William Anderson

William Anderson: Siedem błędów ekonomicznych: błąd krótkiego dystansu

Henry Hazlitt napisał w swoim klasycznym dziele pt. Ekonomia w jednej lekcji, że każde pokolenie musi dla siebie samego nauczyć się angażować w zdrowe myślenie ekonomiczne, a to dlatego, że popełniany w kwestiach ekonomicznych błąd krótkiego dystansu stale manifestuje swoją obecność w nowych formach, jak to przedstawił Lawrence W. Reed w tekście „7 błędów ekonomicznych”.

Reed pisał:

„W pewnym sensie ten błąd jest streszczeniem poprzednich pięciu”.
Niektóre działania wydają się korzystne na krótką metę, jednak na dłuższą metę powodują katastrofę; wymieńmy kilka z nich: nadmierne picie, szybka jazda, wydawanie pieniędzy na oślep oraz drukowanie pieniędzy. Znów zacytujmy w tym miejscu czcigodnego Henry’ego Hazlitta: „Zły ekonomista widzi tylko to, co natychmiast kłuje w oczy; dobry ekonomista patrzy dalej. Zły ekonomista widzi tylko bezpośrednie konsekwencje proponowanej drogi; dobry ekonomista spogląda też na dalsze i pośrednie konsekwencje”.

Politycy, którzy starają się wygrać kolejne wybory, często popierają politykę, która wytwarza korzyści na krótką metę kosztem przyszłych nakładów. Szkoda, że niejednokrotnie poparcia udzielają im ekonomiści, który powinni wiedzieć lepiej.

Dobry ekonomista nie ma „klapek na oczach” ani nie jest krótkowzroczny. Rozpiętość czasu, którą rozważa, jest długa i elastyczna, nie zaś krótka i niezmienna.

Rys. Piotr Toboła-Pertkiewicz

Dziś najlepszym przykładem tego błędu jest projekt tzw. ustawy „o bodźcu dla gospodarki”, który prezydent Barack Obama i jego zwolennicy zachwalają jako sposób na uratowanie naszej podupadającej gospodarki. Według prezydenta Obamy i pozostałych, krótkoterminowa eksplozja wydatków wypełni lukę po utraconej konsumpcji i umożliwi gospodarce, by sama się naprawiła. Felietonista „New York Timesa”, Bob Herbert, zwolennik Obamy, deklaruje ostrą krytykę tych, którzy sprzeciwiają się szerzącemu się ostatnio rozpasaniu odnośnie do pożyczek i wydatków:

[Oponenci] działają tak, jakby nie rozumieli, że w chwili owego radykalnego spadku koniunktury gospodarczej popyt na towary i usługi obniżył się drastycznie, a rządowe wydatki są potrzebne – i to szybko – aby zastąpić dużą część tego utraconego popytu.

Cel takiego działania jest dwojaki: złagodzenie części ogromnych cierpień ludzi (co jest zrozumiałe, jeżeli ma się serce) i ożywienie zmaltretowanej gospodarki (równie łatwo to zrozumieć, jeśli jest się istotą myślącą).

Herbert z aprobatą cytuje Obamę mówiąc, że należy odeprzeć zarzuty tych, którzy twierdzą , iż projekt ustawy „o bodźcu dla gospodarki” to w rzeczywistości po prostu projekt ustawy o wydatkach. „Co tak naprawdę jest bodźcem? Wszystko sprowadza się przecież do [wydawania pieniędzy]”.

Herbert oparł swoją obronę „bodźca dla gospodarki” właśnie na myśleniu na krótką metę. Ludzie cierpią teraz. Teraz potrzebują pomocy. Teraz musimy dużo wydawać. Jeśli tylko teraz zadziałamy, w przyszłości jakoś sobie poradzimy.

Nie myśli się o konsekwencjach nagłego zwiększenia długów o prawie bilion dolarów – o inflacji, ekonomicznym wypaczeniu, przyszłych podatkach i problemach, jakie te podatki spowodują. Właśnie te zasoby, które są potrzebne dla odbudowy gospodarki, zostaną zmarnowane przez polityków i biurokratów.

Wskazywanie na błąd krótkiego dystansu nie jest „szukaniem dziury w całym”. Ci, którzy dają się zwieść temu błędowi, w istocie torują drogę do powstania głębszego kryzysu w przyszłości. „Zmaltretowanej gospodarki”, jak to określa Herbert, nie można naprawić za pomocą zwiększenia ilości rządowych pożyczek, wydatków i drukowanych pieniędzy. Jakakolwiek krótkoterminowa poprawa, która mogłaby nadejść, ustąpi miejsca właśnie długotrwałej katastrofie gospodarczej.

Dobrzy ekonomiści dostrzegają ten istotny fakt. Niestety, wydaje się, że dyskusją kierują źli ekonomiści. Wszyscy na tym ucierpimy.

William Anderson
Tłumaczenie: Katarzyna Jurak.
***
Tekst pochodzi ze stron Fundacji PAFERE.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *