Category Archives: Fred Reed

Fred Reed

Fred Reed: Inne czasy i obyczaje

Published by:

Szuflowanie piasku wbrew nadchodzącej fali

Gdy dumam nad naszą osobliwie niezrównoważoną cywilizacją, zdolną umieścić wózki golfowe na Marsie, ale niezdolną dorównać poezji skąpanego w błocie Londynu epoki elżbietańskiej, zastanawiam się, dlaczego właśnie tacy jesteśmy. Pod względem technologicznym Stany Zjednoczone są przewspaniałe – Ateny fizyki półprzewodnikowej. Mimo to wielkie orkiestry umierają niewysłuchane, nie mamy Szekspira ani Dantego – ani pojęcia o tym, dlaczego moglibyśmy ich potrzebować, a religijność albo jest przytłumiona, albo przejawia się w sposób opryskliwy i wrogi. Dlaczego?
Continue reading

Fred Reed

Fred Reed: Szczęśliwego zakończenia nie będzie

Published by:

Konkretne pytanie dotyczące niedawnej inwazji Izraela na Gazę powinno brzmieć nie „kto ma rację”, ale „czy Izrael może przetrwać”.

Gdy piszę te słowa, Izrael używa armii, nastawionej na walkę z wrogimi państwami do zwalczania wrogiej populacji. We współczesnym świecie to rzadko przynosiło rezultaty. Aby pokonać państwo niszczy się jego siły zbrojne i zajmuje jego terytorium. Gaza jednak ma niewiele sił zbrojnych, które można by zniszczyć, żadnych czołgów, czy samolotów, a jej terytorium było i jest kontrolowane przez Izrael. Izraelskie Siły Zbrojne (IDF) mogą Gazę najechać, ale populacja dalej tam będzie mieszkać i dalej będzie wroga. Szturchanie galarety ma niewielki skutek.
Continue reading

Fred Reed

Fred Reed: Samobójstwo Marlboro Mana

Published by:

Ceną wolności jest niewolnictwo. Coś w tym rodzaju. Przynajmniej do pewnego stopnia

Niedawno czytałem pełną tęsknoty za minionymi czasami książkę G. Gordona Liddy’ego Gdy byłem dzieckiem, to był wolny kraj [When I Was a Kid, This Was a Free Country]. Liddy odmalowuje błogi obraz dawnych czasów, kiedy Ameryka była wolna, farmerzy mogli zasypywać bagna bez naruszania przepisów o mokradłach, a broń była po prostu bronią. Ludzie byli samodzielni, mieli charakter i podejmowali decyzje ekonomiczne na własną rękę. Reguły rynku działały, tak jak powinny, a rząd wtrącał się w prywatne sprawy w znikomym stopniu.
Continue reading

Fred Reed

Fred Reed „Jak nam było”

Published by:

Lato sześćdziesiątego drugiego nie wydawało się niczym specjalnym. Po prostu lato. Hrabstwo King George to zalesiona część regionu Tidewater w Virginii, upstrzona niewielkimi farmami; ojczyzna przewoźników łapiących kraby w Potomacu. Dla nas było to po prostu KG. To było mniej więcej wszystko, co my – chodzący do liceum – wiedzieliśmy. Dopiero później zdałem sobie sprawę z tego, co mieliśmy.

Continue reading