Ostatnie dyskusje:
  • Kel Thuz: Koncepcje organizacji resortów siłowych w państwie minimum
        (Komentarzy: 96)   Ostatni: smootnyclown w dniu 03/11/2010 23:03
  • Konrad Piwowarski: Libertariańska krytyka klasycznego liberalizmu
        (Komentarzy: 5)   Ostatni: LBM w dniu 03/11/2010 13:37
  • Łukasz Kowalski: Związek zawodowy samozatrudnionych właścicieli
        (Komentarzy: 14)   Ostatni: LBM w dniu 03/11/2010 02:46
  • więcej...

    Carlos Rodríguez Braun: Od Dobrego Samarytanina do Robin Hooda

    Niesprawiedliwe sposoby gromadzenia dóbr zawsze stały otworem przed ludźmi, i wielu ludzi z nich korzystało. Jednak postęp możliwy jest tylko tam gdzie stawia się im tamę. Jeśli w dzisiejszych czasach możliwe jest wyżywienie aż sześciu miliardów ludzi, to tylko dlatego, że droga do prosperity prowadzi nie przez kradzieże czy rabunki, ale coś znacznie bardziej korzystnego: produkcję na rynku.

    Reguły panujące na rynku są skomplikowane. Złodziej, aby się wzbogacić potrzebuje tylko przemocy, podczas gdy handlowiec bydła potrzebuje znacznie więcej: choćby porządku i sprawiedliwości, czyli umożliwienia mu dokonywania bezpiecznych transakcji. Rynek nie kieruje się ‘prawem dżungli’ — jest wprost przeciwnie: prawo dżungli panuje tam gdzie brakuje rynku. Pokojowa wymiana dóbr i zabezpieczenie prawa własności jest znacznie bardziej wydaje niż szerząca się kradzież. Jednak wielu krytykuje bogatych niezależnie od sposobu w jaki doszli do wielkiego bogactwa, tak jakby wszyscy postępowali nielegalnie. Najwyraźniej powiedzenie George’a Bernarda Shawa „Jestem panem, żyję z okradania biednych” nadal rządzi światem, choć jest nieprawdziwe.
    Przeczytaj całość »

    Filip “FatBantha” Wysocki: Między zanieczyszczeniami w rzece Adama Dudy, a niedouczonymi libertarianami Lory, czyli krótka rozprawa o rozwiązywaniu problemów w anarchokapitalizmie

    Niedawno w portalu liberalis.pl pojawił się tekst autorstwa Adama Dudy pod tytułem: “Czy rzeka może być prywatna?”. Nie wywołał specjalnych emocji czytelników, chociaż poruszył ciekawy problem, a żeby było jeszcze zabawniej, potwierdził słowa Manuela Lory, którego tekst przetłumaczono i umieszczono w tym samym portalu, odrobinę wcześniej.

    W zasadzie wypowiedź Lory mogłaby stanowić trafną odpowiedź na wątpliwości pana Dudy, ale moim zdaniem, byłaby odpowiedzią ewidentnie defensywną, wymijającą a przez to niesatysfakcjonującą żadnej ze stron: ani sceptycznego krytyka anarchokapitalizmu, ani zainteresowanego jak najlepszym reprezentowaniem swojego stanowiska akapa.
    Przeczytaj całość »

    Mariusz Dąbrowski: Wolność a państwo

    W demokracji przeraża mnie fakt, że większość głosujących nie potrafi zdefiniować państwa oraz jego zadań. Stąd rodzą się niebezpieczne postawy roszczeniowe, które dodatkowo są podsycane i wykorzystywane przez nieodpowiedzialnych polityków. Ludzie intuicyjnie czują czym jest państwo ale w sprawie tak ważnej nie można polegać na intuicji. Nieświadomy wyborca z kartą do głosowania jest bardziej niebezpieczny niż szaleniec z bronią w ręku. Potwierdzeniem tego jest wybór Adolfa Hitlera oraz narodowych socjalistów w ubiegłym stuleciu. Konsekwencje wszyscy znają. Zatem czym jest państwo? Zacznijmy od definicji ogólnej:

    Państwo jest suwerenną organizacją stanowiącą i egzekwującą prawo na okupowanym przez siebie terytorium.
    Przeczytaj całość »

    Maciej Miąsik: Państwo w akcji

    Może to nie będzie najbardziej spektakularny przykład działania państwa, ale przynajmniej mi bliski, gdyż opisywane dalej miejsce mijam codziennie.

    Państwo buduje i utrzymuje drogi. Ponoć inaczej się nie da, a to co nam oferuje to jest najlepsze z możliwych rozwiązań, co najwyżej niewiele gorsze od drogowych rozwiązań innych państw. Drogi nie tylko się buduje, ale też od czasu do czasu, remontuje i przebudowuje. Czasem ze skrzyżowań kolizyjnych robi się bezkolizyjne, bo to i bezpieczniej, i ruch płynniejszy.

    Przeczytaj całość »

    Krzysztof “Critto” Sobolewski: Gdzie pojawia się przyjaźń, machina państwa jest zagrożona.

    Czy wiesz, że podając koledze rękę na znak powitania, lub całując dziewczynę którą kochasz, zagrażasz machinie państwowej ?

    Machina państwowa opiera się na braku zaufania, tak samo, jak tworzone przez nią “programy rządowe”: wszyscy jesteście kryminalistami, każdy jest podejrzany. Posłuszni dostaną marchewkę,

    Przeczytaj całość »

    Olgierd A. Sroczyński: Ucieczka do więzienia

    Kluczowym pojęciem dla czasów postmodernizmu i demokracji liberalnej jest emancypacja, wyzwalanie się poszczególnych grup i jednostek spod tradycyjnych ograniczeń i zależności. Kultura postnowoczesna promuje jeden model człowieka – niezależnego i tolerancyjnego relatywistę moralnego, który poprzez odrzucenie tradycyjnej kultury i obyczajowości zyskuje prawdziwą autonomię, staje się jednostką naprawdę wolną.
    Przeczytaj całość »

    Filip Paszko: Olej władzę

    Każdy, kto choć raz czytał moje teksty, orientuje się mniej więcej, jakie poglądy wyznaję i staram się propagować. Dla tych, których jest to pierwszy raz, pozwolę je sobie krótko streścić.

    W skrócie można powiedzieć, że jestem wrogiem państwa samego w sobie, państwa – jako instytucji. U podstaw takiej postawy leży stwierdzenie prostego faktu, że państwo jest w zasadzie jedyną instytucją w społeczeństwie, która swe dochody czerpie poprzez stosowanie przymusu i przemocy. Podczas gdy ludzie w przeważającej większości wybierają pokojową współpracę i koegzystencję, o tyle państwo zawsze korzysta z drogi siły. Społeczeństwo oznacza środki ekonomiczne w drodze do osiągnięcia celów, państwo natomiast – środki polityczne. Stąd też państwo określam instytucją antyspołeczną i przeciwstawiam je społeczeństwu.
    Przeczytaj całość »

    Robert Gwiazdowski: Co ma robić państwo?

    Podłożem sporu zwolenników i przeciwników wolnego rynku jest spór o funkcje państwa. Adam Smith sugerował, że „w myśl systemu naturalnej wolności, panujący ma spełniać jedynie trzy obowiązki. (…) Jest to, po pierwsze, obowiązek ochrony społeczeństwa przed gwałtem lub inwazją ze strony innych niezależnych społeczeństw. Po drugie, jest to obowiązek jak najdalej idącej obrony każdego członka społeczeństwa przed niesprawiedliwością i uciskiem ze strony wszystkich innych członków społeczeństwa, czyli obowiązek ustanowienia i ścisłego przestrzegania wymiaru sprawiedliwości. Wreszcie, po trzecie, obowiązek ustanowienia i utrzymania pewnych urządzeń publicznych i publicznych instytucji, których ustanowienie i utrzymanie nie może nigdy leżeć w interesie jednostki lub niewielkiej liczby jednostek, a to
    Przeczytaj całość »

    Jan Kowalski: Moralność unikania danin publicznych

    Czasem w dyskusjach zwolennicy kolektywizmu zarzucają rolnikom a ostatnio Irlandczykom niewdzięczność wobec państwa/Wspólnot Europejskich. Piszą ” nabrali kasy a nie chcą nic wpłacać” – to nieetyczne.

    Czy unikanie danin przy jednoczesnym maksymalnym wykorzystywaniu pieniędzy odebranych przez państwo innym faktycznie jest niemoralne ?
    Przeczytaj całość »

    Olgierd A. Sroczyński ”Totalitaryzm sztokholmski – księgi wtóre”

    Być może najbardziej skuteczną metodą na zjednoczenie się reprezentujących sprzeczne interesy jednostek jest ta opisana już przez Tomasza Hobbesa – obecność wspólnego dla wszystkich wroga. Owocuje to powstaniem wrażenia oczywistości wspólnego wszystkim interesu, ponieważ zajmowanie postawy biernej wobec zagrożenia mogłoby zostać uznane jedynie za postępowanie nieracjonalne.
    Przeczytaj całość »

    Jan M. Fijor ”Refleksje nad podatkiem liniowym”

    Kością niezgody między PO a pozostałymi partiami staje się znowu system podatkowy PIT. Rządząca PO jest za podatkiem liniowym, opozycja, a najsilniej PiS i LiD, za progresywnym. Problem w tym, że jeśli politykom naprawdę zależy na dobrobycie Polaków, podatek liniowy służy temu celowi znacznie lepiej niż podatek progresywny.
    Przeczytaj całość »

    Patryk Bąkowski “Odwieczne problemy ludzkości”

    A w zasadzie nie tyle ludzkości co każdego państwa.
    Każdy sobie tworzy jakąś wizję rzeczywistości – a to że wszyscy winni się kochać, a że to należy nienawidzić kogoś, a to że jedno jest moralne a inne jest niemoralne, no i tak do usranej śmierci.
    Wszystkie te wizje mają jeden wspólny mianownik – raj na ziemi. I w zasadzie wszystko jest w porządku kiedy ten raj na ziemi robimy dla siebie i stosujemy się do tych swoich mądrości nie starając się zmuszać do naszej wizji nikogo innego poza nami samymi. No ale nie żyjemy na bezludnej wyspie i absurdem byłoby twierdzenie że można żyć w świecie gdzie każdy by się do tego stosował.
    Przeczytaj całość »

    Rafał Modzelewski ”Krew państwa”

    Wojna jest jedną z kwestii, wokół których istnieje wielka ilość nieporozumień, błędów logicznych i moralnych. Dwa główne i fundamentalne nieporozumienia dotyczą etycznego i ekonomicznego uzasadnienia dla wojny.

    Nieporozumienie pierwsze: wojna jest uzasadniona gdy rząd idzie walczyć za naszą wolność, rząd tworzy armię dla naszego bezpieczeństwa, czasem prewencyjnie uderza w inne kraje, ale jest to ofiara, którą jesteśmy w stanie ponieść „za wolność naszą i waszą”.

    Nieporozumienie drugie: wojna napędza gospodarkę, jest jej siłą napędową, powoduje rozwój firm i technologii, a zatem jest korzystna z ekonomicznego punktu widzenia, nawet jeśli jest moralnie zła.
    Przeczytaj całość »

    Jacek Sierpiński ”Eurociemniacy”

    Kilka dni temu Komisja Europejska ogłosiła doroczny “Progress Report on the Single European Electronic Communications Market 2007″, poruszający między innymi kwestię dostępności do szerokopasmowych łącz internetowych w państwach Unii Europejskiej. Jak wynika z tego raportu, średni “wskaźnik penetracji rynku” wynosi tu 20% dla UE jako całości. Niestety Polska odstaje tutaj in minus – podobny wskaźnik dla naszego kraju wynosi zaledwie 8,4%. Wyprzedzamy jedynie Bułgarię, jesteśmy nawet za Rumunią, nie mówiąc o Litwie, Węgrach, Czechach czy krajach Europy Zachodniej. Najwyższym wskaźnikiem penetracji rynku mogą pochwalić się Dania, Finlandia, Holandia i Szwecja – ponad 30%.
    Przeczytaj całość »

    Tibor R. Machan “Żeby rozwiązać problem, potrzebujemy rządowej regulacji”

    Jak szeroki zasięg ma ten frazes można zorientować się z faktu, że prawie każdy prezenter dziennika telewizyjnego przyjmuje go jako rzecz oczywistą. Niedawno dowiedzieliśmy się z Wiadomości Wieczornych NBC o problemach z prywatnymi służbami ochrony w pewnych rejonach kraju. Jak można było przewidzieć, oburzony dziennikarz podsumował: państwo nie kontroluje tego obszaru aktywności, jest więc najprawdopodobniej odpowiedzialne za powstałe kłopoty. Tak jak gdyby nikt nigdy nie zatruł się mięsem pomimo dobrze wypracowanych regulacji przemysłu mięsnego, jak gdyby nigdy przez ostatnie kilka dziesięcioleci żaden samolot nie runął na ziemię pomimo istnienia i działania Federalnego Zarządu Lotnictwa (Federal Aviation Administration) – jak gdyby urzędnicy państwowi w jakimś sensie byli kimś więcej, niż my wszyscy . I wszyscy tacy dziennikarze informują nas o kolejnych aferach, w których biorą udział politycy , biurokraci, sędziowie i policja – nie widząc żadnego powiązania między swoją ślepą wiarą w państwo a rzeczywistymi faktami, za których relacjonowanie biorą swoje wynagrodzenie.
    Przeczytaj całość »