Dorothy Day

Dorothy Day „Rewizja Celów i Ideałów Katolickiego Robotnika”

Jako że ten numer The Catholic Worker przypada na czwartą rocznicę pisma, właściwym jest jeszcze raz przedstawić naszą pozycję na nasz sprzeciw wobec systemu przemysłowego, przygotowań wojennych, niesprawiedliwości rasowej.

Piszemy jako katolicy i Amerykanie. Wierzymy, że te dwie pozycje nie są ze sobą niezgodne.

Przez fałszywych konserwatystów, którzy nie wiedzą, co chcą konserwować, jesteśmy oskarżani o bycie komunistami. A przez komunistów jesteśmy oskarżani o bycie faszystami.

Tak więc jeszcze raz przedstawiamy naszą pozycję, jak i pozycje naszych komunistycznie i faszystowsko nastawionych przeciwników.

Własność prywatna

Komunista wierzy w państwowy socjalizm, jako krok do komunizmu.

My wierzymy w powszechną własność prywatną, deproletaryzację naszego amerykańskiego społeczeństwa. Wierzymy w jednostkę, posiadającą środki produkcji, ziemię i swoje narzędzia. Przeciwstawiamy się „finansowemu kapitalizmowi”, sprawiedliwie krytykowanemu i potępionemu przez Karola Marksa, ale wierzymy, że może istnieć chrześcijański kapitalizm i może istnieć chrześcijański komunizm.

Walka klas

Komunista wierzy w konieczność osiągnięcia państwowego socjalizmu poprzez wojnę klas. („Jak chcecie nawrócić podłych kapitalistów, spekulantów, bankierów? mówi. I jego odpowiedź to „pozbywając się ich”.)

My wierzymy w używanie następujących środków: indoktrynację przy użyciu wszystkich środków propagandowych, jakie mamy do dyspozycji; przez indywidualną praktykę dzieł miłosierdzia; przez wspólnoty rolnicze, które dostarczałyby pracy dla bezrobotnych i kierownictwa dla tych, którzy są chętni, by podjąć się budowy nowego porządku społecznego.

Ateizm

Komunista jest ateistą. „Ateizm jest integralną częścią marksizmu” powiedział Lenin.

My wierzymy, że jesteśmy członkami lub potencjalnymi członkami mistycznego Ciała Chrystusa, oraz że musimy pokazywać tą wiarę przekładając to co duchowe na materialne. Wszyscy ludzie są naszymi braćmi, Żyd i poganin, biały i czarny, gdyż Bóg stworzył nas wszystkich a Jego Syn umarł za grzechy wszystkich ludzi. Jako że Chrystus jest naszym Bratem, wszyscy ludzie są naszymi braćmi, komunista, faszysta, mccarthysta oraz „kapitalista”.

Przeciwstawiamy się „finansowemu kapitalizmowi” amerykańskiego systemu przemysłowego, ponieważ jest prawdziwie materialistyczny, a więc ateistyczny jak marksizm. I wierzymy, że tylko faszyzm, który odrzuca wszystkie ludzkie wolności, może utrzymać go przy życiu.

Przeciwstawiamy się „planowaniu społecznemu” ponieważ prowadzi do poddaństwa i ponieważ wierzymy razem z R.H.Tawneyem (którego książki Peter Maurin polecał naszym czytelnikom od pierwszego numeru), że „społeczeństwo jest organizmem duchowym, a nie maszyną ekonomiczną.”

Nie dla mccarthyzmu

Wierzymy, że setki tysięcy robotników maszerujących dziś przez centra przemysłowe sprawiedliwie krytykują obecny porządek społeczny jako upadlający.

Wierzymy, że są dzielniejszymi i bardziej szczerymi mężczyznami i kobietami, niż te wielkie masy indyferentnych i wygodnych materialistów, którzy zamykają swoje oczy na biedę i degradację amerykańskiego ludu, czy innych, fanatycznych mccarthystów, którzy w opozycji do rozwiązania komunistycznego utrzymują obecny, materialistyczny system.

Mesjasz

Nie wierzymy, że rozdział bogactwa, sam zreformowany system monetarny, emerytury i epickie plany są praktyczne czy fundamentalne.

Nie wierzymy, że legislacja wyprowadzi nas z bagna w którym jesteśmy zanurzeni.

Wierzymy, że stojący przed nami problem pracy dla porządku społecznego, w którym droga życia umożliwi człowiekowi zbawienie jego duszy, jest problemem moralnym, który musi angażować umysły i energię wszystkich katolików.

Amerykanie

Zaiste, wszyscy Amerykanie powinni otworzyć oczy na rzeczywistość i przypominając sobie, co Thomas Jefferson reprezentował w oczach swoich współobywateli, rozejrzeć się i zastanowić nad stanem, w jakim dziś się znajdujemy. Ten numer gazety niesie po całym świecie opowieść o tych warunkach.

Jeżeli nie jesteśmy zatroskani o te warunki, bierzemy za nie odpowiedzialność.

„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.” powiedział Chrystus.

+++++

Ten tekst nie jest chroniony przez prawa autorskie. Jednakże, jeżeli używasz tego tekstu lub cytujesz go prosimy o podanie oryginalnego źródła publikacji i tej strony (Dorothy Day Library on the Web na http://www.catholicworker.org/dorothyday/). Dziękujemy.

Tekst oryginalny pochodzi ze strony The Catholic Worker Movement i został po raz pierwszy opublikowany w magazynie The Catholic Worker w maju 1936 roku.

***

Tłumaczenie: Paweł Witecki

Tekst został wcześniej opublikowany na blogu Personalizm rynkowy

Autor tłumaczenia prowadzi bloga Personalizm rynkowy

6 comments

  1. fndr

    byłem bardzo ciekawy, czym dokładnie jest dystrybutyzm, a owej ciekawości nie zaspokoił niestety ten tekst, w związku z czym znalazłem coś takiego: http://www.dystrybutyzm.fora.pl/dystrybutyzm-w-teorii,3/czym-jest-dystrybutyzm-by-thomas-storck,31.html , w myśl czego, dystrybutyzm nie ma zupełnie nic wspólnego z wolnorynkową etyką, skoro np. konkurencja jest postrzegana jako coś złego i określone jest z góry to, co każdemu powinno się należeć, w związku z czym ‚nadmierne’ bogactwo jest uważane za niesprawiedliwe. wspakultura to jest. i jeszcze jedno: skoro ta ideologia jest rzekomo anarchistyczna, a jej propagatorami byli papieże i inni ważni duchowni, to czemu nigdy nie słyszałem, by byli oni anarchistami?

  2. DysKordian

    Dystrybutyzm nie musi być z konieczności anarchistyczny czy wolnościowy. Skąd w ogóle taka teza? Ani Chesterton, ani Hilaire Belloc nie byli anarchistami, a uchodzą przecież za symbole tego ruchu.

    Tym niemniej, nie ignorowałbym zupełnie dytrybutyzmu. Polecam Libertarianizm i dystrybutyzm Carsona, gdzie autor zgrabnie wytłumaczył, czemu nie warto się na dystrybutystów wypinać.

  3. Kamil

    Oj dzieci, dzieci.. poczytajcie trochę tomistów konsekwentnych, a pojmiecie o co chodzi w etyce personalistycznej. Odczytując ją płytkę rzeczywiście można dojść do wniosku, że jest socjalistyczna, ale.. no właśnie. To nie jest takie proste jak filozofia libertarianizmu, choć nie jest zaraz takie skomplikowane.
    Katolicy i inni chrzescijanie maja wg personalistow wiele zobowiazan: dzielenie sie z innymi, stawanie czlowieka jako osoby na pierwszy miejscu, ‚rowne’ traktowanie bliznich, ochrona dobra wspolnego rozumianego jako dobro kazdego czlowieka (np. ochrone srodowiska) etc. etc.
    ALE! Nie ma nigdzie nakazu jakimi środkami ma się do tego dochodzić! Do takiego chrzescijanskiego spoleczenstwa. Na pewno nie nalezy tego czynic za pomoca przymusu panstwowego, ktory szybko moze przerodzic sie w swoisty totalitaryzm rozciagajac sie na coraz wiecej aspektow zycia ludzkiego – co jednoznacznie zostalo przez Kosciol potepione w wielu encyklikach chociazby.
    Niestety mysl anarchistyczna nie jest znana dobrze Kosciolowi (jako rzeszy filozofow, teologow czy klerykow) i na temat niego wciaz jest wiecej mitow niz prawdy. Ale mozna znalezc galaz porozumienia i przekonac ich do spoleczenstwa bezpanstwowego. Warunkiem jest obopólne zrozumienie siebie nawzajem, od zrozumienia samych definicji..

  4. smootnyclown

    „Nie ma nigdzie nakazu jakimi środkami ma się do tego dochodzić! Do takiego chrzescijanskiego spoleczenstwa. Na pewno nie nalezy tego czynic za pomoca przymusu panstwowego, ktory szybko moze przerodzic sie w swoisty totalitaryzm rozciagajac sie na coraz wiecej aspektow zycia ludzkiego”

    Nie to stop. Albo nie ma instrukcji, albo nie można poprzez państwo. Z tego, co napisałeś, wynika mi tak: nikt Ci nie mówi, jak masz dążyć do celu, ale nie możesz dążyć w taki, a taki sposób. No to albo nikt mi nie mówi, albo mi zakazuje.

Comments are closed.