David Friedman

David Friedman “Prywatne tworzenie i egzekwowanie prawa”

Prywatne tworzenie i egzekwowanie prawa: przypadek historyczny

Autor: David Friedman [1]

Islandia znana jest jako ziemia wulkanów, gejzerów i lodowców. W nie mniejszym stopniu powinna ona także zainteresować badacza historii jako miejsce narodzin znakomitej poezji i prozy; jest Islandia także ojczyzną ludu, który przez wiele wieków utrzymał wysoki poziom rozwoju intelektualnego. Jest to kraj stanowiący prawie jedyny przykład społeczności, której kultura i moc twórcza rozkwitły niezależnie od jakichkolwiek sprzyjających warunków materialnych, a wręcz przeciwnie w warunkach niezwykle niekorzystnych. Podobnie i dla badacza polityki czy prawa nie powinna Islandia być obojętna, wszakże to kraj, którego konstytucja nie ma sobie równej gdzie indziej. Posiadamy pisane źródła, zaś zbiór praw jest tak dopracowany i złożony, że wprost trudno uwierzyć, iż istniał wśród ludzi, których główne zajęcie polegało na wzajemnym zabijaniu się.
James Bryce, Studies in History and Jurisprudence, 1901, s. 263.

Wprowadzenie [2]

Celem tej pracy jest analiza prawnych i politycznych instytucji średniowiecznej Islandii, od X do XIII w. Istnieją dwa powody, dla których warto się nimi zainteresować. Po pierwsze są one względnie dobrze udokumentowane; sagi pisali ludzie żyjący pod „rządami” tych instytucji [3], umożliwiając nam dokładny wgląd w ich działanie. Spory prawne cieszyły się ogromnym zainteresowaniem średniowiecznych Islandczyków: Njal, epicki bohater najsłynniejszej z sag [4], nie jest wojownikiem lecz prawnikiem „tak biegłym w prawie, że nikt nie mógł się z nim równać”. W fabule sag, sprawy prawne ogrywały, podobnie jak bitwy – rolę centralną.

Po drugie, średniowieczne islandzkie instytucje miały kilka interesujących i osobliwych cech; mogłoby się wydawać, że zostały stworzone przez szalonego ekonomistę chcącego sprawdzić jak dalece system rynkowy mógłby wyprzeć rząd w wykonywaniu jego fundamentalnych zadań.

Zabójstwo stanowiło delikt zagrożony karą grzywny wypłacanym krewnym ofiary. Prawo stanowione było przez „parlament”, w którym miejsca stanowiły dobro podlegające obrotowi rynkowemu. Egzekwowanie prawa było wyłącznie sprawą prywatną. Na dodatek te nadzwyczajne instytucje przetrwały ponad trzysta lat, a społeczeństwo, w którym funkcjonowały, wydaje się być pod wieloma względami atrakcyjne. Jego członkowie, według standardów średniowiecznych, byli wolni; różnice w statusie społecznym ze względu na płeć czy rangę były względnie małe [5]; a jego literaturę, biorąc pod uwagę rozmiary, słusznie porównywać można do starożytnych Aten [6].

Podczas gdy te właściwości Islandzkiego systemu prawnego wydawać by się mogły osobliwymi, nie były charakterystyczne tylko dla Islandii. Wergeld – grzywna płacona za zabicie człowieka – stanowiła zasadniczy element anglosaskiego systemu prawnego a nawet nadal istnieje w Nowej Gwinei [7]. Sprzedaż miejsc w ciałach prawodawczych prawdopodobnie odbywała się w wielu społeczeństwach, otwarcie istniejąc w niektórych. Prywatne egzekwowanie prawa istniało zarówno na amerykańskim Zachodzie, [8] jak i do 1829 roku w Wielkiej Brytanii; słynna postać XIX wiecznej beletrystyki, Pan Peachum z „Opery żebraczej” Gay’a, oparta była na postaci Jonathana Wilda, samozwańczego generała łowcy złodziej (ang. thief-takers), który z zyskiem łączył profesję prywatnego śledczego, odzyskującego skradzioną własność, z funkcją dużego pracodawcy zatrudniającego przez 11 lat złodziei [Thief-taker – profesja w dawnej Angli – ktoś w rodzaju łowcy złodziei, osoby odzyskującej skradzioną własność. Przy czym w tym przypadku mamy do czynienia z ciekawa grą słów. Thief-taker oznaczalo profesje jednoczesnie jednak w tym kontekście można nawiązać do słowa care-taker – opiekun. Tak więc w przypadku Jonathana Wilda był on jednocześnie łowcą jak i opiekunem złodziei – przyp. tłum.], dopóki nie zawisł w 1725 r. [9] Idea prymatu prawa prywatnego, przekonanie iż za przestępstwa winny być uznawane w pierwszej kolejności czyny wymierzone w jednostki lub rodziny oraz że wymierzanie kar za czyny przestępny winno pozostawać przede wszystkim w gestii pokrzywdzonego, wydaję się być wspólne dla wszystkich wczesnych systemów prawa i było omówione przez H. S. Maine’a, ze szczególnym odniesieniem do prawa rzymskiego [10].

Jednakże średniowieczna Islandia prezentuje instytucje prywatnej egzekucji prawa w czystszej postaci niż jakiekolwiek inne dobrze opisane i znane mi społeczeństwa. Nawet wczesne prawo rzymskie traktowało przestępstwo raczej jako wystąpienie przeciwko społeczeństwu niż jednostce, w skutek czego zajmowało się nimi wykorzystując władzę ustawodawczą jako swego rodzaju szczególny sąd [11]. W systemie prawa anglosaskiego zabójstwo było przestępstwem przeciwko rodzinie ofiary, głowie rodziny i panującemu, na ziemi którego zostało popełnione, wergeld płacono rodzinie, manbote koronie, zaś fightwite władcom ziemskim [wergeld, manbote, fightwite to nazwy grzywien płaconych odpowiednim osobom za zabicie człowieka – przyp. tłum.] [12]. Łowcy złodziei w XVIII wieku motywowani byli nagrodami – 40 sterlingów od złodzieja. [13] Wszystkie te systemy stanowiły kombinację prywatnego i publicznego egzekwowania prawa. System islandzki rozwinął się bez udziału władzy centralnej, porównywalnej do anglosaskiego króla [14], w rezultacie nawet tam gdzie określone czyny zostały uznane za zasadniczo publiczne przestępstwa, zajmowano się nimi poprzez danie jednostce prawa do ścigania przestępstwa i ściągania grzywny (w niektórych przypadkach ścigającego wybierano spośród pokrzywdzonych) wpisując się w ten sposób w system prawa prywatnego.

W kwestii struktury legislatury, Islandia ponownie prezentuje prawie czystą postać instytucji, których elementy występowały gdzie indziej. Brytyjskie okręgi wyborcze (pocket borough) jak islandzkie godord, reprezentowały system, w którym mandaty podlegały obrotowi rynkowemu, Parlament jednak nie składał się tylko z przedstawicieli tych okręgów. Wszystkie godord (naczelnictwa) podlegały obrotowi rynkowemu i (z wyjątkiem, po konwersji na chrześcijaństwo, dwóch biskupów) wszystkie miejsca w lögréttcie były w posiadaniu właścicieli godord, lub ludzi przez nich wybranych.

Wczesna historia Islandii daje nam dobrze zachowany obraz działania czystych form prywatnego egzekwowania i tworzenia prawa oraz zależności pomiędzy tymi procesami. Taki obraz jest szczególnie interesujący ponieważ jego elementy istniały i nadal istnieją w wielu społeczeństwach, włączając w to amerykańskie.

Ekonomiczna analiza prawa zadaje trzy pytania, na które jak sądzę historia wczesnośredniowiecznej Islandii może rzucić trochę światła. Pierwsze to, czy idea całkowicie prywatnego systemu prawa, jest możliwa do zrealizowania w praktyce [15]. Drugie to, czy instytucje polityczne są w stanie tworzyć „efektywne” prawo. Trzecie to, jakie prawa można w ogóle uznać za efektywne. Wszystkie trzy wiążą się dużymi trudnościami teoretycznymi; w dalszej części tej pracy opisując funkcjonowanie islandzkich instytucji, ograniczam się do naszkicowania głównych argumentów i nakreślam wstępne wnioski. Dodatek A przedstawia pewne dane liczbowe dotyczące wysokości kar w Islandii, Dodatek B zawiera sugestie jak system Islandzki można by zaadaptować do dzisiejszego społeczeństwa.

Współczesna literatura

Parę lat temu, G. Becker i G. Stigler wykazali, że system prywatnego egzekwowania prawa, w którym osoba która złapała przestępcę otrzymywałaby wynagrodzenie w postaci grzywny płaconej przez przestępcę, miałby szereg atrakcyjnych cech [16]; w szczególności, pozbawione sensu zostałyby wszelkie próby przekupstw osób egzekwujących prawo, albowiem, by zachęcić osobę egzekwującą prawą do odstąpienia od egzekucji przestępca musiałby jej zaoferować sumę wyższą, od tej jaką wynosi grzywna, co byłoby dla niego nieopłacalne [17]. Argument ten skrytykowali Landes i Posner utrzymujący, iż skoro poziom grzywny determinuje zarówno „cenę” aktywności kryminalnej w stosunku do sprawcy, jak i „cenę” za egzekwowanie prawa, to nie da się jej ustanowić na poziomie, który optymalizowałby zarówno aktywność kryminalną, jak i egzekwowanie prawa. [18] Stwierdzili oni także, iż egzekwowanie prawa odnosi pozytywny efekt zewnętrzny (podnosząc prawdopodobieństwo złapania przestępcy obniża całkowitą ilość przestępstw), który nie jest internalizowany przez egzekwującego prawo; właściwość ta sama w sobie może prowadzić do suboptymalnego poziomu egzekwowania prawa.

Pierwszy argument może być prawdziwy; skoro egzekwowanie prawa przez rząd również nie gwarantuje optymalności, kwestia tego, który system jest lepszy nadal jest otwarta, co słusznie wskazali Landes i Posner. Jest to pytanie natury empirycznej, na które przypadek Islandii może dostarczyć pewnych odpowiedzi. Drugi argument Landesa i Posnera świadczy o ich niewystarczającej pomysłowość w tworzeniu instytucji hipotetycznych. Jeśli egzekwujący prawo z góry zgadza się ścigać popełniających przestępstwa przeciwko poszczególnym ludziom i powiadamia tym przestępców ( przez ogłoszenie na drzwiach swych klientów), efekt odstraszający załapania sprawcy jest internalizowany; a egzekwujący prawo mogą pobierać opłaty za świadczoną usługę. Takie rozwiązania stosowane są między innymi przez prywatne agencje ochrony i Amerykańskie Stowarzyszenie Samochodowe (American Automobile Association). ASS dostarcza swoim członkom specjalne naklejki z napisem mówiącym, że w przypadku kradzieży pojazdu, informacje umożliwiające jego odzyskanie zostaną wynagrodzone. Takie naklejki służą zarówno jako oferty dla potencjalnych informatorów oraz jako ostrzeżenie dla potencjalnych złodziei. Pod rządami średniowiecznych islandzkich instytucji to, kto miał być chroniony przez kogo był w znacznym stopniu wiadome z góry.

Kolejną trudnością związaną z prywatnym egzekwowaniem prawa, jest to że pewne środki muszą zostać znalezione by rozdzielać prawo do łapania przestępców – w przeciwnym wypadku jeden egzekwujący prawo może wydawać środki zbierając dowody tylko po to by przestępcę, w ostatniej chwili, aresztował ktoś inny. Odpowiada to tzw. commons problem [problemowi, w którym to co dobre dla jednostki okazuje się szkodliwe dla całej grupy – przyp. tłumacz]. Jednym z rozwiązań przedstawionym w literaturze [19] jest pozwolić by prawo do ścigania przestępcy stanowiło własność prywatną ofiary; sprzedając je temu kto przelicytuje resztę oferentów osoba taka otrzymuje kompensatę kosztów jakie poniosła w skutek przestępstwa. Opisuje to dokładnie rozwiązania islandzkie.

Posner wykazywał dosyć szczegółowo [20], że obecne instytucje prawne [obracamy się tu oczywiście w systemie common law innym od kontynentalnego systemu prawnego – przyp. tłum.] wytworzyły ekonomicznie skuteczne prawo. Będę przekonywał, że podczas gdy to może być lub nie być prawdą, istnieją powody by przypuszczać, że islandzkie instytucje również tworzyły takie prawo. Dwie szczególne cechy „skutecznego” prawa w systemie islandzkim, które omówię to skuteczna kara oraz podział pomiędzy cywilnymi i kryminalnymi przestępstwami

Historia i Instytucje

W drugiej połowie IX wieku, król Harald Jasnowłosy zjednoczył Norwegię pod swoimi rządami. Znaczna część populacji opuściła Norwegię; [21] wielu emigrantów udało się bezpośrednio do odkrytej kilka lat wcześniej Islandii, lub też pośrednio, przez norweskie kolonie w Anglii, Irlandii, Wyspach Orkney, Hybrydach, Szetlandach. System polityczny jaki tam stworzyli oparty był na tradycjach norweskich (ewentualnie duńskich) [22] jednak z jedną zasadniczą zmianą – król został zastąpiony przez zgromadzenie lokalnych przywódców. Tak jak w Norwegii (przed panowaniem Haralda) w systemie społecznym Islandii nie istniało nic, co odpowiadałoby więzom feudalnym. Zależność pomiędzy Islandzkim godim (naczelnikiem), a jego poddanymi (thingmenn), tak jak we wczesnych wspólnotach feudalnych była zależnością umowną, nie była to jednak więź terytorialna; godi nie miał prawa do ziemi poddanych, a poddani mogli swobodnie przenosić swój poddaństwo.

Podstawę systemu prawnego stanowiły instytucje naczelników, (godi w liczbie mnogiej godar) oraz naczelnictw godord. Godi był to lokalny przywódca, który [w pierwszych latach po zasiedleniu wyspy – przyp. tłum.] wybudował pogańską świątynię i pełnił w niej funkcję kapłana; godord było zgromadzeniem. Naczelnik otrzymywał opłaty w zamian za posługę religijną oraz polityczną.

Pod rządami systemu prawnego ustanowionego w 930 roku i zmodyfikowanego w jakiś czas później, ci lokalni przywódcy wkomponowani zostali w system krajowy. Islandia podzielona była na cztery ćwiartki, każda z nich na dziewięć naczelnictw [23]. W obrębie ćwiartek, naczelnictwa łączono w grupy trzech zwanych thing’ami. Tylko naczelnicy będący właścicielami godord wchodzących w skład thing‚ów posiadali specjalny status w systemie prawnym, choć wydaje się, że pozostali mogli nadal nazywać się godimi (w sensie kapłaństwa) i mieć godord (w znaczeniu zgromadzenia/parafii); by uniknąć zamieszania, w dalszej części artykułu będę używał określenia „godi” i „godord” wyłącznie w odniesieniu do tych posiadających specjalny status w systemie prawnym.

Jedynym stałym urzędnikiem w tym systemie był logsogumadr (głosiciel prawa), wybierany co trzy lata przez mieszkańców jednej z ćwiartek (o tym której, decydowano drogą losowania). Jego praca polegała na zapamiętywaniu prawa i recytowaniu go raz w ciągu kadencji, doradzaniu w zawiłych sprawach prawnych oraz przewodniczeniu w posiedzeniach logretta, islandzkiej „władzy ustawodawczej”.

W logretta zasiadali naczelnicy oraz jeden dodatkowy przedstawiciel każdego thing’u. Na jednego członka przypadało dwóch doradców. Decyzje podejmowane przez logretta zapadały (przynajmniej po reformach przypisywanych Njalowi), większością głosów, zawsze jednak wpierw starano się doprowadzić do jednomyślności [24].

Tak uchwalone prawo stosowane było przez system sądów, również opierający się na godar. Na najniższym szczeblu znajdowały się sądy prywatne, których członkowie powoływani byli ad hoc przez strony sporu – połowę obierał powód, połowę pozwany – rozstrzygnięcia zapadały w drodze arbitrażu. Kolejnym w hierarchii były sądy thingu zwane „Varthing”, w którym zasiadało po 12 sędziów [25] obieranych przez godich – co dawało ogólną liczbę 36 sędziów. Kolejnymi były ćwierć-thing’owe sądy właściwe do rozpatrywania sporów pomiędzy członkami różnych thing’ów w obrębie tej samej ćwiartki; ponieważ wedle dostępnych nam źródeł rzadko z nich korzystano, niewiele wiadomo na ich temat. [26] Następny szczebel w hierarchii stanowiły cztery sądy ćwiartkowe zarządzane przez Althing, coroczne zgromadzenie narodowe, w którym uczestniczyli wszyscy godi. Każdy z nich przyprowadzał ze sobą dodatkowo co najmniej jedną dziewiątą swych poddanych. Nad nimi, po reformie Njala, stał piąty sąd. Od spraw nierozstrzygniętych przed sąd określonego szczebla odwoływano się do sądu kolejnego w hierarchii. W każdym z nich (za wyjątkiem sądów prywatnych) zasiadały osoby obierane przez godich. Sędziów sądów ćwiartkowych oraz piątego sądu obierano na Althinhg’u. [27] Piąty sąd wydawał wyroki większością głosów; w pozostałych wyroki zapadały przy nie więcej niż sześciu głosach przeciwnych (za orzeczeniem musiało się opowiedzieć 30 sędziów). [28]

Godord samo w sobie stanowiło dwie różne instytucje. Po pierwsze był grupą ludzi, którzy zgodzili się podlegać określonemu godiemu oraz być członkami danego godord. Każdy człowiek był zobowiązany do wskazania godiego, któremu podlega, miał jednak w tym względzie swobodę wyboru, mógł wybrać dowolnego godiego z tej samej ćwiartki i w dowolnym momencie zmieniać go na innego [29]. Po drugie, godord był także pakietem praw obejmujących m.in. prawo do zasiadania w logretta oraz prawo wybierania sędziów do niektórych sądów itp. W tym drugim znaczeniu Godord był własnością podlegającą obrotowi. Mógł być przekazany innej osobie, sprzedany, odziedziczony, stać się przedmiotem współwłasności, itd. [30] Mówiąc wprost, miejsca we władzy ustawodawczej były traktowane jako towar.

Opisując system prawny Islandii przedstawiłem w zarysie władzę sądowniczą oraz ustawodawczą, pominąłem jednak wykonawczą. Tak też zrobili Islandczycy. Funkcją sądów było rozstrzyganie przedłożonych im sporów. Wraz z wydaniem orzeczenia kończyła się ich działalność. Obowiązek jego wykonania – a niemal zawsze była to grzywna – spoczywał na przegranym. Jeśli się do niego nie zastosował, strona przeciwna ponownie mogła wnieść sprawę do sądu, ten zaś ogłaszał go wyjętym spod prawa. Zabicie banity nie podlegało karze, dodatkowo każdy kto udzielał mu schronienia mógł być zaskarżony do sądu.

Ściganie przestępcy pozostawiano w gestii ofiary (lub jej rodziny). Jeśli strony konfliktu zgodziły się zawrzeć ugodę, sprawa była uznawana za rozstrzygniętą. [31] Często spory zażegnywano w drodze arbitrażu, włączając w to dwa najpoważniejsze konflikty, do jakich doszło przed załamaniem się opisywanego tu systemu w XIII wieku. Jeśli sprawa trafiła do sądu i zapadł wyrok skazujący, karę stanowiła grzywna płatna na rzecz powoda.

We współczesnym [amerykańskim] prawie podział na prawo cywilne i karne zależy od tego czy ściganie czynu (oskarżenie) jest prywatne czy publiczne; w tym sensie całe prawo islandzkie było prawem cywilnym. Rozróżnienia tego dokonuje się także w oparciu o środki ochrony – w sprawach cywilnych na jedną ze stron nakłada się zazwyczaj obowiązek jakiegoś świadczenia na rzecz strony przeciwnej (np. wypłaty jakiejś sumy), w sprawach karnych, na winnego nakłada się jakiś rodzaj kary. W tym znaczeniu, rozróżnienie to istniało także w prawie islandzkim, jednak jego podstawa była inna.

Zabójstwo okupywane było grzywną. Za morderstwo można było zostać wyjętym z pod prawa, nawet jeśli jego sprawca był gotów uiścić grzywnę. W naszym systemie rozróżnienia między morderstwem a zabójstwem dokonuje się w oparciu o intencje sprawcy; Islandczycy posługiwali się znacznie łatwiejszym kryterium. Po zabiciu człowieka, sprawca był zobowiązany zgłosić to natychmiast; jak stanowi jeden z przepisów prawa: „Zabójca nie minie trzech domów w dniu popełnienia czynu, bez przyznania się, chyba że krewni zabitego, lub wrogowie zabójcy żyją tam, lub kto inny mogący zagrażać jego życiu”. [32] Człowiek próbujący ukryć zwłoki, lub w inny sposób zataić swoją odpowiedzialność, był winny popełnienia morderstwa. [33]

Analiza

Oczywistym zarzutem wobec systemu prywatnego egzekwowania prawa jest to, że biedni (czy też słabi) są w nim bezbronni. System islandzki rozwiązał ten problem uznając, iż prawo do zadośćuczynienia ze strony przestępcy stanowi własność ofiary i może być przez nią zbyte. Ofiara mogła przekazać swoje roszczenie komuś innemu, za darmo lub w zamian za wynagrodzenie. [34] Człowiek nie posiadający wystarczających środków by skierować sprawę do sądu lub wyegzekwować wykonanie wyroku mógł odsprzedać swoje prawo komuś kto takowe środki posiadał i spodziewał się, iż dzięki wygraniu sprawy i odbiorze grzywny, odniesie na tej transakcji korzyść – zarówno finansową jak i w postaci dobrej reputacji. Oznaczało to, że atak nawet na najbiedniejszą ofiarę nie pozostawał bezkarny.

Drugi zarzut jest taki, że bogaci (czy też silni) mogliby popełniać przestępstwa nie obawiając się kary, jeśli nie byłoby nikogo na tyle mocnego by wyegzekwować wobec nich wykonanie wyroku. W sytuacji, gdy władza jest silnie skoncentrowana może to być prawda; to był jeden z problemów, który doprowadził ostatecznie do załamania islandzkiego systemu prawnego w trzynastym wieku. [35] Jednak tak długo, jak władza była dostatecznie rozproszona, co jak się wydaje miało miejsce przez pierwsze dwieście lat od powstania systemu, był to mniej poważny problem. Człowiek odmawiający zapłaty orzeczonej wobec niego grzywny skazywany był na banicję i prawdopodobnie nie mógł oczekiwać na wsparcie tylu przyjaciół, co powód szukający pomocy przy wyegzekwowaniu wyroku, albowiem gdyby doszło do konfliktu, jego obrońcy znaleźliby się po złej stronie prawa. Gdyby osoba łamiąca prawo, broniła się zbrojnie przed wykonaniem wyroku, każdy uraz wyrządzony przez nią zwolennikowi drugiej strony, odniósłby skutek w postaci kolejnego procesu, a każda odmowa zapłaty kolejnej grzywny kierowałaby więcej ludzi do koalicji przeciwko niemu.

W sadze Njala jest scena dostarczająca nam silnego dowodu stabilności tegoż systemu. Konflikt między dwoma grupami stał się tak silny, że powstało zagrożenie wybuchu walk w sądzie. Lider jednego ze stronnictw pyta życzliwego mu bezstronnego obserwatora, co dla nich zrobi w przypadku gdyby doszło do starcia. Ten odpowiada, że jeśli będą przegrywać pomoże im, ale w momencie gdy zaczną wygrywać, powstrzyma walkę zanim zabiją więcej ludzi niż ich na to stać! [36] Nawet gdy system wydawał się zbliżać ku upadkowi, nadal zakładano, że za każdego zabitego wroga, ostatecznie, będzie trzeba zapłacić. Powód jest oczywisty; każdy zabity, ma przyjaciół i znajomych, którzy pozostaną neutralnymi tylko wtedy gdy, każde zabójstwo zostanie okupione odpowiednią rekompensatą (wergeld).

Jak wcześniej sugerowałem, jednym z rozwiązań dla problemu kosztów zewnętrznych (externality problem) zgłaszanego przez Landesa i Posnera – jest określenie z góry osoby, która zajmie się ściganiem przestępstw popełnionych na potencjalnej ofierze. W Islandii rozwiązanie to przyjęło formę koalicji, którymi były bądź to godord, bądź też jasno określone grupy przyjaciół i krewnych. Jeśli członek takiej koalicji został zabity, w interesie pozostałych członków było odebrać okup (wergeld) za niego nawet jeśli koszta egzekucji byłyby wyższe niż kwota do odebrania, ich własne bezpieczeństwo zależało wszak po części od ich reputacji. Jest to rozwiązanie tożsame z wyżej opisanym sposobem minimalizowania kosztów zewnętrznych.

Jak dobrze islandzkie prawo pasuje do rozwiniętej we współczesnej literaturze idei „ekonomicznie efektywnego” prawa? [37] W aneksie A, podaję ilościowe wyliczenia wartości różnych grzywien. W tym miejscu omówię dwie cechy jakościowe islandzkiego prawa, które jak sądzę odpowiadają koncepcjom zgłaszanym w ekonomicznej analizie prawa.

Pierwsza to przewaga grzywien, nad innymi środkami karnymi. Grzywna jest karą pozbawioną dodatkowych kosztów; koszt ponoszony przez płacącego jest równoważony przez korzyść odnoszoną przez odbiorcę. W tym sensie, jest to kara lepsza od takich środków karnych takich, jak egzekucja, która tworzy koszty bez odpowiadających korzyści, czy też pozbawienie wolności, powodujące koszty zarówno dla przestępcy, jak i podatnika. [38]

Trudność z wykorzystaniem grzywien jako formy kary polega na tym, że wielu przestępców może nie być zdolnymi do zapłaty wystarczająco dużej grzywny by wywołać właściwy efekt odstraszający. Islandzki system radził sobie z tym problemem na trzy sposoby. Pierwszy, grzywny wymierzano za przestępstwa, w których łatwo udowodnić winę sprawcy (patrz niżej); tak więc było to wystarczające by przestępstwo odpowiadało grzywnie, bez czynnika dodatkowego kompensującego szansę nie bycia złapanym.[39] Drugi, społeczeństwo wprowadziło skuteczne rozwiązania kredytowe. Wspomniane wcześniej koalicje zapewniały swoim członkom pieniądze na spłatę wysokich grzywien. Trzeci, na osobę nie będąca w stanie spełnić swoich finansowych zobowiązań można było czasowo nałożyć status niewolnika do momentu odpracowania swojego długu. [40]

Drugą cechą na którą chciałbym zwrócić uwagę, jest kwestia rozdziału pomiędzy czyny ścigane na drodze karnej i cywilnej. Ponieważ w sporach rozstrzyganych na drodze cywilnej, pozwani nie ukrywają swojej winy, niskie kary odnoszą dostateczny skutek odstraszający. Wysokie kary zarezerwowano na przestępstwa których wykrycie nie było pewne ponieważ przestępca próbował ukryć winę. Wysokie kary były niezbędne by nie dopuścić by spodziewana kara (w czasie gdy popełniano przestępstwo) była niska.[41] Dodatkowo, różnica pomiędzy dwoma rodzajami przestępstw wprowadzała wysoką „różnicową karę” za „przestępstwo” ukrywania przestępstwa, przestępstwa wiążącego się z poważnymi kosztami – zarówno wykrycia jak i ukarania wynikające z potrzeby stosowania nieskutecznych kar (skoro brak płatnej grzywny, pomnożony przez niskie prawdopodobieństo uchwycenia sprawcy zapewniałby odpowiednio wysoki efekt odstraszający).

Tworzenie skutecznego prawa

Czy istnieje powód by przypuszczać, że w islandzkim systemie tworzono efektywne ekonomicznie prawo? Sądzę, że z pewnym zastrzeżeniem, tak. Jeśli pewne zmiany prawne dawałyby wyraźne korzyści, było by zasadniczo możliwe, dla wspierających takie zmiany, przelicytować przeciwników, wykupić znaczną część godord i wprowadzić zmianę. Podobna sytuacja występuje w każdym systemie politycznym, ktoś może pomyśleć o tym jak o zastosowaniu twierdzenia Coase’a do prawa. Efekt jest ograniczony kosztami transakcji – które prawdopodobnie były duże nawet w systemie islandzkim, jednak ze względu na to, że godord były sprzedażne, mniejsze w porównaniu z innymi politycznymi rozwiązaniami.[42]

Drugi powód jest taki, że nieskuteczne prawo, w niektórych przypadkach, stanowi zachętę do indywidualnych reakcji, które mogły z kolei wprowadzać Pareto-optymalne zmiany w prawach (bez kosztów ubocznych). Załóżmy na przykład, że opłata za zabójstwo była zbyt niska – znacząco poniżej punktu, w którym koszty wzrostu dla jednostki (włączając w to możliwość, że może zostać skazany za zabójstwo i musi zapłacić) zrównoważyłyby zalety zwiększenia ochrony i wyższe opłaty jeśli został zabity krewny. Jednostka, działająca poprzez koalicję, której była członkiem, mogła jednostronnie „podnieść” stawkę wergeld ogłaszając, że jeśli jakikolwiek członek jej koalicji zostanie zabity pozostali zabiją zabójcę (lub innego członka drugiej grupy, jeśli tamten nie był osiągalny) i dwie opłaty wergeld się nawzajem zniosą. Istotnie jest to co dzieje się w słynnej „zabójczej grze” w sadze Njala, gdzie Hallgerd i Bergthora kolejno organizują zabójstwa z zemsty podczas gdy ich mężowie, Njal i Gunnar, przekazują tę samą sakwę srebra z ręki do ręki, między sobą. [43] Raz taka praktyka stałaby się upowszechniona, w interesie wszystkich, potencjalnych zabójców, potencjalnych ofiar oraz potencjalnych mścicieli, byłoby zwiększyć opłatę za zabójstwo. Nawet przed tym jak podniesiono opłatę za zabójstwo, zabójcy oferowaliby wyższe opłaty (jako część ustaleń „poza sądem”) by zapobiec zabójstwom w wyniku zemsty. [44]

Wnioski

 

Trudno wyciągnąć jakieś wnioski z Islandzkich doświadczeń dotyczące praktyczności wdrożenia systemu prywatnego stosowania prawa w dwudziestym wieku. Nawet jeśli islandzkie instytucje działały wówczas dobrze, nie oznacza to, iż działałyby równie efektywnie w większym i bardziej współzależnym społeczeństwie, a sam fakt czy działały dobrze jest przedmiotem kontrowersji; sagi postrzegane są przez wielu jako opisujące zasadniczo brutalne i niesprawiedliwe społeczeństwo, trapione nieustannymi waśniami. Ciężko stwierdzić czy te sądy są właściwe. Większość sag pisano w czasie trwania- lub po okresie Sturlungów, a więc w czasach ostatecznego i pełnego przemocy załamania systemu islandzkiego, w trzynastym wieku. Ich autorzy mogli przenieść pewne elementy tego co widzieli wokół na wcześniejsze okresy, które opisywali. Poza tym, przemoc zawsze była dobrą rozrywką, możliwym jest więc, iż twórcy sag dobierali materiały właśnie pod tym kontem. Nawet w małym i spokojnym społeczeństwie pisarze mogli być zdolni odnaleźć, przez okres ponad trzystu lat, wystarczająco dużo konfliktów do dzieła pokaźnych rozmiarów.Przemoc opisywana w sagach, w przeciwieństwie do tej opisywanej w pozostałej średniowiecznej literaturze, miała małą skalę, była ściśle spersonalizowana (każda ofiara była nazwana) i względnie bezpośrednia. Gwałty i tortury nie były pospolite, zabójstwa kobiet prawie niespotykane; a w bardzo rzadkich przypadkach, gdy atakujący podpalał dom przeciwnika, kobietom, dzieciom i sługom zapewniano możliwość wcześniejszej ucieczki.[45] Wskazówką, sugerującą, iż całkowita liczba ofiar może być względnie mała jest wyliczenie oparte na podstawie sag o Sturlungach. W trakcie przeszło pięćdziesięcioletniego okresu, który sami Islandczycy postrzegali jako niemożliwą do zniesienia, brutalną wojnę domową, prowadzącą do upadku dotychczasowego systemu, średnia roczna liczba zabitych lub straconych, w przeliczeniu na mieszkańca, była zbliżona do obecnej ilości morderstw i zabójstw w Stanach Zjednoczonych.[46]

Niezależnie od oceny funkcjonowania systemu islandzkiego, wiemy jedno: działał na tyle skutecznie by przetrwać przez ponad trzysta lat. Aby działać, musiał rozwiązywać, w obrębie własnych instytucjonalnych struktur, problemy „wpisane” w system prywatnego egzekwowania prawa. Rozwiązania te niekoniecznie mogą się nadawać, do tego by stosować je obecnie, ale na pewno nadal są interesujące.

Aneks A

Dwa różne rodzaje pieniądza były w powszechnym użyciu w średniowiecznej Islandii. Jednym było srebro, drugim wadmal – wełniana tkanina. Srebro mierzono w uncjach (aurar) oraz w markach; marki zawierały osiem uncji. Wadmal miało standardową długość około metra, mierzone było w islandzkich łokciach długości około 56 centymetrów.[47] Wartośc uncji (eyrir) srebra zmieniała się, w dwunastym i trzynastym wieku, pomiędzy 6 i 7½ łokcia.[48] Prawna uncja ustalona została na poziomie 6 łokci;[49] wydaje się że był to pieniądz rozrachunkowy, a nie próba ustalenia cen.

Gragas, wczesna księga islandzkiego prawa, zawiera ustęp ustalający maksymalne gaże – przypuszczalnie z zamiarem utworzenia monopsonicznego kartelu przez posiadających ziemię „thingów” przeciwko ich pracownikom[50]. Ustęp nie jest jasny, Porkell Johannesson na jego podstawie wyliczył, że zarobki chłopów, netto – bez kosztów utrzymania, wynosiły około marki srebra rocznie i cytuje innego autora, który oszacował je na około ¾ marki.[51] Porkell Johannesson uważa również, że płace (netto z kosztami utrzymania) były niskie lub bliskie zeru w czasie osiedlania ale wzrosły nieco do drugiej połowy dziesiątego wieku. Ocenia, że Gragas pochodzi z drugiej połowy XII wieku, lub okresu trochę wcześniejszego; Conybeare uważa, że był to rok 1117.

Te liczby dają nam tylko orientacyjne pojęcie o islandzkich płacach. Istnienie przepisów o płacy maksymalnej sugeruje, że równowaga płacowa było wyższa niż ustawowa.[52] Jednak płace, jak wskazuje Porkell Johannesson, musiały wahać się znacznie w zależności od dobrych lub złych lat; ustawodawstwo mogło być próbą utrzymania płac w latach dobrych na poziomie niższym niż poziom równowagi, jednak powyżej płacy przeciętnej.

Podjąłem próbę sporządzenia kolejnej i niezależnej oceny płac, opartej na fakcie że jednym z dwóch dóbr pieniężnych była wełniana tkanina, materiał wymagający dużego nakładu pracy. Gdybyśmy wiedzieli ile godzin pracy schodziło na przędzenie i utkanie łokcia wadmal, moglibyśmy ustalić rynkowy wskaźnik płac; jeśli wyprodukowanie łokcia tkaniny zajmuje y godzin, wówczas płaca kobiety robiącej tkaninę (włączając wartość jakiejkolwiek płatności) powinna wynosić około 1/y.

Ustaliłem wartość y na dwa sposoby – z liczb podanych przez Hoffmana na wydajność islandzkich tkaczek używających tych samych technologii w późniejszych okresach,[53] oraz z ustaleń przedstawionych mi przez Geraldine Duncan, która sama pracowała na narzędziach używanych przez średniowieczne islandzkie tkaczki.[54] Obie metody prowadzą do nieprecyzyjnych wyników: pierwsza ponieważ raporty się nie zgadzają a źródła nie mówią jasno czy czas podany jest tylko dla tkania czy też tkania oraz przędzenia; druga ponieważ pani Duncan nie znała dokładnie właściwości tkaniny, ani nie wiedziała jak umiejętności średniowiecznych islandzkich tkaczek miały się do jej umiejętności. Mój wniosek jest taki, że aby uprząść i utkać łokieć tkaniny należało poświęcić około jednego dnia; to wyliczenie można łatwo podważyć przez dwa czynniki w obu kierunkach. Jeśli przyjmiemy, że w stosunkowo biednym społeczeństwie takim jak Islandzkie, znaczna część dochodów przeznaczana była na utrzymanie, liczba ta jest zgodna z tą podaną w Gragas.

Sprawdzenie z grubsza tych szacunków zapewnia nam fakt, że logsogumadr otrzymywał roczną pensję w wysokości 200 łokci tkaniny, plus część grzywien za mniejsze przestępstwa. Podczas gdy jego posada nie było pełnym etatem, zabierała mu więcej niż dwa tygodnie trwania Althingu; zobowiązany był udzielać informacji o prawie wszystkim przybyszom. Skoro osoba wybierana na to stanowisko była zazwyczaj jednostką utalentowaną, nie wydaje się nierozsądnym, że ustalona część jego pensji (która, w przeciwieństwie do pensji omówionych wyżej, nie zawierała kosztów utrzymania wynosiła wynagrodzenie za pięć lat, lub ilość tkanin, której produkcja wyniosła by około 10 miesięcy. Tak więc, ta liczba nie jest niezgodna z moimi poprzednimi szacunkami dotyczącymi płac.

Interesujące jest to, że w czasie okresu Sturlungów, kiedy bogactwo zostało względnie skoncentrowane, najbogatsi mieli ilość tkanin netto, których wyprodukowanie zajęło by od około 300 do 400 lat – lub około tysiąca krów. Pierwsze odpowiadały by dziś około 6 milionom dolarów, te drugie tylko około kilkuset tysiącom – płace przez ostatnie tysiąclecie, w porównaniu z cenami bydła, wzrosły znacząco.

Tabela nr 1 podaje wartości dla różnych rzeczy w uncjach, łokciach, latach produkcji tkaniny wadmal, oraz rocznych płac. Przyjmuje się, że uncja warta była 6 łokci, roczna produkcja tkaniny trzystu łokciom, (300 dni przy produkcji jeden łokieć tkaniny dziennie) oraz roczna płaca markę 48 łokci tkaniny.

Uncje Łokcie Lata produkcji tkaniny Roczne płace Źródło
Normalna cena za męskiego niewolnika (thrall) 12 72 .24 1.5 Carl O. Williams, (przypis 5), str. 29
Cena za wyzwolenie niewolnika 12 72 .24 1.5 Sveinbjorn Johnson, (przypis 5), str. 225
Okup za niewolnika 12 72 .24 1.5 Idem
Okup za człowieka wolnego 100 600 2 12.5 Njal’s saga, (przypis 4), str. 108
Okup za wolnego człowieka* 400 2400 8 50 Idem
Okup za ważną osobę 200 1200 4 25 Idem str. 255
Okup za ważną osobę* 800 4800 16 100 Idem
Wynagrodzenie głoszącego prawo   200+ .8+ 5+ Vigfusson & Powell, (przypis 2), str. 348
Wartość majątku bardzo bogatego człowieka (okres Sturlungów)   120,000 400 2500 Einar Olafur Sveinsson, (przypis 45), str. 45
Jak wyżej   96,000 320 2000 Idem
Cena za krowę (ok. 1200 r.)   90-96 .3-.32 1.9-2 Idem str. 56

* Magnusson i Palsson (saga Njala, (przypis 4), strona 63, tłum. N.) uncję, w której mierzono rekompensaty, prawdopodobnie rozumieli jako „uncję nieprzerobionego srebra …wartego 4 uncje ustawowe ”, Williams, pozycja cytowana w przypisie 5, strona 31, rozumie przez to uncję „ustawową”.

Wergeld za niewolnika, cena niewolnika oraz cena za wyzwolonego niewolnika były równe, jak można się było spodziewać. Cena niewolnika prawdopodobnie odzwierciedla skapitalizowaną wartość jego produkcji netto bez kosztów utrzymania. Wydaje się, początkowo zaskakując, że powinna wynosić tylko półtoraroczną pensję (również netto bez kosztów utrzymania), należy jednak pamiętać, że wynagrodzenia, według Throkella Johannesona, były niższe we wcześniejszym okresie, kiedy niewolnictwo (thralldom) było powszechne. Ustało ono w Islandii do początków XII wieku, mniej więcej wtedy gdy spisano Gragas.

Warto zauważyć, że wergeld za thralla było znacznie niższe niż za przeciętnego wolnego człowieka. Czego należało się spodziewać. Wergeld za thralla wypłacany był na rzecz jego właściciela i to właściciel, a nie niewolnik, odgrywał rolę w negocjacjach politycznych, których jak wskazywałem, ustalano wartość wergeld. Wartością thralla dla jego właściciela była skapitalizowana wartość jego produkcji netto. Jednak wartość człowieka wolnego dla niego samego i jego rodziny zawiera nie tylko wartość jego produktu netto ale również wartość jego życia. Utrzymanie, innymi słowy, to wydatki dla właściciela niewolnika lub koszty konsumpcji dla człowieka wolnego. Ponadto, możnaby oczekiwać, że koszty posiadania niewolnika zawierałyby koszty pilnowania i nadzoru, które nie dotyczyły kalkulacji ludzi wolnych dotyczących ich własnej wartości.

Jeśli przyjmiemy „uncję” z sagi Njala jako obowiązującą, zwyczajowe wergeld za wolnego człowieka ponownie wydają się być raczej niskie, wahając się od równowartości 12,5 rocznych pensji za zwykłego człowieka do 25 rocznych pensji za osobą większej wagi.[55] Po raz kolejny, musimy pamiętać, że w naszych obliczeniach zawarta jest pewna niepewność. 12,5 rocznych wynagrodzeń mogło by być uzasadnioną ceną za człowieka dla jego rodziny, zakładając, rynkową stopę procentową na poziomie między 5 a 10%, jednak nie wydaje się by to wyliczenie uwzględniało wartości tej osoby dla samej siebie. Jeśli zgodzimy się z interpretacją uncji zawartą w dziele Magnussona i Palssona[56], w której to wergeld z Sagi Njala płacone są jako uncje surowego srebra, warte 4 uncje ustawowe, szacunki zdają się być bardziej uzasadnione.

Aneks B

Pierwszym krokiem do wprowadzenia islandzkiego systemu prywatnego egzekwowania prawa do współczesnego społeczeństwa byłoby przekształcenie wszystkich przestępstw w delikty cywilne, a w konsekwencji uczynienie przestępców odpowiedzialnymi za zapłacenie odpowiedniej grzywny ofierze. Kwestia tego, kto jest ofiarą nie zawsze jest oczywista, jednak problem ten można rozwiązać na drodze ustawowej. Islandczycy rozwiązali go precyzując, kto miał prawo ścigać za poszczególne przestępstwa, włącznie z tymi o charakterze proceduralnym. [57] Za niektóre lżejsze przestępstwa mógł pozwać każdy; przypuszczalnie ten, kto oddał pierwszy sprawę do rozpatrzenia temu przysługiwało prawo do grzywny. Należy pamiętać, że doprecyzowanie kto jest ofiarą miało funkcję praktyczną, funkcję zachęcenia do ścigania przestępstwa.

Drugim krokiem było by uczynienie prawa ofiary zbywalnym, aby mogła je sprzedać komuś kto chciałby złapać i doprowadzić do skazania przestępcy. Wartość prawa odpowiadałaby w przybliżeniu do wyrządzonej krzywdy podzielonej przez prawdopodobieństwo złapania przestępcy. [58] W wielu przypadkach było by to bardzo ważne.

Po podjęciu tych kroków, grupa prywatnych łowców złodziei (jak ich niegdyś nazywano w Angli) prawdopodobnie by się rozwinęła i stopniowo zastąpiła obecne rządowe siły policyjne.

Jeden poważny problem wiąże się z takimi instytucjami jest taki że większość przestępców jest „odporna na wyroki”: ich stan majątkowy jest niewystarczający do zapłacenia grzywny. Oczywistym sposobem poradzenia sobie z tym byłoby pewna wariacja na temat „niewolnictwa” islandzkiego. Rozwiązaniem, które chroniłoby skazanego przed oczywistymi nadużyciami byłoby przyjęcie przez każdy wyrok formy: „tyle lat lub tyle dollarów”. Przestępca miałby wówczas wybór odsłużyć wyrok w latach lub zaakceptować ceny za swoje usługi. Pracodawca składający taką ofertę zapewniałby przestępcy określone warunki pracy (być może w prywatnym więzieniu, być może nie) oraz określoną stawkę spłacania grzywny. Aby uzyskać opiekę nad więźniem, pracodawca musiałby uzyskać zgodę i wpłacić do sądu kaucję równą wysokości grzywny. Aby system prywatnego tworzenia i stosowania prawa działał, konieczne byłoby aby większość z przestępców wybierała odpracowanie wyroku zamiast jego odsiedzenia (skoro grzywny jakie mają zapłacić są zachętą dla stosującego prawo). Możnaby to osiągnąć poprzez właściwe dostosowanie proporcji między zasądzoną ilością lat a zasądzoną ilością pieniędzy.

Mogłyby być takie przestępstwa, jak morderstwo, za które właściwa grzywna byłaby tak wysoka, że skazany morderca nie byłby zdolny jej odpracować, jakkolwiek nieatrakcyjną byłaby alternatywa. W takich przypadkach system załamywałby się i musiałby być wsparty jakimś alternatywnym rozwiązaniem – być może dużą premią płaconą przez państwo za schwytanie i skazanie mordercy.

Wykraczałoby poza zakres tej pracy rozprawianie o zaletach i wadach takiego systemu, czy też szczegółowe porównywanie jego możliwych nadużyć z nadużyciami obecnego systemu egzekwowania i wymierzania kar; poza moją znajomość rzeczy byłoby rozważanie problemów prawnych, a w szczególności przeszkód ustrojowych, które mogłyby się pojawić przy jego wprowadzaniu.

Przypisy:

[1] Profesor Nadzwyczajny, Virginia Polytechnic Institute and State University. Chciałbym w szczególności podziękować profesorowi Jere Fleck z Wydziału Języków Germańskich z Uniwersytetu w Maryland za dostarczenie odpowiedzi na niezliczone pytania i Juliusowi Margolisowi za to, że dał mi pierwszego kopa do napisania tej pracy. Podziękowania należą się również Jürgenowi Backhausowi za nienajłatwiejszy wyczyn tłumaczenia z Niemieckiego według Islandczyka oraz Geraldine Duncan. Na koniec, jestem wdzięczny autorom i tłumaczom Sagi Njala, Sagi Egila, Sagi Haralda, Sagi Gisla i Sagi Jomsvikinga.

[2] Moją pracę niestety hamowała niefortunna nieznajomość Staronordyckiego. W szczególności Gragas, najwcześniejsze zestawienie prawa islandzkiego, nigdy chyba nie zostało przetłumaczone na angielski, wyłączając kilka fragmentów Origines Icelandicae (tłum. Gudbrand Yigfusson & F. York Powell (1905) – odtąd Yigfusson & Powell). Uczony w Nordyckim skłonny naprawić ten błąd wyświadczyłby ogromną przysługę zainteresowanym instytucjami prawnymi tego wyjątkowego społeczeństwa.

[3] Większość najważniejszych sag spisano w drugiej połowie trzynastego wieku, najpóźniej w pierwszej połowie czternastego. Do 1262 instytucje zdawały się być w miarę zbliżone do tych ustanowionych w dziesiątym wieku, choć ich mechanizmy mogły ulec znaczącym zmianom w wyniku koncentracji majątku i władzy, która doprowadziła do ich ostatecznego upadku.

[4] Njal’s Saga, tłum. Magnus Magnusson i Hermann Palsson, (Penguin, 1960) [odtąd Njal’s Saga]

[5] Sveinbjorn Johnson, Pioneers of Freedom (1930). Częściowym wyjątkiem jest status niewolnika (thrall), choć nawet ci zdają się wolniejsi, niż możnaby się spodziewać; w jednej sadze niewolnik jest właścicielem słynnego miecza i jego pan musi prosić o pozwolenie, by go wypożyczyć. Carl O. Williams, w Thraldom in Ancient Iceland (1937), str. 36 szacuje, że na Islandii nie było nigdy więcej niż 2000 niewolników w tym samym czasie, co dawałoby ok. 3% ludności. Williams uważa, że byli oni bardzo źle traktowani, ale to być może odzwierciedla jedynie jego uprzedzenia; przykładowo, wiele razy stwierdza, że niewolnikom nie wolno było posiadać broń mimo licznych kontrprzykładów w sagach. Stefansson szacuje średni czas służby przed wyzwoleniem na jedynie pięć lat, ale nie podaje swoich źródeł. Vilhjalmur Stefansson, Icelandic Independence, Foreign Affairs, Styczeń 1929, str. 270

[6] C. A Vansittart Conybeare, The Place of Iceland in the History of European Institutions (1877), str. 6-8.

[7] New York Times, 16 Lutego, 19,2, str. 17, kol. 6. Po szeroko zakrojoną analizę wergeld w anglosaskich i innych wczesnych społeczeństwach, patrz Frederic Seebohm, Tribal Custom in Anglo-Saxon Law (1911).

[8] Terry L. Anderson & P. J. Hill, An American Experiment in Anarcho-Capitalism: The Not So Wild, Wild West (1978) (artykuł zbiorowy z Ekonomii, Montana State Univ. w Bozeman, Ag. Econ. & Econ. Dept.).

[9] Marilyn E. Walsh, The Fence str. 17-23 (1977).

[10] H. S. Maine, Ancient Law str. 355-71 (1963).

[11] Idem str. 360-61.

[12] Seebohm, (przypis 7 powyżej). str. 330-335: oraz Naomi D. Hurnard, The King’s Pardon for Homicide before A.D. 1307, str. 1-5 (1969).

[13] Walsh, (przypis 9 powyżej), str. 18-19.

[14] “W żadnej części Anglii anglosaskiej w żadnym punkcie jej historii nie ma śladu systemu rządzenia obcego rządom królów.” P. H. Blair, An Introduction to Anglo-Saxon England str. 194 (2. edycja 1977).

[15] Tą sprawą zajmują się dość szeroko nowoczesne dzieła libertariańskie czy anarchokapitalistyczne. Patrz David Friedman, Machinery of Freedom (1973); oraz Murray N. Rothbard, For a New Liberty (1973).

[16] Gary Becker i George Stigler, Law Enforcement. Malfeasance, and Compensation of Enforcers, 3 J. Legal Stud. I (1975).

[17] To nie jest do końca prawdą. Skoro proces może narzucić przestępcy koszty, takie jak niepewność i nieopłacony stracony czas, mógłby on chcieć zapłacić egzekwującemu prawo więcej niż prawdopodobnie będzie wynosić grzywna. W takim przypadku łapownictwo efektywnie zastępuje proces sądowy.

[18] William M. Landes i Richard A. Posner, The Private Enforcement of Law, 4 Journal of Legal Studies I (1975).

[19] Idem str. 34.

[20] Richard A. Posner, Economic Analysis of Law (2. edycja 1977).

[21] 10% według niektórych szacunków.

[22] Barthi Guthmundsson, The Origin of the Icelanders (tłum. Lee M. Hollander 1967), dowodzi, że osadnicy byli w większej części Duńczykami, którzy osiedlili się w Norwegii i w ten sposób przeszczepili duńskie instytucje na Islandii.

[23] W północnej ćwiartce było dwanaście godord; zmodyfikowano zasady rządzące członkostwem w logretta i powoływaniem sędziów aby uwzględnić ten fakt, by północna ćwiartka miała tyle samo posłów co każda z pozostałych trzech. Pozwolę sobie pominąć wynikające z tego komplikacje (i kilka innych detali systemu) w pozostałej części opisu. Pominę także nieustaloną kwestię, które elementy były częścią oryginalnego systemu, a które dodano w zakresie modyfikacji spomiędzy lat 930-1000.

[24] Conybeare, (przypis 6 powyżej), str. 95; także I Vigfusson & Powell, (przypis 2 powyżej), tom 2, sekcja 3, str. 343-344.

[25] Islandzcy sędziowie odpowiadają bardziej naszym przysięgłym niż sędzi, gdyż to od nich zależało określenie winy lub niewinności. Conybeare, (przypis 6 powyżej) str. 146. Nie było odpowiednika sędziego; sąd mógł konsultować się z zewnętrznymi ekspertami prawa. Według Sigurdur A. Magnussona, Northern Sphinx 14 (1977), “Skoro każdemu wykroczeniu przypisana była konkretna grzywna, sędziowie decydowali jedynie o winie lub niewinności oskarżonego.” Lögrétta miały moc łagodzenia wyroków.

[26] Conybeare, (przypis 6 powyżej), str. 48.

[27] str. 50-51. Z drugiej strony Sveinbjorn Johnson, (przypis 5 powyżej), str. 64; a także James Bryce, Studies in History and Jurisprudence 274 (1901), twierdzą, że sędziowie ćwiartkowi byli wybierani jedynie przez godara odpowiedniej ćwiartki.

[28] Magnusson (przypis 25 powyżej) str. 14; także Conybeare (przypis 6 powyżej) str. 95, uważają, że wymaganiem dla niższych sądów było nie więcej niż sześć głosów przeciw. Jeśli tego nie udało się osiągnąć, sprawa była nierozwiązana i przenosiła się do wyższego sądu. Choć zdaje się, że nie było czegoś ściśle równoważnego naszemu systemowi apelacji, oskarżenia o nielegalne rozwiązanie sprawy mogły być rozwiązane w sądzie wyższego rzędu. W słynnej sprawie w Sadze Njala pozwany zmienia w sekrecie godord (i w ten sposób także ćwiartkę), by oszukać prokuraturę, by ta prowadziła postępowanie w złym sądzie. Dzięki temu może za to ją pozwać w piątym sądzie. Idem str. 93-94; Njal’s Saga (przypis 4 powyżej) str. 309-310. Podobnie gdy prywatny sąd nie mógł ustalić werdyktu oraz w przypadku „podważenia powagi sądu, zakłóceń w postaci przemocy, bójek, tłumów etc.” a także gdy powód nie chciał złożenia sprawy przed sąd prywatny, sprawa szła przed odpowiedni sąd publiczny. Conybeare, (przypis 6 powyżej), str. 77

[29] Idem str. 33-34, 47; Bryce (przypis 27 powyżej) str. 268-69

[30] Conybeare, (przypis 6 powyżej), str. 28.

[31] Według Johnson (przypis 2 powyżej) str. 112 jednak, powód był zobowiązany zapłacić grzywnę w pewnych przypadkach, jeśli powstrzymał sprawę sądową po jej rozpoczęciu

[32] Cytat za: Conybeare, (przypis 6 powyżej), str. 78, z Kodu Gulathing.

[33] Po dyskusję nad kontrastem między Islandzką a (współczesną) Anglielską ideą morderstwa, patrz idem str. 78-81

[34] Po przykłady, patrz Njal’s Saga, (przypis 4 wyżej) str. 75, 151

[35] Pytanie dlaczego system ostatecznie się załamał jest interesujące, ale ciężko znaleźć na nie odpowiedź. Sam uważam, że dwoma głównymi winowajcami były zwiększona koncentracja bogactwa i co za tym idzie władzy oraz przybycie na Islandię obcej ideologii – monarchii. To pierwsze oznaczało, że w wielu miejscach wszystkie lub większość godord były w posiadaniu jednej rodziny, to drugie, że pod koniec okresu Sturlung wodzowie nie walczyli już o typowe rzeczy, jak kto był komu co winien, lecz o to, kto miał rządzić Islandią. Powody tych zmian są jednak poza zakresem tej pracy.

[36] “Lecz jeśliś zmuszony ustąpić, wycofaj się lepiej w tym kierunku, gdyż tam przygotuję mych ludzi w szyku bitewnym gotowych przyjść ci z pomocą. Jeśli jednakże to przeciwnicy twoi się wycofają, będą starali się z pewnością dotrzeć do naturalnej warowni Wąwozu Almanna (…) Biorę na siebie zablokowanie im dostępu do tej pozycji mymi ludźmi, lecz nie będziemy ich ścigać, gdyby wycofali się na północ lub południe wzdłuż rzeki. Gdy tylko ujrzę, żeś zabił więcej, niż jesteś w stanie opłacić niezagrożony wygnaniem lub utratą wodzostwa, z całym swym wojskiem przyjdę, by powstrzymać walkę; i jeśli to wszystko mam uczynić, musisz słuchać się mych rozkazów.” Njal’s Saga, (przypis 4 powyżej), str. 296-97. Podobny fragment występuje idem str. 162-63.

[37] W szczególności patrz: Posner (przypis 20 powyżej); oraz Gary Becker, Crime and Punishment: An Economic Approach, 76 Journal of Political Economy 169 (1963). Także Gordon Tullock, The Logic of the Law (1971)

[38] Porównuję tutaj bezpośrednie koszty i korzyści różnych form kary. Zarówno egzekucja, jak i grzywna mają dodatkową „zaletę” odstraszania. Kara śmierci ma kolejną pośrednią zaletę w przeciwdziałaniu powtórzeniu zbrodni

[39] Dodatkowa kara mogłaby być konieczna, by równoważyć szansę, że osoba winna zostanie uniewinniona z powodu jakiegoś technicznego przepisu, co się czasem zdarzało. Zalety prywatnego stosowania prawa w zakresie czynów łatwo wykrywalnych opisują Landes i Posner (przypis 18 powyżej), str. 31-55

[40] Moim jedynym źródłem co do tego jest Williams, (przypis 5 powyżej), str. 117-121. Ten system najwyraźniej różnił się od późniejszego więzienia za długi w Anglii, który służył za motywację do spłaty długów, a nie za sposób spłaty.

[41] To może być jedynie w przybliżeniu prawdziwe. Sagi opisują liczne naruszenia sprawiedliwości, w tym wyjęcie spod prawa za względnie niewielkiej wagi wykroczenia. Taj jak w innych miejscach próbuję tutaj rozróżnić między tym, jakie były prawa, a tym, jak je stosowano, po części dlatego, że uważam, że nieodpowiednie stosowanie prawa stało się powszechne dopiero w latach późniejszych, jako część generalnej zapaści systemu opisanej w sagach Sturlung. Skoro większość sag napisano podczas albo niedługo po okresie Sturlung, uważam ich opis okresu za w miarę dokładny a ich opis wcześniejszego okresu „sag” za przesadzony w podobieństwach między tymi dwoma okresami. Według nich w okresie Sturlung sprawiedliwość była rzadsza niż w okresie sag i znacznie rzadsza niż w okresie pomiędzy nimi.

[42] Po opis bardzo odmiennego systemu prywatnej produkcji prawa (przez prawników), patrz Maine (przypis 10 powyżej), str. 32-41. Nie ma żadnego oczywistego powodu, by oczekiwać, by Rzymski system tam opisany generował wydajne prawo

[43] Njal’s Saga, rozdz. 36-45, str. 98-119.

[44] Dość częstą procedurą było oferowanie powodowi przez oskarżonego “samoosądu” – prawa do wyznaczenia samemu wysokości grzywny

[45] Einar Olafur Sveinsson. The Age of the Sturlungs 68, 73 (tłum. Johann S. Hannesson 953) (Islandica tom 36); Njal’s Saga 266.

[46] Idem str. 72 szacuje trzysta pięćdziesiąt ludzi zabitych w bitwie lub straconych w ciągu pięćdziesięciu dwóch lat (1208-1260). Ówczesne zaludnienie Islandii – około siedemdziesiąt tysięcy. Po statystyki z USA, patrz: Michael S. Hindelang et. al., Sourcebook of Criminal Justice Statistics – 1976, str. 443 (1977).

[47] Marta Hoffman, The Warp-Weighted Loom 213 (1964).

[48] Knut Gjerset, History of Iceland 206 (1924).

[49] Njal’s Saga 41, tłum. Also Porkell Johannesson, Die Stellung der Freien Arbeiter in Island 37 (1933).

[50] Idem str. 207-208.

[51] Idem str. 211.

[52] Istnienie praw płac maksymalnych stanowi problem dla mojej tezy, że system islandzki generował wydajne prawo. Najprościej byłoby odpowiedzieć, że nie oczekuję perfekcyjnie wydajnego prawa. Płaca maksymalna mogłaby być w naturalny sposób interpretowana jako cześć porozumienia kartelowego między posiadaczami ziemi; takie prawo byłoby prawdopodobnie w ich interesie, zakładając, że robotnicy rolni są niezdolni, z przyczyn organizacyjnych powiązanych z problemem dóbr publicznych, połączyć siły i dać posiadaczom ziemskim łapówkę, by znieść prawo, lub kupić wystarczającą ilość godord by zrobić to samemu.

[53] Hoffman. (przypis 47 wyżej) str. 215-16

[54] Prywatna rozmowa

[55] Porównując tę liczbę z obecnymi poziomami kar za morderstwo lub nieumyślne spowodowanie śmierci musimy pamiętać o rozróżnieniu w prawie Islandzkim między zabójstwem a morderstwem, gdzie w tym pierwszym zabójca sam zgłosił swój czyn. Tak więc nawet gdyby średnia kara skazanego zabójcy w naszym społeczeństwie wynosiła aż 12,5 roku – a z całą pewnością nie wynosi – odpowiadająca oczekiwana kara byłaby znacznie wyższa na Islandii

[56] Njal’s Saga, (przypis 4 wyżej), str. 63.

[57] Vigfusson & Powell, (przypis 2 wyżej), tom 2, str. 340, 356, 358-59.

[58] To jedynie wstępne przybliżenie; optymalna grzywna musiałaby wliczać koszty stosowania prawa – częścią kosztów przestępstwa jest złapanie przestępcy – oraz koszt netto spłaty grzywny. To jest skomplikowana sprawa spoza zakresu tej pracy

_________________________
Tłumaczenie: Kamil Ostapski (tekst); Jędrzej Kuskowski (przypisy)
Korekta: Władysław Gogłaza, Jędrzej Kuskowski
na podstawie:
David Friedman, Private Creation and Enforcement of Law: A Historical Case
http://www.daviddfriedman.com/Academic/Iceland/Iceland.html

3 comments

  1. Pingback: Komu moje pieniądze » Qatrykowe boje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *