6 września 2026

Liberalis / Strona

Maciej Smoliński „Wolny rynek i wolne społeczeństwo w doktrynie Murraya N. Rothbarda”

Poniższą pracę można pobrać w formacie pdf:

Maciej Smoliński „Wolny rynek i wolne społeczeństwo w doktrynie Murraya N. Rothbarda”

Uniwersytet Wrocławski

Wydział Prawa, Administracji i Ekonomii

Katedra Doktryn Politycznych i Prawnych

Studia Stacjonarne Prawa

jednolite magisterskie

Maciej Smoliński

WOLNY RYNEK I WOLNE SPOŁECZEŃSTWO

W DOKTRYNIE MURRAYA N. ROTHBARDA

Praca magisterska napisana pod kierownictwem

prof. dra hab. Marka Maciejewskiego

Wrocław 2009

Spis treści

Spis treści

Wstęp

Rozdział I: Geneza myśli Rothbarda.

1.1.1. Zarys rozwoju doktryn liberalnych w okresie od XVII do XIX wieku

1.1.2. Frédéric Bastiat

1.1.3. Gustave de Molinari

1.2.1. Powstanie i rozwój doktryn anarchizmu indywidualistycznego w XIX i XX wieku

1.3.1. Ludwig von Mises i Ekonomiczna Szkoła Austriacka

1.4.1. Murray Rothbard i powstanie anarchokapitalizmu

Rozdział II: Fundamenty wolnego rynku.

2.1.1. Prakseologia – aksjomat ludzkiego działania i jego implikacje

2.1.2. Charakter metody aksjomatyczno – dedukcyjnej

2.1.3. Stosunek prakseologii do innych nauk

2.2.1. Aksjomat nieagresji

2.2.2. Prawo do własności

2.2.3. Prawo do swobodnej wymiany

2.3.1. Znaczenie pieniądza

2.3.2. Standard złota i jego historia

2.3.3. Inflacja, jej skutki i przyczyny

2.3.4. Powrót do standardu złota

2.4.1. Rynkowy cykl koniunkturalny

2.4.2. David Ricardo i jego analiza cykli koniunkturalnych

2.4.3. Uzupełnienie teorii cykli koniunkturalnych Ricardo przez Szkołę Austriacką

2.4.4. Austriacka recepta na cykle koniunkturalne

Rozdział III: Wolne społeczeństwo.

3.1.1. Państwo jako agresor

3.1.2. Rola Konstytycji w określaniu granic władzy rządu

3.1.2. Oligarchiczny charakter władzy rządu

3.2.1. Czy państwo może dostarczać dóbr i usług?

3.2.2. Prywatyzacja dóbr publicznych na przykładzie dróg i ulic

3.2.3. Prywatyzacja edukacji i kwestia obowiązku szkolnego

3.4.1. Bezpieczeństwo w wolnym społeczeństwie

3.4.2. Prywatna ochrona policyjna

3.4.3. Prywatne sądownictwo

3.5.1. Wolne społeczeństwo

Zakończenie

Bibliografia


Wstęp

Problem wolności obecny jest w debacie filozoficznej, politycznej i społecznej od czasów starożytnych. Przez wieki ludzkość spierała się o jej znaczenie, wymiar i sens. Jednym z efektów tej dyskusji było powstanie w XIX wieku pierwszych ruchów anarchistycznych, odrzucających – w imię wolności właśnie – istnienie państwa. Anarchiści z tamtego okresu – od Kropotkina, przez Proudhona, po Spoonera i Tuckera – twierdzili, iż to rząd jest główną przyczyną wyzysku i niewoli człowieka.

Rozwój myśli wolnościowej na tym, jednakże, nie skończył się. W XX wieku jeden z głównych nurtów anarchizmu, a konkretnie jego indywidualistyczna odmiana, stał się inspiracją do stworzenia przez amerykańskiego ekonomistę, Murray’a Newtwona Rothbarda radykalnej wersji libertarianizmu. Doktryną tą jest anarchokapitalizm.

Moje zainteresowanie myślą wolnościową ma swoje korzenie jeszcze w okresie nastoletniego buntu i kontestacji. Zafascynowany estetyką kontrkultury punk zgłębiałem, w postaci co prawda mocno spłyconej i uproszczonej, podstawy anarchizmu, czerpiąc swą wiedzę z licznych niezależnych zinów.

Z czasem jednakże, zetknąłem się z przedstawicielami anarchizmu, którzy zajmowali się nim w sposób naukowy, jednocześnie aktywnie uczestnicząc w życiu polskiej sceny punk. Byli to tacy ludzie, jak dr Włodzimierz Gogłoza (adiunkt na Wydziale Prawa i Administracji UMCS, współtwórca zina MindFuck, prowadzący wydawnictwo płytowe Teeth To Concrete), czy dr Paweł Sikora (adiunkt w Instytucie Filozofii UMCS w Lublinie oraz gitarzysta zespołu The Bold And The Beautiful). Dzięki nim, po raz pierwszy zapoznałem się z myślą libertariańską i anarchokapitalistyczną w wydaniu Murray’a N. Rothbarda. Kiedy więc nadszedł czas decyzji, co do tematu niniejszej pracy, wybór był dla mnie oczywisty.

Kwestia wolnego rynku oraz wolnego społeczeństwa zawsze pozostawała w centrum zainteresowania przedstawicieli anarchokapitalizmu. Tytuł tej pracy – „Wolny rynek i wolne społeczeństwo w doktrynie Murray’a N. Rothbarda” wyraża więc w sposób oczywisty jej tezę, mającą ukazać sposób, w jaki wolny rynek może doprowadzić do powstania instytucji wolnego społeczeństwa.

Ze względu na zakres tematu pracy pominąłem w jej treści takie kwestie, jak problem wolności słowa czy ekologii. Co prawda, zagadnienia te są istotne z punktu widzenia omawianej doktryny, jednakże przyjęta przeze mnie metoda nie pozwala na umieszczenie ich w schemacie: wolny rynek – wolne społeczeństwo.

W pierwszym rozdziale omówiona została geneza myśli Rothbarda. Zarysowane zostały trzy doktryny, które miały na niego największy wpływ – liberalizm klasyczny, anarchizm indywidualistyczny oraz Austriacka Szkoła Ekonomiczna.

W rozdziale drugim wskazane zostały fundamentalne mechanizmy wolnego rynku i sposób, w jaki działają. Są to kwestie, takie jak specyfika ludzkiego działania, prawo jednostki do własności i wolnej wymiany, kwestie związane z pieniądzem jako środkiem wymiany oraz mechanizm działania rynkowego cyklu koniunkturalnego.

W rozdziale trzecim opisane zostały zaś instytucje i usługi, tworzone obecnie przez państwo, a które w wolnym społeczeństwie anarchokapitalistycznym mogłyby być zapewnione przez prywatne podmioty, działające na wolnym rynku. Są to usługi zarówno z zakresu infrastruktury (jak ulice i drogi), edukacji czy bezpieczeństwa (jak policja i sądy).

Podstawową literaturą, z której korzystałem podczas pracy nad tym tekstem, były oczywiście dzieła Rothbarda, z jego książką O nową wolność. Manifest libertariański. na czele. Pomocne były także teksty innych uznanych przedstawicieli libertarianizmu oraz anarchokapitalizmu, takich jak Ludwig von Mises, Friedrich von Hayek, Milton Friedman, David Friedman, Ayn Rand, Hans–Hermann Hoppe, Lew Rockwell czy Samuel Konkin.

Niewątpliwie istotnym źródłem i inspiracją przy powstawaniu tego tekstu był także Internet. Ma to swoje uzasadnienie związane z tematyką tej pracy – doktryna anarchokapitalizmu istnieje poza głównym nurtem polityki. Same jej – można by rzec wywrotowe – idee stanowią niewygodny fakt dla współczesnego establishmentu. Dlatego też, sieć stanowi podstawową platformę wymiany myśli wolnościowej i antypaństwowej. Co ciekawe, gdyby można wskazać jakąś wspólną dla przedstawicieli subkultury hakerskiej lub też szerzej – ruchu wolnego oprogramowania1, ideologię, byłby nią bez wątpienia libertarianizm.

Nieocenioną kopalnią publikacji związanych z tematem tej pracy był amerykański Mises Institute2, ufundowany w 1982 roku w Auburn w stanie Alabama, ekonomiczny think–tank zajmujący się propagowaniem Szkoły Austriackiej w ekonomii. Kolejnym niezwykle istotnym źródłem był także polski Instytut Misesa3, ufundowany w 2003 roku we Wrocławiu, a działający podobnie jak jego amerykański odpowiednik.

Wiele tekstów, które wykorzystałem podczas pisania tej pracy pochodzi z wolnościowego serwisu liberalis.pl4, stanowiącego jedną z najważniejszych, w sferze polskiego internetu, platform wymiany myśli libertariańskiej i dyskusji nad nią.

Pomocny był mi także zbiór tekstów opublikowany na stronie domowej dr Włodzimierza Gogłozy5, wśród których znalazły się na przykład eseje Davida Friedmana czy Karla Hessa.

Mam nadzieję, iż praca ta przybliży jej ewentualnym czytelnikom podstawowe idee myśli wolnościowej w wydaniu Murraya N. Rothbarda.

Rozdział I

Geneza myśli Rothbarda.

1.1.1. Zarys rozwoju doktryn liberalnych w okresie od XVII do XIX wieku.

Korzeni liberalizmu, bez wątpienia jednej z najważniejszych myśli politycznych w historii ludzkości, doszukiwać się można już w epoce Renesansu. Wtedy to scholastyczna tradycja Średniowiecza zaczęła być stopniowo wypierana przez humanizm i empiryzm. Za sprawą takich ludzi, jak chociażby Niccolò Machiavellego, najwybitniejszego teoretyka państwa wczesnego Renesansu, autora Księcia – o strategii utrzymania władzy czy Erazma z Rotterdamu, czołowego humanisty epoki, zwolennika ustroju republikańskiego oraz pacyfizmu, w „ciemnych wiekach” pojawił się promień światła.

Niezwykle istotna, z punktu widzenia powstałego później liberalizmu, była jednakże działalność jednego z najważniejszych myślicieli tego okresu – Thomasa Hobbesa. Ten angielski filozof, przedstawiciel materializmu mechanistycznego stworzył niezwykle ważną w dziejach doktryn społeczno-politycznych koncepcję państwa absolutnego. W jej założeniach naturalnym stanem ludzkości była bellum omnium contra omnes, czyli wojna każdego z każdym, zapewniająca co prawda wolność, ale nie gwarantująca bezpieczeństwa. Aby zmienić ten stan rzeczy, ludzie zawarli umowę społeczną, której treść zakładała przelanie przez każdego jej uczestnika naturalnej wolności na rzecz innej osoby lub grupy osób. W ten sposób powstać miał suweren będący emanacją społeczeństwa i państwa, nazywany też Lewiatanem.6

Jednakże za cezurę, moment wyraźnie wyznaczający narodziny liberalizmu, należy przyjąć koniec XVII wieku i działalność angielskiego polityka, ekonomisty i przede wszystkim filozofa, Johna Locke. Fundamentem jego poglądów był empiryzm, racjonalizm i utylitaryzm, na co znaczny wpływ mieli, między innymi, wspomniany wcześniej Hobbes, a także tacy przedstawiciele renesansowej myśli, jak Francis Bacon i Kartezjusz.

W opublikowanych w 1689 roku Dwóch traktatach o rządzie Locke przedstawił teorię ustroju republikańskiego. Według niej, pierwotnym dla ludzkości był stan natury, w którym hipotetyczne społeczeństwo żyło bez rządu, w powszechnej pomyślności i szczęściu. W tej formie idealnej wolności jednostka cieszyła się przyrodzonymi prawami, obejmującymi prawo do życia, wolności osobistej i własności. Niemniej jednak, w społeczeństwie tym brakowało efektywnej władzy, zdolnej do egzekwowania prawa – jednostki w razie naruszenia ich praw mogły jedynie same dochodzić sprawiedliwości. I tak stan natury szybko degenerował się do stanu niepewności, podobnego do Hobbesowskiej bellum omnium contra omnes. Odwrotnie jednak niż u Hobbesa, nic nie zwalniało człowieka od moralnej konieczności postępowania w zgodzie z prawem natury.

Aby rozwiązać problem eskalacji przemocy, jednostki powołały więc w drodze umowy społeczeństwo i państwo, cedując na nie część swojej wolności – prawo do ścigania i karania przestępców.

Umowa społeczna miała być zawierana w dwóch etapach. W pierwszym – jednostki powoływały społeczeństwo, w drugim zaś – społeczeństwo powoływało rząd, tworząc tym samym państwo. Pierwotnym dla rządu było więc społeczeństwo, natomiast dla społeczeństwa – jednostka.

Podstawą umowy społecznej według Locka była zatem zgoda jednostek na istnienie rządu. Oznaczało to, że chociaż państwo dysponowało uprawnieniami zarówno do tworzenia, jak i egzekwowania prawa pozytywnego – nie mogło jednak co do zasady naruszać przyrodzonych naturalnych praw podmiotowych człowieka; w takich przypadkach moralnie dopuszczalne było wystąpienie przeciwko władzy.7

Aby zabezpieczyć społeczeństwo przed nadużyciami ze strony rządu, Locke zaproponował podział władzy na: ustawodawczą – tworzenie praw, wykonawczą – rządzenie i sądownictwo oraz federacyjną – polityka zagraniczna. Parlament miał pochodzić z wyborów, ograniczonych jednak cenzusem majątkowym. Jego rolą miała być ochrona prawa naturalnego poprzez tworzenie prawa pozytywnego. Podstawowym prawem jednostki była zaś własność, która obejmowała, jak już wcześniej wspomniano, prawo do życia, wolności osobistej i własności rzeczy.8

O ile Hobbes twierdził, że w stanie natury wszystko musiało być wspólne i nie mogła istnieć żadna własność osobista, Locke zaproponował laborystyczną teorię własności, zbudowaną na idei prawa natury. W owym pierwotnym stanie każda jednostka miała posiadać – przynajmniej – siebie samą, a także swą własną pracę. Poprzez zagospodarowanie ziemi pracą wszelkie jej owoce stawały się automatycznie, jako efekt jej starań, własnością jednostki. To zaś w sposób naturalny implikowało gospodarkę opartą na własności prywatnej i handlu. W tym idealnym naturalnym świecie żadna jednostka nie miała interesu w zagarnięciu większej części ziemi niż sama potrzebowała dla zaspokojenia własnych potrzeb. Niemniej jednak, wraz ze wzrostem populacji musiał pojawić się nieunikniony problem niedoborów, prowadzący szybko do konfliktów. Dlatego też, jednostki w drodze umowy społecznej poddały własność regułom prawa.

Epoka Oświecenia czerpała pełnymi garściami z dorobku Locka. Ustępy z Dwóch traktatów o rządzie pojawiły się – zacytowane wprost – w Deklaracji Niepodległości oraz Konstytucji USA, a zawarte w nim idee zaadaptowane i rozwinięte zostały przez wielu filozofów i politologów.

Immanuel Kant, formułując swój imperatyw kategoryczny, w którym wola spełnienia obowiązku przez jednostkę miała charakter bezwzględny, oparty wyłącznie na samym przepisie prawa, odniósł się jednakże sceptycznie do koncepcji prawa naturalnego, wywodząc je nie od empirycznie pojmowanej natury, a od abstrakcyjnych idei racjonalnych.9

Teorię stanu natury przeformułował także Jean–Jacques Rousseau – poprzez tezę, iż człowiek jest dobry w samej swojej istocie. Bohater jego poematu dydaktycznego Emil, czyli o wychowaniu, szlachetny dzikus, pierwotny i niezepsuty, był przykładem szczęścia ludzkości w stanie przedspołecznym i przedpaństwowym. Rousseau sugerował, że złe nawyki człowieka są produktami cywilizacji, a w szczególności hierarchii społecznej, własności i rynku, wiodących do podziału ekonomicznego na bogatych i biednych, i w konsekwencji – podziału politycznego na możnych i słabych.10 Idee Rousseau, wraz z Monteskiuszowskim podziałem władzy, stanowiły podstawę oświeceniowego rewolucyjnego republikanizmu.

Kolejnym przełomem w rozwoju myśli liberalnej były prace XVIII– wiecznego szkockiego ekonomisty, Adama Smitha. Jego opus magnum, czyli Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów opublikowane w 1776 roku, rychło zostało uznane za dzieło klasyczne w zakresie ekonomii systemu kapitalistycznego, a także za reprezentatywny wykład zasad liberalizmu gospodarczego. Praca ta polemizowała z teorią i polityką merkantylizmu, bulionizmu11 oraz monopolu gildii. Na gruncie koncepcji wartości opartej na pracy, Smith stworzył podstawy laborystycznej teorii wartości, wedle której o prawdziwej wartości towarów decyduje praca włożona w ich wyprodukowanie, a podział pracy jest konsekwencją rozwoju gospodarczego, możliwego jedynie dzięki akumulacji kapitału.

Według Smitha, gospodarka rządzi się określonymi prawami ekonomicznymi istniejącymi obiektywnie i podobnie jak ustrój społeczny oraz państwo, rodzi się pod wpływem spontanicznie powstających i rozwijających się stosunków między ludźmi. Konsekwencją takiego poglądu była konkluzja, iż najbardziej naturalną i pewną ochronę praw jednostki zapewnia wolna konkurencja oraz, że dobrowolna transakcja, o ile w trakcie jej zawierania i wykonywania nie doszło do nadużycia bądź oszustwa, zawsze będzie zadowalać obie strony każdej umowy. Smith zwraca także uwagę na fakt, że choć kupcy i rzemieślnicy wciąż będą skłonni do tworzenia karteli i monopoli, to mimo tej tendencji, chaotyczny i nieprzewidywalny rynek kierowany niewidzialną ręką doprowadzi i tak do wyprodukowania dóbr w potrzebnej ilości, jakości i w odpowiedniej cenie.

Kontynuatorami myśli Adama Smitha i jego liberalizmu gospodarczego byli inni przedstawiciele nurtu ekonomii klasycznej – angielski ekonomista David Ricardo, autor Zasad ekonomii politycznej i opodatkowania czy Jean Baptiste Say, francuski przedsiębiorca i ekonomista, twórca sformułowanego przez siebie prawa rynków12; ich dokonania ugruntowały równocześnie ekonomię jako odrębną dziedzinę nauki.

Przełom XVIII i XIX wieku zaznaczyły liczne i znaczące przemiany społeczne i polityczne. Rewolucja przemysłowa, ruch niepodległościowy w Ameryce i powstanie USA, Wielka Rewolucja Francuska, Konstytucja 3 Maja w Polsce – wszystkie te fakty stanowiły znak, iż nadszedł czas dla zmian. Dla filozofii liberalizmu oznaczało to wzrost znaczenia takich idei, jak utylitaryzm, indywidualizm i leseferyzm.

Utylitaryzm – pojęcie oznaczające użyteczność, stworzył Jeremy Bentham, angielski prawnik, ekonomista, reformator. U podstaw jego filozofii tkwił racjonalizm i indywidualizm– uznawał pierwszeństwo jednostki nad społeczeństwem, ujmowanym jako suma jednostek. Dowodził. że jednostka zabiegająca o własne cele, motywowana osiągnięciem przyjemności i uniknięciem przykrości, działa z pożytkiem dla ogółu, co prowadzi do osiągnięcia harmonii we wszelkiej zbiorowości. Wynikało z tego, że etyczne jest wszystko, co przynosi więcej szczęścia dla większej liczby ludzi.13

Utylitaryzm Benthama w idee indywidualnej wolności przeformułował John Stuart Mill, angielski filozof, politolog i ekonomista. Twierdził on, że jednostka jest suwerenem siebie, swojego ciała i umysłu. Stworzył pojęcie tyranii większości, gdzie większość może kontrolować postępowanie i moralność jednostek, podkreślił także granicę indywidualnej wolności jako coś, co nie szkodzi innym. Według niego, kulturalna i duchowa szczęśliwość była ważniejsza od fizycznej, więc utylitaryzm wymagał działań politycznych dla jej osiągnięcia. Gwarantować to miała wolność nie kolidująca z wolnością innych, a umożliwiająca osiągnięcie jednostce największej możliwej szczęśliwości.14 W kwestii ekonomicznej Mill był liberałem, choć jego idee nie zawsze były jednoznaczne.

Wskazane jednak przez niego czynniki produkcji15, wraz z zasadą korzyści komparatywnej Ricarda16 i zaproponowaną przez Say’a ilościową teoria pieniądza17, objaśniającą także prawa popytu i podaży – stały się naukową podstawą leseferyzmu, systemu poglądów zakładającego, że skoro każdy człowiek kieruje się zasadą korzyści materialnej, to w gospodarce jedynym regulatorem powinna być cena, połączona z brakiem jakiejkolwiek ingerencji czynników państwowych w procesy rynkowe.

Teoria ta wyewoluowała z czasem w koncepcję praw rynkowych, będącą od połowy XIX wieku podstawą makroekonomii, a później inspiracją rozwoju ekonomii neoklasycznej w końcu tegoż samego wieku.

Leseferyzm (fr. laissez faire – pozwólcie czynić) stał się także kanwą, na której oparli się mistrzowie wolnorynkowej ekonomii – Frédéric Bastiat i jego uczeń, Gustav de Molinari. Ich dokonania stworzyły podstawę powstałych wiele lat później doktryn – libertarianizmu i anarchokapitalizmu.

1.1.2. Frédéric Bastiat.

Frédéric Bastiat był francuskim ekonomistą, legislatorem i pisarzem, który stał się ekspertem w dziedzinie prywatnej własności, wolnych rynków i ograniczonego rządu.

Urodził się w 1801 r. w Bayonne we Francji jako syn kupca – hurtownika. Odebrał staranne wykształcenie obejmujące języki, muzykę oraz literaturę. W wieku 19 lat rozpoczął studia nad ekonomią polityczną i już w tym czasie znalazł się pod wielkim wpływem prac Say’a i Smitha.18 Sześć lat później, odziedziczywszy po dziadku gospodarstwo w Mugron, został rolnikiem. Lokalnie aktywny politycznie, piastował stanowiska sędziego pokoju i członka rady generalnej Landes.

Pierwszy tekst Bastiata ukazał się w 1834 roku. Był odpowiedzią na petycję kupców z Bordeaux, Le Havre, and Lyons w sprawie likwidacji taryf celnych na produkty rolne, lecz za utrzymaniem ich na dobra przemysłowe. Bastiat chwalił kupców i ich stanowisko w kwestii produktów rolniczych, potępił jednak hipokryzję w dążeniu do uzyskania specjalnej ochrony dla siebie. Uzasadniając konieczność zniesienia wszelkich ceł pisał: „Domagacie się przywilejów dla nielicznych”, podczas gdy „ja domagam się wolności dla wszystkich”.19

W kolejnych esejach kontynuował kampanię na rzecz wolnego rynku, protestując przeciw wszelkim podatkom na wina, podatkom ziemskim oraz restrykcjom handlowym. W październiku 1844 roku opublikował – w jednym z najbardziej prestiżowych czasopism ekonomicznych we Francji Journal des Economistes artykuł o francuskich i brytyjskich taryfach celnych i ich skutkach. Zawarte w nim uwagi i wnioski były wówczas bez wątpienia najbardziej przekonywującym argumentem na rzecz wolnego handlu i wolności ekonomicznej w ogóle.20

Od tego momentu rozpoczął się prawdziwy wysyp błyskotliwych publikacji, pamfletów i książek, który nie ustał aż do przedwczesnej śmierci autora w 1850 r. Jako pierwsze ukazały się Sofizmaty ekonomiczne, następnie rozmaite eseje, druga część Sofizmatów, a wreszcie, już pod koniec jego życia, Harmonie ekonomiczne.21

W 1845 roku ukazała się słynna Petycja producentów świec i powiązanych z nimi przemysłów – o walkę z nieuczciwą konkurencją słońca. Izba Deputowanych jest w niej proszona o wydanie prawa nakazującego zamykanie wszelkich okien, okiennic, świetlików, wewnętrznych i zewnętrznych żaluzji, zasłon, okien z kwaterami i rolet, wszystkich otworów, dziur, szpar i szczelin, przez które światło słoneczne może dostać się do wnętrza domu. Wszelkie wynikające z tych zakazów błogosławieństwa dla przedsięwzięć producentów świec oraz ich partnerów są później uroczyście wyszczególnione, a cała argumentacja przeprowadzona według wszelkich uznanych zasad protekcjonizmu.22

Liczne prace Bastiata stanowiły pomost pomiędzy preaustriackimi ekonomistami, jak Say, Cantillon, de Tracy, Comte, Turgot i Quesnay, a austriacką szkołą ekonomii Carla Mengera i jego uczniów. Podając za Thomasem DiLorenzo – Bastiat znacząco przyczynił się do rozwoju austriackiej teorii kapitału dzięki wykładni, w jaki sposób jego akumulacja skutkuje wzbogacaniem się robotników poprzez zwiększanie marginalnej produktywności pracy i w konsekwencji – płac. Efektem akumulacji kapitału miały być tańsze i lepsze dobra konsumenckie, które również podniosłyby płace realne.

Zarobki kapitalistów i pracowników są zatem harmonijne, a rządowe interwencje w rynki kapitałowe skutkują zubożeniem zarówno pracowników, jak i właścicieli kapitału.

Bastiat wyjaśnił również, dlaczego na wolnym rynku nikt nie może akumulować kapitału, jeśli nie używa go w interesie innych – używa się go nieprzerwanie, by zaspokoić pragnienia ludzi, którzy nie są jego właścicielami.23

Największym wkładem Bastiata w rozwój teorii wartości subiektywnej jest jego rygorystyczne jej zastosowanie – w eseju Co widoczne, a co niewidoczne. Konsekwentnie skupiając się na ukrytych kosztach rządowej alokacji zasobów, zniszczył w nim proto–keynesistowskie przekonanie, że wydatki rządowe mogą utworzyć miejsca pracy i dobrobyt.24

Ekonomia dla Bastiata była swojego rodzaju intelektualną wyprawą – w Harmoniach ekonomicznych pisał: „podmiotem ekonomii politycznej jest człowiek […] wyposażony w umiejętność porównywania, osądzania, wyboru i działania […]. Ta zdolność […] do pracy dla siebie nawzajem, do przenoszenia starań i wymiany usług w czasie i przestrzeni […] jest dokładnie tym, co konstytuuje Naukę Ekonomiczną”.25 Wartość rzeczy jest subiektywna i jedyna metoda poznania, w jaki sposób ludzie wartościują, to realizowanie się ich preferencji w wymianach rynkowych. Tak więc dobrowolna wymiana jest zawsze wzajemnie korzystna. Była to ważna teoretyczna innowacja w historii teorii ekonomicznej, gdyż wielu brytyjskich ekonomistów uległo błędowi fizykalności, mylnemu poglądowi stanowiącemu, że wartość jest determinowana jedynie przez produkcję fizycznych przedmiotów.26

Wskazując na naturalną symetrię wolnego handlu, Bastiat wyjaśnił również, dlaczego państwowa redystrybucja dóbr jest szkodliwa dla harmonii wolnego rynku – ponieważ rząd sam nie wytwarza majątku, musi więc odbierać jednym, by dać drugim – istotą rządu jest więc okradanie Piotra, by zapłacić Pawłowi. Co więcej, ponieważ specjalne grupy interesu szukają coraz to więcej pieniędzy innych ludzi pod egidą państwa, podkopują oni zdolności produkcyjne wolnego rynku, angażując go bardziej w politykę niż w produkcję. Jak pisał: „Państwo jest wielkim, fikcyjnym bytem, w którym wszyscy próbują żyć kosztem wszystkich innych.”27

Bastiat podkreślał, że konkurencja na wolnym rynku to dynamiczna procedura odkrywcza, w której jednostki dążą do takiej koordynacji swoich planów, by osiągnąć swe cele ekonomiczne. Każda więc forma rządowej interwencji zaburza ten proces, ponieważ kiedy prawo lub regulacja zostaną ustanowione, ludzie nie muszą już więcej dyskutować, porównywać ani planować naprzód – prawo ich w tym wyręcza. Inteligencja przestaje wtedy być dla nich podporą, przestają być ludźmi, tracą swoją osobowość, mienie i wolność.

Jako wolnorynkowy ekonomista krytykował także fałszywą filantropię socjalistów, proponujących bez przerwy pomoc tej czy innej osobie lub grupie osób poprzez kradzież majątku – pod parasolem państwa – innym niczemu nie winnym członkom społeczeństwa. Wszystkie te niecne plany miały bazować na legalnym rabunku i zorganizowanej niesprawiedliwości.28

Bastiat, podobnie jak współcześni teoretycy Szkoły Austriackiej (np. Murray Rothbard) opierał swoją obronę wolnego rynku raczej na prawach naturalnych, niż na argumentacji utylitarystycznej. Kolektywizm we wszystkich swoich formach, był nie tylko moralnie naganny (ponieważ opierał się na zalegalizowanej kradzieży), lecz i upośledzał naturalną harmonię ludzkich interesów, zapewnianej przez wolne rynki i własność prywatną. W swojej krytyce kolektywizmu szedł jednak dalej, nie tylko wykazywał legalny rabunek – uważał także, iż prywatna własność jest niezbędna, by spełniła się natura człowieka jako wolnej istoty, która naturą rzeczy działa we własnym interesie, aby zaspokoić własne potrzeby. Wysuwanie argumentów przeciwko prawu do prywatnej własności byłoby więc równoznaczne z twierdzeniem, że kradzież i niewolnictwo są słuszne z moralnego punktu widzenia. Tym samym, ochrona prywatnej własności jest główną, jeśli nie jedyną możliwą do uzasadnienia, funkcją rządu.

W Sofizmatach Ekonomicznych Bastiat objaśniał, że wolny handel oznaczał „obfitość dóbr i usług przy niższych cenach; więcej miejsc pracy dla większej ilości ludzi przy wyższych realnych płacach; większy zysk dla wytwórców; wyższa stopa życiowa rolników; większy przychód dla państwa w formie podatków na tradycyjnych bądź niższych poziomach; najbardziej produktywną metodę wykorzystania kapitału, pracy i zasobów naturalnych; koniec »walki klas«, która […] oparta była głównie na takich ekonomicznych niesprawiedliwościach jak cła, monopole i inne legalne deprawacje rynku; koniec »samobójczej polityki« kolonializmu; porzucenie wojen jako polityki narodowej; także najlepsza możliwa edukacja, mieszkalnictwo i opieka medyczna dla wszystkich.”29

Jak pisze Henry Hazlitt,30 Bastiat był jednym z pierwszych ekonomistów atakujących błędy nie tylko protekcjonizmu, ale i socjalizmu. Robił to w zasadzie na długo przed tym, zanim jemu współcześni i następcy zaczęli uważać je za w ogóle godne uwagi. Często oskarżany o bycie propagandystą wolnego rynku, samotnie stał na pozycji obrońcy kapitalizmu, kiedy inni ortodoksyjni ekonomiści uciekali od atakowania socjalizmu lub obrony kapitalizmu ze strachu przed utratą opinii naukowo obiektywnych. Myśl Bastiata jest ciągle aktualna, a sofizmaty, którym się przeciwstawiał, istnieją nadal w tej samej postaci i prawie w niezmienionej formie, chociażby w niemal każdym wydaniu prasy codziennej.31

1.1.3. Gustave de Molinari

Gustave de Molinari, holenderski ekonomista związany z takimi francuskimi leseferystami, jak Frédéric Bastiat czy Hippolyte Castille, w latach czterdziestych XIX wieku był członkiem Ligue pour la Liberté des Échanges (Ligi Wolnego Handlu), organizacji stworzonej przez Bastiata, który w dniu śmierci wskazał go na następcę i kontynuatora swych prac. W 1849 roku opublikował esej Produkcja bezpieczeństwa oraz książkę Les Soirées de la Rue Saint–Lazare, opisującą jak rynek może zastąpić państwo w zapewnianiu sprawiedliwości i ochrony.

W latach sześćdziesiątych XIX wieku pisał dla wpływowej paryskiej gazety Le Journal des Debats, redagował publikacje Francuskiego Stowarzyszenia Ekonomii Politycznej – Journal des Économistes, opublikował książkę Społeczeństwo jutra – wszędzie dawał wyraz swemu wsparciu dla wolnego rynku.

Przez współczesnych libertarian Molinari bywa nazywany pierwszym anarchokapitalistą. We wstępie do angielskiego tłumaczenia Produkcji bezpieczeństwa z 1977 roku, Murray Rothbard stwierdził: „pierwsza w historii prezentacją tego, co dziś jest zwane anarchokapitalizmem”.

Molinari definiował społeczeństwo na dwa sposoby. Według pierwszego, rozwój stosunków pomiędzy ludźmi nie podlega żadnym niezmiennym w czasie prawom; mogą one – pierwotnie zorganizowane w sztuczny sposób przez pierwszych prawodawców – ewoluować z czasem i być modyfikowane przez kolejne pokolenia legislatorów. W tej definicji wyeksponowana jest rola rządu jako stróża zasady autorytetu, którego zadaniem jest ciągłe dokonywanie zmian w społeczeństwie.

Zgodnie z drugą koncepcją, społeczeństwo jest faktem czysto naturalnym i jego mechanizmy rządzą się ogólnymi odwiecznymi prawami. Tak więc – w tym ujęciu nie istnieje nauka społeczna, a jedynym narzędziem badania systemów społecznych jest ekonomia.

Ludzie tworząc społeczeństwo są posłuszni instynktowi towarzyskości, który jest ich naturalną cechą, każdy zaś człowiek doświadcza wielu potrzeb, od których zaspokojenia uzależnione jest jego szczęście. Molinari swej analizy społeczeństwa dokonywał zgodnie z tą właśnie regułą.32 Według niej, istnienie rządów stanowi emanację ludzkiej potrzeby bezpieczeństwa. Bez nich – człowiek zmuszony byłby trwonić ogromne zasoby, aby zapewnić sobie życie wolne od zagrożeń; chciałby jednak mieć zagwarantowaną usługę zapewnienia ochrony, w dodatku po jak najniższej cenie, stąd poddanie produkcji bezpieczeństwa prawom wolnej konkurencji leży w jego istotnym interesie. Oznacza to, iż „żaden rząd nie powinien mieć prawa powstrzymywania innego rządu od konkurowania z nim, ani też prawa nakazywania konsumentom bezpieczeństwa, by przychodzili po ten towar wyłącznie do niego.”33

Prace Molinariego były pionierskie dla myśli wolnościowej. Zaproponowane przez niego rozwiązania zostały później rozbudowane zarówno przez anarchoindywidualistów, jak i przedstawicieli libertarianizmu, podstawy zaś jego idei i argumenty na poparcie systemu wolnościowego – były i są przytaczane przy okazji każdej dyskusji na temat ograniczenia bądź też nawet zniesienia rządu.

1.2.1. Powstanie i rozwój doktryn anarchizmu indywidualistycznego w XIX i XX wieku.

Anarchizm indywidualistyczny jest, obok kolektywistycznego, jednym z dwóch najważniejszych nurtów tej doktryny. O ile jednak ten pierwszy stawia nacisk na wolność pojmowaną w sposób negatywny – wolność od państwowej bądź społecznej kontroli jednostki, to ten drugi, zwany socjalistycznym bądź nawet komunistycznym, wiązany jest z wolnością określaną pozytywnie – wolność do zapewnienia jej przez społeczność najlepszych warunków życia.

Drugą kwestią różniącą te dwa odłamy anarchizmu jest stosunek do własności prywatnej. Skrzydło kolektywistyczne zwraca się ku jej ograniczeniu, indywidualiści są jej zwolennikami – także w stosunku do środków produkcji. Analogicznie też, ci pierwsi opowiadają się za różnorakimi systemami dystrybucji dóbr i usług, natomiast drudzy nie mają nic przeciwko wolnemu rynkowi i konkurencji.

Anarchizm indywidualistyczny nie był jednak i nie jest jednolitym nurtem, należy więc wyróżnić kilka kierunków w jego rozwoju.

Wcześni przedstawiciele, jak William Godwin34, zainspirowani oświeceniowym racjonalizmem uważali, że o ile anarchia, stanowiąca chaos społeczny, nie była doskonałym stanem dla kondycji człowieka, to i tak stanowiła dużo lepsze rozwiązanie niż państwo i związana z nim zinstytucjonalizowana przemoc. Skrajny indywidualizm Godwina zakładał, że każda forma kooperacji pomiędzy jednostkami jest z założenia czymś złym. Przybierało to czasem zabawny wyraz, ponieważ filozof był przeciwny nawet takim formom współpracy, jak orkiestra muzyczna czy też małżeństwo. Godwin był zwolennikiem prywatnej własności określając ją jako coś, co człowiek jest w stanie stworzyć własnym przemysłem. Był przy tym jednak rzecznikiem zachowań altruistycznych. Każda jednostka, która dysponowała nadmiarem dóbr, powinna podzielić się nimi z będącymi w potrzebie. Było to jednakże jedynie moralne wskazanie, nie poparte żadnym instytucjonalnym przymusem. Przejawił się w tym utylitaryzm Godwina, ponieważ takie działania miały zwiększać sumę szczęścia.35

Z kolei Max Stirner36 w dziele Jedyny i jego własność stworzył anarchistyczną doktrynę stawiającą ogromny nacisk na indywidualizm w czysto egoistycznej formie –jedynym ograniczeniem jednostki miały być jej własne pragnienia. Nawet morderstwo powinno być akceptowane, jeśli było słuszne z jej punktu widzenia. Stirner proponował obalenie nie tylko państwa, ale także społeczeństwa – jako instytucji odpowiedzialnej za jej członków. Miast niego miały powstawać bezwzględne stowarzyszenia egoistów, a własność należała się każdemu, kto wiedział, jak ją posiąść i obronić. Strirner odrzucił więc, charakterystyczną dla amerykańskich anarchoindywidualistów, laborystyczną teorię własności, gdzie tytuł do niej – wywiedziony z praw natury – pochodził z pracy bądź handlu.37

Amerykański nurt anarchoindywidualizmu stawiał duży nacisk na reprezentatywny dla libertarianizmu aksjomat nieagresji, wolność i suwerenność jednostki oraz własność prywatną. Sprzeciwiał się wszelkim monopolom narzucanym przez państwo i każdej formie interwencjonizmu państwowego. Niektórzy myśliciele utożsamiani często z tą doktryną, lecz nie związani z naukami ekonomicznymi, jak Henry David Thoreau38,proponowali po prostu odejście od państwa i przewidywali jego stopniową eliminację w drodze społecznej ewolucji. W swoim Społecznym Nieposłuszeństwie Thoreau pisał: „nie będzie nigdy naprawdę wolnego i oświeconego społeczeństwa, o ile państwo nie uzna faktu, iż jednostka jest najwyższą i niepodległą siłą, z której wywodzi się wszelka jego siła i władza.”39

Niemniej jednak, większość z amerykańskich anarchoindywidualistów opowiadała się za wolnym nieskrępowanym rynkiem i w konsekwencji – także za rozwiniętą własnością prywatną, chronioną przez samodzielne podmioty swobodnie konkurujące na wolnym rynku. Było to bezpośrednie odniesienie do myśli klasycznych liberałów, jak de Molinari i jego Produkcja bezpieczeństwa.

Jednym z wczesnych przedstawicieli anarchizmu indywidualistycznego w USA był Josiah Warren, który rozpoczął swoją radykalną karierę jako zwolennik socjalisty i komunitarianina, Roberta Owena. Jako współzałożyciel słynnej komuny New Harmony, powstałej w 1826 roku, naocznie stwierdził, jak bardzo mylne są założenia organizacyjne wspólnot socjalistycznych i kiedy po latach dyskusji utopistów New Harmony rozpoczęła praktyczne sprawdzanie ich teorii, szybko obnażył ich obłęd. W czasie krótszym niż półtora roku New Harmony rozpadła się, a Warren za źródło tego upadku uznał odrzucenie własności prywatnej na rzecz własności wspólnej, co stłamsiło wszelką prywatną inicjatywę.40

Zawiedziony kolektywizmem i przekonany, że odpowiedni dla społeczeństwa jest jednak radykalny indywidualizm w dziele Practical Details napisał: „społeczeństwo powinno zostać przebudowane tak, by bronić suwerenności każdej jednostki. To znaczy musi unikać wszelkich związków ludzi i spraw oraz wszelkich innych układów, które nie pozostawią każdej jednostce w każdym czasie prawa do dysponowania swoją osobą, czasem i własnością w jakikolwiek sposób dyktują jej to uczucia lub rozum bez wikłania innych osób lub ich interesów.”41

Wyznawaną przez Warrena laborystyczną teorię wartości podtrzymywał pozostający pod jego wpływem anarchista, Benjamin Tucker. Twierdził on, że niesprawiedliwością by było, gdyby jednostka wykonująca mniejsza pracę niż inni, otrzymywałaby większy od nich przychód, a rozwiązaniem mającym wpłynąć na wzrost wynagrodzeń może być zaprzestanie przez państwo ingerencji w gospodarkę oraz zaniechanie ochrony monopoli przed konkurencją. Podobnie jak Warren uważał, że zysk nie połączony z pracą staje się wyzyskiem – dlatego też każdy dochód bez wkładu pracy, pochodzący chociażby z udzielania pożyczek bądź dzierżawy ziemi, jest z założenia niesłuszny.

Warren, Tucker, a także Lysander Spooner42 byli jednocześnie zwolennikami prawa do prywatnej emisji pieniądza. Prawo to miałoby tak istotne znaczenie, że samo z siebie mogłoby doprowadzić do zniszczenia państwa, a wraz z nim monopolu pieniężnego, który był główną przyczyną utrzymywania banku i rabunku ludzi z możliwości ekonomicznych. Jak pisał Spooner w rozprawie Constitutional law relative to credit, currency and ranking : „emisja banknotów kredytu czyli skryptów dłużnych […] prawo do bankowości […] jest tak samo naturalnym prawem jak prawo do produkcji bawełny.”43

Anarchizm indywidualistyczny opowiadał się również za powierzeniem ochrony bezpieczeństwa, wolności i własności prywatnym wyspecjalizowanym agencjom, gdyż jak pisał Tucker: „ochrona jest usługą i jak każda inna usługa, jest pracą zarówno użyteczną, jak i pożądaną. Co za tym idzie, powinna być poddana rynkowym prawom popytu i podaży; wolny rynek powinien też wyznaczyć koszta jej dostarczenia, a wtedy to konkurencję wygrywałby ten [podmiot], który dostarczałby najlepszego towaru w najniższej cenie; w tym momencie produkcja i sprzedaż tego dobra [jakim jest ochrona] jest zmonopolizowana przez państwo i państwo, jak prawie każdy monopolista, dyktuje wygórowane ceny.”44

W jednym z artykułów w wydawanym w latach 1881 – 1901 bostońskim piśmie Liberty podkreślał ponadto,że anarchizm „nie wyklucza więzień, urzędników, wojska czy innych symboli siły. Domaga się wyłącznie tego, aby nikomu nie zagrażający ludzie nie stawali się ofiarami tejże siły. Anarchizm nie oznacza panowania miłości, a panowanie sprawiedliwości. Nie wskazuje więc odrzucenia siły, a jedynie skierowanie jej przeciwko prawdziwym zagrożeniom.”45

W XX wieku doktryna anarchoindywidualizmu stopniowo zanikła. Według Wendy McElroy’a powodem mogła być stagnacja związana z kurczowym trzymaniem się laborystycznej teorii wartości. Odrzucenie nowych koncepcji ekonomicznych – na przykład, teorii krańcowej użyteczności, wypracowanej przez Szkołę Austriacką – doprowadziło do marginalizacji tego ruchu.

Niemniej jednak, w 1965 roku Murray Rothbard napisał: „Lysander Spooner i Benjamin Tucker byli niezwyciężeni jako polityczni filozofowie i nic więcej nie jest dziś potrzebne, jak tylko odświeżenie i rozwinięcie ich, w znacznej mierze zapominanego, wkładu do filozofii politycznej. Istniejąca dziś myśl, znana jako »ekonomia austriacka«, czyli naukowe wyjaśnienie działania wolnego rynku (i konsekwencji interwencji rządu w ten rynek), mogłaby być łatwo zaadaptowana do anarchoindywidualistycznego Weltanschauung [światopoglądu]. Aby to jednak zrobić, musieliby [oni] odrzucić bezwartościowy bagaż money–cranksismu46 i przemyśleć na nowo naturę i osąd ekonomicznych kategorii odsetek, pożyczki i zysku”.47

1.3.1. Ludwig von Mises i Ekonomiczna Szkoła Austriacka.

Narodziny Szkoły Austriackiej w ekonomii przypadają na koniec XIX wieku i działalność Carla Mengera48. Ten, urodzony w Nowym Sączu, ekonomista stworzył podstawy całej doktryny – opozycyjnej w stosunku do dominujących wówczas w nauce, koncepcji socjalistycznych i komunistycznych.

Opublikowane w 1871 roku opus magnum Mengera, czyli Grundsätze der Volkswirtschaftslehre (Zasady ekonomii) stanowiły rozprawę z obowiązującą w XIX wieku laborystyczną teorią wartości, opartą na obiektywnym koszcie pracy i koszcie produkcji – będącą podstawą prac wszystkich filozofów zajmujących się ekonomią – od Adama Smitha, przez Davida Ricardo, Johna Stuarta Milla, aż po samego Karola Marksa. W tym kontekście koncepcje Mengera były iście rewolucyjne. Dowiódł on i zademonstrował, że działa tu zależność zupełnie odwrotna. To koszt pracy i koszt produkcji określają przewidywane wartości i ceny, a wszystkie zjawiska ekonomiczne, jak produkcja, handel, pieniądz czy odsetki, da się wyjaśnić za pomocą zasady użyteczności krańcowej.49

Menger zaproponował także nową teorię pieniądza, opisując go jako instytucję rynkową. Pieniądz miał rodzić się na wolnym rynku i być towarem pożądanym nie dla konsumpcji a do handlu innymi dobrami.50

Działalność Mengera, profesora Uniwersytetu Wiedeńskiego i nauczyciela arcyksięcia Rudolfa von Habsburga wskazała kierunek rozwoju ekonomii jako nauki o ludzkim działaniu i ukierunkowała prace późniejszych teoretyków, kontynuujących jego myśl.

Uczniem i naśladowcą wiedeńskiego ekonomisty był Eugen von Böhm–Bawerk51, który w dziele Kapital und Kapitalzins opublikowanym w 1884 roku uzupełnił i rozwinął koncepcje wypracowane wcześniej przez Mengera. W Historii i krytyce teorii zysku z kapitału, wydanej w tym samym roku dowodził zaś, że stopy procentowe, jeśli nie manipuluje nimi bank centralny, determinowane są przez społeczne preferencje czasowe, a co za tym idzie stopę zwrotu inwestycji.52

Böhm–Bawerk krytykował marksistowską teorię kapitału opartego na wyzysku na długo przed tym, jak komuniści doszli do władzy w Rosji, a pełniąc trzykrotnie pod koniec istnienia Monarchii Austro–Węgierskiej funkcję ministra finansów, zabiegał o zbilansowany budżet, pieniądz oparty o standard złota, wolny handel i zniesienie wszelkich subsydiów i monopoli.

Kolejnym i najwybitniejszym przedstawicielem Szkoły Austriackiej był uczeń Böhm–Bawerka, Ludwig von Mises. Swoją pozycję w nauce zawdzięczał czterem kluczowym dla ekonomii dziełom: Der Theorie des Geldes und der Umlaufsmittel (Teoria pieniądza i środków fiducjarnych) z 1912 roku, Der Gemeinwirtshaft. Untersichtungen über den Sozialismus (Ekonomia wspólnoty: analiza anatomiczna socjalizmu) z 1922 roku, Human Action: A Treatise on Economics z 1949 roku i Theory and History An Interpretation of Social and Economic Evolution z 1957 roku.53

Mises rozszerzył idee Mengera i Böhm–Bawerka o monetarną teorię cyklu koniunkturalnego i teorię wszystkich możliwych form kooperacji społecznych. Wyjaśnił także filozoficzne i poznawcze podstawy nauki dotyczącej subiektywnego wartościowania i sprowadził definicję teorii gospodarki do aprioryczno–aksjomatyczno–dedukcyjnej logiki działania, czyli prakseologii. Zwieńczył tę pracę swym fundamentalnym dziełem Ludzkie działanie, w którym systematycznie wyłożył wszelkie podstawy nauk ekonomicznych.54

Swoją karierę rozpoczął na Uniwersytecie Wiedeńskim, gdzie otrzymał stanowisko już w 1913 roku. Pracę tę przerwał jednak wybuch I Wojny Światowej, którą Mises spędził służąc początkowo jako oficer artylerii na froncie rosyjskim, a potem wywiadu ekonomicznego przy Sztabie Generalnym w Wiedniu. Pod koniec wojny w tekście Naród, państwo i gospodarka poparł prawa ekonomiczne i kulturalne mniejszości rozpadającego się imperium.55

Po wojnie doradzał ekspertowi nowego socjalistycznego rządu austriackiego, którym był jego znajomy jeszcze z czasów seminarium u Böhm–Bawerka, marksista Otto Bauer. W niedługim czasie przekonał go do odwrócenia się od tego kierunku polityki, co zaowocowało wypowiedzeniem przez austriackich socjalistów Misesowi wojny „na gruncie polityki akademickiej, skutecznie uniemożliwiając mu otrzymanie płatnej profesury na uniwersytecie.”56

Niezrażony tym Mises opublikował w 1922 książkę Socjalizm, w której wskazał, że tytułowy socjalizm nie zezwala na jakąkolwiek własność prywatną, ani wymianę dóbr kapitałowych i tym samym nie umożliwia odnalezienia najwartościowszego sposobu wykorzystania zasobów. Jak przewidywał, wprowadzenie socjalizmu skutkowałoby całkowitym chaosem i końcem cywilizacji. Nie trzeba chyba dodawać, że jego słowa okazały się prorocze.

W tym czasie działalność Misesa przyciągnęła do niego grupę nawróconych socjalistów, jak Friedrich August von Hayek, Willhelm Röpke i Lionel Robbins, którzy uczestniczyli w prowadzonym przez niego prywatnym seminarium w biurach Izby Handlu. Okres ten, to przede wszystkim ostra polemika z przedstawicielami Niemieckiej Szkoły Historycznej w obronie dedukcyjnej metody w ekonomii, która później nazwana została przez niego prakseologią.

W 1934, u szczytu ogólnoświatowego kryzysu, kiedy to Austria była już zagrożona nazistowskim przewrotem, Mises przeniósł się do Genewy, by wykładać w Institute for graduate studies. Niedługo po tym, już po anschlussie, naziści skonfiskowali wszelkie pisma z jego austriackiego mieszkania i ukryli je na czas rozpoczętej niedługo po tym wojny.

Z tym wydarzeniem wiąże się interesująca historia, związana z wpływem Misesa nie tylko na światową ekonomię, ale także kulturę. W wydanym w 1998 roku komiksie z serii The Batman Chronicles tytułowy bohater ratuje jego dzieła przed nazistami, ponieważ „idee von Misesa były pierwszym zagrożeniem, najpierw dla nazistów, potem sowietów, aż w końcu dla stale zwiększającego się rządu naszych czasów”, a on sam „sprzeciwiał się socjalizmowi we wszelkich jego formach, był zwolennikiem indywidualnej wolności, wolności słowa i myśli, tak jak, co trzeba zaznaczyć, berliński Batman.”57 Myśl libertariańska wychodzi więc poza hermetyczne środowisko naukowców, zajmujących się jej materią.

W 1949 roku już w USA Mises publikuje dzieło swego życia, czyli Ludzkie działanie. Murray Rothbard nazwał je: „…największym osiągnięciem Misesa i jedną z najlepszych kreacji umysłu ludzkiego XX wieku. To całościowe przedstawienie ekonomii”. Praca ta była podsumowaniem całego dorobku Austriackiej Szkoły Ekonomicznej i do dziś stanowi najlepszy jej wykład.58

Do swojej śmierci w 1973 roku Mises zajmował się pracą naukową w Nowym Jorku, gromadząc wokół siebie licznych uczniów, którzy jak Rothbard, rozwinęli potem twórczo Austriacką Szkołę Ekonomiczną, tworząc doktrynę anarchokapitalizmu.

1.4.1 Murray Rothbard i powstanie anarchokapitalizmu.

Anarchokapitalizm jest doktryną społeczno-polityczną, powstałą na bazie amerykańskiego nurtu anarchoindywidualizmu oraz klasycznej myśli liberalnej, uzupełnionej przez dorobek Austriackiej Szkoły w ekonomii. Doktryna ta zakłada zastąpienie wszystkich funkcji społecznych państwa instytucjami, utworzonymi na skutek dobrowolnych umów rynkowych pomiędzy jednostkami.

Obecnie doktryna ta jest w znacznej mierze podzielona pomiędzy różne nurty. Od momentu powstania przeszła wiele zmian, które doprowadziły do jej współczesnego mocno spolaryzowanego obrazu. W pewnym uproszczeniu można przyjąć pogląd, iż anarchokapitalizm dzieli się obecnie na skrzydło prawicowe i lewicowe.

Prawicowy odłam tej doktryny charakteryzuje się bardziej konserwatywnym stosunkiem do kwestii rodziny, społeczeństwa czy też kultury. Gotowy jest też na stosowanie metod politycznych w celu doprowadzenia do pożądanych przez nią zmian, co oznacza, iż godzi się na uczestnictwo w wyborach i wystawianie w nich kandydatów.

Z kolei lewica anarchokapitalistyczna, często określana jako agoryzm, w zdecydowany sposób odrzuca wszelkie metody polityczne. Nadaje ona szczególne znaczenie różnicy pomiędzy obecnym kapitalizmem państwowym a pożądanym przez nich prawdziwym – bezpaństwowym i wolnorynkowym. Agoryści są także znacznie bardziej skłonni do dialogu z innymi odłamami doktryn wolnościowych, na przykład z lewicowym anarchizmem.

Jednakże bez względu na rozbieżność poglądów w pojedynczych kwestiach, wszyscy przedstawiciele anarchokapitalizmu godzą się, iż najważniejszym przedstawicielem tej doktryny jest jeden ekonomista, filozof i polityk – Murray Newton Rothbard. Jest on postacią szczególnie ważną dla niniejszych rozważań. Był uczniem, a potem współpracownikiem Misesa. Powszechnie uważany za twórcę anarchokapitalizmu – w swych pracach połączył wolnorynkowe idee Szkoły Austriackiej z indywidualistyczną odmianą anarchizmu59.

Rothbard pochodził z rodziny żydowskiej, a wychował się na nowojorskim Bronksie, w – jak później opowiadał – komunistycznej kulturze60. Jedynym wyjątkiem w otoczeniu młodego Murraya był jego ojciec David, który w 1910 roku przybył z Polski do USA i „jak wielu emigrantów w tamtych czasach postanowił »zostać Amerykaninem« […] co oznaczało także zawierzenie podstawowej Amerykańskiej Drodze: minimalnemu państwu, respektowaniu wolnej przedsiębiorczości i własności prywatnej”61.

Wpływowi ojca należy zawdzięczać więc fakt, że Rothbard już od dziecka przejawiał niechęć do państwa i socjalizmu, w jego mniemaniu idei okropnej i wymuszonej. Jak wspomina, kiedy miał jedenaście lat podczas któregoś ze spotkań rodzinnych (a były to czasy, kiedy w Hiszpanii szalała wojna domowa) zapytał: „a tak właściwie, to co jest nie tak z Franco?”62 – nie potrafił zrozumieć, dlaczego gorszy ma być hiszpański caudillo, skoro zarówno on, jak i republikanie opowiadali się za istnieniem państwa. Odpowiedzi, jak można było przewidzieć, nie uzyskał!

W pierwszej połowie lat 50. po ukończeniu studiów pod kierunkiem Misesa, rozpoczął pracę w Fundacji Williama Volkera63. Następnie przez krótki czas współpracował z Ayn Rand, amerykańską pisarką i filozofem, najbardziej znaną dzięki swojej filizofii obiektywistycznej. Jednak po tym jak nie zgodził się, pomimo nacisków, na siłową dechrystianizację swojej żony64, Rand zabroniła Rothbardowi pokazywać się w swoim domu i nakazała współpracownikom zerwać z nim wszelkie kontakty.

W drugiej połowie lat 60. doszło do, wydawać by się mogło, egzotycznego sojuszu. Rothbard, który był prominentnym działaczem prawicy, publicystą National Review, kojarzonym ze „Starą Prawicą” w obliczu jej odejścia od swych dawnych antyimperialistycznych ideałów65, nie zawahał się związać z tworzącą się w tym czasie „Nową Lewicą”. Jak wspomina Samuel Konkin66: „Choć wiele jej retoryki zapożyczono z wojen ideologicznych »Starej Lewicy« z lat 30., Nowa Lewica odrzucała totalitaryzm państwowego komunizmu i miałki etatyzm socjaldemokracji. W Stanach Zjednoczonych »Nowa Lewica« świadomie odnosiła się do tradycji decentralizmu i kontroli społecznej, a także różnych ruchów antyimperialistycznych powstałych od 1898. To było całkowitym odwróceniem polityki establishmentowych spadkobierców New Dealu.”67

Jeżeli dodać do tego fakt, że „Nowa Lewica” podzielała antywojenne68 zapatrywania Rothbarda, sojusz ów przestaje wydawać się tak dziwny. Konkin mówi o tym w ten sposób: „To, czym była »Nowa Lewica« w 1965 sprzyjało sojuszowi z libertarianami. I rzeczywiście, »Nowa Lewica« i rodzący się Ruch Libertariański złączyły siły w walce ze wspólnym wrogiem, korporacyjnym liberalnym imperialistycznym lewiatanem. Założyciel Ruchu Libertariańskiego, Murray Rothbard wymieniał się głosami z maoistami na konwencjach Peace And Freedom Party w Nowym Jorku.69”.

Przez kilka lat współpraca pomiędzy libertarianami a „Nową Lewicą” rozwijała się dobrze. Rothbard wraz z Karlem Hessem i Leonardem Liggio rozpoczęli wydawanie czasopisma Left and Right: A journal of libertarian thought70.

We wstępie do pierwszego numeru Rothbard pisał, iż „Tytuł, Lewo i Prawo, oddaje kwestie w nim poruszone na kilka sposobów. […] naświetla także nasze przekonanie, że dzisiejsze kategorie »lewa« i »prawa« stały się mylące i przestarzałe, a także, że doktryna wolności zawiera elementy zarówno współczesnej lewicy, jak i prawicy. To bynajmniej nie oznacza, że tkwimy w rozkroku, eklektycznie starając się połączyć oba bieguny, a raczej, że konsekwentna wizja wolności zawiera idee, które stały się częścią programów zarówno prawicy, jak i lewicy. W związku z tym, kreatywne podejście do wolności musi wznieść się ponad ograniczenia współczesnych doktryn politycznych.”71.

W tym samym numerze w eseju Left and right: The Prospects for Liberty opisywał korzenie libertarianizmu jako rozwinięcie radykalnego lewicowego liberalizmu oraz źródła i naturę bezbożnego sojuszu libertarianizmu z konserwatywną prawicą72.

Karl Hess, w tym czasie współpracownik Rothbarda i współzałożyciel Left and Right: A journal of libertarian thought wstępuje w szeregi Students for a democratic society73 i – jako jeden z nielicznych białych – dołącza do Czarnych Panter74, aż w końcu w 1969 roku publikuje w czasopiśmie Playboy artykuł The Death of Politics, jeden z najważniejszych manifestów libertariańskich w historii. Niemniej jednak zmierzch lat 60. przyniósł koniec współpracy pomiędzy libertarianami skupionymi wokół Rothbarda a „Nową Lewicą”.

W latach 70. i 80. Rothbard był aktywnym członkiem amerykańskiej Libertarian Party75. Początkowo związany z jej radykalnym skrzydłem76 krytykował postulat prezydenckiego kandydata tego obozu, Eda Clarka o niskopodatkowym liberalizmie; po kongresie partii w 1983 zerwał z tą częścią ugrupowania i razem z Ronem Paulem i Lew Rockwellem stworzył stronnictwo prawoskrzydłowych populistów.

W 1989 Rothbard opuścił szeregi Libertarian Party i rozpoczął budowanie nowego antyinterwencjonistycznego ruchu prawicy, nazwanego przez niego paleolibertarianizmem. Poparł w tym czasie libertariańskiego kandydata na prezydenta, Pata Buchanana. Jednakże na krótki czas przed śmiercią rozczarowany rzeczywistymi poglądami polityka, podjął się krytyki jego poglądów.77

Murray Rothbard stał się inspi