Krzysztof "Critto" Sobolewski

Krzysztof „Critto” Sobolewski ” Mój atak na system koncesji i licencji”

Koncesje… To sztywny, biurokratyczny twór utrudniający rozpoczęcie działalności gospodarczej, lub wręcz ją uniemożliwiające. To utrudnianie osobom prywatnym i prawnym rozwoju. To ograniczanie praw każdego w imię partykularnych interesów.

Koncesje to przemoc wymierzona w działalność wolnego rynku; to niemoralny i niedopuszczalny zakaz działalności, mimo posiadanych środków i możliwości, aby tą działalność realizować; koncesje to również ograniczanie gospodarki swojego kraju, utrudnianie jej osiągania sukcesów i bycia konkurencyjną.
Działając przeciw koncesjom, należy atakować SYSTEM je narzucający, a nie konkretne urzędy, będące tylko wykonawcami woli zapisanej w ustawach i regulacjach.

Karanie (np. poprzez zamknięcie w więzieniu) osoby lub firmy, które działają bez uzyskania koncesji , to po prostu AKT BIUROKRATYCZNEJ TYRANII władzy, wymierzony przeciw społeczeństwu. To pokazanie „obywatelu, wychyl się trochę, a pokażemy Ci że jesteś niewolnikiem”. To naigrywanie się w żywe oczy Wolności przez duże „W”. To taki sam akt tyranii, jak więzienie dysydentów w krajach totalitarnych.

Koncesje to też źródło korupcji i działań pozaprawnych, w celu ich uzyskania; to umacnianie pozycji monopolistów kosztem rynku i, co za tym idzie – całego społeczeństwa, będącego grupą konsumentów dóbr i usług.

Czy uważam, że nie ma sytuacji, w której koncesje mogłyby być pożyteczne lub potrzebne ? Nie ma. I na pewno nie są one potrzebne w telekomunikacji, świadczeniu usług pocztowych, przewozach pasażerskich, turystyce, handlu, czy obrocie nieruchomościami.

No i to tyle. Jako wolnościowiec, działam na rzecz szybkiego obalenia całego systemu koncesji i licencji. Wiem również, iż wiele rządów, nawet tych etatystycznych, działa obecnie przeciw koncesjom i na rzecz uwolnienia i deregulacji rynku, gdyż widzą, że tak jest lepiej. I oby tak dalej …

Zaatakowałem koncesje również w moim CZP/FAQ – „Zero Tolerancji dla Koncesji!”, które niedługo umieszczę na swoich stronach. Do tego tematu na pewno będę jeszcze wracał. Laissez Faire! – Pozwólcie Działać!

Wasz Krzysztof „Critto” Sobolewski

(c) Copyright by Krzysztof „Critto” Sobolewski

Przedruk, kopiowanie, rozpowszechnianie i dystrybucja dozwolone bez żadnych ograniczeń w dowolnym celu. Modyfikacje dozwolone pod warunkiem ich wyraźnego zaznaczenia w tekście i poinformowania o tym, kto modyfikował, lub napisanie, iż modyfikacja jest anonimowa. W żadnym wypadku podpis autora, tj. wyrazy: Krzysztof „Critto” Sobolewski nie mogą być usunięte ani zmienione.

***

Tekst został wcześniej opublikowany na stronie autora http://liberter.webpark.pl/

6 comments

  1. Timur

    Rzadko kiedy zgadzam się z jakimś artykułem w całej rozciągłości. A tak jest tym razem.

    Pozdrawiam Drogich Forumowiczów.

  2. Apfelbaum

    Koncesje miałyby sens tylko w sytuacji, gdy prawo do ich wydawania miałoby wiele podmiotów o bardzo różnym pochodzeniu niepowiązanych ze sobą w jakikolwiek sposób. Gdyby takich ośrodków było np. 300 w Polsce i 250 byłoby w pełni prywatna posiadanie koncesji z jednego ośrodka dawałoby renomę a z innego nie. Co ułatwiłoby wycenę świadczonych usług. Oczywiście mam na myśli 300 ośrodków wydających koncesję na świadczenie tych samych usług.

  3. qatryk

    Apfelbaum – no ale czy uważasz że bez koncesji któregokolwiek z tych nawet 300 ośrodków nie można by działać? Tzn nie mógłbym pójść do kogoś kto nie ma któejkolwiek koncesji? Koncesja jak dla mnie jest związana nieodłącznie z tym że bez niej nie mozna świadczyc danej usługi. Co innego certyfikaty – mam nadzieje że w tym sensie mówiłeś o tych ośrodkach.

  4. Apfelbaum

    W wypadku istnienia 300 takich ośrodków nie jest szczególnie istotne czy można działać poza nimi czy tylko w nich. O ile każde np. 5 osób posiadających koncesje z któregokolwiek z ośrodków może założyć nowy ośrodek. I w pierwszym i drugim wypadku korzystać z usług niekoncesjonowanych np. prawników nie będzie nikt poważny.

  5. Apfelbaum

    Nie po prostu podkreślam, że przy w pełni sprywatyzowanym i rozwiniętym rynku koncesji nie różnią się one od certyfikatów. Tym samym proponuję komuś, kto może będzie w rządzie inny sposób likwidacji monopolu cechowego. Na pewno dłuższy, lecz łatwiejszy do przyjęcia przez opinię społeczną, czyli dziennikarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *