.
Continue reading

Jakub Bożydar Wiśniewski

Jakub Bożydar Wiśniewski: Syndrom moralnej dysocjacji

Published by:

Jak świat długi i szeroki, myślenie znacznej części społeczeństw na tematy gospodarcze zdaje się być obciążone przypadłością, którą można by określić jako syndrom moralnej dysocjacji. Syndrom ten streścić można w następujących dwóch tezach: 1) światopogląd moralny jednostki jest wysoce rozczłonkowany i labilny, a to, który jego człon wypłynie na powierzchnię, uwarunkowany jest przyjęciem przez jednostkę takiej lub innej roli 2) pozornie przeciwstawne cele moralne (bądź elementy światopoglądu moralnego) nie mogą być realizowane w obrębie jednej roli.
Continue reading

Filip "FatBantha" Wysocki

Filip „FatBantha” Wysocki: Nie jestem cyborgiem!

Published by:

Zadziwiające. O ile do myśli, że libertarianie bywają atakowani z różnych stron, zdążyłem się już przyzwyczaić, o tyle ten kierunek krytyki jednak mnie zaskoczył. No, może nie całkowicie, bo z bzdurnymi zarzutami, że jesteśmy draniami, którzy chcą aby ludzie podporządkowali się całkowicie rachunkowi zysków i strat, miałem wielokrotnie do czynienia, o tyle bezpośredniego twierdzenia, że cierpię na „zanik wrażliwości” naprawdę nie pamiętam.
Continue reading