Filip Paszko

Filip Paszko: Pogrzebać lewicę, zatopić prawicę

Tutułem wstępu wyjaśniam wszystkim, że nie nawołuję, rzecz jasna, do rytualnego mordowania osób o poglądach przeciwnych z naszymi.

Ilekroć jednak słyszę, bądź czytam, jak to partie lewicowe dążą do tego, czy tego, a partie prawicowe – przeciwnie, do tego i tamtego, popadam w pewną zadumę. Co bowiem, poza wzajemnymi sprzecznościami, oznaczają oba pojęcia? Socjalizm i liberalizm? Liberalizm i konserwatyzm? A czym byłby liberalizm, rozumiany w tych dwóch pojęciach? Zapewne byłby zaprezczeniem samemu sobie, nie będziemy jednak się w to wgłębiać.

Spróbujmy wyodrębnić, wracając do tematu, linie podziału na prawicę i lewicę. Jedna oś będzie odnosiła się do spraw gospodarczych. Lewica w tym podziale będzie oznaczać ludzi o poglądach prointerwencjonistycznych, natomiast prawica – prorynkowych. Od skrajnej statolatrii, aż po rynkowy anarchizm. Druga oś skupi się na problemach, nazwijmy to światopoglądowo-obyczajowych. Gdy tak postawimy sprawę, będziemy mogli po prawej stronie postawić osobę o poglądach tradycjonalistycznych, osobę wierzącą, która będzie co najmniej nieprzychylna „emancypacji” gejów, przyznawania im kolejnych praw, etc. Taki „prawicowiec” będzie podkreślał idee narodowe i zwracał uwagę na samowystarczalność i niezależność państwa i narodu. Z kolei na lewicy zasiadaliby ludzie, uważający się za rzeczników wszelkich uciskanych (nie tylko faktycznie, ale także w ich mniemaniu) mniejszości. Ludzie lewicy w tym schemacie to głównie ateiści nastawieni „opozycyjnie” do poglądów tradycjonalistów i niezbyt przychylnie spoglądający na pozycję i rolę religii. Poza tym idee narodowe uważaliby oni za groźne i podkreślali słuszność postaw kosmopolitycznych. I wreszcie możemy wyróżnić jeszcze trzeci podział, którego wyznacznikiem będzie stosunek do historii. Ten podział będzie się odnosił głównie do krajów postkomunistycznychl; na Zachodzie nie jest zbyt zgodny z rzeczywistością. Na takiej osi moglibyśmy na prawicy umieścić ludzi o poglądach antykomunistycznych, którzy domagaliby się rozliczenia z przeszłością i wykluczenia komunistów z życia publicznego. Z kolei po drugiej stronie barykady możemy umieścić ludzi, którzy będą nastawieni antyrozliczeniowo, co może, ale nie musi być wkomponowane w ich osobistą rolę w systemie komunistycznym.

Takie mamy trzy główne osie. Wg pierwszej, na lewej stronie moglibyśmy znaleźć m.in. Hitlera i Stalina. Wg drugiej te postaci znalazłyby się po drugiej stronie (nie zapominajmy, że Stalin, mimo, że Gruzin, był takim samym narodowcem rosyjskim, jak Hitler niemieckim; zresztą obaj nawet starali się zrealizować ten sam ideał: jednek światowej rzeszy, a drugi światowego kraju rad). A gdzie, nawiązując do trzeciego podziału, ustawilibyśmy Bugaja? Na prawej stronie, czy jednak na lewej? Oto tylko kilka przykładów, dlaczego podział na prawicę i lewicę jest kompletnie niezrozumiały i powinien zostać zarzucony. A w odniesieniu do historycznych uwarunkowań jest pomylony. Powszechnie chyba wiadomo, że podział lewica-prawica powstał na gruzach rewolucyjnej Francji. Sęk jednak w tym, że… po prawej stronie zasiadali obrońcy Starego Ładu, a po lewej… najwięksi wolnościowcy, tacy jak Bastiat. Do lewicy zalicza się też takie postaci, jak Spooner, Tucker, czy Oppenheimer, czyli klasyków myśli wolnościowej. Podział na lewicę i prawicę jest nie tylko mylący, jest także mylny.

Dlatego powinien zostać zarzucony. To przez rożnorakie zrozumienie tegoż wielu ludzi ma nie tylko problemy z samookreśleniem politycznym, ale również z określeniem wielu postaci na codzień wypowiadających się dla prasy, czy mediów elektronicznych. Podział na lewicę i prawicę powinien zostać raz na zawsze pogrzebany. Na jego miejsce proponuję inny, wydaje mi się zdecydowanie łatwiejszy, podział, którego oś stanowi stosunek do państwa.

I tak począwszy od komunizmu, przez socjalizm, interwencjonizm, liberalizm, aż po anarchizm. Z milionami pośrednich stadiów. Od A do Z.

***

Tekst został wcześniej opublikowany na blogu Armia Wolności.

20 comments

  1. Sir Parsifal

    Akurat podział pod względem gospodarczym przebiega chyba trochę inaczej. Na lewej stronie – zwolennicy interwencjonizmu na rzecz równości. Na prawej – zwolennicy interwencjonizmu na rzecz zwiększania bogactwa (de facto w dużej części do tej grupy należą szeroko rozumiani neoliberałowie). Dla prawdziwych wolnorynkowców miejsca w tym podziale nie ma.

  2. Timur

    Ano święte słowa Sir Parsifal, choć tytuł Sir a tym bardziej von o drgawki mnie przyprawia 🙂

  3. smootnyclown Post author

    Rafał:
    mylący w tym sensie, że błędnie opisuje i zakłamuje rzeczywistość światopoglądową, spłyca, generalizuje.
    mylny w tym sensie, że niezgodny z samą swoją genezą.
    Już?:)

  4. Kamil

    Podzial na lewice i prawice wywodzi sie jeszcze z czasow starozytnych. Prawdopodobnie od Pisma Swietego, w ktorym ‚prawica’ odnosila sie do ‚prawosci’, a lewica do diabla. Formalnie taki podzial nie istnial, gdyz nikt sie tym nie zajmowal, ludzi to przewaznie nie obchodzilo, bo inaczej rozumiano polityke, wladze i samo panstwo ( ktore w dzisiejszym znaczeniu nie istnialo).
    Poniekad te dawne skojarzenia sa sluszne. Po prawicy znajduja sie ludzie ‚zli’, glupi, butni, zas po prawicy dobrzy, madrzy i pokorni. W przelozeniu na podzial stricte polityczny (w wydaniu rzadow partyjnych) jest juz nieco trudniej odpowiednio zakwalifikowac kto, gdzie nalezy. Glownie przez to, ze system demokratyczny generuje cechy ‚lewicowe’: proznosc, glupote etc. Dlatego latwiej jest zajac sie geneza pogladow ogolnych, filozoficznych i tu ja bym wyroznil 3 obozy: 1. Idealisci (glownie socjalisci, komunisci etc.) 2. Libertarianie, czesc konserwatystow 3. Etatysci (zwykle dno, calkowita degregolada demokratyczna, „bezideowosc”).
    Co do twojego tekstu Filipie, to nawet dobrze sie go czyta, ale jakby czegos w nim brakowalo. Czytam, czytam… i tu nagle koniec. Jakby urwany w srodku konkluzji lub przed nia.
    Generalnie zgadzam sie z twoim postulatem. Trzeba odrzucic klasyczny podzial.

    „Dla prawdziwych wolnorynkowców miejsca w tym podziale nie ma.”

    Oczywiscie, ze jest. Po prostu zwolennicy wspieranie korporacji (nieumyslnie) nie sa ‚prawicowcami’, lecz ‚lewicowcami’. Zapewne masz na mysli neokonow z osobie Reagana czy McCaina, ale do nich przyznaja sie nawet ‚wybitni’ konserwatysci (zwolennicy korporacjonizmu oddolnego).

  5. Kamil

    „Taki “prawicowiec” będzie podkreślał idee narodowe i zwracał uwagę na samowystarczalność i niezależność państwa i narodu. ”

    Spor o ‚prawicowosc’ nacjonalizmu toczy sie wciaz, wiec kwesta pozostaje otwarta, choc jak na moje skromne oko obserwatora, to tradycjonalisci maja lepsze argumenty na rzecz ‚lewicowosci’ nacjonalistow niz nacjonalisci na swoja ‚prawicowosci’.

  6. smootnyclown Post author

    Kamil,
    „Co do twojego tekstu Filipie, to nawet dobrze sie go czyta, ale jakby czegos w nim brakowalo. Czytam, czytam… i tu nagle koniec. Jakby urwany w srodku konkluzji lub przed nia.”

    Powiem Ci, że jak go pisałem, to odnosiłem takie samo wrażenie:P

  7. Apfelbaum

    Trzeba najpierw poznać coś zanim się to odrzuci. Podział Prawica – Lewica, to wynik sporu na temat słuszności społeczeństwa hierarchicznego. W jego efekcie powstała Prawica, czyli zwolennicy hierarchii, Lewica, czyli zwolennicy równości w każdym aspekcie i również Centrum będące za równością, lecz bez ponownego podziału dóbr lub wręcz likwidacji prawa własności.

    Druga sprawa. Nacjonalizm ma genezę z jakobinizmu, czyli genezę lewicową, czyli nacjonalizm Hitlera i Stalina nie stawiają ich na Prawicy.
    Trzecią sprawą jest antykomunizm, który jako postawa odpowiedzialności zbiorowej nie może być elementem prawicy. Zresztą antykomuniści i trockiści to te same dzieci marksizm-leninizmu.

  8. smootnyclown Post author

    Ale bzdury piszesz, mówiąc o „równości w każdym aspekcie”.
    Na jakiej podstawie widzisz nacjonalizm, jako spuściznę jakobinizmu?

  9. Apfelbaum

    Na podasawie książki Wielomskiego „Nacjonalizm Francuski” i Kuehnelt-Leddihna „Ślepy Tor”
    O podziale Prawica – Lewica można poczytać u Bartyzela.

  10. Kamil

    bo ‚prawica’, o ktorej pan mowi broni raczej tej pierwszej koncepcji wraz z przywilejami gospodarczymi, ktore za nia staly

  11. Apfelbaum

    System kastowy ustanowiony prawem pozytywnym był bez wątpienia prawicą prawicy, a drugie rozwiązanie lewicą prawicy.

  12. Timur

    „…Z kolei po drugiej stronie barykady możemy umieścić ludzi, którzy będą nastawieni antyrozliczeniowo, co może, ale nie musi być wkomponowane w ich osobistą rolę w systemie komunistycznym.”

    Lepiej bym tego nie ujął

  13. smootnyclown Post author

    Apfelbaum, a możesz mi coś więcej podać z tego Wielomskiego? nie mam tej książki (i nie zamierzam;), a chętnie się utwierdzę w tym, że nie powinienem kupować…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *