Patryk Bąkowski

Patryk Bąkowski “Równowaga”

Robert Gwiazdowski w jednej z ostatnich notek pisał o podatku progresywnym i powiązał go na potrzeby swojego wywodu z dylematem więźnia – jednym z głównych przykładów teorii gier.
Nie będę tu się rozwodził nad tym co już zostało napisane. Wpis ten natchnął mnie jednak do podparcia właśnie tym przykładem pewnej rzeczy jaka jest dość trudna do uzasadnienia we wszelkich rozważaniach na temat wolnego rynku i wolności jako takiej.
Jako że trochę ubodła mnie moja nieznajomość ekonomii, zacząłem się trochę zagłębiać w sposób działania ekonomicznych mechanizmów i jakże niezastąpionego banku centralnego. Jak już do wszystkiego dojdę i zrozumiem to będę kontynuował wywód zapoczątkowany notką o komisji nadzoru bankowego.
Przy okazji zgłębiania tematu chciałem dowiedzieć się od praktyków jak to tak naprawdę działa tzn. ten cały bank centralny. Bo niby wiem jak jest w Hameryce i niby mniej więcej kojarzę jak to się dzieje u nas. Ale zawsze dobrze zaczerpnąć języka, szczególnie gdy się ma taką możliwość. Chłopaki mi trochę namieszali w związku z czym muszę jeszcze przemyśleć mechanizm tak aby napisać o nim w miarę możliwości zrozumiale. Nie o tym jednak w tej chwili.
Rozmowa oczywiście zboczyła na płaszczyznę odległą od tematu. Muszę przyznać że dość trudne jest polemizowanie o wolności szczególnie rynku z czterema ekonomistami. Rozmowa w zasadzie skupiła się na jednym. W żaden sposób nie potrafiłem wytłumaczyć tego że na rynku który byłby całkowicie wolny równowaga makroekonomiczna byłaby osiągana znacznie prędzej niż w systemie w którym występuje usankcjonowana mafia jaką jest rząd. Moi oponenci usilnie próbowali mnie przekonać iż wolny rynek prędzej czy później stanie się autorytarny i sprzyjać będzie jedynie monopolistom, którzy będą w nim wyrastać na naprawdę silne pozycje które przecież w naszej rzeczywistości dzięki rządowi nie maja prawa powstawać.
Kompletnie nie wiedziałem jak z tym polemizować, bo od której strony bym nie zaczął to i tak zawsze znalazłoby się coś co by wykluczało zapodane przeze mnie rozwiązania. W jakiś sposób udało mi się wybrnąć tłumacząc że na wolny rynek składa się wiele rzeczy których nie dostrzega się patrząc z perspektywy aktualnych mechanizmów. Tak jakby dać komuś kilka rysunków do obejrzenia, a potem ten ktoś patrzył na wycinek nowego obrazka. Natura ludzka będzie sprawiać że resztę będzie dorysowywał sobie sam w głowie na podstawie wcześniej obejrzanych rysunków.
Po tym jak przeczytałem o tym dylemacie więźnia przyszło mi coś nowego do głowy. Pomińmy od razu teorie równowagi Nasha która w dużej mierze się z tym wiąże. Właściwie przedstawia naukową interpretację Iterowanego Dylematu Więźnia.
Iterowany dylemat więźnia polega na wielokrotnym powtarzaniu gry “dylemat więźnia”. Wszelkie przeprowadzone eksperymenty stwierdzają jeden fakt. Każdy gracz będzie po pewnym czasie dążył do współpracy z przeciwnikiem. Choć z pozoru mogłoby się wydawać że o wiele korzystniejsze będzie “sypanie” przeciwnika to na dłuższą metę staje się to kompletnie nieopłacalne.
Nie zagłębiając się, bo kto będzie chciał się dowiedzieć na czym to polega ten sobie doczyta, podobnie jest z rynkiem. Nieskrępowanie i wolność wyborów prędzej niż później prowadzi do współpracy wszystkich graczy. Sprawa zaczyna się mieć kiepsko gdy jeden z graczy zaczyna być uprzywilejowany. A to właśnie robi rząd. Pozwala na to aby jedni mieli lepszą pozycję na rynku od innych. W ten sposób wyrastają monopole i, to należy podkreślić, w żaden inny. Próby przechytrzenia konkurencji na wolnym rynku nie miałyby sensu bytu bo bardzo szybko obróciłyby się przeciwko takiemu chytremu przedsiębiorcy.
Puenty nie ma.

Patryk Bąkowski

==============================

Tekst został wcześniej opublikowany na blogu Qatrykowe boje

Autor artykułu prowadzi bloga Qatrykowe boje

1 comment

  1. TomekZ

    Na wolnym rynku nie będzie gracza dominującego gdyż mały przedsiębioca ma nieskrępowane możliwości działania – duży nie ma gdzie posmarować żeby przeforsować monopol. A w przypadku gdy można małemu zablokować drogę to duży na pewno to wykorzysta, posmaruje tu i tam, da kasę na kampanię wyborczą i już zaraz wejdą nowe restrykcje do kodeksu pracy, ustaw podatkowych itd itp i mały zostanie wykończony albo co najmniej zniechęcony do rozwoju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *