Kapitalizm jest jedynym moralnym systemem społecznym ponieważ jest jedynym systemem respektującym wolność myślenia producentów oraz prawo jednostki do wyznaczania własnych celów I dążenia do własnego szczęścia.
Z upadkiem komunizmu i rzekomej „ery wielkich rządów” wielu komentatorów i polityków niechętnie uznało praktyczną wartość kapitalizmu. Wolny rynek, przyznają, jest najlepszym sposobem budowania dostatku i promowania dobrej koniunktury; prywatna ekonomia, jak mówi Bill Clinton, jest „podstawowym motorem wzrostu”.
Ale to nie doprowadziło to triumfu kapitalizmu. Wręcz przeciwnie: Federalne podatki liczone jako procent brutto domowych produktów są na najwyższym poziomie od Drugiej Wojny Światowej; antymonopolowe ataki na liderów rynku rosną; regulacje dotyczące federalnego rejestru wzrastają o 60 000 stron rocznie; nawet ostatnio zaproponowane przez Republikanów cięcia w podatkach nakazują tylko mały spadek projektowanego wzrostu dochodów państwa. Praktycznie każde badanie ukazuje, że wpływ państwa na wolny rynek rośnie.
Skoro kapitalizm jest uznawany za jedyny praktyczny system ekonomiczny – dlaczego więc przegrywa z państwową kontrolą? Powodem jest, że nikt, ani z prawicy ani z lewicy, nie chce uznać kapitalizmu jako etycznego. Tak więc, obie strony zgadzają się, jakkolwiek praktyczny jest kapitalizm, etyka wymaga żeby panować nad wolnym rynkiem przez rządowe regulacje. Jedyną niezgodą między obydwiema stronami jest ich liczba i tempo wzrostu.
Tym czego nikt jeszcze nie zrozumiał jest to, że kapitalizm nie jest tylko praktyczny ale i moralny, etyczny. Kapitalizm jest jedynym systemem który w pełni zezwala na, i promuje cnoty potrzebne życiu ludzkiemu. Jest jedynym systemem który chroni wolność, niezależności umysłu i świętość indywidualizmu.
Każdy produkt który podtrzymuje i poprawia życie ludzkie powstaje dzięki pomysłowości światowych kreatorów i producentów. Cieszymy się obfitością pożywienia ponieważ naukowcy odkryli skuteczniejsze metody uprawy, takie jak nawożenie i płodozmian. Cieszymy się podwojoną długością życia w porównaniu z tą przed industrializacją dzięki postępie w medycynie, od antybiotyków przez rentgen do biotechnologi, odkrytych przez doktorów i wynalazców. Cieszymy się komfortem klimatyzacji, prędkością transportu lotniczego, łatwością dostępu do informacji dzięki Światowej Sieci – ponieważ naukowcy i wynalazcy stworzyli kluczowe umysłowe połączenia potrzebne do stworzenia tych produktów.
Większość ludzi uznaje prawo naukowców i inżynierów do zadawania pytań, do dążenia do nowych idei oraz do tworzenia innowacji. Ale w tym samym czasie, większość ludzi ignoruje trzecią osobę która jest niezbędna w trakcie rozwoju ludzkości: biznesmena. Biznesmen jest tym który zabiera osiągnięcia naukowców z królestwa teorii i zamienia je w rzeczywistość. On bierze ich pomysły z tablic oraz laboratoriów i kładzie je na półkach sklepowych.
Za aktywnością biznesmena stoi proces racjonalnego wywiadu każdy fragment jest tak ważny jak ten naukowców czy wynalazców. Biznesmen musi znaleźć sposób na to jak znaleźć i wyszkolić pracowników którzy będą produkowali elitarny produkt; musi odkryć jak zmniejszyć koszty aby produkt był osiągalny; musi zdeterminować jak najlepiej reklamować i dystrybuować jego produkt tak aby dotarł do potencjalnych kupców; i musi znaleźć sposób jak sfinansować jego przedsięwzięcie tak aby doprowadziło do zysków w przyszłości. Każda z tych spraw – i wiele innych – zależy od umysłu biznesmena. Jeśli nie może myśleć, przedsięwzięcie przynosi straty i produkt przestaje istnieć.
Biznesmen musi poświęcić się myśleniu, nie tylko w trakcie rozwiązywania problemów ale także podczas spotkań z innymi. Używając rozumu musi przekonać inwestorów, pracowników i dostawców że jego interes przyniesie zysk. Jeśli nie przekona, inwestorzy wezmą pieniądze gdzie indziej, najlepsi pracownicy odejdą szukać lepszych możliwości a dostawcy dadzą pierwszeństwo bardziej lukratywnym klientom.
Poświęcenie biznesmena myśleniu, perswadowaniu i rozumowi jest cnotą – cnotą od której zależy dobra koniunktura. Jedynym sposobem na jej respektowanie jest pozwolenie biznesmenowi na odpowiadanie za samego siebie. To jest dokładnie to co robi kapitalizm. Esencją kapitalizmu jest zakaz używania fizycznej siły i oszustw w relacjach ekonomicznych. Wszystkie decyzje muszą być pozostawione “wolnemu rynkowi” – to znaczy nie wymuszonym decyzją kupców i sprzedawców, producentów i dystrybutorów, pracowników i pracodawców. Pierwszą zasadą kapitalizmu jest, że każdy ma prawo zarządzać własnym życiem i własnością zgodnie z jego własnymi osądami.
Regulacje rządowe, dla kontrastu, działają przez psucie pomysłów biznesmena, podporządkowują jego osądy dekretom urzędników. Ci urzędnicy nie muszą rozważać długoterminowych rezultatów – tylko polityczne oczekiwania. Nie muszą ubezpieczać decyzji własnym majątkiem bądź wysiłkiem – rozporządzają życiem i własnością innych. Co najważniejsze, nie muszą przekonywać swych ofiar – narzucają im swoją wole, nie używając argumentów ale używając siły fizycznej.
Rządowy regulator nie tylko pokazuje pogardę dla umysłów swych ofiar; także gardzi ich osobistymi celami i wartościami.
W wolnorynkowej ekonomi, każdy jest sterowany przez swoje ambicje osiągnięcia bogactwa i sukcesu. “Wolny handel” znaczy: że nikt nie może wymagać pracy, wysiłku czy pieniędzy innego bez oferowania czegoś w zamian. Jeśli obydwaj partnerzy w interesie nie oczekują zysku, mogą iść gdzie indziej. W sławnym sformułowaniu Adama Smitha, zasadą kapitalizmu jest, że każdy handel objawia się przez “obopólne przyzwolenie i wspólną korzyść”.
Powszechne jest potępianie tego podejścia jako samolubne. Powiedzieć, że ludzie zachowują się samolubnie to powiedzieć, że biorą swoje życie na serio, że wykorzystują swoje prawo do pogoni za szczęściem. Poprzez kontrast, projekt który miałby na celu eksterminację własnego interesu i zmuszenie każdego do pracy aby osiągnąć cele postawione przez państwo, znaczyłby – na przykład – że ambicje młodego studenta aby zostać neurochirurgiem musza być poświęcone ponieważ jakiś biurokratyczny dekret stwierdza, że jest “za wielu” specjalistów w tej dziedzinie. Taki system bazuje na założeniu, że nikt nie rządzi własnym życiem, że jednostka jest po prostu narzędziem wykorzystywanym do zniszczenia “społeczeństwa”. Ponieważ “społeczeństwo” składa się z niczego więcej jak grupy indywidualistów, oznacza to, że niektórzy ludzie muszą być poświęceni dla dobra innych – tych którzy twierdzą że są przedstawicielami “społeczeństwa”. Dla przykładu, proszę zobaczyć historię Związku Radzieckiego.
Ustrój który poświęca jednostkę “społeczeństwu” jest ustrojem niewolniczym – i ustrój który poświęca myślenie przymusowi jest ustrojem brutalności. To jest esencja każdego antykapitalistycznego ustroju, obojętne czy komunizmu czy faszyzmu. Oraz “mieszanki” ustrojów, takich jak dzisiejsze regulacyjne i opiekuńcze państwo, po prostu spuszczone ze smyczy te same diabły tylko na mniejszą skale.
Tylko kapitalizm wyrzeka się tych diabłów w całości. Tylko kapitalizm jest w pełni zgodny z etycznymi ideałami ogłoszonymi w Deklaracji Niepodległości: prawem jednostki do: “życia, wolności i pogoni za szczęściem.” Tylko kapitalizm broni prawa jednostki do wolności myślenia i życia.
Tylko kiedy te ideały będą ponownie wzięte poważnie będziemy zdolni rozpoznać kapitalizm nie tylko jako “zło konieczne” ale także jako etyczny ideał.
Robert W. Tracinski
________________________________________
Tłumaczenie: Jakub Grandys – Pennguin
na podstawie Robert W. Tracinski „The Moral Basis of Capitalism”
http://www.capitalismcenter.org/Philosophy/Essays/The_Moral_Basis_of_Capitalism.htm