Maciej Miąsik: WOŚP kultem?

Nie ukrywam, że nie przepadam za Wielką Orkiestra Świątecznej Pomocy, szczególnie w dniu tzw. Finału. Nie, nie mam nic przeciwko prywatnej charytatywności – to przecież model idealny – mam jedynie sporo zastrzeżeń do tej konkretnej organizacji. Od pewnego czasu lansuję też pogląd, że cała otoczka Orkiestry w dniach Finału i Przystanku Woodstock spełnia sporo znamion kultu destrukcyjnego, niekoniecznie o religijnym charakterze (bo nie tylko takie kulty istnieją).

Zaguglowałem sobie w poszukiwaniu materiałów o sektach, szczególnie starających się wykazać pewne podstawowe cechy owych kultów. A następnie postanowiłem porównać je z spektaklami WOŚP.

  • Misjonarska gorliwość (tylko oni) – wiadomo, tylko my robimy dobrą robotę, tylko my robimy tyle dla dzieci, inni to pionki, które chcą się podpiąć pod nasz szyld.
  • Przywództwo charyzmatyczne (wódz) – to jest jasne – Jurek, Jurek, Jurek!
  • Prawda wyłączna (zbawienie tylko u nich) – nie, nie przyłączajcie się do jakiś innych, konkurencyjnych zbiórek, nie odwiedzajcie jakiś tam Przystanków Jezus. Tylko u nas szczęście.
  • Nadrzędność grupy (rodzinę zastępuje sekta) – z pewnością mieliśmy okazję poznać „tragiczne” historie młodych ludzi, który rodzina (rodzice) stanęli na drodze do wyjazdy na Przystanek Woodstock, czy uczestnictwa w zbiórce finałowej. A przecież jak tak można?
  • Ścisła dyscyplina (ścisły rygor i pranie mózgu) – wystarczy obejrzeć sobie relacje z rozmaitych Finałów, przyjrzeć się, co dzieje się z młodymi i dorosłymi podczas takich sesji.
  • Dławienie indywidualności (nie ma swobody myśli) – nie wydaje mi się, aby istniała możliwość krytykowania tego kultu. Nie znam go, co prawda, z wewnątrz (i nie poznam), ale sądząc od reakcjach Jurka na jakąkolwiek krytykę z zewnątrz,czy próby konkurowania, raczej nie spodziewam się w tej organizacji specjalnej swobody i indywidualności.
  • Techniki zniewalania (manipulacja psychiką) – jak to robią? Nie wiem. Mają do dyspozycji telewizję państwową, przychylność większości innych mediów, to pewnie można sporo tymi kanałami osiągnąć. Spróbujcie zresztą sami krytykować WOŚP wśród swoich znajomych, a zobaczycie jaki stopień zniewolenia udało się temu kultowi osiągnąć.

Łatwo zauważyć w działalności WOŚP elementy totalizmu, fanatyzmu, podporządkowaniu przywódcy, czy inne, charakterystyczne dla kultów. I nie sposób, aby mi się to podobało, i abym to popierał.

Zazwyczaj w dyskusjach o WOŚP przeciwstawiam jej inną organizacją charytatywną – Caritas – co zazwyczaj ustawia mnie na pozycji „moherowca”. Ale abstrahując od religijnego charakteru Caritasu, jest to niezmiernie skuteczna organizacja, która dla ludzi potrzebujących robi znacznie więcej niż hałaśliwy WOŚP. Bez rozgłosu, bez wsparcia państwowej telewizji i innych mediów, Caritas zbiera kwoty, o których WOŚP może sobie tylko pomarzyć. W samym 2005 roku Caritas wydał na pomoc potrzebującym ponad 200 mln złotych, czyli kwotę porównywalną ze sumą zbiórek WOŚP w ciągu całej działalności tej ostatniej. Korekta: To jest, podobnie jak w przypadku WOŚP, suma w ciągu działalności. W ciągu ostatnich Świąt w ramach Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom (czyli sprzedaży świec wigilijnego) zebrano 18 mln złotych – wiadomość o tym zasłużyła jednak w „Gazecie Wyborczej” jedynie na miniaturową wzmiankę „W skrócie”. A o wynikach kolejnego Finału WOŚP dowiemy się z pierwszych stron gazet i z głównych wydań telewizyjnych serwisów informacyjnych. Cóż, czasem rosyjskie przysłowe „tisze jediesz, dalsze budziesz” znajduje potwierdzenie w codziennym życiu.

No i na koniec najbardziej „oszołomskie” zarzuty wobec WOŚP, które dla mnie znacząco wpływają na mój odbiór tej organizacji. Ludzie, który tworzą i organizują to przedsięwzięcie, w czasach komuny zajmowali się „rządem dusz” ówczesnej młodzieży – organizacją Jarocinów, rozmaitych „spontanicznych” wydarzeń i happeningów. Nie uwierzę, i nie wpłynie na to żadne zaświadczenie z IPNu, że nie odbywało się to bez zgody i ingerencji stosownego departamentu SB. Były to imprezy ściśle kontrolowane przez SB i z pewnością równie często inspirowane przez stosownych funkcjonariuszy. Oczywiście, to jedynie moje przypuszczenia, bo nie mam dowodów, ale niesmak zawsze jakiś pozostaje (jak w pewnym znanym dowcipie).

Maciej Miąsik
08.01.2006
***
Tekst był wcześniej opublikowany na blogu autora

  • RSS
  • Print
  • PDF
  • Add to favorites
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • MySpace
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • LinkedIn
  • del.icio.us
  • Digg
  • Technorati
  • Google Bookmarks

Pomóż otagować nam wpisy. Wpisz poniżej proponowany przez Ciebie tag dla tego wpisu. Gdy tylko 2 osoby opiszą powyższy post tak samo zostanie on automatycznie dodany do listy tagów dla tego wpisu.

15 Responses to “Maciej Miąsik: WOŚP kultem?”

Strony: « 1 [2] Show All

  1. 11
    Jabollissimus Says:

    >Banda brudasów i pomyleńców. Na jedno wychodzi..

    Duch ważniejszy od ciała. Widzę, że materializm już zepsuł pana do szpiku.

    >Nie nazwałbym WOŚPu sektą – raczej cwanym naciągactwem. (…) Sam Jurek jeszcze kilka lat temu miał kilkanaście procent zysku wośpu

    Trzeba toto sprostować. Owsiak ma fundację WOŚP oraz firmę wydawniczą Złoty Melon (darmo) obsługującą koncerty Wośpu, takie jak Woodstock. Sprzedając płyty “ciągnie zyski z Wośpu”, z tym, że Złoty Melon finansuje fundację…

    >wolontariat, w którym wolontariusz dostaje zwrot za wszelkie poniesione koszty, np. pieniądze za przepracowany czas ;> ) ergo ciągną z tego kasę

    Część kierownictwa i szkoleniowcy pierwszej pomocy. Praca około 25 osób na ponad etat przez cały rok, by zorganizować kilka dni Woodstocku i finał w styczniu. Żadni inni wolontariusze nie dostają kasy.

    >Dla czego niemal wszystkim brudstokowcom wydaje się , że gdy ktoś krytykuje ich festiwal to na bank tam nie był? czy jeśli pojedzie na Brudstok to dostąpi cudownej iluminacji pod wpływem ’siemy czy robty co chcety’?

    Bo w 99% przypadków tak jest.

    >A dla czego jeśli już Owsik zaprasza Szczukę , Balcerowicza , ToWarzysza Bolka , ToWarzysza biskupa Filozofa , Olejnik ps.Stokrotka , Mazowieckiego ps. Mdliciel , profesora – maturzystę Bartoszewskiego to czemuż w rewanżu nie zaprosi Korwina , Michalkiewicza , Macierewicza , Łysiaka , Kąkolewskiego , Ziemkiewicza et.c.

    Tak jak zdecydowana większość średniego pokolenia myśli, że żyje w “wolnej Polsce”, a to byli “wojownicy o wolność”. Mało to porządnych, a nawet inteligentnych ludzi jest politycznymi idiotami?

    >na igrzyskach ZAWSZE korzysta i zarabia organizator. 10% od 36 mln. Drobiazg…
    Fundacjom prawnie wolno część kasy wydawać na swoją działalność. Wośp jest najefektywniejszy ze wszystkich “polskich” fundacji. Caritasy, Tvny, słońco-Polsaty, Jolanty Kwaśniewskie większość kasy na bankiety “by zebrać datki”. A czepia się obiektywnie najefektywniejszej organizacji, bo robi przy okazji igrzyska _dla ludu_. Oby twoje przedsięwzięcia nigdy nie były nakierowane na klientów! ;D

    >Jego umysł sparaliżowały emocje.
    Nie chodź do teatrów, kin, na koncerty! ;D

    >Przykro powiedzieć , lecz Tobie także wyprali mozg.
    A może tobie też?
    Bardzo ciekawa jest hipokryzja części tutejszych “wolnościowców”. Woodstock – jedyne miejsce w kraju, na tym kontynencie, gdzie istnieje prawdziwa Wolność, minarchia (służby są minimalne), istnieje prawdziwie wolny rynek – tak jest krytykowane. Może to i wentyl bezpieczeństwa, ale Jarocin też nim był, a był miejscem wylęgania się wolnościowych poglądów w PRL. Ale… “ach ten XIX wiek! tam to była Wolność!”, choć smród i brud jeszcze gorszy.

  2. 12
    LUDzik Says:

    Hehe
    Fundacja może prowadzić działalność gospodarczą, może przeznaczać 10% z kasy na własną działalność. Nie łudźmy się, Owsiak po to robi zbiórki, żeby robić festiwale i to chyba przyświecało mu od początku. Nic w tym nie ma złego. Tak jak caritas jest fundacja katolicką i ma jakąś swój cel np. ewanagelizacje (dajmy na to) i nie musi pomagać wszystkich . Apropo caritasu znam panie które tam pracują i faktycznie duża część np. jedzenia dla bezdomnych ląduje w ich lodówkach. Jeśli więc owsiak wydaje jedynie 10% na cele własne – to i tak dobrze.
    (przypomnijmy sobie radio maryjną kwestę na stocznie).

    Ps. a odnośnie tej wolności na woodstocku to nie przesadzajmy, służb porządkowych najróżniejszego typu jest tam z roku na rok więcej

  3. 13
    Ryger Says:

    No służb jest może i więcej ale co z tego jak tam połowa ludzi ma w chuj alkoholu dopalaczy i innych mniej lub bardziej legalnych środków ale nikt się tym nie przejmuje bo spróbuj im zrobić co cokolwiek jak ich jest tam setki tysięcy więc ogólnie i tak panuje dość wolnościowa atmosfera. Są jeszcze dwa ciekawe fenomeny. Mimo że tam niemal wszyscy piją jakoś nie widziałem poważniejszych aktów agresji a jak były to woodstockowicze sami je powstrzymywali. Najpoważniejszą akcją ochrony jaką widziałem było to jak trzech kolesi zabrało sobie ławeczkę z wioski piwnej do lasku jakieś 50m dalej i ochroniarze im ją zabrali ;c . Druga rzecz to to że tam w pokoju istnieją koło siebie totalne skrajności, np. u nas w skromnej wiosce kapitalistycznej dzieliliśmy się żarciem alkoholem i fajkami w sposób niemal komunistyczny hehe .

  4. 14
    Ciconia Ciconia Ciconia Ciconia Says:

    Ta…. Tyle , że ‘ochrona’ Brudstoku wciągała do namiotow tych , ktorzy jej podpadli
    , aby ich tam bić.

  5. 15
    n0e Says:

    @Jabollissimus
    “Mało to porządnych, a nawet inteligentnych ludzi jest politycznymi idiotami?”

    jako osoba w dalekiej przeszłości na Woodstocku popieram.
    Owsiak jest raczej ‘użytecznym idiotą’. w przeszłości robił się na antykapitalistę i krzyczał o ‘złej unii’, teraz chyba na centrowca, który ukochał balcerowicza i wałęsę.

    nigdy kogoś z faktycznie prawej strony nie zaprosi bo czuje się ‘lewy’.

Strony: « 1 [2] Show All

Leave a Reply