Tags:
Mateusz Machaj

Mateusz Machaj „Więcej regulacji na problemy regulacji”

Na niedawnym nieformalnym szczycie w Brukseli przedstawiciele państw zebrali się, aby przygotować wspólne stanowisko w sprawie kryzysu na inny, oficjalny szczyt, który odbędzie się już w tym tygodniu 15 listopada w Waszyngtonie. W stanowisku tym uzgodniono następujące rzeczy: wzmocniony ma zostać Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który stanie się centralną i pierwszą instytucją na świecie. Do tego należy objąć nadzorem agencje ratingowe, ujednolicić normy księgowe, wzmocnić nadzór i regulacje, i stworzyć kodeks postępowania w sektorze bankowym, który wyeliminuje nadmierne ryzyko.

Tymczasem warto abyśmy pamiętali, że jak śpiewała Maryla Rodowicz, „to już było”. Jeśli chodzi o prym Międzynarodowego Funduszu Walutowego, to system taki był testowany po drugiej wojnie światowej. MFW stał się wtedy globalnym bankiem rezerw, który miał umożliwiać funkcjonowanie sztywnych, a zatem przewidywalnych i stabilnych kursów walutowych. Gdy jednak okazało się, że rządy mają niepohamowaną chrapkę na zwiększanie ilości pieniądza w obiegu, sztywne kursy musiały się załamać, a MFW nie był w stanie nic na to poradzić. System zawalił się w latach siedemdziesiątych (i zresztą wtedy MFW powinien zostać rozwiązany; niestety jak każda polityczna agenda zaczął sobie szukać nowych zadań).

Jeśli chodzi o agencje ratingowe, to przecież są objęte nadzorem państwowej Komisji Giełd i Papierów Wartościowych w Stanach Zjednoczonych. Ba, nadzór ten jest tak daleko posunięty, że nie mamy wolnego rynku agencji ratingowych, tylko zamknięty kartel pod nazwą NRSRO, sterowany przez państwową instytucję. Gdy natomiast mowa o ujednolicaniu norm księgowych, jest to cel szczytny, ale obecnie normy te są coraz bardziej ujednolicane zgodnie z międzynarodowymi standardami organizacji International Accounting Standards Board. I wydaje się, że w porównaniu do tego co było wiele lat temu, dzisiejsza księgowość jest bardziej ujednolicona niż kiedyś.

Najbardziej jednak kontrowersyjne w tych propozycjach jest proponowanie wzmocnienia nadzoru finansowego tak, aby wyeliminować nadmierne podejmowanie ryzyka. Współgra to zresztą z obecnie powtarzaną przez zwolenników rozpasanego państwa tezą, że cały kryzys został spowodowany brakiem regulacji. Jest to celowe odwracanie od źródła problemu czyli chorej polityki pieniężnej. Tymczasem jeśli popatrzymy na rozwój instytucji finansowych i systemów prawnych, to na początku dwudziestego pierwszego wieku mamy dużo więcej regulacji niż sto lat temu. Skoro mamy masę regulacji i poważne załamanie występuje, to może jednak nie do końca dalsze zwiększanie regulacji jest dobrym pomysłem?

Systemy bankowe na całym świecie poddane są tak zwanym regulacjom bazylejskim. Pierwszy system bazylejski stworzony został w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, a następnie po jakimś czasie został zreformowany w stronę drugiego systemu bazylejskiego. Jego celem było właśnie wyeliminowanie nadmiernego ryzyka. A jednak okazało się, że te regulacje nie są w stanie spełnić swojego zadania. I co więcej, zdrowy rozsądek podpowiada nam, że kolejne regulacje również tego nie będą w stanie zrobić.

Gdy państwo ustala taki system bankowy, w którym można inwestować ryzykownie i zatrzymać zyski, a w razie strat zapłaci za to podatnik, to czy bank ma silny bodziec do działania ostrożnie? Z pewnością dużo mniejszy, niż gdy za straty odpowiada bezpośrednio. Państwo niestety w tej chwili ściąga odpowiedzialność z podmiotów, prowokując ryzykowne inwestowanie. I rozdmuchiwanie regulacji tego nie będzie w stanie zmienić.

Także dla przedstawicieli propozycji przedstawionych na szczycie mamy smutną wiadomość: wasz plan zawiedzie i skończy się porażką. Dokładnie tak jak poprzednie tego typu plany skończyły się porażką w postaci obecnego załamania finansowego. I niestety będzie to porażka jeszcze większa niż obecnie.

Mateusz Machaj

***

Tekst pochodzi ze strony Instytutu Misesa

***

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *