Jaś Skoczowski

Jaś Skoczowski “O Rospudzie i Augustowie”

Czy ktoś z was coś z tego rozumie? Bo ja nie. Jedna strona twierdzi, że prawie nikogo nie zabijają kierowcy tirów akurat na tej drodze lecącej przez Augustów (ale na innych drogach tego rejonu – owszem!), druga, że to nie jest żaden ekologiczny rarytas, ta dolina. Nikt w ogóle nie chce ze sobą gadać. Paranoja to jest moim zdaniem.

A co najważniejsze – jeśli dobrze rozumiem, decyzje podjął wojewoda odgórnie. Tak po prostu zdzielił znienacka w twarz miłośników doliny, a Augustowianom dał po cukierku.

Strasznie rozbijające i męczące są więc dla mnie sprawy związane z Rospudą, czy Augustowem. Dla mnie to jest porażka ludzi w to zamieszanych, zwłaszcza rządzących. Szyszko wydaje mi się nadęty i zaślepiony – tylko ta droga i żadna inna, tak rozumiem jego zachowanie. No chyba, że wziął w łąpę? Mieszkańców Augustowa rozumiem, ale zastanawiam się, na ile są zmanipulowani – jeśli prawdą jest, że akurat trasa, którą ma zastąpić obwodnica, nie jest mordercza, to coś tu może nie grać, co?

Co by tu o obrońcach Matki Ziemi napisać… eh… cała polska ich popiera. Dzielni idealisci to świetny materiał do pokazytwania w telewizji, czy w gazetach . Całą reszte można mieć w dupie, zwłaszcza wszystkich będących przeciwko. I z miejsca uznać za zaledwie złośliwą lub głupią (albo i złośliwą, i głupią) przeszkodę terenową. A to bezsens, to nie kohorty piekielne i nie zwolennicy wyrżnięcia wszystkich lasów od Półwyspu Iberyjskiego po Ural. Tylko jednej drogi przez jedną dolinę, podobno niezwykła. Wszystko to jest jakieś oszalałe. Żeby dało się z kimś żyć obok, to trzeba mieć sposoby na dogadanie się – inaczej wolnośc będzie dla wybranych, moim zdaniem. W sprawie obwodlllnicy żadnych prób dogadania się nie ma, są tylko ludzie, dla których liczy się tylko darcie mordy za swoim. Ulatwia to system polityczny, mocno scentralizowany. Tak to rozumiem.

A gdyby was to interesowało, to akurat jestem przeciwnikiem poprowadzenia trasy przez Rospudę. Ale miałbym opory, gdybym mój głos coś tu znaczył, wyrazić moją opinię głośno. Bo mnie tu nie chodzi o to, czy jesteście za czy przeciw. Tylko jaki macie stosunek do ludzi mających inne zdanie niż Wy. I na ile to problem systemu. Bo co w takich warunkach, w jakich przebiegają zdania można zrobić poza przekrzykiwaniem się?można zrobić poza przekrzykiwaniem się?

Jaś Skoczowski

marzec 2007 r.

======================

Autor artykułu prowadzi bloga Król Jest Nagi

1 comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *